• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

TKh5

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#1
Chciałbym zacząć powoli spolszcać sobie kupioną eony temu Br 89 Fleischmanna, edycja z uproszczoną galanterią na kołach.
DSC_0809.JPG

I tutaj podstawowe pytanie. Według tego co wyczytałem w wątku @maxeus ten producent zrobił różne odmiany produkcyjne tego czajniczka. Jako, że ja jestem absolutna lebiegą w tym temacie - czy ktoś uczynni mi odpowie czy z tego zrobię TKh5-4 lub 5(8) z Nowego Sącza?
TKh5-4 Nowy Sącz 28.06.1969 fot.T.Suchorolski.JPG

Osobiście widzę kilka różnic, ale nie wiem czy to kwestia polskich dodatków, uproszczeń producenta czy właśnie różnic w wersji.

Kolejne pytania będą, przepraszam ale może być tak, że będzie mnie trzeba trochę prowadzić za rączkę :p

Mój TKh ma być utrzymany w wersji pasującej do przełomu lat 50-60tych więc najbliżej mu do tego co na powyższym zdjęciu. Pozostałe znane zdjęcia TKh-5 będą materiałem mocno pomocniczym.
tkh5002.jpg tkh5001.jpg TKh5-4.jpg
Wszystkie zdjęcia z forum ;)

Tak wiem, że model ma metalową budę :D
 

J1974H0

Znany użytkownik
#2
Zrobić można. Dzwon usuń i spiłuj te niemieckie tabliczki. Ta wersja (Tkh5-4) z małymi reflektorami jest fajna. Jedyny problem, że na zdjęciach oryginałów są one na tym wyższym, bocznym pomoście z boku kotła, więc trzeba by to przerobić i z tym chyba najwięcej zabawy by było.
Fajna lokomotywka tak wogóle :)
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Sklejacz

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#3
Coś namieszałem bo buda jest plastikowa (uff!). Poza obcięciem dzwonka i usunięciem tabliczek zabawy jest więcej. Lokomotywa na zdjęciu nie ma tego dynksa na kominie a wichajstry na garbach wyglądają na zamienione miejscami. I kilka drobnych różnic jeszcze jest. Nie mniej armatura idzie do zgolenia na prawie zero, jakoś sobie z tym poradzimy.

Lampy to kolejne pytanie, jakie zastosować? Nie do końca wyglądają mi na niemieckie, to są małe polskie? No i kwestia jak z tylnymi, zdjęcie niestety nie pokazuje tyłu parowozu i rodzi się pytanie czy zamocować je tak jak w oryginale czy jak na zdjęciu z 1968, gdzie inne już garnki są zamocowane po bokach skrzyni węglowej?
 

Jacek765

Znany użytkownik
#4
A to ciekawe że buda jest plastikowa. Ja mam model tej lokomotywy Fleischmanna w pełnej wersji z produkcji z lat 80-tych i buda jest metalowa aczkolwiek przednia ściana kabiny jest chyba z plastiku. Ja ten model tez kupiłem jakies 523 lata temu z myślą o konwersji na TKh5. Ja raczej nie mam ambicji by konwertować lampy na polskie bo mi się one po prostu nie podobają i raczej pozostawię te oryginalne a lokomotywę umieszczę jeszcze jako własność PKP w początkowym okresie eksploatacji bez zmian oryginalnej niemieckiej armatury.
 
OP
OP
Sklejacz

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#5
A to ciekawe że buda jest plastikowa.
Plastik jako żywo. Zacząłem zgrubne skrobanie, na razie nożykiem. W gorzej dostępne miejsca będzie trzeba jednak ingerować szlifierką (inwestycja w Proxona nieubłaganie się zbliża).
DSC_0820.JPG
Na pewno pod papier ścierny pójdą też te pierścienie na kotle, bo na zdjęciu oryginału ich nie widać, ale muszę pierwej nabyć odpowiedniej gradacji kulki BGA (bo mam tylko 0.3mm, zdecydowanie zbyt drobne).
Lok rozmontowany na części pierwsze.
DSC_0819.JPG
Może się nie pogubię na początek :p
Lampy delikatnie odciąłem na wypadek gdybym miał je użyć ponownie, acz nadal nie wiem jakie garnki powinienem zastosować. Z resztą nawet jeśli powinny wedle zdjęcia zostać poniemieckie to te of FL są dość paskudne. Oświetlenie postaram się wymienić na diody zamiast tego tandetnego światłowodu, ale nie wiem czy ogarnę kabelkologię :D
DSC_0821.JPG

Duuużo szlifowania mnie czeka ;)
 
OP
OP
Sklejacz

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#6
Powoli cała galanteria na kotle znika. Szlifowanie zdecydowanie nie jest etapem który lubię.
DSC_0826.JPG
Jak widać pod nóż poszło prawie wszystko. Te okrągłe placki na kotle też znikną, jak tylko znajdę materiał na zrobienie nieco bardziej poprawnych. Jak widać lekki ruch w temacie jest ;)
 
OP
OP
Sklejacz

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#7
Powraca pytanie o lampy, bo choć z jednej strony trwa walka z plastikiem to z drugiej trzeba przemyśleć kabelkologię.

