• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Zrób to sam - autobusy SD

Adam66

Znany użytkownik
Mam pewną wątpliwość dotyczącą fotela kierowcy. Pamięć oczywiście może mnie zawodzić, bo od czasu gdy w warszawskiej bazie Orbisu na Łopuszańskiej odbywałem praktyki szkolne minęło już... "okrągłe" 33 lata, jednakże jestem niemal pewien, że ów fotel nie miał zagłówka.
 

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
Jestem pod wrażeniem Twoich prac. Też nie lubię tzw. sztampowej pracy, ale przy fotelach w autobusie nie ma innej możliwości. Tego się nie zautomatyzuje. ;) Za to efekt powala... :)
 
Koledzy - jeszcze raz dziękuję za słowa uznania. Cieszę się, że się podoba :)

A teraz kilka nowych fotek, tym razem w "naturalnym" środowisku - korzystając z faktu, że Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych wraz z Muzeum Inżynierii Miejskiej organizuje w ten weekend wystawę makiet kolejowych
(http://forum.modelarstwo.info/threads/wystawa-makiet-kolejowych-mim-2-4-06-2017.34700/), Sanos odbył dzisiaj kurs po makiecie]
Dopiero kilka dni temu znalazlem temat, piekna robota. Tylko te skosne wloty powietrza slabo widoczne, a dodawaly one Sanosom takiej egzotyki. Kiedy zamiast Jelcza RTO, lub Autosana pojawil sie Sanos, to czulem sie jak bym jechal na jakas wycieczke.
 
OP
OP
SD

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Mam pewną wątpliwość dotyczącą fotela kierowcy. Pamięć oczywiście może mnie zawodzić, bo od czasu gdy w warszawskiej bazie Orbisu na Łopuszańskiej odbywałem praktyki szkolne minęło już... "okrągłe" 33 lata, jednakże jestem niemal pewien, że ów fotel nie miał zagłówka.
Dzięki za zwrócenie uwagi. Na wszystkich fotkach które ściągnąłem z netu nie widać tego szczegółu i faktycznie to przeoczyłem, wprawdzie na jednym zdjęciu wnętrza TAMa 190-tki, które znalazłem zagłówek jest, ale w 170 chyba faktycznie ich nie było, jako pasażer teraz kojarzę raczej zwykły fotel. Utniemy :)

Sam z kolei znalazłem jeszcze jeden drobny błąd wynikający z zasugerowania się zdjęciami pierwszej, krótszej wersji 170 A11, i musiałem go usunąć, ale do tego jeszcze dojdę. Na zdjęciach poniżej błąd jeszcze jest. Tymczasem obrobiłem kilka kolejnych fotek oddających chronologię budowy modelu - gotowe nadwozie, malowanie podkładem:

TAM 170A11_23.jpg


TAM 170A11_24.jpg


TAM 170A11_25.jpg


TAM 170A11_27.jpg
 
Ostatnio edytowane:

Adam66

Znany użytkownik
Dzięki za zwrócenie uwagi. Na wszystkich fotkach które ściągnąłem z netu nie widać tego szczegółu i faktycznie to przeoczyłem
Wczoraj obejrzałem stopklatki z bardzo szybkich ujęć z filmu "Miś" i zagłówka nie ma z całą pewnością. Ulżyło mi, bo nie wiedziałem, czy dobrze pamiętałem ten szczegół. Na tych fotelach się wysiedziałem, bo kierowcy dawali uczniom (czyli nam) pojeździć po placu po skończonych naprawach, ale wtedy zwykle byłem zainteresowany tym co się dzieje z przodu;). Potem cała Warszawa jeździła TAM'ami, Ikarusami i "Irańczykami" gdy w dobie kryzysu komunikacyjnego uruchomiono "nowe linie Orbisowskie". Jednego dnia kierowcy zamiast na Wybrzeże, czy do Czech zaczęli jeździć na... Bródno i Żoliborz. No ale to zupełnie inna historia...

W kwestii fotela dla pilota wycieczki, nie wszyscy wiedzą, że był składany, by pasażerowie mogli łatwiej wejść do środka (i w tej formie widziało się go najczęściej). Po zwolnieniu zatrzasku i pochyleniu oparcia w przód, cała konstrukcja fotela podjeżdżała do przodu, tak, że zagłówek leżał na przedniej półce a z tyłu robiło się dużo więcej miejsca.

