• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Warsztat - Adam66

Adam66

Znany użytkownik
#1
Kiedyś ten moment musiał nadejść. Broniłem się jak mogłem, ale w pewnym momencie pękłem. Nie wiem, czy momentem decydującym była śmieciara którą zrobił @Irokez46 czy Stary Tomka @Flotoma , a może modele które oświetlił @Abarth A może sprawiła to wysmakowana kolekcja @Mafo czy rozległa i przekrojowa mega-kolekcja spod marki @Brodagaz

No dość, że od dłuższego już czasu nosiłem się z zamiarem dopieszczenia czegoś z branży samochodowej. Pierwszy model nabyłem chyba po tym jak @Heniek_Star pokazał zwaloryzowaną Skodę pisząc słusznie, że leciwy Permot ma spory potencjał modelarski. Zakupiłem wtedy kilka modeli na aukcjach w niezłych cenach i pomału gromadziłem dokumentację zdjęciową potencjalnie ciekawych i nie zrobionych wcześniej przez nikogo egzemplarzy.

Tak, wiem, że ma wyjść nowy model Liaza. Tak, wiem, że Permot to kicha i ma kosmiczną ilość potwornych błędów, i teoretycznie nie powinien być przeze mnie brany pod uwagę. Sęk w tym, że ten Liaz Brekiny nie powalił mnie na kolana. Jak na model doby obrabiarek cyfrowych i projektowania 3D, model ma spore błędy zwłaszcza dotyczące ramy i tego co do niej przyczepione (od błotników po zbiorniki).

Wracając więc do taniego jak barszcz Permota (wersja wczesnej karoserii, która dużo bardziej mi się podoba), przy pomocy Photoshopa postanowiłem zrobić coś na kształt wizualizacji planowanych zmian. Zwężenia wlotu powietrza do chłodnicy, podniesienia go i zwężenia rozstawienia lamp przednich (po lewej oryginał, po prawej moje wirtualne poprawki).
przod.jpg

Na kolejnej stopklatce z filmu "Uciec jak najbliżej" skróciłem psujący proporcję kabiny, zbyt długi tył kabiny. Od razu cały samochód zyskał na proporcjach. Niestety moje wrażenie że skrzynia jest zbyt płytka, potwierdziło się. No ale za nią wezmę się po tym jak skończę kabinę. Najtrudniejszym elementem do poprawy jest wysokość okien. Obniżenie ich sprawiłoby że w zasadzie powstanie nowa kabina. Zobaczę, jeśli w toku prac optycznie nie uda mi się "oszukać" oka, pewnie wezmę to pod uwagę.
bok.jpg

Prawdę mówiąc najbardziej chciałbym stworzyć odlew poprawionej kabiny (bez konieczności modyfikacji oszklenia) i w ten sposób zrobić coś na kształt "zestawu naprawczego".

Kolejny element który mam gotowy od dawna to wirtualne modele kół. Dzięki uprzejmości Heńka_Stara wszedłem w posiadanie żywicznych kół czeskich, które są bardzo fajne, ale... też jakoś nie takie. Poniżej moje modele 3D obejmujące fronty obu kół.
Skoda koło2.jpg
Skoda koło3.jpg
Skoda koło5.jpg
Skoda koło7.jpg

Zakres przeróbek dość ambitny. Zobaczę na ile mi wystarczy sił i zaparcia. Od razu zaznaczam, że jestem typem modelarza, kótry musi mieć kilka rozgrzebanych projektów;)
Na koniec test zamieszczenia na forum animowanego gif'a (wcześniej tego nie robiłem)
przodanim.gif
 

Abarth

Znany użytkownik
#2
Nie przestajesz zaskakiwać !! Projekt skody zaje*** tylko światła powinny być większe albo migacze mniejsze co pewnie doskonale wiesz. Paka trochę wyższa powinna być wg stop klatki :) czekam z niecierpliwością na kolejne efekty! :)
 
