• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Takie sobie pytania i wątpliwości

p11c

Znany użytkownik
Tak swoją drogą, postanowiłem podzielić z wami prywatną refleksją, za co z góry przepraszam.
Wczoraj siedzę sobie w parafialnym kościółku gdzieś w małym galicyjskim miasteczku i słuchając pięknego koncertu muzyki kameralnej oglądałem jego wystrój. Kościół jest potężny i zbudowany za czasów najgorszego stalinizmu, posiada cudowne lampy na które spojrzałem zupełnie innym okiem co było wynikiem małej wymiany zdań, tutaj na forum, dotyczącej technik odlewniczych i dawnych mistrzów rzemiosła. Po raz pierwszy zobaczyłem jaki stanowią one dysonans z kratą którą wykonano współcześnie. Więc jednak można się czegoś nauczyć na forum o kolejkach i można dzięki temu widzieć inaczej otaczającą nas rzeczywistość :).
Potem naszła mnie inna refleksja, dotycząca zmian w otaczającym nas świecie. Ten koncert w kościele, ten iPod wypożyczony z biblioteki, to że piszę z wami online choć jesteście rozsiani po całej Polsce lub świecie. To zupełnie inny świat, to tak jakby za naszej młodości ktoś nam wmawiał że smoki istnieją. A jednak to się dzieje.
My jednak mimo wszystko nie tym się zachwycamy, ale prawdziwy podziw i sentyment budzi w nas badziewne pudełeczko z czasów młodości i zapakowana w nie prymitywna zabawka. I mówiąc szczerze nie oddał bym tych emocji za nic w świecie.
Ciekawe czy nasze dzieci będą miały podobne porównania i refleksje, którym towarzyszyć będą równie wielkie emocje.
Pozdrawiam.
Jacek,
 

sluzbowo

Znany użytkownik
Takie różne sentymenty kiedyś popchnęły mnie w wiadomą stronę i ponownie zostałem zbieraczem... Sentymenty do rzeczy przeszłych - na 70 szt. taboru, jaki eksponuję w mej gablocie, 47 wyprodukowano w czasach niechybnie minionych, w państwie, którego już nie ma...
 

p11c

Znany użytkownik
Ja poszedłem troszkę w inna stronę. Właśnie pomalowałem FABLOKA za pomocą materiałów z epoki oraz areografu zrobionego samodzielnie wg. instrukcji z Młodego Konstruktora z lat 70-tych. Czasami sam siebie przerażam.
 

p11c

Znany użytkownik
A wracając do modelików. Oglądałem dokładnie kółeczka od cysterny i nie są to koła toczone, tak jak napisałem wcześniej.
Są na nich ślady jakiś wypychaczy, podobnie jak na jakiejś produkcji seryjnej. Może ktoś z was kojarzy co to mogą być za kółka?
Podobnie zaczepy. Wg. mnie istnieje mała przepaść pomiędzy wykonaniem kół i zaczepów a resztą pojazdu. Tak jakby te elementy zostały dokupione.
 

Załączniki

teigrekty2

Znany użytkownik
Tak swoją drogą, postanowiłem podzielić z wami prywatną refleksją, za co z góry przepraszam.
Wczoraj siedzę sobie w parafialnym kościółku gdzieś w małym galicyjskim miasteczku i słuchając pięknego koncertu muzyki kameralnej oglądałem jego wystrój. Kościół jest potężny i zbudowany za czasów najgorszego stalinizmu, posiada cudowne lampy na które spojrzałem zupełnie innym okiem co było wynikiem małej wymiany zdań, tutaj na forum, dotyczącej technik odlewniczych i dawnych mistrzów rzemiosła. Po raz pierwszy zobaczyłem jaki stanowią one dysonans z kratą którą wykonano współcześnie. Więc jednak można się czegoś nauczyć na forum o kolejkach i można dzięki temu widzieć inaczej otaczającą nas rzeczywistość :).
Potem naszła mnie inna refleksja, dotycząca zmian w otaczającym nas świecie. Ten koncert w kościele, ten iPod wypożyczony z biblioteki, to że piszę z wami online choć jesteście rozsiani po całej Polsce lub świecie. To zupełnie inny świat, to tak jakby za naszej młodości ktoś nam wmawiał że smoki istnieją. A jednak to się dzieje.
My jednak mimo wszystko nie tym się zachwycamy, ale prawdziwy podziw i sentyment budzi w nas badziewne pudełeczko z czasów młodości i zapakowana w nie prymitywna zabawka. I mówiąc szczerze nie oddał bym tych emocji za nic w świecie.
Ciekawe czy nasze dzieci będą miały podobne porównania i refleksje, którym towarzyszyć będą równie wielkie emocje.
Pozdrawiam.
Jacek,
Smoki istnieja;) jesli Siedziales w kosciele Mogles zobaczyc do Ksiegi Hioba, jest tam opisany.
Moj tato bardzo dobrze wspomina swoje dziecinstwo, a to przede wszystkim dla tego ze malo posiadal i musial duzo kombinowac. Jakaz radocha byla kiedy cos mu wyszlo. Ja sam widze ze dzieciaki teraz maja o wiele mniej radochy z rzeczy jakie sa im dane, brakuje im wyobrazni. Czytajac Twoja wiadomosc przyszlo mi do glowy jakie napakowane sa teraz samochody. Wszystkie firmy szczyca sie luksusem, a czy ktos pamieta jadac Jelczem (ogorkiem), te malutkie pozlacane samochodziki retro zatopione w przezroczystym materiale i przymocowane do dzwigni biegow? Zaloze sie ze zaden Rolls Royce, albo Mercedes tego teraz nie ma.
 

