• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

1:1 WINNICZEK&PIORUN 2012

krzychu12231

Znany użytkownik
#1
Oto moja relacja z imprezy. Przejazd tak jak opisywane przeze mnie POJEZIERZE zorganizowany został przez Instytut Rozwoju i Promocji Kolei w Poznaniu. Trasa:
WINNICZEK: Poznań Główny -Leszno - Wschowa - Głogów - Nowa Sól - Zielona Góra i powrót Zielona Góra - Czerwieńsk - Sulechów - Babimost - Zbąszynek - Poznań Główny.
PIORUN: Zielona Góra - Nowogród Bobrzański - Bieniów - Żary - Żagań i powrót tą samą trasą.

O 4:30 wyjechałem samochodem do Zbąszynka, skąd o 4:54 ruszyłem pociągiem Regio do Poznania Głównego (skład to ET22+Bdhpumn+Bdhpumn+Bdnu). W Poznaniu zatrzymaliśmy się na peronie 4a, na przeciwko mojego pociągu stał już skład Winniczka:
DSC03398.JPG


Pociąg składał się z 4 wagonów (Bh+Bdnu+Wrbd+Bh), na czele od Poznania była SU45:
DSC04003.JPG


Jak już wcześniej się spodziewałem było to dobre rozwiązanie, gdyż w przeciwnym razie w składzie byłoby zimno, a tak udało się go nagrzać (wagony Bdnu oraz zdaje się Wrbd nie mają już grzejników parowych).
W Lesznie z zgodnie z planem SU45 została odczepiona i pojechała do Zbąszynka, skąd podjęła skład w drodze powrotnej, a na czoło podjechała Ol49-69:
DSC03387.JPG


Zgodnie z rozkładem ruszyliśmy nieczynną dla ruchu pasażerskiego od 2011 roku linią do Nowej Soli....
DSC03389.JPG


...gdzie dotarliśmy chwilę przed czasem. Czekała na nas już straż pożarna która uzupełniła zapas wody w parowozie.
DSC03411.JPG


Podczas postoju czas pasażerom umiliła orkiestra wraz z grupą taneczną:
DSC03416.JPG


A mi w tym czasie udało się pogadać z mechanikami na parowozie, od których dowiedziałem się między innymi (jak też myślałem) że syreny powietrzne montowane czasem na parowozach (m.in. na Pm36-2) to tylko czyjś głupi wymysł i nie ma takiego nakazu ze strony PKP PLK, jaką to plotkę rozsiewa wielu pseudo-MK na kilku forach.

Tuż przed odjazdem:
DSC03423.JPG


Powoli zbliżamy się do Głogowa...
DSC03427.JPG


...jeszcze tylko most na Odrze...
DSC03435.JPG


...i jesteśmy na miejscu, także przed czasem.
DSC03450.JPG


Po kilkunastominutowym postoju ruszyliśmy dalej, w kierunku nowej Soli:
DSC03470.JPG


Na wyremontowanym odcinku "Odrzanki" wg moich wyliczeń opartych na czasie pomiędzy 2 słupkami kilometrycznymi z 1 strony (200m) jechaliśmy momentami koło 100km/h (wyszło mi dokładnie 97).

Odnowiony budynek dworca w Nowej Soli:
DSC03471.JPG


Do Zielonej Góry przyjechaliśmy o 12:55, czyli 15 minut przed czasem.
DSC03476.JPG


Po pasażerów wybierających się na Winobranie przybył Bachus, a parowóz udał się na kolejne wodowanie:
DSC03477.JPG


cdn.
 