OP
OP
Adam66

Adam66

Znany użytkownik
#3
Tak, oczywiście Pawle. Światła to cholernie istotny element, zwłaszcza dla kogoś, kto zjada zęby na oświetlaniu modeli;) Zanim do nich dobrnę, skupiam się na poprawieniu ogólnego widoku kabiny. W Permocie jest ona prostokątna (w każdym rzucie) jedynie z zaokrąglonymi krawędziami, a tymczasem na zdjęciach widać, że krzywizny były dużo bardziej złożone, a ogólne wrażenie bardziej "pękate".
Moje planowane "oszukiwanie oka" w kwestii okien to między innymi podniesienie listew ozdobnych na modelu (tak jak to miało miejsce w oryginale). Mam nadzieję, że ten zabieg "wydłuży" optycznie karoserię a skróci część okienną. Ponadto za nadkolem szoferka nie sięga tak nisko, jak przed nadkolem. To kolejny element, który psuł bok kabiny. Oczywiście najbardziej martwi mnie grzebanie przy oszkleniu:niepewny: Z uznaniem, patrzę na walkę kolegi @Terebesz z oszkleniem w Autosanie. Ten element napawa mnie strachem, choć kilka testów z przezroczystymi żywicami, które robię w międzyczasie, wypada dość obiecująco. Obawiam się tylko, że podświadomie będę ścigał mistrza, czyli kolegę @SD i skończy się na kabinie zrobionej od podstaw:niepewny:
Ponieważ gify się odtwarzają daję kolejny
bokanim.gif


Od razu deklaruję, że do Skody powstanie model prawdziwego PRL'owskiego kierowcy. Wzorzec może być tylko jeden. Jeden z moich ulubionych aktorów - niezastąpiony mistrz drugiego planu - Józef Nalberczak.
nalber1.jpg
 
Ostatnio edytowane:

Abarth

Znany użytkownik
#5
Kurde Adam spore wyzwanie. Kabinę możesz zrobić z dwóch, pociac, dokleić, szpachla, szlif i będzie ;) muszę sie wybrac na konsultacje odnośnie przezroczystych żywic ;)
 

Terebesz

Znany użytkownik
#6
Skoro moje imię zostało przywołane, wtrącę 3 grosze: w Skodzie w ogóle nie warto bawić się w żywiczne szyby, lepiej wygiąć je z przezroczystej folii. Najtrudniejsze jest usunięcie fabrycznego oszklenia bo na ogół jest mocno wklejone - musiałem użyć frezarki. Moja skodzia po oszkleniu czekała tylko na trilexy z czeskiego sklepu, ale Adam zachęcił mnie do głębszej ingerencji w kabinę więc zostanie ponownie rozebrana (w sumie to mam 5 takich Skód do przerobienia). Polecam blaszki Haulera do przerobienia grilla, ja mam w nowszej wersji bez "wąsa", ale wąsate pewnie też są.
 

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
#7
No i znów "dołożyłeś do pieca" Adamie. :eek: Jestem pod wrażeniem zamysłu i wierzę, że komu, jak komu, ale Tobie to się musi udać. Co do przeróbek Skody to proponuję Ci pooglądać trochę prace czeskiego modelarza Toniego, który robi naprawdę ciekawe rzeczy w tych permotowskich miniaturkach. Jego relacje z przeróbek można pooglądać na sąsiednim forum Klik
 
OP
OP
Adam66

Adam66

Znany użytkownik
#8
w Skodzie w ogóle nie warto bawić się w żywiczne szyby, lepiej wygiąć je z przezroczystej folii
To jest bardzo ciekawa koncepcja, której prawdę mówiąc nie brałem pod uwagę, bo w zasadzie jestem w tym zielony. No ale ponieważ wiem że w kwestii oszklenia Twoje doświadczenie jest o niebo większe, więc przemyślę tę sugestię. Ostatnie tłoczone na kopycie oszklenie do FockeWufla wykonałem... ze trzydzieści lat temu:confused:
Najtrudniejsze jest usunięcie fabrycznego oszklenia bo na ogół jest mocno wklejone
@Heniek_Star zwrócił mi na to uwagę i na aukcjach wybierałem te modele, które dawały szansę łatwego demontażu. W trzech Skodach szyby w ogóle były nie wklejone, a w innych nawet obcęgi nie dawały rady.
Polecam blaszki Haulera do przerobienia grilla, ja mam w nowszej wersji bez "wąsa", ale wąsate pewnie też są.
Ja też nabyłem Haulera (nawet dwa), ale jak dla mnie gril nadaje się do podklejenia tylko od wewnątrz, bo jest po prostu za duży (powiela błąd Permota). Wszak nie po to zmniejszam wielkość i kształt grila, żeby potem nakleić na to znowu dużą trawionkę. Do tego grila z nowszej wersji Skody jeszcze wrócę, bo wydaje mi się, że przy sprzyjających okolicznościach można z Haulera zrezygnować. Kierownica Haulera jest fajna, ale... dwuramienna, więc też odpada. Zrobię odlewaną z żywicy i będę miał na zaś. Natomiast piękny jest znaczek Skody, lusterka i wycieraczki.
Co do przeróbek Skody to proponuję Ci pooglądać trochę prace czeskiego modelarza Toniego
Toni to skarbnica wiedzy modelarskiej. Trochę taki czeski Tomek @Flotoma ;) Dbałość o szczegóły, precyzja i czystość wykonania. O ile Stara będę chciał zrobić nie gorszego od Tomka, o tyle Skoda ma w zamyśle być wykonana nie gorzej od Toniego.