michal.guminiak

Znany użytkownik
H0e
Smoki istnieja;) jesli Siedziales w kosciele Mogles zobaczyc do Ksiegi Hioba, jest tam opisany.
Moj tato bardzo dobrze wspomina swoje dziecinstwo, a to przede wszystkim dla tego ze malo posiadal i musial duzo kombinowac. Jakaz radocha byla kiedy cos mu wyszlo. Ja sam widze ze dzieciaki teraz maja o wiele mniej radochy z rzeczy jakie sa im dane, brakuje im wyobrazni. Czytajac Twoja wiadomosc przyszlo mi do glowy jakie napakowane sa teraz samochody. Wszystkie firmy szczyca sie luksusem, a czy ktos pamieta jadac Jelczem (ogorkiem), te malutkie pozlacane samochodziki retro zatopione w przezroczystym materiale i przymocowane do dzwigni biegow? Zaloze sie ze zaden Rolls Royce, albo Mercedes tego teraz nie ma.
Mój stary miał taką gałkę do zmiany biegów w syrence. Biegi przy kierownicy, znaczy się Syrena 105. Stopiątka Lux miała już w podłodze ... I piesek kiwający głową ...
 

p11c

Znany użytkownik
Ja poszedłem troszkę w inna stronę. Właśnie pomalowałem FABLOKA za pomocą materiałów z epoki oraz areografu zrobionego samodzielnie wg. instrukcji z Młodego Konstruktora z lat 70-tych. Czasami sam siebie przerażam.
I tak mi to wyszło wg. sposobu z lat 70-tych. Mylę, że każdy mógł wtedy tak sobie poprawić swoją kolejkę,
Oczywiście detale będą jeszcze malowane.
 

Załączniki

Jacek765

Znany użytkownik
Wygląda na to że to moze być cos całkiem innego bo produkowane w innej fabryce. Sylwetka pojazdu elektrycznego może być tramwajem co sugeruje sylwetka słupa przystankowego z litera T albo elektrowozem kopalnianym dołowym.
 

michal.guminiak

Znany użytkownik
H0e
Przypuszczam, że w pudełku mogły kryć się następujące precjoza:
1) Tramwaj podobny do typów N, Standard lub klasyki dwuosiowej lat dwudziestych i trzydziestych. Wykonany z blachy, malowanie kremowo-czerwone, na gumowych kołach, bez silnika, jedynie z kołem zamachowym (*).
2) Elektrowóz podobny do dołowego lub kopalnianego. Wykonany z masy plastycznej, bez napędu, kolor ciemnoniebieski, podwozie czarne (**). Mniej prawdopodobne.

(*) Tramwaj taki dostałem od mamy na piąte urodziny. Miał nożycowy pantograf z cienkiej blachy, który szybko połamałem. Mój dziadek zabrał tramwaj na warsztat i dorobił pantograf podobny do typu "Stemmann", przy czym pręty górne wykonał z drutów parasolowych, a dolne elementy i ślizgacz z kawałka blachy.
(**) Taki elektrowóz, zbliżony sylwetką do tego na pudełku, był na stanie zabawkarskim w łódzkim przedszkolu przy ul. Więckowskiego. Zabawki te stały na półce i nie wolno nam było brać ich bez pozwolenia.
 
Ostatnio edytowane: