• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

ZNLE Griffin

CoCu

Znany użytkownik
#41
Konkretne lata? Od około końca lat 80-tych, aż do początków XXI wieku. Nie za wiele taboru wyprodukowano w tym okresie czasu.
Czy czegoś konkretnie się nie budowało? No właśnie rzecz w tym że w zasadzie niczego się nie budowało, więc znacznie łatwiej byłoby podać pojedyncze przypadki co w tamtym czasie powstało.
Po zmianie systemu w naszym kraju, nowo powstałą produkcję taboru oparto o zagraniczne schematy, gdzie w zakładzie produkcyjnym tworzy się projekty pojazdu oraz jego ramę, jednak ogrom podzespołów pochodzi od poddostawców, czasem z całego świata. Nie musieliśmy więc zdobywać żadnej nowoczesnej technologii, a tylko nawiązać kontakty i współpracę z zagranicznymi firmami, w celu poznania komponentów jakie produkują. Uprzedzając pytania, pisząc komponenty, mam na myśli na przykład: silniki spalinowe, silniki trakcyjne elektryczne, prądnice, przetwornice, odbieraki, hamulec, fotele pasażerskie, napędy drzwi, klimatyzacja, i wiele, wiele więcej. Obecnie produkcja taboru to trochę jakby umiejętność wyboru dobrych komponentów, połączenia ich ze sobą w konstrukcji jaka powinna wśród różnych wymogów także wyglądać interesująco i nowocześnie.
 

Gethvar

Znany użytkownik
#42
Konkretne lata? Od około końca lat 80-tych, aż do początków XXI wieku. Nie za wiele taboru wyprodukowano w tym okresie czasu.
Czy czegoś konkretnie się nie budowało? No właśnie rzecz w tym że w zasadzie niczego się nie budowało, więc znacznie łatwiej byłoby podać pojedyncze przypadki co w tamtym czasie powstało.
No i tutaj można było by się czepiać iż praktycznie do końca XX w się jednak produkowało i na początku także, fakt że na lokomotywy na przykład i EZT szaleńczych zamówień nie było a te które były bywały anulowane, ale pomimo tego się produkowało tak jedne jak i drugie(EU07, EP09, EU11, EU43, ED72, ED73...), do tego dochodziła produkcja wagonów... trochę się chyba zagalopowałeś...
 

CoCu

Znany użytkownik
#43
Nie, nie zagalopowałem się. Porównaj sobie produkcję pojazdów trakcyjnych (bo tylko o te mi chodzi) z lat 70-tych czy nawet początku 80-tych, a 90-tych. Chcesz sobie podyskutować, to sobie dyskutuj. Ale z faktami nie podyskutujesz. Lata 90-te to już jedynie wygaszanie produkcji ostatnich jeszcze wytwarzanych pojazdów. I co trzeba zaznaczyć, to co wtedy jeszcze produkowano to serie powstałe znacznie wcześniej (jak wspominane przez Ciebie EU07 i EP09), albo też będące małą modyfikacją taboru wcześniej produkowanego (ED72), z przestarzałymi rozwiązaniami. Sam zresztą stwierdziłeś, że nie były to też szaleńcze ilości wyprodukowanych pojazdów (a we wcześniejszych dziesięcioleciach były), po za tym to była końcówka produkcji taboru trakcyjnego w naszym kraju.
Podajesz jednak konkretne serie, więc OK, sprawdźmy to.
EU07 produkowano do początków lat 90-tych. Ciekawy zaś jest fakt, iż zaczęto je wytwarzać już w latach 60-tych.
EP09 zakończono produkcję w drugiej połowie lat 90-tych, przy czym większość z nich powstała w pierwszej połowie lat 90-tych.
EU11 i EU43 to strzał kulą w płot, bo mimo iż maszyny te wyprodukowano, to ale PKP ich nie wzięło, więc czemu mamy to brać pod uwagę? Poza tym, to nie był tabor rodzimy, a zagraniczny jedynie produkowany u nas i dla nas. Ilość zresztą też zawrotna nie była.
ED72 produkcja zakończona w drugiej połowie lat 90-tych, gdzie ta seria to właśnie jedna z niewielu jaką robiono w tym okresie czasu. Rozwiązania konstrukcyjne oczywiście nadal z lat 30-tych.
ED73 to aż jedna sztuka, więc faktycznie reprezentatywna seria.
Nie zarzucaj mi czegoś, skoro takie są fakty, że w latach 90-tych jedynie następowała coraz większa zapaść produkcji taboru trakcyjnego w naszym kraju, aż do jej całkowitej likwidacji. Dopiero w nowym wieku na niemal gruzach zakładów naprawczych, powstały zakłady takie jak Pesa. W sumie pracownicy mieli dwa wyjścia: albo tracą pracę, albo próbują coś sami zrobić od podstaw. Udało się to drugie i chwała im za to.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
#44
Nie zgodzil bym sie tu z tym ze nasz tabor jest przestarzaly, SU47 to byla nowoczesna konstrukcja jaka z powodzeniem mogla by konkurowac z taborem zagranicznym. Tylko dzieki naszemu "sasiadowi" ze wschodu nie rozpoczeto produkcji. Lokomotywy elektryczne buduja teraz tak samo jak i przed tem, mianowicie podzespoly wytwarzane sa w innych zakladach i skladane w calosc w "fabrykach lokomotyw". Najnowsze spalinowo-elektrowozy dla amerykanskich kolei New Jersey Transit na przyklad maja pudla wykonane w Polsce(!), co przeczytalem w angielskim czasopismie(!). Nietety wiele co sie dzialo/dzieje w Polsce jest skutkiem polityki a nie zacofania technicznego.
 