Wracając do tematu kół. Oto wzorzec z którego korzystałem robiąc model 3D.
jelcz koło przód.jpg

Ponieważ nadal nie mam dostępu do swojej frezarki, postanowiłem spróbować ręcznie zmodyfikować koła czeskie. W sumie jak je już mam, to z samego szacunku dla darczyńcy, mogę zobaczyć czy nie da się czegoś poprawić. Te koła są dziwne. Jakby wykonywał je modelarz z rozdwojeniem jaźni o_O Połączenie niebywałej walki o detal z kompletnym ignorowaniem geometrii i charakteru pierwowzoru. Na przykład w tylnym kole, wokół kołpaka piasty zamiast ośmiu śrub są cztery :eek: ale za to z nakrętkamio_O A przez te śruby kołpak wygląda jak nie od tego samochodu:( Osobiście wolę nie mieć śrub, ale kołpak zbliżony do oryginału.
Zakres robót:
Koło przednie
- skalpelem skróciłem ramiona "gwiazdy" by nie wchodziły tak bardzo na obręcz.
- zmniejszyłem dekiel obudowy piasty nadając mu kształt bardziej zbliżony do oryginału.
- tam gdzie było to możliwe, skorygowałem strasznie powichrowane krawędzie obręczy.
- znacznie zmniejszyłem rozmiar sześciu śrub znajdujących się między ramionami "gwiazdy"
Koło tylne
- ściąłem cały kołpak i wyrównałem podłoże
- zaszpachlowałem nierówności.
- wykonałem ręcznie nowy kołpak i wkleiłem go na miejsce.
Czego nie zrobiłem i chyba nie zrobię - nie poprawiłem bieżnika, którego jedyną zaletą jest to że w ogóle jest. Jego kształt jest zupełnie przypadkowy. Myślę, że pozostawienie jedynie wzdłużnych żłobień byłoby lepsze niż to co jest teraz. Nie mam pomysłu jak to zmodyfikować. Może jeszcze coś wpadnie mi do głowy w trakcie prac.
Koła po przeróbkach są w moim odczuciu dużo lepsze i w zasadzie satysfakcjonujące. Oczywiście jak położe na nie farbę może coś jeszcze dopieszczę. Przednia piasta odzyskała proporcje a tylna kołpak zakończony charakterystycznie spłaszczoną wypustką.

Żywica jest paskudnym medium do fotografowania, ale coś tam widać. Po lewej stronie para kół po poprawkach, po prawej - oryginał
P1150739.JPG


P1150740.JPG


P1150741.JPG


P1150742.JPG
 
Ostatnio edytowane:

holosal

Aktywny użytkownik
#9
Bardzo ambitny projekt, biorąc pod uwagę zakres modyfikacji, z którymi chcesz się zmierzyć. Patrząc na zdjęcia porównawcze modelu z oryginałem, jednak najbardziej rzuca się w oczy wcale nie sama długość kabiny, lecz wysokość części przeszklonej. Ma najbardziej zachwiane proporcje, oryginał 1:1 wygląda niczym lowrider w stosunku do modelu, szczególnie w rzucie z przodu.
 
