• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Pytanie Zasilanie - diorama

OP
OP
mikl

mikl

Znany użytkownik
#61
Witam, bede sie zabieral za elektryke mojego pierwszego rozjazdu. Znalazlem taki oto schemat ktory (chyba) wyjasnie tajniki kabelkologii.


http://www.dccwiki.com/File:TurnoutModifiedElectrofrog.gif

1) Co do tzw polarity switch, czy naped podmakietowy MTB P1 bylby OK? (chciablym go polaczyc z zwrotnikami od KLUBY)
2) jesli 1) ok, czy moglbym go (MTB P1) operowac "analogowo"- jesli tak to w jaki sposob (zakladam ze powyzszy schemat jest pod DCC)?

EDIT: mialo byc MTB MP1:)
 
Ostatnio edytowane:

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#62
Ten schemat jest niezależny od sposobu sterowania (analogowy czy DCC) i jest ważny dla wszystkich systemów z zasilaniem dwuszynowym (w przeciwieństwie do systemu z trzecią szyną). Stosuje się też schematy bez tego przełącznika biegunowości (1), ale wtedy krzyżownica (fragment zasilany przewodem nr 3) musi być odizolowany od reszty, a pociąg przejeżdża go rozpędem (np. Piko A-Gleis). Nie znam napędu MTB P1, więc na pierwsze pytanie nie odpowiem.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#64
Mam tory z "elektryczna żabą" (elektrofrog), więc zakładam że przełącznik biegunowości jest konieczny, czyż tak?
Niekoniecznie, można go zostawić niepodłączony, ale wtedy płynność przejazdu zwłaszcza krótszych lokomotyw może być zakłócona - zależy to od długości odizolowanego odcinka szyny. Angielskie określenie "frog" oznacza w tym wypadku dziób krzyżownicy. Co do napędu nie będę się wypowiadał, bo nie będę studiował jego opisu. Z pewnością są tu koledzy znający ten temat lepiej.
 

cyruss

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#66
Nie warto zostawiać nie podłączonej krzyżownicy - skutkiem jest utykanie w tym miejscu lokomotyw które mają odbiór prądu z jednej czy dwóch osi, gaśnięcie oświetlenia wagonów itp niemiłe efekty.

Warto natomiast w przewód od przełącznika polaryzacji do krzyżownicy włączyć żarówkę samochodową 12V-10W. Zabezpiecza w przypadku wystąpienia zwarcia na krzyżownicy (np wjechanie na rozprucie) styki przełącznika polaryzacji od przegrzania oraz powoduje ze w takim przypadku nie stają wszystkie lokomotywy na makiecie a co najwyżej ta która zrobiła zwarcie.

Zakładam że znasz angielski i wiesz o co chodzi w opisach na tym rysunku - niektóre rozjazdy mają fabrycznie wykonane te połączenia i przerwy izolacyjne, ale nie wszystkie. Są takie, które zakładają że opornica w miejscu przylegania iglicy zawsze będzie idealnie czysta i zapewni idealny styk elektryczny, ale to utopia. Prędzej czy później będą z tym problemy. Mostki, przerwy i przełącznik polaryzacji z tego rysunku eliminują skutecznie problem.

Napęd MTB miałem okazję testować i śmiało mogę go polecić. I nikt mi nie płaci za jego reklamę. Ma wbudowany wyłącznik krańcowy silnika, przełącznik polaryzacji łatwo wymienialny i dostępny w sklepach w razie uszkodzenia, możliwość łatwego dobudowania drugiego takiego samego przełącznika (np dla kontroli położenia iglic). Jedyny chyba minus, to że dla zmiany skoku trzeba przełożyć z dziurki w dziurkę element wielkości pchły (i z taką samą skocznością).
 
OP
OP
mikl

mikl

Znany użytkownik
#67
Dzięki. Rysunek chyba rozumiem (sprawdzimy w praniu:) a jedyną moją bolaczką jest sprawa zmiany polaryzacji przy ręcznej zmianie położenia iglicy. Czy powyższe rysunek ukazujący podłączenie się zmieni jeśli pozostanę przy ręcznej zamianie?

Zakładam że jeśli zakupie produkt MTB to o zmianę polaryzacji się nie muszę martwić gdyż przełącznik jest wbudowany w mechanizm
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#68
Przy ręcznym przekładaniu zwrotnicy, jeżeli nie chce się zostawić krzyżownicy odizolowanej (co jest mniej korzystne, z powodów, opisanych przez kolegę cyrrussa), trzeba pomyśleć o ręcznym przełączniku, najlepiej mechanicznie połączonym z mechanizmem przestawiania iglic. Jednak nie widziałem takiego rozwiązania w praktyce.
 