I na koniec jeszcze jedna kwestia. Mój krakowski przyjaciel z którym przedwczoraj spotkałem się na modelarskiej kawie, bo przejeżdżał przez Warszawę, zwrócił mi uwagę, na dość istotny szczegół, który w emocjach przeoczyłem, a mianowicie na Twoją bardzo ciekawą (a dla mnie wręcz sentymentalną) konwersję naszego Irańczyka, który zagrał drugoplanową rolę w sesji zdjęciowej Sanosa. Piękny model. Szczerze gratuluję. Byłbym wdzięczny, gdybyś zamieścił informację, na jakich imprezach będzie można te modele obejrzeć na żywo.

Gratuluję fascynującego i bardzo inspirującego wątku(y)
 
OP
OP
SD

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Ja też przeszukałem Youtube i znalazłem fajny filmik, którego akcja toczy się wokół autobusu tej marki w jego ojczyźnie :)
Faktycznie, zagłówka nie widać. Więc tym bardziej obetniemy.

www.youtube.com/watch?v=0FS3g08oT4k

Co do "Irańczyka", jest to konwersja modelu Schuco wykonana już chyba 8 lat temu, nie jest idealna, zwłaszcza że napis ORBIS malowałem wtedy ręcznie. Ale mam materiał na jeszcze dwa, pewnie kiedyś zrobię kolejną konwersję. Poniżej trzy fotki (przed i po konwersji oraz na jednej z niedawnych imprez, nie wiem czy ich już nie publikowałem kiedyś, ale wrzucam). Modele przynoszę zazwyczaj dwa razy do roku na wystawy makiet w Krakowie. Poza tym, Adam66, zawsze możemy spotkać się poza protokołem przy jakiejś okazji.

100_2607 a.jpg


MB O302a.jpg

MB O302b.jpg
 

Adam66

Znany użytkownik
Przepięknościowy model jednego z najładniejszych autobusów (moim skromnym zdaniem) :love: Bardzo dziękuję za podanie personaliów "dawcy organów". Będę szukał jednego dla siebie, bo marzy mi się od dawna malowanie znane mi z połowy lat 80tych, a Twoja rekomendacja wyjaśnia wszystko.
MZK.jpg

A teraz już milczę, bo nie chcę zaśmiecać Ci warsztatowego wątku:cenzura:. Przyznam, że od wielu wielu lat jestem gorącym wielbicielem polistyrenu i najbardziej "czuję" ten materiał. Bardzo się cieszę, że dzielisz się informacjami praktycznymi, bo są dla mnie bardzo pomocne w poprawie własnego warsztatu. W kwestii spotkania odezwę się na PW.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
SD

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Kończąc dygresję na temat MB O302 - myslę jeszcze o konwersji na takie kolory:

Mercedes0302_ORBIS_Lata70.jpg


I też pamiętam uruchomienie w stanie wojennym miejskich linii autobusowych obsługiwanych autobusami z biur turystycznych - na pewno dla kierowców i autobusów nobilitacja to nie była, ale ja jako licealista poranną wycieczkę do szkoły TAMem z Turysty lub Orbisu postrzegałem jako sporą frajdę (nawet takie zdjęcie w necie znalazłem).

1983_Niczyje-Orbis.jpg


A wracając do TAMa - zagłówek na fotelu kierowcy obcięty, a kolejne fotki pokazują etap malowania podkładem zderzaków i pozostałych "dodatków" do bryły nadwozia, oraz malowanie białego pasa na nadwoziu.

TAM 170A11_28.jpg


TAM 170A11_29.jpg


TAM 170A11_30.jpg
 

Adam66

Znany użytkownik
Piękne jest to kolorowe zdjęcie Mercedesa z niebieskim Ogórkiem. Chwilę mi zajęło zanim poznałem skrzyżowanie Płockiej i Wolskiej w Warszawie.
na pewno dla kierowców i autobusów nobilitacja to nie była
Po wprowadzeniu stanu wojennego, drastycznie spadła ilość pracy dla kierowców (wszyscy obawiali się zwolnień). Kursów na Zachód nie było wcale (z Zachodu turyści też nie przyjeżdżali) a wymiana z demoludami również nie wyglądała najlepiej. Był jeszcze krótki epizod, o którym być może nie wszyscy wiedzą, że kierowcy zostali wraz z całą bazą Orbisu zmilitaryzowani. Stanowili zabezpieczenie transportowe dla LWP i ZOMO. Jeśli idzie zaś o jazdę po mieście - zwłaszcza TAM'iarze narzekali na "chamów co tłuką drzwiami jakby to były drzwi od stodoły" (cytat z pana Józia)oraz na to, że mięciutkie zawieszenie TAMów szybko się sypało na wertepach, jakimi wtedy usłane były ulice. Stosunkowo najlepiej znosiły ten eksperyment Ikarusy (miały solidniejsze zawieszenie i drzwi przednie pneumatyczne) a ponadto łatwiejszy był dostęp do części zamiennych dla nich. Zamykając już swoje wtręty historyczne napiszę tylko, że Mercedesy, mimo że były staruszkami w latach 80tych, stanowiły elitę na Łopuszańskiej i ich kierowcy za żadne skarby nie chcieli ich oddawać. Wciąż obsługiwały też najbardziej prestiżowe linie. To tyle ode mnie.
A teraz już, milczcie usta moje:)
 
