• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

ZNLE Griffin

Gethvar

Znany użytkownik
#27
Strasznie Husarzowaty... i w ogóle nie rozumiem czemu im po prostu polskiej nazwy nie dali tylko psiakieś "Griffin" prawiej jak Peter Griffin z family guy...
 

teigrekty2

Znany użytkownik
#28
Strasznie Husarzowaty... i w ogóle nie rozumiem czemu im po prostu polskiej nazwy nie dali tylko psiakieś "Griffin" prawiej jak Peter Griffin z family guy...
:D nie moglem sie powstrzymac, ale dokladnie tak samo mysle, ale nazwa to mi cos kojarzy z Gryfem. Zeby ladniej czolownice zaprojektowali to by byl calkiem nie zly, nie mowiac juz o tym ze za duzo szarosci. Jednak ten dziob to ladniejszy od Husarza i te czerwone pantografy fajnie z zielenia wygladaja.
 

Gethvar

Znany użytkownik
#31
Powiedzcie mi tylko jedną rzecz, czy za tymi testami i w ogóle idą jakieś konkretne zamówienia czy sobie prototyp po prostu pojeździ, postoi, a potem pojedzie na żyletki?
 

CoCu

Znany użytkownik
#34
Jeździ by zdobyć wszelkie wszelkie papiery potrzebne do jego eksploatacji. Dodatkowo lokomotywa pokazywana jest na różnych targach, co stanowi na pewno lepszą reklamę niż same wizualizacje.
W tym wszystkim jest nieco ryzyka producenta, ale zapewne bez tego trudno by było o rozwój i zdobywanie doświadczeń.
 

Gethvar

Znany użytkownik
#35
No tak, aczkolwiek na "dragona" udało się zdobyć zamówienia na zawrotną ilość 9 sztuk...
Michale, na żyletki, jeśli nic z tego nie wyjdzie, a z tego co pamiętam to na dzień dzisiejszy PKP i jej latorośle raczej myślą nad remontami i modernizacją starego taboru niż nabywaniem nowych, z zamówieniami może być ciężko...
 

CoCu

Znany użytkownik
#36
Nie od razu Rzym (tudzież Kraków) zbudowano. Konkurencja jest ogromna, i to w postaci gigantów na tym rynku. Ale chyba trudno zainteresować ewentualnych nabywców jedynie projektami. PKP też nie będzie wiecznie tylko modernizować swoich maszyn. Na razie dziury łatają modernizacjami oraz wynajmowaniem nowoczesnych maszyn. Ale może przyjść moment chęci zakupu i wtedy nasi producenci mogą mieć spore szanse, bo zapewne zaproponują mniejsze ceny. Poza tym, obecnie nie tylko PKP eksploatuje lokomotywy, w tym nie tylko PKP eksploatuje pasażerskie. Zatem jakieś szanse na zbyt krajowy są, a zapewne też producent będzie próbował szans w przetargach zagranicznych.
Jak pokazuje przykład Pesy, produkcja zespołów trakcyjnych i wagonów silnikowych opłaciła się chyba raczej, skoro już nawet podpisano nie mały kontrakt na dostawę taboru do Niemiec.
Malutkimi kroczkami do celu. Takie działania trzeba dokonywać, jeśli się chce iść do przodu.
 

SP9XUR

Znany użytkownik
#38
(...)będzie próbował szans w przetargach zagranicznych(...)
I to jest dla mnie ważniejsze, czy uda się sprzedawać zagranicą (jak PESA) ... niż to czy akurat PKP kupi nowe ...
to ważniejsze aby właśnie zagranica swoją walutą "zasilała kasą" Polskich producentów :cool: ...
a pooootem kieeedyś przyjdzie czas na krajowe nowości i w PKP... spokojnie ;)
Najpierw 3mam qciuqi za sprzedaż zagranice !!
 

CoCu

Znany użytkownik
#39
Naprawdę nie zapominajmy, że obecnie w Polsce nie tylko PKP istnieje, a jak tak dalej będzie jak jest teraz, to zapewne udział PKP w przewozach będzie maleć. Obecnie jest sporo spółek wydzielonych ze struktur PKP, a do tego dochodzą firmy prywatne, których jest już pełno. Miejmy nadzieję, że zamówienie kilku egzemplarzy Dragona jest tylko zwiastunem większych zakupów krajowych lokomotyw. Bo jeśli chodzi o zespoły trakcyjne czy wagony silnikowe (w tym autobusy szynowe), to chyba raczej nie można mówić o problemach ze sprzedażą.

Wartym odnotowania jest też fakt, iż przez naprawdę niemało lat w naszym kraju w zasadzie taboru kolejowego nie produkowano wcale, poza pojedynczymi sztukami. Tabor jeżdżący po naszych torach w tym czasie ostro się zestarzał, zaś poziom technologiczny został daleko w tyle za zachodem, gdyż rozwiązania stosowane w rodzimych lokomotywach i zespołach pochodziły jeszcze z lat 30-tych XX wieku. Mimo to, powstały zakłady takie jak Pesa, które przy mądrym jak widać zarządzaniu i wykorzystywaniu zagranicznych rozwiązań, są w stanie produkować tabor na światowym poziomie. I co ciekawe, obecni producenci taboru to nie są zakłady jakie dziesiątki lat temu produkowały tabor dla PKP, ale firmy powstałe na gruzach zakładów naprawczych, jakie miały w zasadzie być zlikwidowane.
 

Gethvar

Znany użytkownik
#40
Wartym odnotowania jest też fakt, iż przez naprawdę niemało lat w naszym kraju w zasadzie taboru kolejowego nie produkowano wcale, poza pojedynczymi sztukami. Tabor jeżdżący po naszych torach w tym czasie ostro się zestarzał, zaś poziom technologiczny został daleko w tyle za zachodem, gdyż rozwiązania stosowane w rodzimych lokomotywach i zespołach pochodziły jeszcze z lat 30-tych XX wieku. Mimo to, powstały zakłady takie jak Pesa, które przy mądrym jak widać zarządzaniu i wykorzystywaniu zagranicznych rozwiązań, są w stanie produkować tabor na światowym poziomie. I co ciekawe, obecni producenci taboru to nie są zakłady jakie dziesiątki lat temu produkowały tabor dla PKP, ale firmy powstałe na gruzach zakładów naprawczych, jakie miały w zasadzie być zlikwidowane.
Masz na myśli jakieś konkretne lata czy jakieś konkretne typy jednostek, których się nie budowało? Rozwiązania niektóre a i owszem zbyt nowoczesne nie były, ale trudno się spodziewać w czasach PRL przy braku wszystkiego żeby produkować najnowocześniejsze pojazdy na świecie, a po zmianie systemu trzeba było wszakże zdobyć jeszcze technologię i oczywiście materiały więc co się dziwić...
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Prawdziwa kolej 5
Prawdziwa kolej 28
Prawdziwa kolej 47

Podobne wątki