Gethvar

Znany użytkownik
#45
EU07 produkowano do początków lat 90-tych. Ciekawy zaś jest fakt, iż zaczęto je wytwarzać już w latach 60-tych.
EP09 zakończono produkcję w drugiej połowie lat 90-tych, przy czym większość z nich powstała w pierwszej połowie lat 90-tych.
EU11 i EU43 to strzał kulą w płot, bo mimo iż maszyny te wyprodukowano, to ale PKP ich nie wzięło, więc czemu mamy to brać pod uwagę? Poza tym, to nie był tabor rodzimy, a zagraniczny jedynie produkowany u nas i dla nas. Ilość zresztą też zawrotna nie była.
Powiedz mi w takim razie czym niby różni się przykład EU11 od EU07? EU07 to też przecież budowana na licencji angielskiej lokomotywa, nie projektowana de facto u nas, co do ilości to też bym nie popadał w paranoje w latach 80-tych PKP kończyło pewną restrukturyzację, elektryfikowało się linie na potęgę, likwidowało trakcję parową, równie dobrze mógł byś narzekać że nie produkowało się wtedy parowozów. Potem tylko zamykało się linie więc i po co robić duże zamówienia na tabor, skoro jeździć nie będzie gdzie, zatem gdy było zapotrzebowanie duże duża była produkcja, a gdy było małe i produkcja byłą mała, a spór tyczył się iż produkcji takowej nie było w tym Kraju wcale, a tu oprócz wspomnianych na szybko lokomotyw i EZT były produkowane jeszcze wagony...
 

CoCu

Znany użytkownik
#46
Wiesz co? Nieważne. Wybacz, ale szkoda mi czasu na dyskusje do niczego nie prowadzące. Ja swoje, Ty swoje. Ja stwierdzam fakty jakie miały miejsce, Ty udowadniasz że było inaczej. Nie ma w tej rozmowie znaczenia czy była potrzeba produkcji lokomotyw czy jej nie było. A sam tylko fakt że w pewnym momencie ona w zasadzie zupełnie znikła. Ja to stwierdziłem, Ty to obalasz. A obecni producenci to coś innego niż lata wcześniej. Z mojej strony koniec, bo i tak za długo spamujemy czyiś wątek. Udowadniaj dalej swoje racje.

Nie zgodzil bym sie tu z tym ze nasz tabor jest przestarzaly, SU47 to byla nowoczesna konstrukcja jaka z powodzeniem mogla by konkurowac z taborem zagranicznym.
No właśnie, jedynie "mogłaby", ale tak nie nastąpiło. I co nam po tym obecnie? Satysfakcja tylko że była to rzekomo nowoczesna lokomotywa. Swoją drogą była to seria (aż dwóch maszyn) tak wspaniała, że co chwilę defektowała.

