• Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Pomoc w wyborze układu torowego.

Kolejowy Franek

Nowy użytkownik
Reakcje
0 0 0
#1
Planuję zbudować makietę kolejową w skali H0 o wymiarach 1,25 × 2,50 m, ale mam problem z wyborem odpowiedniego układu torowego. Chciałbym, żeby makieta była funkcjonalna i dawała sporo możliwości prowadzenia ruchu, ale jednocześnie nie mam jeszcze konkretnego pomysłu, jak to wszystko sensownie rozplanować.
Myślę o czymś z większą stacją, tramwajami i ewentualnie terminalem towarowym, tak aby można było jeździć dłuższymi składami, ale nie jestem pewien, jak to dobrze zmieścić na takiej powierzchni. Mam już wstępny projekt, jednak mam wrażenie, że można go jeszcze ulepszyć. Niestety nie mam na nim torów tramwajowych ponieważ limit w programie ogranicza planowanie.
Czy macie jakieś propozycje, co mógłbym dodać lub jak inaczej rozwiązać układ torów, aby był bardziej realistyczny i ciekawy w eksploatacji? Oraz jakie sterowanie do takiej makiety najlepiej wybrać ?
Każda sugestia i inspiracja mile widziana!
Zrzut ekranu 2026-02-13 203629.png
 
Ostatnio edytowane:

cyruss

Znany użytkownik
Donator forum
FREMO Polska
KKMK
Reakcje
450 1 0
#3
Trochę mały ten torcik jak na H0 ale przymykając oko na "tramwajowe" promienie łuków pobawić się na tym da. Tylko tory stacyjne krótkie, trzy wagony osobowe + maszyna i koniec...
Zastanów się nad podziałem tego blatu na dwa - chyba że w najbliższych latach nie planujesz przeprowadzki, nawet do innego pomieszczenia. I - przede wszystkim - nad sztywną konstrukcją. Sklejka 12 mm i ramka z kantówek 20x50 mm nie będzie sztywna.
Sterowanie:
- jazda to raczej tylko DCC
- rozjazdy, semafory - tu jestem tradycjonalistą czyli wolę przełączniki, przekaźniki i mnóstwo przewodów. Oczywiście z rzeczywistą sygnalizacją położenia czyli lampki w pulpicie załączane zestykami napędów, a nie przełącznikami podającymi napięcie na te napędy. DCC do sterowania akcesoriami ma swoje zalety: radykalnie upraszcza okablowanie, uzależnienia można zmieniać programowo, sterować można z poziomu komputera. Ale ma i wadę: jest droższe. Wymaga jednak oddzielnej centrali do sterowania akcesoriami. I czasami robi różne dziwne niespodzianki. Na razie mnie nie przekonało. Jedno jest bardzo ważne: przed rozpoczęciem montażu elektryki jak i w jej trakcie MUSI powstawać schemat elektryczny. Po pół roku nie będziesz bez schematu pamiętał co i jak połączyłeś.
Jazda:
Odradzam używanie gotowych kawałków szyn z wsuwanymi złączkami. Jeśli makieta będzie przenoszona lub narażona na zmiany temperatury i wilgotności to prędzej czy później będą problemy z elektrycznym stykiem na złączkach. Lepsze jest użycie giętkich flexów. Natomiast niezależnie czy kawałki czy flexy, najlepiej jest nie polegać wyłącznie na przewodzeniu prądu trakcji przez szyny i złączki. Sposób jest jeden: pod spodem makiety, wzdłuż torów, poprowadzić dwa przewody miedziane przynajmniej 1,5 mm kw. przekroju, mogą być gołe. Każdy odcinek torów pomiędzy mechanicznymi złączkami łączymy cienkimi przewodami (linka max 0,5 mm kw.) z tą "magistralą" przynajmniej w jednym miejscu. Makiety jeżdżące po imprezach najlepiej podpinać przynajmniej w dwóch miejscach bo bardziej "pracują" ale to mnie Twoja bajka. To wymaga nieco pracy ale eliminuje problemy z szukaniem "gdzie jest przerwa ...".
 
OP
OP
Kolejowy Franek

Kolejowy Franek

Nowy użytkownik
Reakcje
0 0 0
#4
Trochę mały ten torcik jak na H0 ale przymykając oko na "tramwajowe" promienie łuków pobawić się na tym da. Tylko tory stacyjne krótkie, trzy wagony osobowe + maszyna i koniec...
Zastanów się nad podziałem tego blatu na dwa - chyba że w najbliższych latach nie planujesz przeprowadzki, nawet do innego pomieszczenia. I - przede wszystkim - nad sztywną konstrukcją. Sklejka 12 mm i ramka z kantówek 20x50 mm nie będzie sztywna.
Sterowanie:
- jazda to raczej tylko DCC
- rozjazdy, semafory - tu jestem tradycjonalistą czyli wolę przełączniki, przekaźniki i mnóstwo przewodów. Oczywiście z rzeczywistą sygnalizacją położenia czyli lampki w pulpicie załączane zestykami napędów, a nie przełącznikami podającymi napięcie na te napędy. DCC do sterowania akcesoriami ma swoje zalety: radykalnie upraszcza okablowanie, uzależnienia można zmieniać programowo, sterować można z poziomu komputera. Ale ma i wadę: jest droższe. Wymaga jednak oddzielnej centrali do sterowania akcesoriami. I czasami robi różne dziwne niespodzianki. Na razie mnie nie przekonało. Jedno jest bardzo ważne: przed rozpoczęciem montażu elektryki jak i w jej trakcie MUSI powstawać schemat elektryczny. Po pół roku nie będziesz bez schematu pamiętał co i jak połączyłeś.
Jazda:
Odradzam używanie gotowych kawałków szyn z wsuwanymi złączkami. Jeśli makieta będzie przenoszona lub narażona na zmiany temperatury i wilgotności to prędzej czy później będą problemy z elektrycznym stykiem na złączkach. Lepsze jest użycie giętkich flexów. Natomiast niezależnie czy kawałki czy flexy, najlepiej jest nie polegać wyłącznie na przewodzeniu prądu trakcji przez szyny i złączki. Sposób jest jeden: pod spodem makiety, wzdłuż torów, poprowadzić dwa przewody miedziane przynajmniej 1,5 mm kw. przekroju, mogą być gołe. Każdy odcinek torów pomiędzy mechanicznymi złączkami łączymy cienkimi przewodami (linka max 0,5 mm kw.) z tą "magistralą" przynajmniej w jednym miejscu. Makiety jeżdżące po imprezach najlepiej podpinać przynajmniej w dwóch miejscach bo bardziej "pracują" ale to mnie Twoja bajka. To wymaga nieco pracy ale eliminuje problemy z szukaniem "gdzie jest przerwa ...".
Ogranicza mnie niestety miejsce, dlatego taki mały skromny torcik...
 

Podobne wątki