OP
OP
Adam66

Adam66

Znany użytkownik
#10
Ma najbardziej zachwiane proporcje, oryginał 1:1 wygląda niczym lowrider w stosunku do modelu, szczególnie w rzucie z przodu.
Pewnie skrócę słupki i dobuduję brakujący milimetr od dołu szoferki. Wiedziałem, że nie będzie łatwo i że to będzie temat rzeka, no ale Skoda jest warta tego. Mam zamiar wykonać co najmniej pięć sztuk tych ślicznotek (dwa ciągniki siodłowe, dwa skrzyniowce i jedną wywrotkę, więc warto zrobić porządną kabinę, a potem pomyśleć nad formą do jej odlewania. To jest ten moment o którym pisałem kiedyś w wątku kolegi @SD Walcząć o kształt, muszę mieć cały czas z tyłu głowy fakt, iż potem ma to wszystko trafić do formy.

Początek "sera szwajcarskiego" - czyli rozbebeszona szoferka. Usunąłem zderzak (był za niski i przeszkadzałby w pracy), listwę ozdobną pod oknami, klamki i światła. Rozwierciłem miejsce na gril i dodałem pierwszą warstwę szpachli. Pierwsze szlifowanie - zwiększyłem promień zaokrąglenia rogów kabiny i dołożony materiał w środkowej części maski (tam musi być łuk a nie płaska powierzchnia). Usunąłem wywietrzniki dachowe i tylną ścianę.
P1150750.JPG
P1150751.JPG
P1150752.JPG
P1150753.JPG


Nie mogłem jednak spokojnie zajmować się czymś innym, dopóki tylne koło nie dostanie swoich śrubek:podstepny: Oderwałem wykonaną już pokrywę piasty, nakleiłem ją na cienki kawałek polistyrenu, okleiłem dookoła ośmioma drobinkami polistyrenu, wyciąłem całość koliście i jeszcze raz zamontowałem do piasty. Teraz osiągnąłem spokój wewnętrzny:cool: W tym tygodniu odpalam już frezarkę, więc zobaczę jak mi wyjdą koła CNC. Założę lepsze.
P1150743.JPG


P1150748.JPG


P1150749.JPG
 
OP
OP
Adam66

Adam66

Znany użytkownik
#13
Wczoraj wziąłem na warsztat naczepę Orlicana. Model, który wszyscy wyjadacze znają doskonale. Toporny, kiepsko odlany, z niskiej jakości plastiku... ma jednak wielki walor. Po prostu jest, w dodatku jest łatwo dostępny i za niewielkie pieniądze (swój kupiłem u Stefana za trochę ponad dwie dychy). Poza tym póki co, nikt nic lepszego nie zaproponował i nie zanosi się by coś się miało zmienić. Brekina do modelu Skody dołącza naczepy, które jak dla mnie są do wyrzucenia. W tej materii Brekina jest sporo za leciwym Permotem(n). Wracając do Orlicana. Wczoraj w dyskusji w innym wątku @Telewizor11 przypomniał o praktyce, która w dawnym modelarstwie wojskowym była traktowana jak dogmat. A mianowicie o tworzeniu modelu w oparciu o zdjęcia. Za braki w dokumentacji dostawało się większą karę punktową, niż za niestaranność wykonania. Dziś nie na wszystkich zawodach tę regułę stosuje się w ortodoksyjnej formie i pozwala się modelarzom na większą swobodę. Ja jednak, zawsze lubiłem tworzyć bardzo konkretne repliki. Trochę jak w przypadku lokomotyw. Numer, rewizja, schemat malowania, patyna. Te wszystkie elementy składają się na poprawny model.

Żeby nie pokazywać na razie jaki model będę tworzył, bo nie lubię zdradzać zakończenia ;) napiszę tylko, że model będzie przedstawiał polskie malowanie, że w zasadzie opieram się wyłącznie na zdjęciach i tylko tych znalezionych w sieci. Niebywale pomocne są też relacje Toniego, które choć wykonane kilka lat temu są rewelacyjnym materiałem instruktażowym, nawet dla starych pierników, jak ja. Druga ważna informacja. Wszystkie swoje przeróbki staram się wykonywać tak, by móc je potem powielać. Jeśli najdzie mnie ochota na kolejny egzemplarz (a jest kilka arcyciekawych malowań w tym jedno sowieckie), lub któryś w Was zechce zamówić taką naczepę u mnie, będę miał gotowe ćwierć i półprodukty do ich wykonania. Cholernie nie lubię wykonywać dwa razy tej samej roboty i jeśli tylko mogę, robię formy.

