• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

ffox

Administrator
Zespół forum
Wagon na ostatnim zdjęciu ma nieprawidłowo zamontowane koło hamulca postojowego - po niewłaściwej stronie.
Konstrukcja tego modelu jest źle zaprojektowana przez producenta.
Fabryczne miejsca na pokrętła hamulca zamontowane są po złej stronie:
Weglarka_C462W 1.jpg

Tablice przestawcze, powinny być zamontowane z drugiej strony - przeciwnej do ściany z poziomymi stopniami. Nie wiem jak to inaczej nazwać.

Można ten błąd naprawić, poprzez zamianę podwozia miejscami, ale wtedy koła hamulcowe zamontowane w oryginalnych otworach, będą nachodziły na w/w tablice (dokładnie tak jak na omawianym przez Ciebie zdjęciu). Wtedy pokrętła hamulcowe należy zamontować we własnym zakresie po drugiej stronie, a otwory zamaskować.
U mnie wygląda to tak:
PKP Cargo.jpg
 

psob

Aktywny użytkownik
Konstrukcja tego modelu jest źle zaprojektowana przez producenta
Nie wiem, czy źle zaprojektowana - ale forma na pewno źle złożona stronami. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz.

przeciwnej do ściany z poziomymi stopniami. Nie wiem jak to inaczej nazwać.
Wiadomo o co chodzi. Zresztą to wykonanie też jest "z czapy" - jeśli jest poręcz poprzeczna to dlaczego brakuje małego stopnia nad zderzakiem? Masz jednak rację - źle zaprojektowany.
Prawidłową ścianę można sobie zrobić na bazie części do wagonów towarowych firmy Weinert.

należy zamontować we własnym zakresie po drugiej stronie, a otwory zamaskować
Tak, tylko że problemem pozostanie opis na wagonie....
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
dgajus

dgajus

Moderator Grupy SKMK
SKMK
ZNTK Gdynia to nie tylko waloryzacja taboru ... to również infrastruktura.
Otóż powstaje pewien projekt, na tę chwilę nie chciałbym zdradzać jeszcze szczegółów (wszystko nastąpi w swoim czasie - w odpowiednim wątku) ale pomyślałem, że warto co nieco już odsłonić ...
1. Mur oporowy
Powstało zabezpieczenie skarpy przed osuwaniem się w miejscu, gdzie prawdopodobnie ładowano żwir i wszelkie kruszywo do węglarek z samochodów ciężarowych. W pewnym sensie jest to mała improwizacja, gdyż nie ma planów tego obiektu, aczkolwiek obiekt istnieje do dnia dzisiejszego, lecz nie spełnia już swojej funkcji.
DSC_9153.JPG
DSC_9151.JPG
DSC_9152.JPG


2. Nieistniejący budynek o nieznanej funkcji.
Budynek znajdował się ok. 100-150 m za wcześniej pokazaną górką wyładowczą, umiejscowiony był tuż przy rozjeździe, być może pełnił funkcję magazynu, lub jakiejś dyspozytorni. Odtworzony na podstawie jedynego, znanego mi zdjęcia. Materiał - tektura. Wstępnie ustawiony i przymierzony na module, jak zrobię oświetlenie, zamocuję i uzupełnię zieleń wokół budynku.
DSC_9150.JPG
DSC_9147.JPG


Ciąg dalszy nastąpi ... :)
 
OP
OP
dgajus

dgajus

Moderator Grupy SKMK
SKMK
Darek, mistrzostwo jak zawsze :) Zdradź proszę tajniki wykonania muru oporowego, wygląda toto rewelacyjnie... (y)(y)(y)
Mur oporowy to nic innego jak prostokątne kawałki styroduru, które to potraktowałem białym humbrolem, następnie "wklepałem" twardym pędzlem biały pył z pasteli. Odczekałem ok. 30 min co by lekko przyschło, następnie na to trochę szarego humbrolu i znowu "wklepałem" pył z pasteli z tym, że koloru czarnego. Uzyskaną "maź" wycierałem palcem, aż do uzyskania żądanego efektu. W międzyczasie twardym i krótkim włosiem pędzla wykonywałem zadrapania, rysy itp., po czym znowu intensywne wcieranie. Ubytki górnej części muru lekko wyciąłem skalpelem i potraktowałem - jak również szczeliny i zadrapania - wash'em AK.