OP
OP
SD

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Adam66, dobrze że piszesz o historii, bo młodsze pokolenie dowie się czegoś o tamtych czasach dzisiaj wydających się bardzo odległymi i nierealnymi. Ze swojej strony dorzucę, że wszystkie biura turystyczne w Krakowie organizowały wtedy sobotnie i niedzielne jednodniowe wycieczki narciarskie do Zakopanego i Bukowiny Tatrzańskiej, w cenie niewiele przewyższającej bilety PKS, ale z większym komfortem podróżowania i dowozem bliżej wyciągów. Na granicy województw (krakowskiego i nowosądeckiego wówczas) odbywała się kontrola "graniczna" przez wojsko... Jeżdżąc regularnie miałem okazję być pasażerem Ikarusów, TAMów i Mercedesów, oraz świadkiem baaaaardzo szybkiego pokonywania tej trasy przez niektórych kierowców. Stąd te sentymenty.

A wracając do relacji - po białym czerwony, fotki niestety nie w najlepszym świetle (skutek moich nocnych posiedzeń nad modelem). No i na tym etapie zauważyłem mały błąd - sugerując się zdjęciami krótszej wersji 170 A11 zrobiłem odsuwaną szybkę w przednich drzwiach wejściowych - a potem zauważyłem, że dłuższy 170 A11 jej nie miał! Więc trzeba będzie uciąć i przerobić :)

TAM 170A11_34.jpg


TAM 170A11_35.jpg
 

Adam66

Znany użytkownik
Obserwując ten wątek czuję się jak John Lennon, który zapytany o swoją grę na gitarze powiedział - Uważam że gram nieźle, ale jeśli porównacie mnie z BB Kingiem, będę się czuł głupio.
 
OP
OP
SD

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
A jakiej taśmy używasz do maskowania że tak Ci nie podcieka farba ?
Jak popatrzysz z bardzo bliska, to zawsze trochę podcieka, narasta na krawędzi taśmy albo czasem jeden kolor przyprószy drugi na zagięciach. Ale można to skorygować gąbeczką ścierną, wacikiem ze słabym rozpuszczalnikiem, itp. przed ostatecznym pryśnięciem bezbarwnym. Używam taśmy TAMIYA, przy czym tę ważną krawędź zawsze jeszcze przycinam nożykiem od dobrej linijki i dobrze dociskam do modelu. Gdzieniegdzie również używam plastikowej taśmy 3M. Poza tym nie zawsze wszystko wychodzi za pierwszym razem, czasem trzeba poprawiać. No i zawsze zdarzają się jakieś małe katastrofy. W tym modelu długo udało mi się nie złamać żadnego słupka okiennego, ale też tylko do czasu...

Dziękuję wszystkim za miłe słowa, ale nie kadźcie aż tak, bo jeszcze popadnę w groźne samouwielbienie i wyzbędę się autokrytycyzmu ;)
 
Ostatnio edytowane:

adamwyt

Znany użytkownik
Pozwól nam się pozachwycać. Ciekawe tematy trzeba wspierać a poza tym jak nie będziemy tego robić to nam uciekniesz z powrotem do taboru kolejowego. Dzięki Twoim autobusom mnie też ostatnio nakręciłem się na ten temat. Szkoda, że jest tak mało autokarów z PRLu w naszej skali.
Nie myślałeś o tym żeby następnym razem zrobić jednocześnie dwa egzemplarze? Jeden idealny taki jak do tej pory a drugi, uproszczony pod odlewy żywiczne?
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
W robocie 24
W robocie 7
W robocie 10

Podobne wątki