• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Wąskotorowe parowozy typu Garratt

teigrekty2

Znany użytkownik
#41
Nie sądzę, żeby Garratty były bardziej skomplikowane od innych przegubowych maszyn. Ponieważ były przeznaczone zasadniczo na rynki "kolonialne", a tam obsługę stanowili głównie tubylcy, o niezbyt wysokim poziomie technicznym, maszyny musiały być proste w obsłudze i eksploatacji. Jeżdżą tam do dzisiaj, a na filmach, które można znaleźć na YouTube widać, że biali to pasażerowie. Widziałem taki filmik na którym grupa rdzennych mieszkańców Zimbabwe prowadzi remont cylindrów , polegający na wymianie pierścieni tłokowych. Dali radę.
W mallecie masz tylko jeden komplet sprzęgu wraz z rurami do pary dochodzącymi do cylindrów. Ten jeden fakt czyni malleta prostrzego konstrukcyjnie od garrata. Właśnie czytałem amerykański artykuł porównujący garraty do malletów, w którym poruszona była przede wszystkim kwestia wyboru malletów i "simple articulated" nad garratami na kontynencie amerykańskim. Autorzy przyznali że garraty posiadały lepsze właściwości jezdne na ostrych zakrętach, oraz fakt ze kocioł i palenisko mogły mieć ogromne wymiary w stosunku do wielkości maszyny. Napisali też że Anglicy posiadali patent na garrata, za tem finansowo dla Amerykanów te bardziej konwencjonalne maszyny wychodziły lepiej. Musimy pamiętać że w amerykańskim życiu finanse często stały w pierwszym rzędzie podczas jakiego kolwieg projektu. Z tego co wyczytałem, akurat garrat wypadł lepiej podczas testów na krętych liniach Afryki. Używane są tam nadal przede wszystkim dla tego że są o wiele tańsze w utrzymaniu niż spalinowozy. Nawet władze rosyjskie ponoć przyznały sie do faktu, że pozbyli się parowozów żeby dorównać Amerykanom. Z resztą Polacy także mieli szanse na utrzymanie parowozów o wiele dłużej niż to zrobili, co o tym zadecydowało? Na pewno nie fakt że parowozy były przestarzałe i nie mogły sprostać zadaniom, ale przede wszystkim polityczne nastawienie władz rządzącym kolejom. Dosłownie to co powiedział maszynista Orzechowski w filmie "Człowiek na torach"- teraz taka moda. W Afryce widać nadal myślą bardziej logicznie.
 
OP
OP
hamulcowy

hamulcowy

Aktywny użytkownik
#42
1. Ameryka pod względem wielu rozwiązań poszła inną drogą niż reszta świata. Choćby skrzynie biegów do samochodów. W USA "automaty" były już popularne przed wojną, i nie słyszałem, aby dziś ktoś tam jeszcze produkował auta z manualnymi skrzyniami, co czyni ciągle reszta świata. To samo tyczyło kolei. Budowano potężne maszyny ciągnące pociągi o długościach, jakich w Europie sie nie stosuje. W Europie Mallety były ( i nadal są) popularne w Niemczech, ale na liniach wąskotorowych. Jeździ tego sporo na liniach w górach Harzu.

2. ".. ale przede wszystkim polityczne nastawienie władz rządzącym koleją."

Z tego tez powodu zaczęto w Polsce "zarzynać" koleje wąskotorowe, nie biorąc pod uwagę np faktu, że w Austrii lub w Szwajcarii, podobnie idiotyczny pomysł nikomu nie przyszedł by do głowy.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
#43
1. Ameryka pod względem wielu rozwiązań poszła inną drogą niż reszta świata. Choćby skrzynie biegów do samochodów. W USA "automaty" były już popularne przed wojną, i nie słyszałem, aby dziś ktoś tam jeszcze produkował auta z manualnymi skrzyniami, co czyni ciągle reszta świata. To samo tyczyło kolei. Budowano potężne maszyny ciągnące pociągi o długościach, jakich w Europie sie nie stosuje. W Europie Mallety były ( i nadal są) popularne w Niemczech, ale na liniach wąskotorowych. Jeździ tego sporo na liniach w górach Harzu.

