• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Tramwaje w Poznaniu

michal.guminiak

Znany użytkownik
H0e
#1
Poznańskie tramwaje. To tutaj po raz pierwszy odbyłem jazdę tramwajem typu 105N linii 21. Znalazłem dzisiaj na YT ciekawy film
stąd ten wątek. Zachęcam wszystkich do publikacji archiwaliów i materiałów współczesnych o tramwajach w Poznaniu.
 

Bobik

Aktywny użytkownik
#2
Ja dziś byłem na drzwiach otwartych w zajezdni na Franowie. Fotki niestety mam głównie rodzinne, ale o samej zajezdni powiem jedno: łomatkoboska , jakie to wielkie, 2 hektary pod dachem!
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#3
No to trzeba było porobić trochę fotek jakichś ciekawostek, a nie tylko rozbudzać tu apetyt. ;)
 

Bobik

Aktywny użytkownik
#4
Wiem, kajam się publicznie, próbowałem, ale z małym maniakiem kolejnictwa na rękach, który wyciąga rękę w stronę każdego wagonu i woła "ciu-ciu" jest trudno. Tym bardziej że zwiedzanie zajezdni odbywało się z wnętrza tramwaju :) Najlepsze zdjęcie wyszło tak:
20170521_124726.jpg
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#5
A to była tylko przejażdżka po zajezdni, samemu nie można było chodzić? Nie mówię, że wszędzie, ale myślałem, że jakieś wyznaczone miejsca były dostępne do zwiedzania... Z jadącego tramwaju faktycznie niewiele pewnie można było zdziałać.
 

Bobik

Aktywny użytkownik
#6
Na zewnątrz było trochę taboru wystawione i można było chodzić, jednak do środka wycieczka była tramwajem. Za to kilka kółek przez różne hale, z przewodnikiem który objaśniał co i jak. Z tego co zapamiętałem całością steruje program komputerowy, ponad setka rozjazdów, wstępny pomiar obręczy, ewentualnie potem jakiś szczegółowy, tokarka itp. Tak samo myjnia, komputer kieruje wagon co 2 dni do obligatoryjne mycia, jest też tor testowy, na zewnątrz pięknie zadbana zieleń, ogromny teren, widać że zostawiono pole manewru pod ewentualną przyszłą rozbudowę.
 

Gerson

Znany użytkownik
#9
Poznańskie tramwaje. To tutaj po raz pierwszy odbyłem jazdę tramwajem typu 105N linii 21. Znalazłem dzisiaj na YT ciekawy film
stąd ten wątek. Zachęcam wszystkich do publikacji archiwaliów i materiałów współczesnych o tramwajach w Poznaniu.
Obejrzałem ten ciekawy film i mam jedno pytanie do znawców taboru tramwajowego, mianowicie dlaczego tramwaje Konstal 105N jeździły z podniesionymi obydwoma pantografami? Z czego to wynikało? W Szczecinie zasilany był zawsze pierwszy wagon; zresztą tak jest do dziś.
 

CoCu

Znany użytkownik
#10
To zależy czy oba wagony w składzie są ze sobą połączone kablem wysokiego napięcia. Jeśli tak, to wystarczy jak czołowy wagon ma podniesiony odbierak, a wtedy drugi wagon jest zasilany a pierwszego poprzez wspomniany kabel. Jeśli zaś wagony nie są ze sobą połączone takim kablem, to wtedy każdy z wagonów w składzie musi mieć podniesiony odbierak. Tak jest na przykład w Warszawie.
Zapewne jedno i drugie rozwiązanie ma swoje wady i zalety i jak widać poszczególne przedsiębiorstwa przewozowe różnie do tego podchodzą.
 
OP
OP
michal.guminiak

michal.guminiak

Znany użytkownik
H0e
#11
Z pierwszego rozwiązania (jazda z podniesionymi dwoma pantografami) dość szybko zrezygnowano przy bardzo popularnym systemie automatycznego przekładania zwrotnic, w którym obwód elektryczny zamykany był za pomocą tzw. "sanek", czyli dodatkowych przewodów biegnących równolegle do przewodu jezdnego, i pantografu. Drugi pantograf powodował ponowną zmianę położenia iglic, co zwykle kończyło się wykolejeniem drugiego wagonu.
 

CoCu

Znany użytkownik
#12
Nie do końca jest tak jak piszesz. Z Twojej wypowiedzi wynika bowiem, że wszyscy z tego rozwiązania zrezygnowali, podczas gdy to nie prawda, bo jak pisałem wcześniej w stolicy wciąż tak jeżdżono. A poradzono sobie z problemem o jakim piszesz w inny sposób.
 
OP
OP
michal.guminiak

michal.guminiak

Znany użytkownik
H0e
#13
Słuszna uwaga, zapomniałem dopisać: w Łodzi i pewnie kilku innych miastach. W latach 80 mieszkałem w Łodzi w kamienicy, a pod moim oknem mieścił się przystanek tramwajowy z rozjazdami przekładanymi za pomocą tego prostego systemu. W Łodzi również dość długo jeździły składy trójwagonowe (o ile dobrze pamiętam do początków lat 90), w których pierwsze dwa pantografy były podniesione. Znalazłem ciekawy film przedstawiający Poznań z 1988 roku i potrójny skład wozów typu 105Na jadących z trzema podniesionymi pantografami (min. 1.13):
 
OP
OP
michal.guminiak

michal.guminiak

Znany użytkownik
H0e
#15
Poruszając temat rozjazdów tramwajowych (mam na myśli te stosowane w latach 80 i 90), zwróciłem uwagę, na odmienny typ iglic. W Poznaniu, iglica stanowiła ciągłe przedłużenie szyny, w Łodzi iglice były elementami oddzielnymi, przy czym stosowano tam również rozjazdy jednoiglicowe, czego nie zaobserwowałem w Poznaniu.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#18
Takie rozjazdy stosowano dawniej powszechnie także na normalnym torze. Jestem przekonany, że wiele z nich funkcjonuje do dziś, zwłaszcza na bocznych torach i na liniach lokalnych.
 
#19
Za rozjazdem w odległości większej od przewidywanych pociągów tramwajowych był punkt odblokowania, puki zmieniający skład pod nim nie przejechał, następny pomimo jazdy z poborem/bez pod saneczkami nie przedstawił zwrotnicy.
 

Podobne wątki