• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Wagon WWyah Czyli moje pierwsze kroki w HO

Misza

Nowy użytkownik
#1
Witam
Po krótce, nazywam się Robert, mam doświadczenie modelarskie ale w raczej w dziedzinie broni pancernej. Postanowiłem zejść do źródeł mojej pasji modelarskiej czyli do modeli kolejowych.
Na pierwszy ogień poszedł wagon WWyah firmy Kleinmodelbahn, na razie mam dwie sztuki ale w planie mam rozbudować sukcesywnie ten składzik.
Wagon jeszcze nie dokończony trzeba jeszcze troszkę nad nim popracować, prosiłbym o konstruktywne komentarze :smile:
http://images47.fotosik.pl/29/672475ed776ae72dm.jpg
http://images41.fotosik.pl/29/94bd9964ec4a1002m.jpg
http://images42.fotosik.pl/29/5a107e1eacd4db8cm.jpg


Mam również pytanie, w którym miejscu zamontować oznaczenia "ostatniego wagonu"czyli biało czerwone "kokardy"(zewnętrzne części balustrady pomostu hamulcowego?)? Przepraszam za te określenia ale nie znam jeszcze fachowej terminologii.
 

popowe

Znany użytkownik
#2
Witaj. no fajnie tylko jak dla mnie to za biały ten wagon. A jeśli masz doświatczenie w broni pancernej to może walna byś jakiś składzik platform z czołgopodobnumi :D
 
OP
OP
M

Misza

Nowy użytkownik
#3
popowe napisał(a):
no fajnie tylko jak dla mnie to za biały ten wagon
Też widzę że chyba przesadziłem, choć ostatnio stojąc na przejeździe kolejowym w Gdyni Chylonii obserwowałem skład (chyba talbotów), który przejeżdżał. Prawie każdy wagon reprezentował inny stan, jeden był czyściutki, drugi bardzo styrany, jeszcze inny zakurzony jakimś ustrojstwem, itp., itd.
Na pierwszej fotce widać że pozbyłem się szczeliny pomiędzy górnymi elementami wagonu. Po oszlifowaniu i spasowaniu w szczelinę nalałem troszkę rozpuszczalnika oraz ścisnąłem elementy tak aby stopiony plastik wyszedł na zewnątrz. Później szlifowanie papierem wodnym 600->800->2500.

Na fotce z perspektywy chyba lepiej wygląda, jak na razie mam tylko dwa wagony. Ten jeszcze na pewno skoryguje pastelami ale pozostanie raczej w tej formie jako "najbrzydszy" w składzie.
http://images31.fotosik.pl/398/4ebe6c6fd295471bm.jpg
http://images24.fotosik.pl/294/8d817324fa4c284am.jpg
 
OP
OP
M

Misza

Nowy użytkownik
#5
popowe napisał(a):
Według mnie gdybyś dodał rdzawe smugi było by ok
O tym samym pomyślałem i już coś naskrobałem, wagon zrobił sie na powrót bardziej brązowy niż biały. Jak dokończę zamieszczę fotki.
Dzięki popowe za podpowiedz ;)
 

rocketman

Aktywny użytkownik
#6
Jak dla mnie to każdy wagon powinien miec inny numer. Jeśli ma identyczny to tak jakby jedna matka każdemu swojemu dziecku z tym samym ojcem dawała to samo imie. Efekt: kilkoro braci nazywających się Jan kowalski! Albo jakby każdy czołg w brygadzie na planie filmu "Czterej pancerni" miał numer 102 "Rudy"


Po co robisz realistyczny, upiekszony skład mając jeden i ten sam wagon? Poczytaj w "nowościach PKP 2008" - ten wagon był widywany z weglarkami.
 

404W

Znany użytkownik
#7
Dokładnie grunt to własna obserwacja.
Zrób sobie kilka zdjęć takiego składu talbotów i będziesz miał realistyczny wzór jak je malować.
Ja uważam, że taki wagon nie powinien być tak wybielony, gdyż mąki ani wapna nie wozi.
A inny wagon możesz uzyskać przemalowując którąś, z najlepiej 2 ostatnich, cyfr numeru. Lub kupić jeszcze właśnie wydanego talbota z Roco.
Pozdrawiam
Tomasz Czapik
 
OP
OP
M

Misza

Nowy użytkownik
#8
Jak dla mnie to każdy wagon powinien miec inny numer. Jeśli ma identyczny to tak jakby jedna matka każdemu swojemu dziecku z tym samym ojcem dawała to samo imie. Efekt: kilkoro braci nazywających się Jan kowalski! Albo jakby każdy czołg w brygadzie na planie filmu "Czterej pancerni" miał numer 102 "Rudy"
Akurat ten temat już zgłębiłem, każdy wagon będzie miał inny numer. Myślałem o zakupie kalek jakich jest wiele na allegro i wykombinowanie z nich jakichś cyferek, na pewno da się coś dopasować a jak nie to pędzelek i jechane z przerabianiem numerów.
Tomasz Czapik napisał(a):
Dokładnie grunt to własna obserwacja.
Zrób sobie kilka zdjęć takiego składu talbotów i będziesz miał realistyczny wzór jak je malować.
Ja uważam, że taki wagon nie powinien być tak wybielony, gdyż mąki ani wapna nie wozi.
Chyba będę musiał się gdzieś zaczaić i zrobić foty albo poszukać coś w sieci. Juz mam jakieś pojęcie jak to ma wyglądać realistycznie. Zauważyłem wspólny mianownik wszystkich wagonów tego typu że pomimo różnic zużycia mają mocno zardzewiałe górne/boczne powierzchnie.
Co do wybielenia to rzeczywiście troszkę przesadziłem a na tym konkretnym egzemplarzu uda mi się to na pewno jeszcze skorygować.
Bardzo dziękuję za uwagi i komentarze ;)
 

Podobne wątki