Zdjęcia oryginalnych Br89 utwierdzają mnie w przekonaniu, że na zdjęciu pana Suchodolskiego (w pierwszym poście) interesujący mnie TKh ma jednak polskie światła.
89_008__Bw_Schwerin__Dez_95__8704_C.JPG
I jeśli dobrze rozumuję to powinny być takie.
latarnie_stare.jpg
Tutaj rodzą się dwa pytania. Primo czy one powinny też mieć w dolnej części czerwone żarówki?
77963b7a931377ad4ab5ad6a9cd718aa.jpg
Zamówię raczej na pewno światła od KLUBY gdy tylko upewnie się jakie wybrać.

I tak trochę BTW: czy to faktycznie jest ostoja od TKh5?
http://antygaleria.pl/details.php?image_id=6565
 
Ostatnio edytowane:

maxeus

Znany użytkownik
#8
Na TKh5-5 z Nowego Sącza są polskie lampy stosowane do 1966 roku, od którego to wprowadzono na wyposażenie parowozów lampy z komorą czerwonego światła.
Takie lampy, jak i wiele innych detali do modeli parowozów wykonywał APM z Rzeszowa uzupełniając ich brak na rynku modelarskim, ale niestety ich oferta jest już chyba nieaktualna od dłuższego czasu, ale możesz spróbować uderzyć do nich.
Zaletą ich produktu była możliwość nasunięcia lamp na fabryczne światłowody, jak i montaż oświetlenia w postaci diód i żarówek - na zdjęciu widać wspomniane lampy.

079.JPG

Jak nie znajdziesz u Pana Kluby, to daj znać, może znajdę komplet APM-owskich lamp w swoim magazynie podręcznym, to się dogadamy ;)

...

I tak trochę BTW: czy to faktycznie jest ostoja od TKh5?
http://antygaleria.pl/details.php?image_id=6565
Tak, ale to już przeszłość, którą zabiła bezmyślność i palnik.

Ambitnie podszedłeś do tematu i bardzo dobrze, 3mam kciuki za jak najlepszy efekt końcowy :)
Swego czasu też męczyłem BR89-005 Fleischmanna, ale z racji presji i niecierpliwego klienta była to w zasadzie bardziej przemalowanka niż konwersja, więc nawet nie wklejam zdjęć, bo i tak by nic nie wniosły do Twojego tematu.
Z tego samego powodu czuję pewien niedosyt i sentyment, więc być może kiedyś wrócę do tego modelu, bo doszły mnie słuchy iż istnieje prawdopodobieństwo, że mój śp. dziadek jeździł na tym parowozie przez krótki czas.
Działaj i pokazuj, niech lud nacieszy swe oczęta, bo pomimo starań garstki modelarzy czajniczków na forum coraz mniej przechodzi ciekawe metamorfozy.
 
OP
OP
Sklejacz

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#9
Nie da się ukryć, że to właśnie Ty mnie tym czajnikiem zaraziłeś ;)
Ambitnie podszedłeś do tematu i bardzo dobrze, 3mam kciuki za jak najlepszy efekt końcowy :)
Czy ja wiem czy ambitnie? Po prostu z zabawki robię model. Różnic względem zdjęcia jest na tyle dużo, że lepiej całą armaturę wy... walić i zrobić de novo. Model jest malutki więc tym bardziej trzeba odpicować detale, bo one budują miniaturę.

Dzięki za informację o lampach, jutro będę się dowiadywał jak dostępnością garnków u Kluby ;)
 

Jacek765

Znany użytkownik
#10
I tak trochę BTW: czy to faktycznie jest ostoja od TKh5?
http://antygaleria.pl/details.php?image_id=6565
To nie jest ostoja od TKh5 to są pozostałości po TKh1. Zwróć uwagę na cylindry.
Rzeczywiście zdumialo mnie wykonanie obudowy tego modelu z plastiku. Sądząc po resztkach napisów lokomotywa miała numer 008 czyli ten co jedyny zachowany egzemplarz DR. To już chyba produkcja z lat 90 tych lub nowsza. Ciekawi mnie czy pełna wersja też jest już produkowana z plastiku..
Czy tylne drabinki też są odlane razem z obudową.
 

