• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Wołga M21 Deagostini 1/8

OP
OP
Irokez46

Irokez46

Znany użytkownik
#4
No dobra nie mogłem się powstrzymać i zacząłem. Pierwsze wrażenia mieszane. Z jednej strony instrukcja wydaje mi się lepiej opracowana niż w Maluchu a z drugiej DEA wymieniło śruby do skręcenia zawieszenia, tylko zapomniało o tym wspomnieć. Trafił mi się też brak jednej części w numerze czego nie spotkałem jak do tej pory ani w Warszawie ani w Maluchu. Model skręca się tak samo jak Malucha, czasem trzeba użyć sporo siły. Natomiast co do jakości będzie o niebo lepszy od Malucha i nawet nieco lepszy od Warszawy patrząc na ilość detali i ruchomych elementów. Fajnym elementem jest rozkładówka z opisem co wyjdzie, w którym numerze i zdjęciem rozłożonego modelu ze wszystkimi częściami. Niepodoba mi się natomiast opona. Od wewnętrznej strony ma piękne napisy a od strony białego bandaża gładkie. Szkoda bo efekt byłby lepszy gdyby producent pomalował drugą stronę opony. Ja jak na razie mam zrobioną malutką część, czyli tylko pięć numerów.
m21 001.JPG
m21 002.JPG
m21 003.JPG
m21 004.JPG
m21 005.JPG
m21 006.JPG
m21 007.JPG
 

KAROLeski2

Aktywny użytkownik
#6
Za namową Piotrka również zacząłem skręcać Wołgę. Wszystko co napisał Piotrek potwierdzam. Skręcanie elementów wymaga dużo większej siły niż Warszawy czy Malucha. Lepiej od razu brać solidniejszy śrubokręt. "Ruskiego klucza" (czyt. młotka) na razie jeszcze nie używałem :)

Podsumuję pierwsze 5 numerów:
Nr. 1 Otrzymujemy piękną maskę silnika.
Warto przy składaniu jednak wbrew instrukcji najpierw zamontować listwę a dopiero potem "jelenia". Ponieważ idąc zgodnie z instrukcją... listwa nagle zaczyna prężyć. Reszta składania... sama przyjemność.
Do zamalowania śrub użyłem mieszanki farb Revell 51 i Humbrol matt 34 w proporcjach 1/20.
20180429_113724.jpg

20180429_113655.jpg

20180429_113703.jpg

20180429_115136.jpg


Nr.2 Zderzak przedni i grill.
Tu należy zwrócić szczególną uwagę na elementy mocowania zderzaka. Instrukcja niestety zawiera błąd.
20180429_114510.jpg

Fragment instrukcji:
20180429_114956.jpg

Poprawnie zmontowane elementy:
20180429_114531.jpg

20180429_114541.jpg


Nr.3 Otrzymujemy kompletne koło i kierownicę.
20180429_114248.jpg


Nr.4 Przednia belka zawieszenia i wahacz.
Tu należy zwrócić uwagę na śruby. W całej instrukcji olewamy śruby EM, których nie ma w częściach i każdy taki element skręcamy dwiema śrubami CM.
Fragment instrukcji:
20180429_115017.jpg

20180429_115032.jpg

Gotowy element wraz z kołem z nr.3
20180429_113931.jpg

20180429_113945.jpg


Nr. 5. Kawałek bloku silnika wraz z aparatem zapłonowym.
Tu należy zwrócic uwagę na kompletność numeru. Zarówno Piotrek jak i spora grupa Rosjan na forach, skarżyli się, że w numerze brakuje wspornika mocowania silnika. Ja akurat miałem szczęście, ale niestety czytając rosyjskie fora, przekonałem się, że nie jest to przypadek odosobniony.
Chodzi o ten element:
20180429_114818.jpg

20180429_115047.jpg

Składając, warto dla estetyki przyciąć ok. 7-8 mm kabla zapłonowego 1 cylindra, bo jest za długi. Całość prezentuje się tak.
20180429_114809.jpg


