• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

ZNTK Bytom

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#1
Witam wszystkich.
Kolekcjonuję tabor PKP z epoki IVa. Swoje modele (w większości wagony towarowe) modyfikuję tak, aby jak najbardziej upodobnić je do pierwowzoru. Wymieniam poręcze na cienkie 0,3 milimetrowe, dodaję stopnie manewrowych najczęściej z firmy Kluba lub EFC, dodaję również uchwyty dla spinaczy, kratki do nalepek (WM-Model lub Modart) oraz uchwyty sygnałów końca pociągu. Patynę wykonuje kolega Zepfot. Najważniejsza modyfikacja to usunięcie kinematyki krótkiego sprzęgu i zastąpienie go działającą imitacją sprzęgu śrubowego z firmy Kluba.
DSCN8078.JPG

Żeby dało się jeździć takim taborem wymieniam jeszcze fabryczne zderzaki na sprężynujące z firmy Weinnert. Wagony z firmy Liliput, a mam ich kilka w większości wyposażone są fabrycznie w ruchome zderzaki. Tak wyposażony tabor potrafi pokonać łuki R4 Roco Geoline.
DSCN8078.JPG DSCN8083.JPG DSCN8080.JPG DSCN8081.JPG DSCN8082.JPG DSCN8079.JPG
Na zdjęciach węglarka PKP 9W .Es (Wddo) Roco i węglarka PKP Villach .E (Wddo).
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#3
Wagony muszą być cięższe niż fabryczne modele, żeby masa wagonu pokonała siłę sprężyn zderzaków. Z reguły dociążam je ładunkiem np imitacją węgla, jeżeli są to węglarki. Wagony kryte, jeśli mają otwierane drzwi wyposażam w realistyczny ładunek (imitacja skrzyń, worków itp.) a jeśli nie można zajrzeć do ich wnętrza to dociążam je ołowianymi ciężarkami. Mam też kilka wagonów tzw. przejściowych czyli wyposażonych w sprzęg śrubowy z jednej strony, a w kinematykę krótkiego sprzęgu z drugiej, aby można się było spiąć z innym taborem. Patrz zdjęcie poniżej.
Brankard 01.jpg
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#5
Tak. Wreszcie się zdecydowałem. To, że te wagony wyglądają fajnie to przecież także Twoja zasługa Adamie. Patyna, którą zrobiłeś jest genialna.
Czasami moja chęć posiadania taboru zgodnego z pierwowzorem podsuwa pomysły rodem ze znanej książki Mary Shelley. Brankard na poniższym zdjęciu to Buda z Tilliga z doczepionym podwoziem rocowskiego wagonu Bremen zarządu DR z zestawu Roco 44169. Enerdowski wagon nie nadawał się do użytku bo miał skopane przez Roco oznaczenia. Tillig natomiast miał skopane podwozie.
I tak narodził się ....
Brankard 02.jpg

Mam jeszcze kilka takich "himer". Postaram się je tu niedługo zaprezentować.
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#7
Jutro do Zbyszka zadzwonię i dowiem się jak sprawa wygląda. Ja mam jeszcze mały zapas materiału na kilka wagonów z tymi sprzęgami, ale jak się skończy a firma Kluba nie wytrawi i nie wytoczy elementów to będzie bieda.