Po przydługim wstępie wracam do konkretów:
Koło naczepy - Zrezygnowałem z kół SDV. Analiza (po korekcji barwnej) zdjęć utwierdziła mnie w przekonaniu, że były łudząco podobne do tylnych kół ciągnika siodłowego i dlatego od nich wyszedłem. Zamiast "kapelusika" z wypustką, nakleiłem odcięty dekielek z SDV
P1150755.JPG
P1150756.JPG
P1150757.JPG


Skoro jesteśmy przy kołach, wykonałem od podstaw mocowanie koła zapasowego. Panowie z SDV napracowali się co niemiara nad tymi szczebelkami, tylko nie wiadomo po co. Tak w ogóle to pomylili strony, bo koło zapasowe było mocowane pod lewym a nie prawym bokiem :eek: Podobały mi się te szczebelki i już je miałem robić w bardziej filigranowej formie, ale niestety zdjęcia wskazują na prostszą konstrukcję, więc wróciłem do szeregu i powstało coś takiego
P1150762.JPG
P1150763.JPG

"Ogoliłem" ramę naczepy ze zbędnych dodatków, bo Czesi pochrzanili wszystko i trzeba całość budować od nowa (tak najbardziej lubię:love:). Na razie dociąłem aluminiową rurkę i wcisnąłem w docelowe miejsce. Do środka włożyłem ośkę i wcisnąłem koła. Cholera, niczego nie lubię tak bardzo jak suchego montowania prototypów.
P1150770.JPG
P1150769.JPG
P1150768.JPG


Nie potrafię skupiać się na jednym elemencie. Dlatego poza ramą zacząłem dłubać trawionki od Haulera. Są bardzo przyzwoicie wykonane i ładnie się montują. Zanim jednak się za nie zabrałem ociąłem dolny fragment urządzenia chłodniczego i wzbogaciłem go o elementy z cienkiego polistyrenu.
P1150759.JPG
P1150760.JPG


Na koniec dzisiejszych zmagań przedstawiam wykonany od podstaw wydech agregatu z tłumikiem, oraz miejsce w którym będzie zamontowany. To kolejny element, który wypatrzyłem na fotkach, o którym zapomnieli bracia Czesi. Niestety musiałem pójść na kompromis. Tłumik ma nieco inne proporcje niż w rzeczywistości. Powinien być węższy i dłuższy, ale przestrzeni jest tyle ile jest. To błąd w modelu, którego już nie korygowałem, bo chcę skończyć tę Skodę przed końcem przyszłego roku:D Być może wnikliwi obserwatorzy zwrócą uwagę na to, że boczne trawionki przykleiłem odwrotnie niż Toni (kratkami do góry)
http://www.forum.*** LINK REKLAMOWY. NARUSZENIE PKT. 2.7 REGULAMINU ***/viewtopic.php?f=28&t=158
i niezgodnie z większością zdjęć w sieci. Sęk w tym, że egzemplarz który robię, miał je właśnie tak zamontowane. To zaleta tworzenia modelu pod dokumentację zdjęciową.

P1150767.JPG
P1150764.JPG
P1150766.JPG
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Adam66

Adam66

Znany użytkownik
#19
Ostatnio naszła mnie refleksja, że chyba za dużo piszę i przynudzam:ostrozny:. Dziś więc krótko:cool:
Zbiornik paliwa zrobiony od podstaw oraz skrzynka, która wraz ze zbiornikiem będzie zamontowana pod prawym bokiem (uwaga @Mafo ) NACZEPY;). Na niektórych zdjęciach, druga bliźniaczo podobna skrzynka była montowana także po lewej stronie, przed kołem zapasowym. Stosowałem podobne techniki co kolega @SD czyli polistyren i ręczna robota.
[DOUBLEPOST=1508317755][/DOUBLEPOST]Starałem się popracować zwłaszcza nad zaznaczeniem zamknięcia korka wlewu.
 