To tyle... Mam nadzieję, że "źródełko" nam nie wyschnie i uda się dokończyć nasze Wołgi :)
 
Ostatnio edytowane:

KAROLeski2

Aktywny użytkownik
#8
Nasze Wołgi rosną w siłę. Choć mieliśmy z Irokezem zwątpienie czy to dalej ciągnąć, puki co brniemy w to dalej.
Mały upgrade, puki co bez większych przeróbek. Jedyne odstępstwo od gazetki to pomalowane na kolor nadwozia podłużnice w komorze silnika. Nie wiedzieć czemu Dea dał je z czarnego plastiku. Pewnie oszczędności...

Edit: Nie mogę dodać zdjęć. Jakiś problem z komunikacją z serwerem. Jak ruszy... dorzucę je.
 
OP
OP
Irokez46

Irokez46

Znany użytkownik
#11
Przyjaciel ze wschodu dosłał kolejne sześć numerów. Nie powiem żebym na nie czekał z niecierpliwością bo wiedziałem że będzie tam elektryka a to już w Maluchu doprowadzało mnie do czerwoności. Tutaj jednak super niespodzianka, rosyjski wydawca rączkami chińskich robotników ponumerował każdy przewód przez co więcej czasu zajęło mi ich rozplątanie po wyjęciu z opakowania niż właściwe ułożenie na płycie podwozia.
Na wszelki wypadek zaizolowałem płytkę żeby nie było zwarcia jak we Fiacie.
Powoli też zaczynam robić wnętrze. Deska rozdzielcza zapowiada się ciekawie. Na podłogę dano dwa dywaniki samoprzylepne. Wyglądają całkiem ciekawie, jednak są podatne na wgięcia i uszkodzenia, więc trzeba w miarę ostrożnie się z nimi obchodzić. Ciekaw jestem jaki dźwięk został wgrany i czy będzie odpowiadał oryginałowi.
m21 003.JPG
m21 005.JPG
m21 006.JPG
m21 007.JPG
m21 008.JPG
 
OP
OP
Irokez46

Irokez46

Znany użytkownik
#12
Miałem nic nie robić dodatkowo przy tym modelu, ale jak patrzyłem na tą paskudną plastikową podłogę to odechciewało mi się składać dalej.
Tak jak w przypadku Malucha do wnętrza położyłem flok, tym razem błękitny pod kolor karoserii. Dywaniki wydawca przewidział tylko na przód w związku z czym je zdarłem. Szybka wizyta w sklepie papierniczym, zakup fajnego materiału i mam dywaniki z przodu i tyłu.
m21 002.JPG
m21 004.JPG
 
OP
OP
Irokez46

Irokez46

Znany użytkownik
#14
Powoli do przodu i muszę przyznać że świetnie rozwiązana sprawa z mechanizmem podnoszenia i opuszczania szyb.
1 001.JPG


Fajnym akcentem są pomalowane śruby pod kolor tapicerki. Minus taki że przy wkręcaniu farba i tak trochę złazi.
1 002.JPG


Ogólnie będzie to największy model 1/8 jaki posiadam. Kilka razy żałowałem że rozpocząłem budowę, jednak teraz cieszę się że się skusiłem. Zaczyna wreszcie wyglądać efektownie.
1 003.JPG
1 005.JPG

1 004.JPG
1 006.JPG
 

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
#15
Model wygląda naprawdę świetnie, ale i tak te drobiazgi wrzucone do bagażnika robią najlepszą robotę. Dają klimat tamtych lat... Gratuluję pomysłu i wykonania. (y)
 

Brodagaz

Znany użytkownik
#16
Podziwiam Cię ja bym nie dał rady tak długo czekać na elementy, jak nie chcesz żeby farba schodziła ze śrub przy dokręcaniu to miedzy łeb śrubki w zasadzie wkręta a wkrętak wsadź cieką szmatkę albo papierek, inna sprawa że wkrętak by nie niszczył łba musi być dobrze spasowany.