OP
OP
krzychu12231

krzychu12231

Znany użytkownik
#2
Mnie osobiście Winobranie niespecjalnie interesuje, więc zostałem na stacji, skąd jako pociąg PIORUN o godzinie 13:53 ruszyliśmy do Żagania:

Tutaj dojeżdżamy do stacji Nowogród Bobrzański:
DSC03479.JPG


Budynek dworca - ładny, aczkolwiek mocno zaniedbany:
DSC03481.JPG


Most na Odrze pomiędzy stacjami Nowogród Bobrzański i Nowogród Osiedle:
DSC03482.JPG


Stacja Bieniów:
DSC03489.JPG


DSC03494.JPG


Na szlaku, w kierunku Żar:
DSC03497.JPG


Stacja Żary, po lewej jak widać SA134 jako osobowy KD do Węglińca:
DSC03509.JPG


A tu już wjazd do Żagania:
DSC03520.JPG


Przy peronie 4. złapałem SU46 z bruttem:
DSC03545.JPG


Sama stacja w Żaganiu architektonicznie bardzo ładna i wielka, niestety wygląda na praktycznie zupełnie wymarłą, a szkoda. Cały ruch pasażerski oparty o szynobusy. Choć rozkład w tym roku i tak z tego co się orientuję mają lepszy niż rok temu:
DSC03560.JPG


DSC03547.JPG


DSC03572.JPG


Tymczasem po raz 3. został uzupełniony zapas wody w parowozie, który teraz wykonał oblot i od tej pory do Zielonej Góry prowadził skład tendrem na przód:
DSC03551.JPG


DSC03554.JPG


DSC03569.JPG


Na dworcu burmistrz miasta ugościł wszystkich pasażerów grochówką i chlebem w dowolnych ilościach. Po posileniu się ruszyłem na chwilę na miasto, które niestety w większości wyglądało na dość zaniedbane.
Trafiłem m. in. na pomnik poświęcony II Armii Wojska Polskiego i I Korpusowi Pancernemu:
DSC03562.JPG


Punktualnie o 17:30 wyjechaliśmy w drogę powrotną:
DSC03585.JPG


Magistrala Wrocław - Żary - Forst (Granica Państwa):
DSC03592.JPG



W Bieniowie był mały poślizg czasowy, aczkolwiek patrząc na rozkład spodziewałem się go (krótszy czas przy jeździe tendrem na przód) jednakże wyglądało mi to właśnie na tylko przestawienie czasowe 1 stacji bo Zielonej Górze byliśmy zgodnie z przewidywaniami jakieś 5 minut przed czasem.

cdn.
 
OP
OP
krzychu12231

krzychu12231

Znany użytkownik
#3
W Zielonej Górze parowóz ponownie był wodowany po czym podjechał do składu w kierunku Czerwieńska, czyli ostatni odcinek kominem do przodu. Po manewrach zostało jakieś 50 min. czasu więc poszedłem na chwilę zobaczyć deptak jak to to Winobranie wygląda: ludzi pełno, wszędzie stoiska, wina wcale nie za dużo, raczej ogólna impreza typu dni miasta, co mnie osobiście niezbyt interesuje.

Jak wróciłem na stację było już prawie całkiem ciemno:
DSC03604.JPG


Punktualnie o 20:12 ruszyliśmy do Czerwieńska, gdzie miał miejsce ostatni oblot składu, postój trwał ok. 35 min. gdyż czekaliśmy na TLK Lubuszanin z Warszawy do Zielonej Góry:
DSC03617.JPG


DSC03614.JPG


Z niewielkim poślizgiem (ok. 10 minut) wynikającym z jazdy tendrem na przód (prędkość do 50km/h) oraz z ograniczeń wynikających z robót torowych (budowa łącznicy Czerwieńsk Wschód - Czerwieńsk Północ), zatrzymując się po drodze w Sulechowie, dotarliśmy do Babimostu:
DSC03619.JPG


Tutaj, krótko przed 22 wycieczka dla mnie się skończyła, gdyż ze Zbąszynka ani Poznania nie miałbym jak wrócić. W Zbąszynku Ol49-69 została oczepiona i udała się do Wolsztyna, a skład do Poznania prowadziła ponownie SU45-079. Patrząc na rozkład wnioskuję że owe 10 minut w plecy raczej bez problemu udało się nadrobić.

