• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

ZNTK Gdynia

dgajus

Moderator Grupy SKMK
Zespół forum
SKMK
#1
Witam! Przedstawiam moją pierwszą pracę jaką jest próba zrobienia modelu lokomotywy z kartonu. Model znany i ogólnie dostępny na stronie PCC Rail Rybnik http://www.ptkigk.com.pl/model_ls1000.htm jako Ls 1000-002. Model zbudowany jako "toczny" - w miarę płynnie porusza się w składzie z poczciwą staruszką BR110. Model wyposażony w oświetlenie kabinowe oraz oświetlenie (niestety) tylko górnego reflektora działającego w zależności od kierunku jazdy. Wykonanie modelu pozostawia wiele do życzenia - ale jak na mój pierwszy raz ... ;) Zapraszam do komentowania.
 

Załączniki

dgajus

Moderator Grupy SKMK
Zespół forum
SKMK
#2
Konwersja pikowskiego modelu BR120 na ST44
Krótka fotorelacja prezentująca "amatorską" przeróbkę starego, poczciwego, pikowskiego BR120 na ST44.

Jakiś czas temu otrzymałem od klubowego kolegi 2 sztuki wysłużonych ST44 w celu przerobienia "złomu" na coś co by jeszcze posłużyło na makiecie. Obie lokomotywy były w stanie dość wysłużonym: silniki charczące, dziwnie kaszlące, z brakami wielu elementów. Lokomotywy były już pierwotnie przez kogoś pomalowane, więc należało się zmierzyć ze zdjęciem starej powłoki malarskiej. Model przed przeróbką wyglądał tak:
DSC_4180.JPG

DSC_4181.JPG


Brakowało zderzaków, światłowodów, oświetlenie nie działało. Wewnątrz jednakże były wszystkie części ramy, co pozwoliło na stwierdzenie, że jest szansa na ożywienie modelu.
Powstała idea, aby zrobić skład pociągu z tzw. popychem.
Na początku należało zlikwidować starą powłokę malarską. Model został rozebrany na czynniki pierwsze, łącznie z odklejeniem szyb, a buda włożona do plastikowego pojemnika na 48 godzinną kąpiel do płynu hamulcowego. Po upływie 30 minut zaobserwowałem pierwsze działanie płynu. Pozostawiłem jednak bez ingerencji na 48 godzin.
Po upływie tego czasu buda zamieniła się w ... sami to nazwijcie ... (akurat tutaj zamieszczam zdjęcie drugiej budy, która równolegle zażywała kąpieli)
DSC_4078.JPG

DSC_4080.JPG


Powłoka malarska "zważyła" się i proces ten pozwolił na mozolne jej ściąganie przy pomocy starej szczoteczki do zębów. Po około 2-3 godzinach czyszczenia buda zyskała nowy wygląd. Stara farba zeszła, jednakże farba czerwona (fabryczna) nie poddała się. Budę oczyściłem i pozostawiłem do wyschnięcia na 1 dzień. Po wyschnięciu w ruch poszła szpachlówka modelarska, dzięki której zalepiłem otwory po oświetleniu oraz z grubsza wyrównałem większe niedoskonałości.
W międzyczasie wózki i rama zostały pomalowane szarym podkładem samochodowym Dupli-Color. Podkład ten ma tę zaletę, ze wysycha w kilkanaście minut.
DSC_4169.JPG

DSC_4178.JPG


Kolejnym etapem prac postępujących przy budach było zlikwidowanie 3-dzielnej żaluzji, atrapy wentylatora oraz wstawienie reflektorów (wiader) co by lokomotywy wyglądały jak na PKP, dodałem również węże powietrzne zrobione z drutu. Nawierciłem miniwiertarką kilka otworów, które posłużą do mocowania poręczy, tudzież innych drobnych elementów. Całość prysnąłem podkładem.
DSC_4172.JPG

DSC_4173.JPG


Następnie zamówiłem (Allegro, Ostbahn) i zamocowałem elementy fototrawione: 2-dzielne żaluzje, ruchome wentylatory, anteny, założyłem mosiężne zderzaki. Elementy te mocowałem na klej cyjanoakrylowy.
DSC_4374.JPG

DSC_4380.JPG


W międzyczasie rama i wózki zostały pomalowane Pactrą na czarny połysk.
DSC_4188.JPG

DSC_4191.JPG

Niestety więcej zdjęć z procesu konwersji nie wykonywałem, jeden model został "prawie" ukończony, drugi oczekuje na montaż oświetlenia. Przy pierwszym modelu pozostała kwestia nałożenia kalkomanii i polakierowania.
 

