• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Zrób to sam - autobusy SD

piotr66

Znany użytkownik
Astro, a jak wygląda sprawa jakości powierzchni, masz jakieś doswaidczenie z drukami? Czy da sie wydrukować ściankę g=0,3 - 0,4 mm? Jeśli powstałby taki mógłbym go w odlewie powielić.
 

Astro

Aktywny użytkownik
W zasadzie to doświadczenie mam znikome, Szymek @pado ma duużo większe,
co do grubości ścianki to teoretycznie możesz uzyskać taką jaką masz rozdzieczość dyszy (średnicę), a grubość warstwy taką jak drukarka wydoli. Domowe mają najczęściej średnicę 0,4mm, a grubość warstwy 0,2-0,4mm. Mam kilka wydruków od Szymka i przyznam, że ścianki są niektóre cieniuteńkie ale też mocno pracują i pod lekkim naciskiem pękają. Np niechcący połamałem węglarkę...
Z kolei rozdzielczość druku w wielu przypadkach trzeba niwelować szpachlą by nie było widocznych poziomych linii.
Mam kilka wydruków, ale są to grubsze gabaryty, najcieńsza ścianka z moich wydruków to jakieś 0,8mm, więc na niewiele Ci się to zda.
Pytanie czy uda ci się tak dokładną formę zrobić do odlewu też jest dość trudne. Często w kitach mam "śmieci do odcięcia" i mierzyłem je że mają poniżej 0,1 mm, z kolei ścianki cienkie mają często braki bo żywica nie dojdzie... mam gdzieś odlew koncerza husarskiego, który miał na swej długości kilka ubytków do uzupełnienia szpachlą, a wszystko tak cienkie i filigranowe, że nie dziwota, że żywica tam nie dotarła, mimo odpowietrzania jak mniemam w komorze próżniowej, bo odlew był w jakiejś profesjonalnej firmie robiony.
 
Wolałbym do diabła jak do teściowej :)
Ciekawa przeróba się szykuje, dużo pracy przed Tobą, też mam zamiar się zabrać za tego PRa luxa, mam już laserowo wycięte boki i planuję dwie wersje - starszą i nowszą
 
Piotrze, z takim wymiarem możesz mieć problemy z późniejszym wyciąganiem elementów z formy, silikon jednak ma swoja "czepliwość" i przy wyciąganiu z formy przy tak filigranowej grubości mogą łamać się słupki okienne, optymalna grubość odlewu tych elementów to moim zdaniem 0,75 mm, ale można ten problem rozwiązać inaczej, i tak planuję, czyli każdą szybę z osobna wycinać laserem , da się to zrobić bo mam próby i gościa który to robi, koszt niewielki, bo około 13 zł za komplet szyb np. do autosana h9, a to że odlew sie delikatnie deformuje (skurcz niewielki żywicy) to później te elementy można bez problemu dopasować . Przy moim dawnym projekcie jelcza szyby pasowały prawie że idealnie .Forma oszklenia w postaci vacu odbiera modelowi "realizmu", to jest największy problem przy tworzeniu modeli w tej skali, bo i ile bryłę modelu można wydłubać wręcz idealnie to z oszkleniem jest problem .
 
Tak cienki hips jak 0,5 zawsze będzie podatny na cięcie laserem, jednak przy grubości 1 mm cięcie mojemu lasernikowi wychodzi całkiem nieźle, potrafi nawet zrobić grawer, a nadtopienia w moim przypadku (chodzi o wnęki okien) wychodza nawet na plus bo mogą imitować uszczelki szyb .
 

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Ja ciąłem HIPS 0,5 mm laserem na Sanosa i TAMa i "mój" lasernik musiał się trochę nagimnastykować, żeby wyszło to równo i bez większych podtopień, ale kontury okien i tak wymagały doszlifowania. W tym modelu tego problemu nie będzie, choć same słupki też będą z HIPSu 0,5 mm, po to żebym mógł moim sposobem wstawić boczne szyby w formie jednej przezroczystej płytki od wewnątrz. Ale to trochę później, a teraz po wycięciu tego co niepotrzebne tworzę właściwe okno kierowcy oraz okno drzwiowe po drugiej stronie, poszerzam tylny słupek o około 1 mm, i aplikuję kilka warstw szpachlówki na boczne ściany:

Jelcz PR110 Forum 6.jpg


Jelcz PR110 Forum 7.jpg
 

Astro

Aktywny użytkownik
No coraz powabniej to wygląda, przyznać muszę.
Ale mam pytanie w kwestii technicznej - te podkłady na papierze milimetrowym - wyglądają na ręcznie rysowane... sam je tworzysz? Czy to po prostu taki wydruk skanowanego szkicu? I w zasadzie po co one? Rozumiem że są w skali więc pewnie przykładasz model by odwzorowywać / sprawdzać na bieżąco?
Rozgrzebałem swego czasu z hipsu taką wprawkę do Pumy - tej którą rzeźbię w 3D do druku i miałem podobną metodę, tj. wydrukowałem rzuty, wycinałem z papieru, przykładałem do hipsu i z niego wycinałem docelowe elementy. Jak się później okazało były niewielkie różnice pomiędzy bokami a rzutami, ale z tym sobie poradziłem. Natomiast nie przyszło mi do głowy ręczne rysowanie...
 