p.s. Dowiedziałem się, że ów budynek pełnił rolę magazynu sygnałowego :)
 
OP
OP
dgajus

dgajus

Moderator Grupy SKMK
SKMK
W ZNTK Gdynia przygotowania do nadchodzącej zimy, a że wcześniej robi się ciemno postanowiłem zamontować oświetlenie w rocowskich oliwkach (Roco 64816 i 64817).
Na warsztat poszedł jakiś prymitywny, czterofunkcyjny dekoder oświetlenia, który lata leżał w pudełeczku i powstał taki oto efekt.
Jak to działa?
Multimausem - włączając przycisk oświetlenia - włączam oświetlenie końca składu w jednym z wagonów - oczywiście podpinam go jako ostatniego w składzie. Z drugiej strony składu - drugi wagon z tej serii, który ma zamontowane czerwone końcówki po przeciwnej stronie. Wybierając pokrętłem multimaus'a kierunek jazdy zapalają się odpowiednie końcówki końca składu pociągu. W obu wagonach w/w dekoder 4-funkcyjny, na tych samych adresach DCC, czyli dekodery w ilości sztuk 2.
Przyciskiem nr 1 włączam oświetlenie wagonu nr 1, przyciskiem nr 2 włączam oświetlenie wagonu nr 2.
DSC_9524.JPG

DSC_9525.JPG


Zasłonki pkp-owskie i pasażerowie to już standard ... dodałem natomiast taki oto mały świecący szczegół ...
DSC_9522.JPG

DSC_9526.JPG
 
Super to wygląda. Żeby było jeszcze lepiej to proponowałbym jednak wymienić tą ściankę z drzwiami do przedziałów. Ja w moich wagonach wymieniłem te ściany na wycinane laserem z kartonu. Przy załączonym oświetleniu Rocowska fuszera jest niestety bardziej widoczna.
 
OP
OP
dgajus

dgajus

Moderator Grupy SKMK
SKMK
Małe ulepszenie rozjazdu Tillig'a - eliminacja niespodziewanego urwania "łapek" iglic

Ten problem powstał podczas budowy układu torowego, a dokładniej podczas montażu rozjazdu i wielokrotnych prób przekładania iglic. Polega to na tym, że iglice u dołu posiadają fabryczne dość niewydolne - nazwijmy to "łapki", które to w łatwy sposób można urwać.
DSC_8839.JPG


Łapki te wchodzą w takie cięgno (dokładniej w otwory) wykonane z tworzywa, które również nie należy do wytrzymałych materiałów.
DSC_8838.JPG


Operacja ulepszenia ma na celu pokazanie jak zwiększyć żywotność rozjazdu.
Demontujemy cięgno z rozjazdu.
DSC_8840.JPG

Następnie tuż obok otworów pod łapki wykonujemy cienkim wiertłem kolejne dwa otwory. Ja użyłem wierła 0,4 mm dopasowany pod strunę gitarową - materiał dość wytrzymały i jednocześnie sprężysty. Po wywierceniu otworów wygląda to tak:
DSC_8841.JPG

Następnym etapem jest "wydłubanie" nowego ciągadła. Zastosowałem materiał ze starej płyty CD - bardzo sztywny i wytrzymały. Dremelem wyciąłem sobie nowe ciągadło zbliżone wymiarami z oryginalnym.
DSC_8843.JPG

