• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Tory Tillig czy Roco

jafrap

Znany użytkownik
#61
W PL można kupić Weinerta? (tory i rozjazdy). Jeśli tak, to czy ktoś wie z jakim sklepem można się w tej sprawie kontaktować? Kiedyś pisałem do Świata Modeli z Rybnika (bo ktoś mi podpowiedział), ale mi nie odpisali.
 

corwin

Administrator
Zespół forum
#62
Wszystko kwestią gustu. Jeden woli chude szkapy, drugi z wododupiem. Tillig ma ładny profil, Roco ładniejsze podkłady. Weinert to obecnie numer jeden.
Tylko ma nadzwyczaj ubogą ofertę rozjazdów - a przez zastosowanie szyn code 75 jest niekompatybilny z większością innych producentów (praktycznie poza Peco, które produkuje tory i rozjazdy Weinerta).

Wg mnie najlepszy jest Weller z użyciem torów Micro Engineering (Code 83 lub Code 70).
 

Zbyszek

Zajebistość roku
#63
Tylko ma nadzwyczaj ubogą ofertę rozjazdów - a przez zastosowanie szyn code 75 jest niekompatybilny z większością innych producentów (praktycznie poza Peco,.
Tak, to prawda. Na razie poza zwykłymi rozjazdami 1:9, nie ma nic więcej w ofercie. Jednak tor ma najładniejszy, bo drewno ma spękania do środka, a nie na zewnątrz. Ktoś powie, że w tej skali to nie jest widoczne, ale da radę się to odpowiednio ''wyciągnąć'' patynując podkłady.
Wg mnie najlepszy jest Weller z użyciem torów Micro Engineering (Code 83 lub Code 70).
Weller to żadna firma, tylko zwykły chałupnik, który pół roku nie odpowiada na żadne meile, by w końcu po dwóch miesiącach zwodzenia, napisać na stronie, że rozjazdy wysyła tylko w Niemczech. Są szczęśliwcy w Polsce, którym się udało, mi niestety nie.
 

corwin

Administrator
Zespół forum
#64
Tak, to prawda. Na razie poza zwykłymi rozjazdami 1:9, nie ma nic więcej w ofercie. Jednak tor ma najładniejszy, bo drewno ma spękania do środka, a nie na zewnątrz. Ktoś powie, że w tej skali to nie jest widoczne, ale da radę się to odpowiednio ''wyciągnąć'' patynując podkłady.
Z tym mogę się zgodzić, mają bardzo ładne podkłady.
 

drab

Aktywny użytkownik
#65
Odgrzebuje temat o wyższości jednych torów nad innymi, bo może komuś przydać się ta informacja, a ja sam ciągle zmagam się co używać. Kolega @corwin w wątku o Makieta City w Warszawie
http://forum.modelarstwo.info/threads/makieta-city-w-warszawie.29800/page-11
stwierdził, że Makieta ta niestety zbudowana jest na Tillig Elite.

Teraz wybrałby Roco Linie (przynajmniej do rozjazdów)

Bo jakość wykonania jest coraz gorsza. Rozjazdy angielskie mają niezasilane iglice, które prosto po wyjęciu z pudełka nie są dociągane do szyn. 95% problemów na makiecie wynika z zastosowania tych produktów. Gdyby można było cofnąć czas zastosowałbym Roco Line lub Peco ( z braku czasu na rozjazdy Wellera). A na nowej makiecie będą rozjazdy od Gunthera Wellera oraz tory Weinerta.
 

corwin

Administrator
Zespół forum
#66
Odgrzebuje temat o wyższości jednych torów nad innymi, bo może komuś przydać się ta informacja, a ja sam ciągle zmagam się co używać. Kolega @corwin w wątku o Makieta City w Warszawie
http://forum.modelarstwo.info/threads/makieta-city-w-warszawie.29800/page-11
stwierdził, że Makieta ta niestety zbudowana jest na Tillig Elite.

