• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Tabor z warsztatu Telewizor11

Status
Zamknięty, nie możesz umieszczać tu nowych wpisów.

Piotr M.

Moderator For Techniki Mod. i Prawdziwa kolej
Zespół forum

TmkCC

Aktywny użytkownik
Mam wielki sentyment do beczek gazowych. Początki mojej pracy, zdawki Brzeźno - Chełm Wschodni i ważenie przed i po załadunku. 14 lat minęło jak oka mgnieniem. Kiedyś mam nadzieję przyjdzie do Ciebie Mariusz podsył mojego składu gazówek.
 
Mam wielki sentyment do beczek gazowych. Początki mojej pracy, zdawki Brzeźno - Chełm Wschodni i ważenie przed i po załadunku. 14 lat minęło jak oka mgnieniem. Kiedyś mam nadzieję przyjdzie do Ciebie Mariusz podsył mojego składu gazówek.
Czy napisałby Pan coś więcej na temat tych zdawek? Z ilu i z jakich typów wagonów składały się takie zdawki? Ile cystern gazowych jeździło w jednym składzie? Czy zdarzały się pojedyncze cysterny gazowe w składzie? Czy stosowano wagony ochronne i jakie? Jakie lokomotywy obsługiwały te pociągi?

Z góry dziękuję. Te informacje bardzo przydadzą mi się do sformowania realistycznego pociągu zdawczego w skali H0.

Przepraszam za zaśmiecanie wątku Telewizora11. W razie potrzeby proszę o przeniesienie postów w bardziej odpowiednie miejsce.

Osobom zainteresowanym tematem zdawek polecam ciekawe artykuły dostępne na stronie lubelskakolej.net:

http://lubelskakolej.net/wp/lopkidziadkizdawkibabki-cz-i-klonica-po-roztoczu/
http://lubelskakolej.net/wp/lopki-dziadki-zdawki-babki-cz-ii-cysterna-wokol-twierdzy/
http://lubelskakolej.net/wp/lopki-dziadki-zdawki-babki-cz-iii-brankardem-do-ruskich/
http://lubelskakolej.net/wp/lopkidziadki-zdawkibabki-cz-iv-haisem-nad-huczwe/
 

Astro

Znany użytkownik
W mojej opinii model tylko zyskuje, a juz na pewno gdy kolega Mariusz nad nim siedzi. Pomijam robociznę, talent, materiały itp. Model bez patyny to zabawka. Choćby najlepiej wykonany, zawsze trąci pastikiem. Modelarstwo to przecież nic innego jak odzwierciedlenie rzeczywistości. A każdy wagon, czy lokomotywa, choćby nowa, nie wygląda na plastikową ;) W sumie to chyba łatwiej dążyć do realizmu na brudnej i podniszczonej struktorze, niż tworzyć realiztyczne "nówki" z fabryki..
PS. Platforma obłędna - jak wszystko zresztą, co spod twej ręki wychodzi... co to za producent? zdaje się, że mam takiego liliputa
 

Spacerowicz

Znany użytkownik
Odnośnie modeli patynowanych przy sprzedaży...
W moim odczuciu w przypadku zadbanych modeli ma to wpływ na korzystną cenę. Choć są jednostki, które preferują jedynie czysty tabor i "brudnego" raczej nie kupią. Trzeba to zwyczajnie uszanować.
Wiadomo, że patynowanie w wykonaniu TV to mistrzostwo. Ale jeżeli właściciel nie dba (nie szanuje) o takowy model, to potem będzie problem z jego sprzedażą w satysfakcjonującej cenie (jak widomo patynowanie do tanich zabiegów nie należy). Bo co mi z pięknego modelu w patynie, kiedy widoczne są na nim np. rysy/tłuste ślady palców, otarcia, etc. Z patyną pomimo jej zabezpieczeń trzeba obchodzić się bardzo delikatnie. Dlatego apeluje... dbajcie o patynowane modele, bo to często małe działa sztuki :)
 
Status
Zamknięty, nie możesz umieszczać tu nowych wpisów.

Podobne wątki