dgajus

Moderator Grupy SKMK
Zespół forum
SKMK
#3
Model z pierwszej konwersji przedstawia lokomotywę o numerze ST44-1103, którą obecnie można spotkać w okręgu bydgoskim, która to przeszła modernizację po wypadku w okolicach miejscowości Zwierzynek, w dniu 11.04.2012 r. Modernizacja polegała na ubraniu lokomotywy w piękną, zieloną szatę z połyskującą, ozdobną listwą!
W modelu zainstalowałem dekoder funkcyjny dla zmiennego oświetlenia (oświetlenie punktowe czerwone na ledach od Ledbaron'a oraz białe - również na ledach. Model nie posiada napędu - będzie służyła zgodnie z założeniem przed konwersją jako popych ciężkiego brutta z węglem (lub drewnem) w duecie z ST44-717.
DSC_4626.JPG

DSC_4630.JPG

DSC_4641.JPG
DSC_4642.JPG


A tak prezentuje się oryginał:
ST44-1103_16.jpg

źródło: youtube - film Morfeusz120
 

maxeus

Znany użytkownik
#6
Piko to zawsze była fajna baza do wypracowania swoich technik jako poligon wielokrotnego użytku, czyli aż do skutku.
W tym przypadku niestarannie nałożony podkład (dużo paprochów siadło na budzie) i być może za gęsta farba farba razem zrobiły taki efekt, a jak to bywa w wielu przypadkach aparat tylko podkreślił fakturę modelu.
Warto pamiętać o porządnym 2-3 krotnym umyciu budy w wodzie z płynem do mycia naczyń po czyszczeniu płynem hamulcowym, a później niech schnie w hermetycznym pudełku, żeby nic na niej nie siadało.
Przed malowaniem należy przewietrzyć pomieszczenie w którym będziemy działać, żeby mniej latało naładowanych cząsteczek kurzu, a budę można psiknąć samym powietrzem z aerografu.
Jak już malujemy, to też ważna jest odległość w jakiej trzymamy urządzenie natryskowe (spray, aerograf):
- bliżej - mamy większy połysk i inaczej zlewa się farba, więc trzeba uważać, bo łatwo uzyskać niechciane zlewki farby,
- dalej - powierzchnia jest bardziej matowa i chropowata, co wychodzi spod każdej nałożonej warstwy.
Najlepiej przed malowaniem zrobić test na innej powierzchni, żeby sprawdzić jaka odległość dla danej farby (akryl, nitro lub olejna) daje pożądane efekty - jeśli zaśmiecam temat, to przepraszam, ale tak mi przyszło do głowy.
Ja bym to zmył i pomalował jeszcze raz, ale to zostawiam w kwestii właściciela warsztatu - po to babrzemy się w modelach, żeby każdy następny wyszedł nam lepiej od poprzedniego, więc doceniam chęć nauki u Kolegi dgajusa i czekam na kolejne relacje (y)
 
Ostatnio edytowane:

DarekW

Znany użytkownik
#7
Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz, najważniejsze że coś się robi, a nie tylko rozsiewa dywagacje na temat. Tak jak napisał Maxeus źle położony podkład rozłożył cała robotę. Z podkładem jest tak, że owszem można go położyć gęsto ale tylko tam gdzie są gładkie powierzchnie. Nie będzie wtedy problemu z jego doszlifowaniem. Niestety Gagar to model gdzie podkład musi być bardzo rzadki, ponieważ nie ma możliwości dokładnego wyszlifowania niedociągnięć.
Teraz jeśli chcesz to wymyj go i pomaluj jeszcze raz albo zostaw i jak będziesz robił następny model to popatrz na niego, przypomnisz sobie błędy jakie zrobiłeś. Wtedy uda Ci się na pewno zrobić lepiej. Ja mam swojego pierwszego Gagara, którego jeszcze malowałem pędzelkiem, jak na niego patrzę to już teraz wiem co robić, by tak nie wyglądały następne modele.
 

dgajus

Moderator Grupy SKMK
Zespół forum
SKMK
#8
Dzięki Panowie za konstruktywną krytykę.
Zmywać to raczej już nie będę - szkoda zachodu - w końcu model był "z odzysku" i trochę pracy w niego włożyłem. Traktuję go jako poligon doświadczalny, a mnie się podoba taki jaki jest ...
Mam przeczucie, że na efekt końcowy miało też znaczenie zmywanie pierwszej farby, gdyż wydaje mi się, że struktura materiału po tym zabiegu była już mocno nadszarpnięta - ale to tylko takie przeczucia ...
 