Prawda, polityka w dużej mierze przyczyniła się do zacofania technicznego. Ale fakt jest taki, że wchodziliśmy w nowy wiek z taborem trakcyjnym reprezentującym rozwiązania z lat 30-tych wieku XX-go, oraz z całkowicie zlikwidowaną produkcją takiego czy też nowszego taboru. Obecnie nowo powstali producenci taboru w naszym kraju podejmują coraz śmielsze próby z produkcją taboru, gdzie odnoszą nie małe jak do tej pory sukcesy na polu zespołów trakcyjnych, wagonów silnikowych, autobusów szynowych i tramwajów. Z lokomotywami dopiero rozpoczynają przygodę i zapewne nie jeden jeszcze sukces i na tym polu przed nimi. A od stwierdzenia kolegi Gethvar się ta dyskusja rozpoczęła, że to na żyletki tylko pójdzie. Dlatego ja kończę swój udział w tej dyspucie.
 

CoCu

Znany użytkownik
#49
O matko, człowieku. Dragon jeździ testowo już kilka lat. Testowało go wiele spółek i dopiero po pewnym czasie pojawiło się zainteresowanie oraz i zamówienia. Griffin zdaje się dopiero rozpoczyna próby, które swoją drogą uznałeś jakby za bezsensowne i prowadzące tylko do żyletek. Widzisz jakieś różnice?
Trochę jakby sam sobie przeczysz. Wpierw stwierdzasz że po co to wszystko jak lokomotywa pójdzie na żyletki, a następnie sam zauważasz że podczas testów poprzedniej lokomotywy pojawiły się pierwsze zamówienia. Czy teraz już wreszcie widzisz po co są te wszystkie jazdy testowe? Po to między innymi, by pokazać przewoźnikom konkretny produkt i jego zalety.
 

Gethvar

Znany użytkownik
#50
O matko, człowieku. Dragon jeździ testowo już kilka lat. Testowało go wiele spółek i dopiero po pewnym czasie pojawiło się zainteresowanie oraz i zamówienia. Griffin zdaje się dopiero rozpoczyna próby, które swoją drogą uznałeś jakby za bezsensowne i prowadzące tylko do żyletek. Widzisz jakieś różnice?
Trochę jakby sam sobie przeczysz. Wpierw stwierdzasz że po co to wszystko jak lokomotywa pójdzie na żyletki, a następnie sam zauważasz że podczas testów poprzedniej lokomotywy pojawiły się pierwsze zamówienia. Czy teraz już wreszcie widzisz po co są te wszystkie jazdy testowe? Po to między innymi, by pokazać przewoźnikom konkretny produkt i jego zalety.
Nie, za bezsensowne uznałem podniecanie się prowadzonymi próbami i wczesny hura optymizm, kiedy raz lokomotywa nie jest jeszcze przetestowana a dwa nie ma na nią jeszcze ani jednego zamówienia, poza tym Griffin z tego co wiem też już kilka spółek przejechał więc wiesz... a dragon zamówion został ale w ilości jak byś stwierdził po zamówieniach lat 90' niegodnych uwagi.
 

MichałK

Znany użytkownik
#53
Zakupy nowych lokomotyw dla PKP ruszą, bo ruszyć muszą. EU/EP07, EP08, ET22 długo nie pojeżdżą, a modernizować wszystkich nie będą. Zresztą zmodernizowane lokomotywy też mają swoją żywotność.
 

CoCu

Znany użytkownik
#54
I prawdopodobnie producenci na to liczą właśnie, chociaż jak już zwracałem uwagę, obecnie w Polsce jest ogrom innych przewoźników, a w sumie eksploatują oni bardzo dużą ilość lokomotyw. Do pewnego momentu bazowali tylko na starych wysłużonych maszynach, ale już powoli zaczynają się rozglądać i kupować nowoczesny tabor.
 

SP9XUR

Znany użytkownik
#55
(nie wiem kiedy i w jakiej ilości ale chyba trochę ED74 kupiło PKP IC ?)
A ja i tak liczę na to że zamiast "zagraniczniaków" to ewentualne nowe zakupy PKP będą właśnie z Polski bo widać że testowane loki są bardzo OK !
 