Załączniki

Ostatnio edytowane:
OP
OP
Adam66

Adam66

Znany użytkownik
#20
Ostatnio było krótko, więc dziś poprzynudzam trochę;)

Część pierwsza - historyczna
Niedawno wpadłem na pomysł prezentu dla mojego serdecznego kolegi Tomka, z którym odwaliliśmy dwa lata służby w kompanii samochodowej warszawskiego batalionu radiotechnicznego (jesień 87-89). Określenie "serdeczny przyjaciel" jest eufemizmem, bo prawdziwa przyjaźń z wojska to coś naprawdę wyjątkowego. Tomek jeździł głównie Starami, a ja... wszystkim czym się dało (z początku Uaz 469, Fiat 125p, Nysa, Żuk, potem Star 29, Star 266 BZ), choć głównym moim zajęciem było pełnienie roli pisarza SSS (Szefostwa Służby Samochodowej).
Poniżej dokumentalne zdjęcie moje i Tomka przy jednym z jego Starów ULM 1219 (28ka z nową kabiną). Ten w mundurze polowym to ja, a ten w "wyjściówce" to Tomek. Wtedy w Garnizonie Warszawskim kierowcy zaopatrzenia, mieli obowiązek jazdy w takich właśnie mundurach i pozwalano im jeździć w okularach przeciwsłonecznych. Widać, że już jesteśmy "Starym Wojskiem" - pasy "na jajach", opinacze butów luźne, żeby zapięcia brzęczały przy każdym kroku, pety na pagonach i zwężane spodnie. Jedyne co nam zostało z czasów bycia "kotem" to gęby ogolone na gładko, bo obaj nie lubiliśmy wąsów.
P1150722.JPG

Model Stara jaki chcę wykonać to będzie ten przedstawiony poniżej - UFK 4927, którym Tomek jeździł wcześniej. To jedyna fotka jaką mam. Zdjęcie jest o tyle ciekawe, że przedstawia budowę drogi betonowej do jednego z "Albatrosów", szerzej znanych z filmu Jack Strong (czyli przeciwatomowych schronów dowodzenia), który budowaliśmy. To zabawne, że nasz batalion obrony powietrznej kraju miał na wyposażeniu dźwigi i wywrotkio_O. W ten sposób maskowano całe przedsięwzięcie, bo oficjalnie prowadziliśmy budowę nowego stanowiska dowodzenia batalionu. Poniżej widać mnie kucającego i uważającego na paluchy, oraz moją szczupłą dupkę:cool: Po prawej szef mojej służby mjr Stelmaszczyk, z tyłu, oparty o grabie kapitan, to zastępca dowódcy ds technicznych batalionu. Po mojej lewej stronie z nowiuśkim szpadlem, chorąży który pełnił rolę WF-isty. Nie zaliczył mi drań wchodzenia na czterometrową linę, bo wchodziłem na samych rękach (a taka panowała moda po filmie "Wejście Smoka":ninja:).
P1150723.JPG

Stary Adama mają być u mnie w listopadzie, a póki co przygotowuję się mentalnie i merytorycznie do ich wykonania.

Część druga - warsztatowa
Dziś ciągnę temat "biżuterii" modelarskiej. Kierownica Haulera, którą zmodyfikowałem do standardu kierownic znanych z ogórków. Czyli tak zwana waloryzacja waloryzacji:cool:
Jako materiałów użyłem cienkich kawałków polistyrenu.
P1150793.JPG
P1150794.JPG

Przed samym montażem wygnę ramiona kierownicy trochę w dół by ją bardziej uprzestrzennić.

A poniżej sekwencja zdjęć budowy kierownicy do Stara. Tomek @Flotoma podesłał mi piękny zestaw blaszek, ale ponieważ nie było w nim kierownic postanowiłem oprzeć się na Haulerze.
Taka robota to trochę jak praca w skali 1/700:love: "Karbowanie" na ramionach kierownicy wykonałem przy pomocy szpachlówki rozcieńczonej klejem Revella.
P1150796.JPG
P1150797.JPG
P1150799.JPG
P1150800.JPG


I na koniec porównanie obu kierownic.
P1150802.JPG
 
Ostatnio edytowane:
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
W robocie 6
W robocie 2
W robocie 7
W robocie 14
W robocie 33

Podobne wątki