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Ale mam pytanie w kwestii technicznej - te podkłady na papierze milimetrowym - wyglądają na ręcznie rysowane... sam je tworzysz? Czy to po prostu taki wydruk skanowanego szkicu? I w zasadzie po co one? Rozumiem że są w skali więc pewnie przykładasz model by odwzorowywać / sprawdzać na bieżąco?
To żółte co widzisz to faktycznie wydruk na papierze milimetrowym po przeskalowaniu do H0 rysunku Jelcza PR110 IL, który znalazłem w necie i który dobrze trzyma wymiary - więc jest dla mnie jednym z punktów odniesienia.

Natomiast nie przyszło mi do głowy ręczne rysowanie...
Ja akurat jestem człowiekiem wychowanym w epoce, kiedy rysowało się tylko ręcznie, więc przed rozpoczęciem budowy każdego z modeli robię sobie ołówkiem na papierze milimetrowym szkice w skali H0 w kilku rzutach , żeby przenieść tam wszystkie istotne wymiary zaczerpnięte z innych rysunków i zdjęć, które zgromadziłem. To mi wystarcza. Drobniejsze szczegóły i detale wymiaruję na bieżąco podczas ich wykonywania. Czasem rysuję coś w CADzie w 2D lub 3D (np. ściany do wycięcia laserem), ale dla mnie jest to czynność wtórna, nie pierwotna.
 

Astro

Aktywny użytkownik
no to wyrazy szacunku. Prawdę rzekłszy coraz rzadziej widzę, by ktoś umiał rysować. Mam do czynienia z młodymi inżynierami, zaraz po studiach - architekci, konstruktorzy... nie potrafią bez cada nic zrobić. Gryzmolą jak 4-latki. Dla mnie rysunek ręczny to zawsze podstawa, czy to rozmowa z klientem, czy z pracownikiem, choć przyznam, że szkoda mi było czasu w w/w podkładach Pumy. Ale np. gdy przed chwilą opracowywałem własny układ kół skrętnych do syrenki, to faktycznie rozrysowałem go najpierw ręcznie...
 

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Obserwuję to zjawisko w firmie, w której pracuję, ale nie sądziłem że jest aż tak źle. Na szczęście znam kilku młodych gości po studiach, którzy potrafią posługiwać się linijką, cyrklem i ołówkiem :)
 

Astro

Aktywny użytkownik
A bez linijki cokolwiek narysują?
U mnie młodzież nie wie co to rapidograf, kółkownik, nie zna pisma technicznego... jest to żenujące zjawisko, bo często na budowie trzeba majstrowi to i owo rozrysować, czasem nawet na otynkowanej ścianie, bo kartkę zgubi...
 

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
Trafiłem na ten wątek dopiero teraz. Autobusy pięknie wykonane, z ogromnym nakładem pracy ale i wysokiej techniki modelarskie (ręcznej ale "kosmicznej"). Gratulacje i podziw... Powtarzam co inni pisali ale inaczej się nie da.
 

piotr66

Znany użytkownik
Świetna relacja SD, autobusy to bardzo widowiskowy temat, sam chętnie bym takiego PRa do mojej kolekcji nabył.
Piotrze, z takim wymiarem możesz mieć problemy z późniejszym wyciąganiem elementów z formy, silikon jednak ma swoja "czepliwość" i przy wyciąganiu z formy przy tak filigranowej grubości mogą łamać się słupki okienne, optymalna grubość odlewu tych elementów to moim zdaniem 0,75 mm,
Robię właśnie odlewy ze ścianką w okolicy okien = 0,3. Problemu z wyjęciem z formy nie ma jeśli powierzchnię potraktuje sie rozdzielaczem. Odpowiednia technika odpowietrzania zapewnia też, że wszystko sie doleje jak trzeba i wcale nienajważniejsza jest tu wartość próżni, używam pampy jednostopniowej do -1 bara.
Kabina na zdjęciach zaraz po wyjęciu z formy, widać że nie tworzą sie nawet nadlewy na powierzchniach okien i praktycznie nie ptrzeba oczyszczać krawędzi. Sądzę jednak że miarę zużywania się formy nadlewy się pojawią, więc takie odlewy wychodzą tylko z nowej formy.
 

Załączniki

Ostatnio edytowane:

daromaro

Aktywny użytkownik
1 Bar spokojnie wystarczy. Liczy sie tez czas rozformowania. Ja swoje modele trzymam okolo 40 minut w formie - po zalaniu oczywiscie. Zywica ma wtedy czas na dobre utwardzenie sie a odlewy nie traca geometrii. Potem utwardzaja sie przez kilka dni zanim zostana pomalowane podkladem. Tutaj pospiech jest nie wskazany. Podobnie jest z formami. Po zalaniu silikonem utwardzam taka forme okolo tygodnia zanim zrobie pierwszy odlew. Wtedy ladnie wszystko sie zsieciuje i foremka taka dluzej popracuje.
 

piotr66

Znany użytkownik
Zgadza się, też czekam ok. 1 tydzień z silikonem, a odlewy rozformowuję dopiero na na stępny dzień, 40 minut dla FC52 to troche mało, chyba że używasz innej żywicy.
 

daromaro

Aktywny użytkownik
F31 z RTV3325 (dedykowany). W sumie mozna by potrzymac dluzej niz 40 minut - zawsze to korzystniej jak sie dobrze zwiaze. Wystarcza na 60-80 odlewow pod proznia. Foremki sa jeszcze 'aktywne' po 3 latach i dluzej - niektore mam z 2006-2011roku. Robilem tez w silikonach Gumosil K i Gumosil WW. One niestety wytrzymuja tylko max 30 odlewow.

A jakiego silikonu uzywasz do tej zywicy?
 
Ostatnio edytowane:
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
W robocie 24
W robocie 7
W robocie 10

Podobne wątki