Zbyszek

Zajebistość roku
#9
Płyn hamulcowy żre plastik, a Ty jeszcze go moczyłeś dwie doby. Zmywacz do akryli Wamodu i po sprawie, a Piko stosowało taką partię farby, szczególnie szarej, że nic jej nie rusza.
 

dgajus

Moderator Grupy SKMK
Zespół forum
SKMK
#10
Powolutku, ale do przodu posuwają się prace nad drugim Gagarinem ST44-1076. Za jakiś czas założę oświetlenie i pobrudzimy dziada.
DSC_5005.JPG

DSC_5006.JPG
 

dgajus

Moderator Grupy SKMK
Zespół forum
SKMK
#12
W międzyczasie w zakładzie załadowano drewnem i pokryto patynką dwie takie oto platformy. Praca wykonana dla kolegi z forum. Do brązowej platformy dojdą jeszcze tablice z oznaczeniami oraz, hmmm ... zastanawiamy się nad jakimś umocowaniem drewna na tych platformach; łańcuchy, może pasy? Jak to zamocować, co by się kupy trzymało?
 

Załączniki

dgajus

Moderator Grupy SKMK
Zespół forum
SKMK
#17
Tylko nie wiem po co w wersji CTL zamontowano koła hamulca postojowego, skoro ze znakowania wynika że posiadać ich nie powinien (już pomijając to, że CTL takich wagonów nie ma) :)
To niech kolega tak łaskawie zdradzi nam amatorom fikcyjnych przeróbek, które znakowanie informuje o tym, że "posiadać ich nie powinien".
To, że ten wagon Eanos CTL-u jest fikcją to wiem, więc czy zamontuję w nim koła hamulca postojowego czy hipernapęd Millennium Falcon to i tak nie ma znaczenia.
A poza tym na modelu jest napisane ...
Eaos_CTL_01.JPG

... i mnie osobiście bardziej odpowiada z pokrętłem.
 

psob

Aktywny użytkownik
#18
na modelu jest napisane ...
... to wcale nie oznacza że tak powinno być - skoro po lewej stronie pod znakiem masy własnej wagonu nie ma podanej masy hamującej hamulca ręcznego uruchamianego z ziemi w czasie postoju.
Kolejna radosna twórczość Tillig'a :)

Polecam:
http://zzmwalbrzych.com.pl/przepisy/INSTRUKCJA Cw-5.pdf - strona 128

Jeśli chcesz byś kimś więcej niż tylko zbieraczem to powinieneś chyba trochę ... lekcji odrobić - bo tak to tylko narażasz się na .. śmieszność (vide post wyżej) :) .

i mnie osobiście bardziej odpowiada z pokrętłem.
:ROFL:
 

dgajus

Moderator Grupy SKMK
Zespół forum
SKMK
#19
Jeśli chcesz byś kimś więcej niż tylko zbieraczem to powinieneś chyba trochę ... lekcji odrobić - bo tak to tylko narażasz się na .. śmieszność (vide post wyżej)
Ok, przyznaję się - w tym temacie lekcji nie odrobiłem, aczkolwiek uważam, że to sam producent zbyt często wagarował nie podając tak istotnej informacji na burcie wagonu. Uważam jednak, że większym błędem jest brak tego oznaczenia przez producenta, niż zamontowanie przeze mnie tego pokrętła.
 

Elvis

Znany użytkownik
#20
... to wcale nie oznacza że tak powinno być - skoro po lewej stronie pod znakiem masy własnej wagonu nie ma podanej masy hamującej hamulca ręcznego uruchamianego z ziemi w czasie postoju.
Kolejna radosna twórczość Tillig'a :)

Polecam:
http://zzmwalbrzych.com.pl/przepisy/INSTRUKCJA Cw-5.pdf - strona 128

Jeśli chcesz byś kimś więcej niż tylko zbieraczem to powinieneś chyba trochę ... lekcji odrobić - bo tak to tylko narażasz się na .. śmieszność (vide post wyżej) :) .


:ROFL:
Nie uważam, żeby kolega dgajus naraził się na śmieszność, to raczej jego wpis został uznany za śmieszną odpowiedź na Twoje zarzuty. Uważam za to, że na śmieszność narazić się mogą te osoby, które głównie krytykują.