Jacek765

Znany użytkownik
#11
Nie wiem na ile to pomoże ale odnalazłem fragment listu mojego kolegi Jacka, który opisał mi parę szczegółów dwóch lokomotyw TKh5, które spotkał w drugiej połowie lat 70-tych w ZNTK Nowy Sącz.
Były to ;
TKh5 2 z Suchej Beskidzkiej (cokolwiek to miało oznaczać, przypuszczalnie z jakiegoś zakładu)
TKh5 4 , która miała na cylindrach tabliczki Henschel
TKh5.jpg


A to mój model 89 005 DRG Fleischmann 4020, który od ponad 25 lat czeka wraz z tabliczkami TKh5 2 na spolszczenie. Mój model jest z produkcji z lat 80 tych

20170717_105443.jpg 20170717_105600.jpg
 
OP
OP
Sklejacz

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#12
Obudowa jest plastikowa, ale patrząc na Twoje zdjęcie jest też po prostu inna. Owszem, mój egzemplarz to 008, w miarę współczesny bo zakupiony z fabrycznym dekoderem. Zwróć uwagę, że mój ma dzwonek przed kominem, a nie ma tego dynksa za. Konstrukcję parowozów dopiero poznaję więc często jeszcze nie wiem co jak się nazywa ;) Zazdroszczę też tabliczek na cylindrach, mój nie ma a na zdjęciu ewidentnie są.
Co do drabinek to są one odlane razem z budą.

Rysunek jest bardzo ciekawy i wnosi trochę w temacie, ale ja jednak będę robił egzemplarz według pierwszego zdjęcia, z nieprzerobioną armaturą i bez pompy olejowej. Nie mniej dziękuję ;) Pomoc i próby pomocy na pewno mi się przydadzą ;)
 
Ostatnio edytowane:

Jacek765

Znany użytkownik
#13
Zgadza się Twój model przedstawia 89 008 DR ze zmianami wprowadzonymi po wojnie; wyższa skrzynia węglowa, dzwon przed kominem i za kominem wyprowadzony wylot pary z prądnicy albo sprężarki. Podejrzewam że chęć wprowadzenia alternatywnych elementów stała za tym by przerobić formy do produkcji obudowy z plastiku. Co prawda nie spotkałem się z tym jeszcze u Fleischmanna. Natomiast stare modele Trixa były najpierw robione z metalu a później z tych samych form robili modele plastikowe.
 
OP
OP
Sklejacz

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#16
Niestety moje sąsiedzkie APM już nie istnieje... a szkoda, bo ofertę mieli naprawdę ciekawą.
Jakoś sobie będziemy radzić ;) I ze światłami i ze sprężarką.

Tymczasem z każdym zdjęciem parowozu coraz mniej i mniej ;) Usunąłem z kotła wszystko co trzeba było wymienić, odciąłem też te części pod pomostami oraz schodki. Cięcia będą też na skrzyni węglowej jak wyszło kilka postów wyżej oraz na tylnej ściance. Zniknie też rura w tej ażurowej części pod budką maszynisty. Udało mi się też bez strat w ludziach i sprzędzie odczepić dach wraz z fragmentem przedniej ścianki budki. Bardzo ułatwiło to prace przy szlifowaniu początku kotła. Nawierciłem sobie otworki żeby zaznaczyć gdzie wypadają te "placki", na które już wstępnie mam patent.

Zeszlifowany kocioł pociągnąłem szpachlówką w płynie aby usunąć powstałe od papieru ściernego i frezu nierówności. Dwa czy trzy miejsca po zeszlifowaniu będą wymagały użycia masy dwuskładnikowej (w jednym mnie się frez omsknął, słabo wyglądają też miejsca po usuwaniu szwów z formy między odciętymi zaworami wychodzącymi z kotła.
DSC_0830.JPG

Zapewne dla niektórych ten widok jest straszny, ale postaram się to jakoś wyprowadzić na prostą.

Szpachlowałem Surfacerem Gunze o gradacji 500.
DSC_0829.JPG

Mam nadzieję że na dniach skończymy prace nad usuwaniem i zacznę coś dodawać ;)
 

maxeus

Znany użytkownik
#17
...

A to mój model 89 005 DRG Fleischmann 4020, który od ponad 25 lat czeka wraz z tabliczkami TKh5 2 na spolszczenie. Mój model jest z produkcji z lat 80 tych

Zobacz załącznik 491516 Zobacz załącznik 491517
Tą właśnie metalową miałem okazję zbroić w przestrzenne poręcze i ... takie tam.

Co do podwozia z wklejonego linka, to masz rację Jacku, tu ja się pomyliłem - jednak ma znaczenie czy coś się ogląda o drugiej w nocy, czy o drugiej po południu :oops:

...
Zapewne dla niektórych ten widok jest straszny, ale postaram się to jakoś wyprowadzić na prostą.

Szpachlowałem Surfacerem Gunze o gradacji 500.

Mam nadzieję że na dniach skończymy prace nad usuwaniem i zacznę coś dodawać ;)
Twoje modelarstwo powoli przechodzi w rzeźbiarstwo :p
Zresztą, nie ważne jak, a efekt końcowy jaki otrzymamy ... jak kiedyś znowu wpadnie BR89-005, to pójdę w Twoje ślady :)
 
Ostatnio edytowane:
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Tabor H0/H0m/H0e/H0f 65

Podobne wątki