Ale tak nocną porą pokażę jeszcze jedną himerę. Tym razem połączenie Piko z Fleischmannem.
Też brankard. Buda Piko z dorobionymi przestrzennymi poręczami szybami i innymi filigranowymi dodatkami, a podwozie to Fleischmann, bo na moje oko brankardy Piko mają za mały rozstaw kół.
Brankard 04.jpg Brankard 03.jpg
Bardzo lubię te pikowskie brankardy. Piko tłucze je już bez większych zmian od kilkudziesięciu lat w dziesiątkach wersji. Chyba każdy miał, ma lub będzie miał taki uroczy i o niepowtarzalnym wyglądzie wagonik made by Piko.
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#9
Dzisiaj chciałbym pokazać następny z moich kombinowanych wagonów. To Dresden w służbie PKP z otwieranymi drzwiami czołowymi.
Wagon ten w wersji DR, a pewnie i innych zarządów produkuje, a może produkowała firma Roco. Piękne spolszczenie tego wagonu wykonał kolega Flotoma. Ja do stworzenia polskiej wersji Dresdena postanowiłem wykorzystać model firmy Brawa, ze względu na większą finezję detali i większą szczegółowość podwozia i hamulca. Ponieważ Brawa nie produkuje modelu z otwieranymi czołowymi drzwiami, a miałem stary rocowski model z DRG czy DR postanowiłem dokonać przeszczepu czołowych drzwi z Roco do Brawy. Ściany czołowe tak w wagonie Roco, jak i Brawy zostały wycięte żyletką -piłką. Potem wystarczyło wkleić wycięte rocowskie drzwi i tak powstał wagon .Hbck (Kdsto) z epoki IVa. Kalki, tablice przestawcze hamukca oraz sprzęgi powietrzne pochodzą z firmy EFC. Stopnie manewrowych z uwagi na beznadziejną jakość tworzywa, z którego zrobiono oryginalne pochodzą podobnie jak sprzęg z firmy Kluba.
Patynę wykonał kolega Zepfot.
Dresden 03.jpg Dresden 01.jpg Dresden 02.jpg
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#10
To drugi z moich Dresdenów. Też Brawa. Było przy nim znacznie mniej pracy niż przy poprzednim. Dodałem tylko sprzęgi, kratki do nalepek tablice przestawcze, tak jak w poprzednim modelu imitacje zakładek na rąbek oraz stopnie i uchwyty.
Dresden 06.jpg Dresden 04.jpg Dresden 05.jpg
Ta wersja ma stałe ściany czołowe i w związku z tym nosi oznaczenie .Hbkr (Kdst). Kalki EFC, patyna Zepfot.
Dodam tylko, że wagony te charakteryzują się dość słabymi właściwościami jezdnymi, co zupełnie nie przystaje do ceny tych modeli. Nawet najtańsze modele firmy Piko jeżdżą w porównaniu z nimi rewelacyjnie.
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#12
Czym przyklejesz porecze ze spinaczów?
Jeżeli dobrze zrozumiałem pytanie to poręcze i wszelkiego rodzaju uchwyty wklejam klejem cyjanoakrylowym w zrobione wcześniej wiertłem 0,3 - 0,4 mm otworki. Jeżeli coś ma być przyklejone na styk, to w zależności od tworzywa, do którego mam przykleić daną część stosuję cyjanoakryl lub żywicę epoksydową (np. Distal). Zawsze wolę jednak wkleić coś "w tworzywo" niż "na tworzywo".
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#13
Dzisiaj tak pod choinkę kolejny kryty wagon. To poniemiecki Oppeln. W epoce IVa nosił oznaczenie .Glm (Kddt). Bardzo ładny wagon o zwartej, masywnej sylwetce. W sumie ciekawe, dlaczego Niemcy stosowali taki duży rozstaw osi? Model bazowy to produkt firmy Liliput. Liliput jako jedna z nielicznych firm produkujących modele taboru wyposaża go w sprężynujące zderzaki. Tak więc część prac związanych z przeróbką modelu wykonał za mnie producent. W wagonie oprócz sprzęgu z firmy Kluba zastosowano kalki i części z zestawu waloryzacyjnego firmy EFC.
Oppeln 03.jpg Oppeln 01.jpg Oppeln 02.jpg
Wagon oczywiście spatynowany przez Zepfota.
 

Hoart

Znany użytkownik
#14
-przy okazji prezentacji świetnych prac Kolegi MISIONT-a coś mnie zaintrygowało - oczywiście odnosi się to tylko do sytuacji realnej - mianowicie skoro jest po jednym kurku końcowym przewodów hamulcowych na belkach czołowych ułożonych względem siebie przemiennie to jak te przewody by były spięte ?- czy po skosie pod sprzęgiem ? - ale czy głowice łączników nie zahaczały by o pałąk sprzęgu - czy stosowało się trzeci przewód łącznikowy? - - długości przewodów od kurków do głowic łącznikowych jest wystarczająca do podłączenia gdy kurki są na przeciw siebie ale gdy jest inaczej z tym usytuowaniem tych kurków to długość obydwu przewodów wydaje mi się ,że by była drastycznie niewystarczająca - dla przykładu wg mnie problematycznej sytuacji połączenia przewodów hamulcowych na przemian znajdujących się kurków jest pokazane na jednym ujęciu pracy Kolegi - pozwoliłem sobie zacytować to zdjęcie Kolegi

