Scenka rodzajowa będzie, ale twarz Anioła jeszcze poprawić trzeba, bo mu nosa urwało
- Panie gospodarzu, sprawa jest taka, żeby mnie pan zwolnił z jutrzejszej próby bo mam ślub w rodzinie.
- Jak to w rodzinie?
- No szwagierka wychodzi za mąż, a że są na dorobku więc weselisko musi się odbyć u mnie, no sam pan rozumie.
- Balcerek, o tym ślubie to chyba powinienem być wcześniej powiadomiony nie? Przyjadą goście i co? Zaczną się rozróby, to w pańskim interesie było panie mnie wcześniej zawiadomić, żeby nie było jakiej obcej interwencji. A poza tym to nie jest pański ślub, no? Więc jak to jest? Coś niedobrze.
- Panie gospodarzu, pan wypije za zdrowie młodych.
- O! He, he, he, Bałtycka. Dobra panie Balcerek, w drodze wyjątku zezwalam panu. I żeby mi to było ostatni raz, dobra?
Trochę twarz Anioła do poprawienia jeszcze będzie