• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Zrób to sam - autobusy SD

mikl

Znany użytkownik
Jestem zbieraczem kolejkowym ale na ten temat wchodzę gdyż dla mnie jest kolega jest jednym z niestety ostatnich przykładów modelarza przez duże M. Coś niesamowitego!
 

Adam66

Znany użytkownik
Panowie, macie do czynienia z artystą. Chcecie odlewów, to jasne, ale to jakby kazać Mozartowi, nie tylko komponować arcydzieła, ale jeszcze kopiować nuty dla orkiestry;)
A teraz serio, rozumiem Wasz punkt widzenia (sam go w pewnym sensie podzielam), ale uwierzcie, zrobienie modelu "pod formę" to kompletnie inna para kaloszy. To nie tylko kwestia uproszczeń, to inne materiały do budowy modelu matki, inne odwzorowanie detalu, inne grubości ścian, wreszcie najczęściej zupełnie inne dzielenie modelu. Poza przedmiotem do odwzorowania, trzeba brać pod uwagę z czego się będzie odlewało i w czym. Tego się nie da połączyć, bo to tylko z pozoru ten sam przedmiot do odwzorowania. Sam siedzę teraz nad projektem samochodu z PRL'u i stoję przed cholernym dylematem, czy robić go perfekcyjnego w jednym egzemplarzu, czy pójść na szereg bolesnych kompromisów by móc go sobie powielać. Wybór ten stoi przede mną na etapie koncepcji, zanim jeszcze wziąłem do ręki narzędza.
Pewnie, że sporo z tej roboty, którą oglądamy w tym wątku dałoby się użyć do produkcji modelu matki, ale... to Mozart.
 
Ostatnio edytowane:

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Mozart zdaje się żył krótko choć intensywnie :) wolałbym dłużej i spokojniej.... ale jak uciekamy się do takich porównań, to Adam66 jest dla mnie co najmniej Czajkowskim, a jego 1/700 to istne Jezioro Łabędzie :)
W każdym razie dzięki za akapit dotyczący podejścia do budowy modelu-matki do odlewania, póki co odlewanie zostawiam tym co to naprawdę potrafią...

Natomiast co do TAMa, w następnej kolejności nałożyłem kalki. Kalki zamówione w MF-Zone, ładne choć jak już ktoś pisał tu na forum nieco za grube - więc jeszcze trzeba będzie tę grubość jakoś zgubić.

TAM 170A11_36.jpg


TAM 170A11_37.jpg
 

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
W tym przypadku moja pamięć wskazuje jednoznacznie na śnieżnobiały. Bardzo niewiele jest kolorowych zdjęć tych autobusów w internecie, w malowaniu Orbisu znalazłem tylko screeny z filmów. Więc trzymam się tego co pamiętam.
 

Adam66

Znany użytkownik
W tym przypadku moja pamięć wskazuje jednoznacznie na śnieżnobiały
Pełna zgoda. Zarówno kolor czerwony jak i biały są dokładnie takie jakie być powinny. Czerwień w zimniejszym i głębokim odcieniu, a biel biała jak cholera.
Ikarusy były nieco bardziej kremowe, a czerwień nieco jaśniejsza i cieplejsza. Irańczyki to inna para kaloszy. Bo one w latach 80tych już zmieniały kolor (i blachy). Pamiętam jak mając praktyki u blacharza na Łopuszańskiej przygotowywaliśmy Mercedesy do kładzenia lakieru. Farby kładziono takie jakie akurat udało się zdobyć zaopatrzeniowcowi. Był nawet przypadek, że kierowca nie chciał się zgodzić na pomalowanie autobusu na szpetne kolory.
Oczywiście poza Orbisem spotykało się TAM'y w kolorach kremowo/jasno czerwonych, jak w filmie "Miś". Przy okazji nie wiem czy zauważyliście, że napis KS TĘCZA jest namalowany tylko z lewej strony:D
 
Pod napisem KS Tęcza prawdopodobnie jest zasłonięty napis Centralny Ośrodek Sportu i te Tamy były kremowo czerwone, ale czerwień jaśniejsza.
Orbis natomiast jak dla mnie ma tutaj idealnie dobrane odcienie.(y)
 

Groch

Znany użytkownik
W tym przypadku moja pamięć wskazuje jednoznacznie na śnieżnobiały.
Dyskutował nie będę - moja pamięć jakoś specjalnie nie zarejestrowała orbisowskich TAM-ów... Poniższy slajd (Warszawa 1978 rok) wskazuje że TAM jest wyraźnie jaśniejszy od MB O302 (i Autosana), a jego biel jest zbliżona lub identyczna z ostatnim na zdjęciu Berlietem (Cruisair-y były białe) - tak więc Panowie możecie mieć rację :).