Teraz wybrałby Roco Linie (przynajmniej do rozjazdów)
W pełni potwierdzam. Ale Roco Line lub Peco wybrałbym tylko na szybko, gdybym nie mógł na czas mieć rozjazdów Wellera. Tak więc nadal polecam Wellera, nie polecam za to Tillig Elite.
 

ffox

Administrator
Zespół forum
#67
Mnie jedynie w Tilligach denerwuje to, że szyny mają różne barwy.
Każda satynowana szyna ma inny odcień, przez co czasami ciężko dobrać dwie identyczne szyny na jeden tor.
 

maciekk

Znany użytkownik
H0e
#68
Mnie jedynie w Tilligach denerwuje to, że szyny mają różne barwy.
Każda satynowana szyna ma inny odcień, przez co czasami ciężko dobrać dwie identyczne szyny na jeden tor.

Racja każde opakowanie flexów ma lekko inny odcień, ale w sumie jest to bez znaczenia bo i tak trzeba wybarwić tory żeby dobrze wyglądały. :)
 

J1974H0

Znany użytkownik
#69
W pełni potwierdzam. Ale Roco Line lub Peco wybrałbym tylko na szybko, gdybym nie mógł na czas mieć rozjazdów Wellera. Tak więc nadal polecam Wellera, nie polecam za to Tillig Elite.
A można wiedzieć jaki problem jest z rozjazdami Tilig Elite? Pytam, bo zastanawiałem się nad kupnem EW6.
 

J1974H0

Znany użytkownik
#70
Nie doczekawszy się odpowiedzi grzebałem troche w necie i znalazłem ją sam poprzez coś takiego - przy okazji wrzucam - fajne fotograficzne porównanie torów Tillig Elite i Weinert Modellbau (rozjazdy 6,3 stopnia):

Tillig - góra (389 mm, R=2200 mm/6,34 Grad), Weinert - dół (375 mm, R=2180 mm/6,3 Grad)
weinert_weichen_27gpue8.jpg


weinert_weichen_28xssim.jpg


Iglice i cięgło - Tillig góra
weinert_weichen_24f97ba.jpg



Krzyżownice - Tillig - góra
weinert_weichen_25tislx.jpg


weinert_weichen_292jug9.jpg


źródło: http://www.h0-modellbahnforum.de/t321561f54854-Weinert-Modellbau-mein-Gleis-3.html

Po obejrzeniu tych zdjęć porównawczych stwierdzam, że nie opłaca się kupować Tilliga tylko z jednego powodu - cena tych rozjazdów jest taka sama jak Weinerta, a jednak Weinert wygrywa z Tilligiem powiedzmy "na punkty". Punktuje go m.in: podwójnymi podkładami, rasowym cięgłem przy iglicach, niższym profilem szyn (krzyżownica też jakoś lepiej w Weinercie wygląda, a i kierownice ma Weinert lepiej wyglądające (w Tilligu grubsze)...

Osobiście stwierdzam, że rozjazdy Tilliga nie są złe, ale po co wydawać taką samą kasę na nie, skoro jest Weinert? :)
 
Ostatnio edytowane:

Inkson

Moderator Forum Dla początkujacych
Zespół forum
BGM
OKMK Piętrusek
#71
Dodam dwie moje fotki na których widać różnicę w grubości iglic i innych detali rozjazdów Weinert i Tillig. I jeszcze jedno na temat rozjazdów Tilliga, że kilkakrotnie dostałem nowe rozjazdy z urwanymi końcówkami iglic, które trzymają się cięgna napędowego iglic.
mamanaahahahahag.jpg
klkmmmnnaafad.jpg
 

J1974H0

Znany użytkownik
#77
Ja bym sie tym nie przejmował. Są makiety, które mają te tory i były łączone w całość na spotkaniach z udziałem grupy PMM-H0, gdzie część makiet miała 2,1. Zresztą - w rzeczywistości też przecież są sytuacje gdzie występuje łączenie szyn o różnym profilu :)
Szczerze - to jak bym miał teraz budować makietę szlaków z reala, gdzie występuje szyna S42 lub S49 zastosowałbym tylko tego Weinerta - choć nadal są przeskalowane jeśli chodzi o wspomniane szyny z reala (ale niższe niż Tilliga). O Tilligu pomyślałbym może tylko w przypadku odwzoirowania sytuacji kiedy stosowano szyny UIC60 o wyższym wskaźniku wytrzymałości. Oczywiście pomijam fakt mankamentów odwzorowania cięgła iglic w rozjazdach EW5 i EW6 Tilliga, bo rozjazdy jako takie moim zdaniem dają radę (jako wersja spawana).