OP
OP
mikl

mikl

Znany użytkownik
#69
Jeśli dobrze zrozumiałem to aby podłączyć zasilanie cyfrowe do rozjazdu muszę mieć przełącznik zapewniający zmianę polaryzacji (zakładając że zapewniamy zasilanie krzyżownicy co jest zalecane), bez względu czy rozjazd będzie sterowany ręcznie czy poprzez automatyczny mechanizm

Może się mylę, ale wygląda na to że najłatwiej zmianę polaryzacji zapewnić poprzez zamontowanie napędu do rozjazdu, który to ma przełącznik polaryzacji wbudowany ( zakładam że wszelkiej maści Cobalty, Tortoise, Peco, Conrady itp. tak mają).

Dobrze dedukuję?

Nie wiem czy ktoś się z tym już spotkał ale chciałem wypróbować takie ręczne sterowanie na mojej dioramie

http://www.handlaidtrack.com/BullFrog-Manual-Turnout-Control-s/2087.htm
 

Marqus

Moderator Poznańskiego Klubu Modelarzy Kolejowych
PKMK
#70
Przy zasilaniu analogowym również jest wskazane. Chyba, że krzyżownica jest z tworzywa (np. w Piko), wtedy przełącznik jest zbędny.
Tak jak cyruss napisał dobrze jest podłączyć w szereg z krzyżownicą żarówkę na 12V.

Przy ręcznym przełączaniu można zastosować proste rozwiązanie jak na poniższym przykładzie
http://blog.waldbahner.de/2014/04/weichensteller-und-verdrahtung/
Gdzieś na niemieckim forum było to bardziej opisane, ale nie mogę znaleźć. ;)
 
OP
OP
mikl

mikl

Znany użytkownik
#71
Ciąg dalszy pytań laika:oops:. A więc zakupiłem przełączniki do świateł js na obrazku.



I teraz kwestia połączenia tak aby każdy przełącznik regulowal tylko wyłącznie jednym światłem. Jak podłączyłem dwa do jednego przewodu zasilającego to tylko w położeniu "on" na obydwu przełącznikach światła świeciły (niestety tylko oba na raz).

W jaki sposób odizolować jeden przełącznik od drugiego (że wspólnym źródle prądu) ażeby można było światła włączać i wyłączać indywidualnie?
 
OP
OP
mikl

mikl

Znany użytkownik
#73
Trochę późno jest więc nie do końca rozumiem co masz na myśli? Mówisz o tym jak powinno być czy jest to diagram do mojego postu?
 

Marqus

Moderator Poznańskiego Klubu Modelarzy Kolejowych
PKMK
#74
Pytałeś się jak podłączyć przełączniki aby niezależnie włączać światła. (w sensie lampy?)
To też narysowałem na szybko schemat.
 
OP
OP
mikl

mikl

Znany użytkownik
#75
Hmmm.. nie zabij mnie ale coś patrzę i nie widzę. Od lampy odchodzą dwa kable plus i minus - u Ciebie niejako widzę jeden (zakładam że ten co idzie do wyłącznika w górę i ten co schodzi w dół to te same bieguny) :(

Jutro nasmaruje "jak ja to widzę" i może coś wspólnymi siłami się wymyśli. Miłej nocy
 
OP
OP
mikl

mikl

Znany użytkownik
#77
Ok, w takim razie czy ma znaczenie czy plus czy minus odchodzi to "wajchy"?

2) czy potrzebna jest żarówka podłączona do schematu która działa jako wentyl bezpieczeństwa w przypadku skoku napięcia czy już sam opornik prz lampie jest wystarczający?

Ps: ja to podlączyłem tak
 

Załączniki

Ostatnio edytowane:

cyruss

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#79
mikl, wyłącznik łączymy SZEREGOWO z lampą, w lampie także SZEREGOWO z żarówką jest połączony opornik redukujący napięcie na żarówce / diodzie. I tak to narysowali obaj koledzy.
Ty połączyłeś wyłączniki RÓWNOLEGLE z lampami, zatem załączenie któregokolwiek wyłącznika powoduje zwarcie i gasną obie lampy, otwarcie obu wyłączników powoduje że zwarcia nie ma i obie lampy świecą.Taki eksperyment w sieci 230V skończyłby się efektami świetlno - dźwiękowymi i wybiciem zabezpieczenia w mieszkaniu...

Brakuje Ci takich najbardziej elementarnych podstaw elektroniki.
Zajrzyj na stronę elportal.pl - znajdziesz tam kursy podstaw elektroniki - szukanie tego na forum nie jest dobrym pomysłem, nikt Ci tak obszernych odpowiedzi nie udzieli.
 

Podobne wątki