• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

To i owo na Zetkowo

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#1
Jak się czyta anglojęzyczne czasopisma modelarskie to bardzo często można znaleźć informację, że najlepszym przyjacielem modelarza jest "scrap box" czyli "skrzynka z resztkami (materiałów, starych modeli, zabawek etc.). Dłubanie w Zetce, szczególnie w zakresie różnych uzupełniających drobiazgów oznacza dość drogie zakupy w necie albo ... (jak się nie ma super narzędzi) kreatywność i wykorzystanie tego co pozostało w pudełku. Chcę tutaj pokazać takie właśnie "mikroprojekty".

Na początek chciałem kupić wiatę na samochód do postawienia przy budynku. Produkt komercyjny znaleziony w necie kosztuje 8,9 Euro + koszty przesyłki i wygląda tak:

carport1.jpg


Ja wykorzystałem resztki z domku z muru pruskiego (Kibri lub Vollmera), które nie były w konkretnym modelu wykorzystane + papier ścierny i powstało coś takiego:
IMG_1080.JPG
 
OP
OP
Zdrada69

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#4
Tym razem niemiecka cena 7,9 Euro:
Fachwerkunterstand_seitlich_fuer_Tiere.jpg


Jak dla mnie trochę dziwne z tymi krowami - bardziej pasuje na przystanek autobusowy. U mnie wykorzystane zostały: resztki z wielkoseryjnego modelu - mur pruski, płytka KIBRI - dachówka oraz cieniuteńka sklejka (1 mm) jako korpus. Ściana zewnętrznie powstała poprzez nałożenie warstwy szpachlówki akrylowej do drewna i wduszenie (a tym samym wklejenie) profilu muru pruskiego.

IMG_1116.JPG


Efekt ostateczny:


IMG_1119.JPG
 

Załączniki

OP
OP
Zdrada69

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#6
Po piaskownicy kolega z forum Zetkowego rzucił, że pewnie i huśtawkę wystrugam ...
Bazą były pozostałości z budynków KIBRI - rynny i drabina + inne resztki i powstało coś takiego:
IMG_1206.JPG


Z figurką 1:220:

IMG_1207.JPG

Konstrukcja jest oczywiście trochę przeskalowana :oops: ale myślę, że będzie niezłym uzupełnieniem do piaskownicy. Trzeba jeszcze tylko zrobić zjeżdżalnię;)
 
OP
OP
Zdrada69

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#10
U mnie to głównie wykorzystanie resztek, choć mam na koncie zrobiony od podstaw wiadukt - daleko mu jeszcze do doskonałości ale od czegoś trzeba zacząć. Szczerze powiedziawszy to chyba najbardziej podoba mi się wynajdowanie sposobów by coś zrobić z czegoś co normalnie służy do czegoś zupełnie innego (co ja się na zastanawiałem z czego zrobić tę zjeżdżalnię). W małej skali jeśli się nie korzysta z wyrafinowanych metod (trawienie, lasery etc) to człowiek jest na to skazany ... i dobrze :). Choć oczywiście wykorzystanie ciekawych produktów gotowych czy małoseryjnych też jest fajnym uzupełnieniem pozwalającym otrzymać fajne efekty.
 

holosal

Aktywny użytkownik
#11
Śmiejcie się... w czasach gdy zaczynałem swoją przygodę z tą skalą, wykonywanie rzeczy "z niczego" było na porządku dziennym. Zresztą w innych skalach, na początku lat 90-tych u nas (w Polsce), było nie lepiej pod tym względem. Braki asortymentu, bogactwa surowców i materiałów dla modelarzy wymuszały za to kreatywność. Za to satysfakcja i posiadanie niepowtarzalnego modelu - bezcenne.
 

Adam66

Znany użytkownik
#12
Przypominam sobie jak kiedyś w aptece poprosiłem o wszystkie rodzaje igieł lekarskich (wtedy wierciłem nimi otwory w plastiku i robiłem lufy okrętom) w ilościach po dziesięć sztuk. Pani patrzyła na mnie jak na narkomana:LOL: i długo się wahała zanim wydała towar. Moje zapewnienia, że są mi potrzebne do modelowania przyjęła jeszcze bardziej podejrzliwie:) Dziś odciętymi i wyszlifowanymi igłami wygniatam między innymi okrągłe kształty w moich modelach (np te na wierzchu cystern Bussinga). W dobie druku 3D i frezarek CNC to mocno oldschoolowa metoda, ale szybka i tania:cool:
 

Adam Okuń

Znany użytkownik
#13
Choćbyśmy po raz kolejny otwierali już otwarte drzwi to warto zrobić coś najpierw samemu. Mieć z tego satysfakcję dowiedzieć się osobiście że można, a potem kupić trawionkę lub wypalankę :D
 

Podobne wątki