Kolejnym etapem jest wywiercenie w nowym ciągadle otworu pod drut od napędu oraz otworów pod nowe łapki, którymi to będzie struna gitarowa 0,4 mm.
Po wykonaniu tych czynności oba ciągadła sklejamy ze sobą.
DSC_8847.JPG

Wracamy do naszego rozjazdu i iglic.
W miejscu iglicy gdzie przylutujemy nowe łapki od struny gitarowej, należy małym pilniczkiem zebrać trochę materiału.
DSC_8848.JPG

Przycinamy strunę gitarową na odpowiedni wymiar i zaginamy pod kątem 90 st.
Drugi koniec struny przekładamy przez sklejone ze sobą dwa ciągadła. Pozostaje teraz tylko użyć pasty lutowniczej i przylutować strunę do szyny. Oczywiście trzeba uważać, żeby nie zrobić za dużego gluta, bo będzie nas czekało kolejne szlifowanie.
DSC_8852.JPG

Identycznie postępujemy z drugą iglicą.
Tak wzmocnione ciągadło pozwoli na długie, bezawaryjne przestawianie iglicy w rozjeździe.
 
Darku fajnie pokazany sposób na poprawienie działania tych "wajch".
Jednak naszła mnie taka myśl - czy nie było by dobrze tego pokazać w dziale " techniki modelarskie" ?
Wydaje mi się ,że jako odrębny temat będzie za czas jakiś łatwiejszy do odszukania.
Pozdrawiam
 
Rewelacja. Ja niestety mam do takich cudeniek dwie lewe ręce ... Zastanawiam się czy dałoby radę zmienić numer, przydział i rewizję mojej (a właściwie synka ...) SM42-894 (Stacja Warszawa Praga REV 11.12.96) tak aby pasowała na linię Gdynia-Hel lata 1990-1996 (ew. trochę później). Nie załapałem się już na żadną SM/SP 45 z Gdyni, a przyznam że chciałbym zbierać tabor z przydziałem gdyńskim z lat 90-tych. Poza tym zamówiłem SP45-204 - przydział niby nie tak daleko (Bydgoszcz) ale oczywiście wolałbym Gdynię. No i w planach są następne (EU 06/07, ET22) a jakoś chyba gdyńskich przydziałów na razie nie widać ... Nie mówiąc już o wagonach
 
OP
OP
dgajus

dgajus

Moderator Grupy SKMK
SKMK
Cargowski fiat o numerze SU45-263 standardowo już ubrany w dodatki od Ostbahn'a (ramki reflektorów, lusterka) oraz mosięzne trąbki od 14D40, które dodały pewnej delikatności. W oryginale lokomotywa ta miała obie pary trąbek skierowane w jednym kierunku, co zostało odwzorowane w waloryzowanym modelu.
DSC_9658.JPG

su45-263.jpg

DSC_9657.JPG

DSC_9652.JPG
DSC_9655.JPG


Eanos z zamontowanymi pokrętłami, załadowany wiatrołomami ...
DSC_9659.JPG

DSC_9660.JPG


Ten Eanos zaś będzie zawsze ostatnim wagonem w składzie ...
DSC_9661.JPG
DSC_9662.JPG
DSC_9663.JPG

Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 2017-10-14 172323.bmp.jpg


Bardzo ładnie wykonany model węglarki Eas. Producent Albert Modell.
DSC_9665.JPG
DSC_9666.JPG
 

DarekW

Znany użytkownik
Patynując węglarki robisz błędy które i ja kiedyś popełniłem.
Jak widać na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu orginału niebieskie łaty są ciemniejsze. Pomysł miałeś dobry ale powinieneś po zamaskowaniu opisów i przed używaniem pigmentu rozjaśnić wagon. Metoda jest prosta choć pracochłonna. Na przygotowany model trzeba aerografem nanieść przygotowany specyfik czyli: lakier(3) biała matowa (1) rozpuszczalnik (10). Do brązowych wagonów zamiast białego żółty.
 

Podobne wątki