Warszawa-1978.jpg
 

Adam66

Znany użytkownik
@Groch Fantastyczna fotka(y) Trochę zgasiłem kolory bo widać, że były mocno przewalone. Zdjąłem saturację i kontrast równomiernie na całym obrazku starając się, by twarz kobiety stojącej po prawej stronie straciła czerwoną poświatę, a Fiat 125p MR75 na pierwszym planie przypominał kolorystycznie brąz tabakowy. Mercedes stojący za Ikarusem z Sovtransavto jest na pewno z Łopuszańskiej. Mimo paskudnego koloru wyraźnie widać napis na drzwiach napis PBP ORBIS, a znów zastanawiający jest jego brak na TAMie. Może to nie auto ORBISU? Zwłaszcza za cholerę nie pamiętam, czy TAMy Orbisu miały na biało wykończone nadkola:(
Warszawa-1978.jpg
 

Ciemny

Aktywny użytkownik
Kołpaki myślę że pójdą sprawnie, ja bym zrobił to tak:
z hips-u 0,5mm wyciąłbym największe koło, delikatnie podgrzał i "wdusił" środek by zarysować wgłębienie, to nakleiłbym na dobrej średnicy felgę chociażby z herpy, kolejno mniejsze dwa rozmiary kół z hipsu 0,25mm, również z 0,25 wyciąłbym te "paski" i powklejał łącząc duże koło z obręczą felgi "matki" - całość podszpachlować i przeszlifować na łączeniach podkład, kolor i gotowe ;-)


tak na szybko rozrysowałem o co chodzi
sd.jpg
 
Ostatnio edytowane:

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Trzeba pamiętać, że autor informuje nas, podobnie jak telewizja doby PRL'u, z lekkim opóźnieniem:podstepny:. Na moje oko, to ten TAM już nie raz i nie dwa objechał stół albo jakiś blat. A wszystko to oczywiście przy w pełni analogowych dźwiękach... brym brrrryyyymmm;)
A tu się Adam mylisz, opóźnienie jest niewielkie, autobus wciąż nie ma szyb w oknach ani kołpaków na kołach :) Nie informuję też o tym, co poszło nie tak, a niestety mimo maksymalnej ostrożności zdarzyło mi się go przez nieuwagę upuścić, co wymagało bardzo delikatnej i czasochłonnej naprawy. A kołpaki... pomysł kolegi Ciemnego jest OK ale pomyślę nad alternatywami.
 

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Nie zaśmiecasz, MB O302 to fajny temat, chociaż myślę, że wart jest nawet osobnego wątku. Jeśli natomiast skuszę się na kolejną konwersję modelu Schuco, to tutaj też to opiszę. Mam tylko nadzieję, że zrobi to ktoś jeszcze - model Schuco jest dostępny i wymaga niewielkich przeróbek, aby uzyskać jedną z wersji eksploatowanych przez ORBIS.

Wracając do jednak do głównego bohatera tych dni - TAMA - fotki pokazujące stan budowy modelu kilka kroków dalej (dach, trochę listew, nadkola, poprawione okno w drzwiach wejściowych):

TAM 170A11_38.jpg


TAM 170A11_39.jpg


TAM 170A11_41.jpg


TAM 170A11_43.jpg


TAM 170A11_44.jpg
 
No co tu jeszcze można napisać przy takim poziomie kunsztu modelarskiego? Chłopie jesteś wielki(y) i twórz kolejne unikaty, a my się będziemy tym jarać i ślinić z żałości, że takich nie mamy ani nie potrafimy sobie wyrzeźbić;):) Ale, chociaż oczy napasiemy.