- chyba ,że te kurki są zamontowane jeszcze bliżej sprzęgów jak to widać na tym zdjęciu kurek końcowy jest blisko sprzęgu a więc nie tak jak to jest w w pracach Kolegi ,że kurek jest w połowie od sprzęgu do zderzaka
foto z http://eksploratorzy.com.pl/viewtopic.php?t=13307
,
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#15
-przy okazji prezentacji świetnych prac Kolegi MISIONT-a coś mnie zaintrygowało - oczywiście odnosi się to tylko do sytuacji realnej - mianowicie skoro jest po jednym kurku końcowym przewodów hamulcowych na belkach czołowych ułożonych względem siebie przemiennie to jak te przewody by były spięte ?- czy po skosie pod sprzęgiem ? - ale czy głowice łączników nie zahaczały by o pałąk sprzęgu - czy stosowało się trzeci przewód łącznikowy? - - długości przewodów od kurków do głowic łącznikowych jest wystarczająca do podłączenia gdy kurki są na przeciw siebie ale gdy jest inaczej z tym usytuowaniem tych kurków to długość obydwu przewodów wydaje mi się ,że by była drastycznie niewystarczająca - dla przykładu wg mnie problematycznej sytuacji połączenia przewodów hamulcowych na przemian znajdujących się kurków jest pokazane na jednym ujęciu pracy Kolegi
No właśnie. To samo pytanie nurtuje również i mnie. W wielu wagonach występują podwójne kurki i przewody na czołownicy po obu stronach haka cięgłowego. Ale nie we wszystkich. I jak to jest, czy kurki są po tej samej stronie haka czy naprzemiennie?
Hamulec 01.jpg
Na tym schemacie (ale to tylko schemat; źródło: http://huzarpower.com/sites/default/files/Newsletter 06.2014.pdf ) sprzęgi powietrzne są po tej samej stronie. Ja widziałem taki układ kiedyś w prawdziwym pociągu, jak przewody powietrzne łączyły się z sobą pod sprzęgiem i biegły po przekątnej. W sumie nie mogły być dłuższe niż standardowe bo i po co. A może trzeba dodać do każdego wagonu po 2 dodatkowe kurki z przewodami i po sprawie. Wszystkich posiadających wiedzę na ten temat zapraszam do dyskusji.
W międzyczasie kolega Hoart wstawił zdjęcie węglarki z jednym sprzęgiem hamulca powietrznego. Węglarka ta ma taki sam układ jak moje wagony. Sprzęg po stronie wypukłego zderzaka. Ciekawe, jak ta węglarka wygląda z drugiej strony. Być może w moich modelach ów nieszczęsny sprzęg jest usytuowany trochę za daleko od haka cięgłowego. Zawsze można to poprawić.
 
Ostatnio edytowane:

Meggido

Znany użytkownik
ŁKMK
#16
Być może w modelu węże hamulcowy wyglądają jakby były za krótkie. W rzeczywistości łączy się je "na skos" pod sprzęgiem śrubowym i niczego nie brakuje. Robi się to też we współczesnych wagonach. Co do kurków po obu stronach sprzęgu. Trzeba tu rozróżnić dwa typu sprzęgów: hamulcowy i powietrzny. Są ona oznaczone odpowiednimi kolorami. Przewód główny hamulcowy ma czerwony kurek i złącze, a powietrzny ma kolor żółty. Sprzęgi hamulcowe i powietrzne są ze sobą połączone. Nie ma znaczenia, który przewód z pary wybierzemy i połączymy z kolejnym wagonem. Podwójne sprzęgi mają tylko charakter poprawiający sprawność i bezpieczeństwo wagonów. Podwójne układy obserwujemy na lokomotywach i wagonach pasażerskich. W razie uszkodzenia jednego sprzęgu mamy do dyspozycji drugi.
Sprzęgi powietrzne (żółte), to nic innego jak przewód podający sprężone powietrze z instalacji lokomotywy. Służy ono np. do napędu drzwi odskokowo-przesuwnych w wagonach osobowych bądź do rozładunku w przypadku dumpcarów.
JAC_5623.JPG
JAC_5625.JPG
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#17
Czyli w zasadzie każdy wagon powinien mieć po 2 kurki na każdej czołownicy i po 2 ale dopuszcza się po 1 przewodzie elastycznym sprzęgów hamulcowych/powietrznych (tak jak na zdjęciu węglarki pokazanej przez Hoarta). Chyba trzeba będzie dodać jeszcze po jednym kurku do niektórych wagonów.
 
#18
Nie prawda. jest wiele wagonów które nie maja po dwa kurki. Tyle ile kurków tyle przewodów. W wagonach Ea czyli typowych węglarkach nie masz dwóch rodzajów sprzęgów czy przewodów. Są One spotykane przy wagonach samowyładowczych. Kolorami oznaczone są czerwone i żółte.
 
OP
OP
MISIONT

MISIONT

Znany użytkownik
GGM
#19
Ale istnieje wiele wagonów (ja ograniczam się raczej do towarowych) gdzie główny przewód rozdwaja się na obu końcach wagonu. Musi być zamknięty 4 kurkami, ew. 2 kurki i 2 zaślepki, ale czy tak robiono? w zasadzie rozwiązanie z zaślepkami usatysfakcjonowało by mnie najbardziej (lenistwo :)) i nie musiałbym dorabiać dodatkowych kurków.
 

Meggido

Znany użytkownik
ŁKMK
#20
Czyli w zasadzie każdy wagon powinien mieć po 2 kurki na każdej czołownicy i po 2 ale dopuszcza się po 1 przewodzie elastycznym sprzęgów hamulcowych/powietrznych (tak jak na zdjęciu węglarki pokazanej przez Hoarta). Chyba trzeba będzie dodać jeszcze po jednym kurku do niektórych wagonów.
Skąd te błędne wnioski? Nie napisałem, że podwójne zestawy sprzęgów hamulcowych są obowiązkowe.
Kolorami oznaczone są czerwone i żółte.
W moim wcześniejszym poście opisałem czym się one różnią. Czerwony,to sprzęg hamulcowy (przewód główny hamulca zespolonego), a żółty, to sprzęg sprężonego powietrza z instalacji lokomotywy (zbiorniki sprężonego powietrza) lub ze źródła zewnętrznego.
 

Podobne wątki