• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Tabor z warsztatu Telewizor11

Okna te w przeciwieństwie do okien czołowych przez które maszynista prowadzi obserwację szlaku-nie są potrzebne,służą tylko do doświetlenia kabiny w porze dziennej,a podczas nisko świecącego słońca stają się dla maszynisty udręką (oślepiają),stąd te zasłonki na nich.Jeżeli kolega ma jeszcze jakieś (sensowne) pytania dotyczące lokomotywy ET22 to chętnie odpowiem.Dużo lepiej było to rozwiązane w lok.EU07 i pochodnych do niej.;)
Czy dobrze rozumię że zasłonki w tych oknach rozwiązywały problem oślepiania przez słońce? Te okna nadają też ET22 pewnego uroku-od razu przypominają się lata 60-te kiedy to autobusy z tamtej epoki też miały takie okna na rogach.
 

Pantograf

Znany użytkownik
Dawniej były maszyny służbowe (za czasów starej dobrej kolei), później wszedł styl "amerykański" gdzie lokomotywa jedzie cała trasę a tylko załoga się zmienia.

Poparz na stare zdjęcia to zobaczysz zadbane maszyny i z zewnątrz i wewnątrz. Różne ozdoby itp.

Mojego ś.p. Wuja była EP08-010, pamiętam jak brał mnie na maszynę a tam chodniczki, lodówka itd.. Ale to już inny temat.
 

Engineer

Aktywny użytkownik
Dawniej były maszyny służbowe (za czasów starej dobrej kolei), później wszedł styl "amerykański" gdzie lokomotywa jedzie cała trasę a tylko załoga się zmienia.

Poparz na stare zdjęcia to zobaczysz zadbane maszyny i z zewnątrz i wewnątrz. Różne ozdoby itp.

Mojego ś.p. Wuja była EP08-010, pamiętam jak brał mnie na maszynę a tam chodniczki, lodówka itd.. Ale to już inny temat.
Dawniej to były maszyny planowe i ich planowe obsady, drużyn trakcyjnych (przeważnie trzech, później czterech maszynistów).
Lodówki były, ale nie było to zasługą drużyn trakcyjnych sensu stricte (nie montowali ich osobiście). Przykładowo, wysokie numery siódemek,
z Cegielskiego, przychodziły już z lodówkami fabrycznie montowanymi. To samo Byki (ET22).
Obecnie wszystkie lokomotywy (i nie tylko) jeżdżą "na dziko", bez planowej obsady, w sensie ogólnym...
A nie tylko ze względu na podmiany wynikające z ich obiegu oraz planu i godzin pracy drużyn trakcyjnych (zmiana maszynistów na "trasie").
 
Ostatnio edytowane:

Engineer

Aktywny użytkownik
@Engineer nie powiesz mi że lodówka na "swince" była montowana fabrycznie... Doskonale pamiętam jak wuja sam mówił że ja wtargali.. (mała turystyczna).
Nie, nie była. Piszę przecież o wysokich numerach siódemek (czyli 303E), dużo młodszych niż niskie numery i pochodne (4E i 102E, 4Ea).
Nie pamiętam dokładnie, ale lodówki, (podobnie jak umywalki i podgrzewacze wody ("bojlery")), w lokomotywach nie wyposażonych fabrycznie, pojawiały się one sukcesywnie, jak lokomotywy wracały po naprawach okresowych.
 
Ostatnio edytowane:
Nie, nie była. Piszę przecież o wysokich numerach siódemek (czyli 303E), dużo młodszych niż niskie numery i pochodne (4E i 102E, 4Ea).
Nie pamiętam dokładnie, ale lodówki, (podobnie jak umywalki i podgrzewacze wody ("bojlery")), w lokomotywach nie wyposazonych w nie fabrycznie, pojawiały się sukcesywnie, jak lokomotywy wracały po naprawach okresowych.
Do nr.300 myliśmy się w zwykłych cynkowanych wiadrach;)

Dawniej były maszyny służbowe (za czasów starej dobrej kolei), później wszedł styl "amerykański" gdzie lokomotywa jedzie cała trasę a tylko załoga się zmienia.

Poparz na stare zdjęcia to zobaczysz zadbane maszyny i z zewnątrz i wewnątrz. Różne ozdoby itp.

Mojego ś.p. Wuja była EP08-010, pamiętam jak brał mnie na maszynę a tam chodniczki, lodówka itd.. Ale to już inny temat.
Chciałem Ci tę kwestię wyjaśnić daleko dogłębniej niż zrobił to "wujek",ale z grubsza zrobił to przedemną kol."Engineer.
 

Podobne wątki