Imprezę uważam za w 100% udaną. Przypomniały mi się czasy gdy z Zielonej Góry do Żagania jeździły jeszcze składy wagonowe ciągnięte przez SU45/SM42.
Punktualność można powiedzieć wzorcowa, Ol49 świetnie dawała sobie radę, nie było z nią żadnych problemów. Atmosfera na pokładzie jak zawsze świetna, tak samo jak obsługa pociągu. Dzięki uprzejmości organizatora udało się umieścić w rozkładzie właśnie postój w Babimoście, za co daję im kolejny plus.

Widać wyraźnie że z imprezy na imprezę jest coraz lepiej a oferta TurKol'u jest każdorazowo doskonalona, oczywiście zdarzają się czasem problemy techniczne, ale wiadomo że wiekowe maszyny mają prawo do swoich kaprysów.

Od strony organizacyjnej mam 1 małe zastrzeżenie ale nie do organizatora tylko do Przewozów Regionalnych, choć ostatnio to samo tyczy się PKP Intercity: otóż kupiłem bilet specjalnie wcześniej (11 lipca) i poprosiłem o miejsce w wagonie z przedziałami i przy oknie. Dostałem w wagonie z przedziałami miejsce nr 35 (czyli teoretycznie przy oknie) ale jak się okazało numeracja w wagonie była pokręcona (miejsca numerowane od korytarza po kolei bez uwzględniania tego że xx5 i xx6 powinny być przy oknie, gdzie znalazły się miejsca 37 i 38, na moje szczęście miejsce 37 było jako jedyne w moim przedziale wolne więc nic nie straciłem). Identyczną sytuację zastałem ostatnio w TLK Lubuszanin, przewoźnicy (zwłaszcza PKP IC którzy na co dzień utrzymują rezerwację miejsce) powinni dbać o takie rzeczy a nie uprawiać wolną amerykankę, ale cóż, tak już jest...

Za rok też pojadę, i nie tylko tym pociągiem, ale każdym którym czas pojechać mi pozwoli. I innych MK też zachęcam, gdyż poza wspaniałą atmosferą jest to droga do uratowania kolejnych parowozów z Wolsztyna (przykład - Pt47-65).
 

Piotr M.

Znany użytkownik
#4
Widzę że SU45-079 naprawiona,
Gdy ja jechałem nią pociągiem Galeon to wypluła olej
Ktoś spytał czy nie można go wlać z powrotem? (kupić na CPN butelkę mixolu)
Maszynista rzekł, Tak K*rwa dwie beczki!?

No, i jechaliśmy z fiacikiem na haku

Ale i tak w życiu bywa:)
 
OP
OP
krzychu12231

krzychu12231

Znany użytkownik
#5
A mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz, może ktoś z Kolegów będzie miał wiedzę na ten temat. Otóż jak wiadomo maszynistów obowiązuje znajomość szlaku po którym prowadzą pociąg, z tego co wiem wymagany jest przynajmniej 1 przejazd na pół roku aby jej w świetle przepisów nie utracić, w przypadku braku jego znajomości maksymalna prędkość z jaką pociąg może się poruszać to 40km/h. Jak więc ma się to do pociągów specjalnych prowadzonych parowozami z Wolsztyna które często poruszają się z prędkościami 80-100km/h, nie chodzi mi tylko o pociągi TurKol'u ale także TPWP, maszyniści odbywają wcześniej przejazd w kabinie innego pociągu planowego czy też jest to załatwiane jakoś inaczej?
 

Zbyszek

Zajebistość roku
#6
Jak więc ma się to do pociągów specjalnych prowadzonych parowozami z Wolsztyna które często poruszają się z prędkościami 80-100km/h, nie chodzi mi tylko o pociągi TurKol'u ale także TPWP, maszyniści odbywają wcześniej przejazd w kabinie innego pociągu planowego czy też jest to załatwiane jakoś inaczej?
Z tego co się orientuję, dostają do budki pilota z postaci miejscowego maszynisty. Tak było jak Pm36 jechała do Gdyni i dookoła Torunia.
 

Podobne wątki