2. ".. ale przede wszystkim polityczne nastawienie władz rządzącym koleją."

Z tego tez powodu zaczęto w Polsce "zarzynać" koleje wąskotorowe, nie biorąc pod uwagę np faktu, że w Austrii lub w Szwajcarii, podobnie idiotyczny pomysł nikomu nie przyszedł by do głowy.
Racja, lokomotywy w USA były w zasadzie dostosowane do długich dystansów oraz ciągnięcia długich pociągów. Z resztą w Kanadzie mieli takie same przeszkody do pokonania, ale Kanadyjczycy nie weszli w gigantomanje tak jak ich południowi sąsiedzi. Na Union Pacific np. z tego co wyczytałem maszyniści parowozów rozpędzali Big Boy'e ze stu wagonowymi pociągami do 80mph (130km/h), co oczywiście było nie legalne. Jednak legalna szybkość dla pociągów towarowych była 70mph, co i tak jest bardzo szybko. Nasz Pm36 za tem nie jechał o wiele prędzej. Trudno jednak sobie wyobrazić ogromnego garrata osiągającego taką prędkość bez niebezpiecznego wężykowania po torze. Z tymi skrzyniami biegów to pełna racja, Amerykanie poszli na łatwizne (co ja uważam powoduje ciężkie zaburzenia w muzgu powodujące brak myślenia za kierownicą :p) i ciężko tu znaleść normalny samochód. Żona i ja oboje jeździmy tylko manualnym i mamy niestety mały wybór jeśli chodzi o samochody.
 

Jarząbek

Znany użytkownik
#44
[QUOTE="teigrekty2, post: 709747, member: 6616" (co ja uważam powoduje ciężkie zaburzenia w muzgu powodujące brak myślenia za kierownicą ...[/QUOTE]
.... i przy klawiaturze.
 

Aqq

Nowy użytkownik
#45
Niestety nie pamiętam gdzie, ale czytałem, że Garratty rodezyjskiej klasy 15 prowadziły składy z prędkością 50 mph. Na płaskim torze ponoć potrfiły pojechać 70 mph. Co czyniło je najszybszymi lokomotywami tych kolei.
 
OP
OP
hamulcowy

hamulcowy

Aktywny użytkownik
#47
Pisząc o parowozie Garratt klasy 400 na tor 1000mm napisałem niedawno "No to teraz niech sobie Koledzy wyobrażą, że na stacyjce w Pogorzelicy, na jednym torze stoi to (252 tony masy służbowej): a na drugim nasz poczciwy Px 48. Dawid i Goilat"
Wprawdzie nie mam rysunku Px-a na tor o tym rozstawie, ale skleiłem rysunek, gdzie obie sylwetki są w tej samej skali.

Px48-Class 400.jpg


To porównanie robi wrażenie.
 

Ostatni

Znany użytkownik
#50
To jeszcze jeden wpis(piszę tak osobno żeby się nie pomieszało wszystko w jednym poście :) )
Jak wspomniałem wcześniej zabieram się za projekt Garratta SAR 400 (South Australian Railways) według planów zakupionych w Australii.
Parowóz waży 152 tony,
układ osi 4-8-2+2-8-4,
długość parowozu 26,64m
szerokość toru 1067mm
Parowóz opalany mazutem 6,1 ton paliwa.
Woda 17000 litrów
wyprodukowano 10 szt nr 400-409 w 1953 roku w Societe Franco-Belge de Materiel de Chemins de Fer,Raismes, France na licencji Beyer, Peacock & Co.


na początek kilka zdjęć oryginału ze strony : http://www.johnnyspages.com/classic_pictures_menu_files/classic_cliff's_pictures_1.htm
147_cliff_400_yangya_xing_1969.jpg
80_steam_407_ng_garratt.jpg
94_cliff_garratt_gladstone_1969.jpg
151_cliff_400_taking_water_gladstone_1969.jpg
21_peterborough_loco_arrival_road.jpg
 
Ostatnio edytowane:

Podobne wątki