Weinert 1,9mm --> 16,5cm w realu by było (S49 = 14,9cm);
Tillig 2,07 do 2,1 ---> 18,2cm w realu by było (UIC60 = 17,2cm).

Tu więcej: http://www.transportszynowy.pl/torytramszyny.php#szynog
 
Ostatnio edytowane:

Bipa966

Aktywny użytkownik
#78
No fajnie i dzięki za podpowiedz ... ale gdyby załozyc że będę robił moduły w ep.IV.... to jednak szyna o wysokości 17.2 cm w tamtym okresie była standardem co nie ? tak wiec jednak...Tillig ? ijeszcze jedna sprawa ... koła , w starszych modelach będą ,,potykały,, się o podkłady :(
 

J1974H0

Znany użytkownik
#79
ijeszcze jedna sprawa ... koła , w starszych modelach będą ,,potykały,, się o podkłady :(
Nie wiem, czy masz na myśli Tilliga 2,07mm czy Weinerta 1,9mm, ale w żadnym z tych wypadków koła nie będą stukały o podkłady, chyba, że masz na myśli używanie BARDZO starych modeli. W każdym bądź razie proponuję nie wchodzić w szyny CODE100 (2,5mm), na których z BARDZO starym taborem problemu na pewno nie będzie. Po pierwsze szyna ta (2,5mm) jednak /jak na dzisijesze standardy/ wygląda gorzej, po drugie wszystkie nowe modele (i co najmniej produkowane od 10 lat) bez problemu pojadą po Weinercie Code75 (chyba, że ktoś coś wie to niech napisze) i Tilligu Code83. Nadmienię, że Weinert C75 ma specjalnie wykonane podkłady (imitacje śrub po wewnętrznej stronie toru pominięte) co uniemożliwia problemy z jazdą taboru po tych szynach.

Wc75.jpg


Jak kogoś to bardzo wkurza i mimo wszystko koniecznie chce mieć mocowania po wewnętrznej stronie szyny, to ja bym nawet proponował w torach poza rozjazdami stosować flex-y TILLIGA c83, albo Roco C83 - a same rozjazdy - WEINERT c75 z uwagi na fakt, że bardzo przypominają.... prawdziwe rozjazdy, bardziej niż Roco WL/WR10 i bardziej niż Tillig EW5/EW6.

Chyba kol. Daniel-Loko pisał o łączeniu tych torów ze sobą (Weinert/Tillig) i że nie ma z tym problemu.
 
Ostatnio edytowane:

Bipa966

Aktywny użytkownik
#80
Chodzi mi o to które szyny, bardzie będą ,,reprezentowały,, epIV , wydaje mi się ze UIC60 , tak ? i teraz , z tego co proponujesz , to łączenie Tilliga z Weinertem, to mnie nie bardzo przekonuje, bedzie widoczna rożnica w podkładach ,maja rózną fakturę powierzchni. A jak będzie wizualnie wyglądało połaczenie samych szyn ? profil głowki szyny nie jest chyba ten sam. A jeszcze pytanie odnośnie długości szyn w realu w tamtych czasach, miały one cos około 25-30 mb, jak misiezdaje , tak wiec łączenie torów na modułach powinno być co ...??? ile. Chodzi mi o ten specyficzny odgłos jaki wydawały toczące sie po szynach koła :)
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Makieta i moduł H0 10
M
Makieta i moduł H0 5
Makieta i moduł H0 3
Makieta i moduł H0 9
Makieta i moduł H0 36

Podobne wątki