Gethvar

Znany użytkownik
#56
I prawdopodobnie producenci na to liczą właśnie, chociaż jak już zwracałem uwagę, obecnie w Polsce jest ogrom innych przewoźników, a w sumie eksploatują oni bardzo dużą ilość lokomotyw. Do pewnego momentu bazowali tylko na starych wysłużonych maszynach, ale już powoli zaczynają się rozglądać i kupować nowoczesny tabor.
Tylko pytanie czy będą kupować tylko nowy sprzęt czy będą nabywać tabor nowszy, ale dalej z drugiej ręki, a przede wszystkim czy właśnie ten a nie inny? Na razie mówimy o sukcesie PESY, która trafiła w nisze, ale też głównie dzięki konkurencyjnej ofercie. Jak będzie z lokomotywami czas pokaże. Nie zrozum mnie źle, życzę im sukcesów z całego serca, ale na razie to tylko ambitne projekty, a dopóki nie pójdą za nimi poważne zamówienia to niewiele z tego wyniknie, prawie jak z Pm36, która niby była wspaniałą konstrukcją, nowoczesną i w ogóle a powstały tylko 2 sztuki bo nie do końca spełniał wymagania... Wszystko w gruncie rzeczy zależy od tego jakie wymagania postawią ewentualni potencjalni nabywcy i czy uda się je spełnić.
 

MichałK

Znany użytkownik
#57
(nie wiem kiedy i w jakiej ilości ale chyba trochę ED74 kupiło PKP IC ?)
A ja i tak liczę na to że zamiast "zagraniczniaków" to ewentualne nowe zakupy PKP będą właśnie z Polski bo widać że testowane loki są bardzo OK !
W 2008 roku przejęło 14 sztuk od Przewozów Regionalnych.
 

Terebesz

Znany użytkownik
#58
Tylko pytanie czy będą kupować tylko nowy sprzęt czy będą nabywać tabor nowszy, ale dalej z drugiej ręki, a przede wszystkim czy właśnie ten a nie inny?
Jeśli chodzi o tabor elektryczny, to bardzo ograniczona jest podaż maszyn na 3 kV DC z drugiej ręki. Źródła w Czechach i na Słowacji wyczerpują się, zresztą lokomotywy oferowane przez nich są równie leciwe jak nadwyżki taborowe PKP Cargo. Dawna Jugosławia? Włochy? Wątpię, aby opłacało się sprowadzać pojedyncze sztuki tak egzotycznego taboru z uwagi na koszty napraw. Adaptacja elektrowozów np. niemieckich do polskiego systemu zasilania też raczej nie wchodzi w grę.
Myślę, że nadszedł już czas na większe zakupy nowego taboru przez polskich przewoźników. Czy zamówią go w polskich, czy zagranicznych wytwórniach zdecydują jednak nie sentymenty, tylko ekonomia.
 

Gethvar

Znany użytkownik
#59
Jeśli chodzi o tabor elektryczny, to bardzo ograniczona jest podaż maszyn na 3 kV DC z drugiej ręki. Źródła w Czechach i na Słowacji wyczerpują się, zresztą lokomotywy oferowane przez nich są równie leciwe jak nadwyżki taborowe PKP Cargo. Dawna Jugosławia? Włochy? Wątpię, aby opłacało się sprowadzać pojedyncze sztuki tak egzotycznego taboru z uwagi na koszty napraw. Adaptacja elektrowozów np. niemieckich do polskiego systemu zasilania też raczej nie wchodzi w grę.
Myślę, że nadszedł już czas na większe zakupy nowego taboru przez polskich przewoźników. Czy zamówią go w polskich, czy zagranicznych wytwórniach zdecydują jednak nie sentymenty, tylko ekonomia.
Szczerze? Skoro potrafią sprowadzić byki z Maroka i dostosowywać do naszych wymagań...
 

Terebesz

Znany użytkownik
#60
Te byki zupełnie przypadkiem chodziły na 3 kV DC i tylko szczegółami różniły się od taboru PKP. To samo tyczy się ezt-ów ściągniętych z Jugosławii. Mimo że był to tabor mocno zaawansowany w latach, jego sprowadzenie i remont okazały się opłacalne, ale to się już nie powtórzy, bo więcej takiego taboru nie ma.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Prawdziwa kolej 5
Prawdziwa kolej 28
Prawdziwa kolej 47

Podobne wątki