• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Tabor polskich szlakow-projekty wlasne

teigrekty2

Znany użytkownik
#1
Witam, mazywam sie Maciek. Kolejami interesuje sie od brzdaca i chociaz zajmuje sie modelarstwem kolejowym od pewnego czasu, to jednak calkiem niedawno zaczalem przygode z taborem polskich torow. Jako ze wychowalem sie na Dolnym Slasku modeluje w zasadzie tabor jaki tam mozna (bylo) spotkac. Pierwsza lokomotywa jaka zrobilem jest ET21-422, niegdys w lokomotywowni Legnica, po tem w Walbrzychu. Jezdzil jeszcze w 2001r. Lokomotywa potrzebuje jeszcze kilka detali, jak okna czy wykonczenia polskich lustrzanek ale juz jezdzi. Plany znalazlem na internecie, jednak musialem przerysowac i wybrac sie na prawdziwe azeby uzupelnic brakujace informacje.
20130702_221826.jpg
20130702_221826.jpg
20130702_221845.jpg
20130702_221952.jpg
 

Hoart

Znany użytkownik
#3
Witam, mazywam sie Maciek. Kolejami interesuje sie od brzdaca i chociaz zajmuje sie modelarstwem kolejowym od pewnego czasu, to jednak calkiem niedawno zaczalem przygode z taborem polskich torow. Jako ze wychowalem sie na Dolnym Slasku modeluje w zasadzie tabor jaki tam mozna (bylo) spotkac. Pierwsza lokomotywa jaka zrobilem jest ET21-422, niegdys w lokomotywowni Legnica, po tem w Walbrzychu. Jezdzil jeszcze w 2001r. Lokomotywa potrzebuje jeszcze kilka detali, jak okna czy wykonczenia polskich lustrzanek ale juz jezdzi. Plany znalazlem na internecie, jednak musialem przerysowac i wybrac sie na prawdziwe azeby uzupelnic brakujace informacje. Zobacz załącznik 167058 Zobacz załącznik 167058 Zobacz załącznik 167059 Zobacz załącznik 167060
Kolego Maciek (to Twoje nazwisko czy imię ?) zacytowałem Twoje ET21 ponieważ o sobie piszesz , żeś Dolnoślązak i siłą rzeczy uwielbiasz dolnośląskie klimaty kolejowe - zacytowałem ponieważ ta Twoja prezentacja fotograficzna jest dla mnie przypomnieniem ciekawego - wręcz kuriozalnego epizodu na naszych kolejach w postaci dziś już nieistniejących ZNTK Lubań - w których to warsztatach były naprawiane ET21 a do Lubania nie było sieci trakcyjnej( istniejącą tam poniemiecką sieć zdemontowali sowieci po wojnie) - PKP zelektryfikowało najdalej do Jeleniej Góry i póżniej już długo nie było sieci dopiero zelektryfikowano powtórnie tamten rejon(Lubań Śląski) kilkadziesiąt lat póżniej ale ZNTK i naprawianie ET21 dobiegało kresu , u Ciebie na stole projektowym , na ktrym prezentujesz budowany model elektrowozu wygląda wlaśnie jak wrak przeznzczony do naprawy stojący na terenie owych ZNTK - fajnie to wyszło
jedna uwaga co do odbieraków czy jak to się potocznie określa pantografów ten rodzaj odbieraka miał wspornik tuż pod ślizgaczem - w Twoim modelu widać tylko ślizgacze a to jest żle musisz dodać tuż pod ślizgiem jeszcze jeden wspornik poziomy i wtedy będzie okej - to jest błąd , który występuje we wszystkich modelach tego typu pantografów naszych kolegów , którzy zamontowali je na swoich elektrowozach PKP
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
teigrekty2

teigrekty2

Znany użytkownik
#4
Kolego Maciek (to Twoje nazwisko czy imię ?) zacytowałem Twoje ET21 ponieważ o sobie piszesz , żeś Dolnoślązak i siłą rzeczy uwielbiasz dolnośląskie klimaty kolejowe - zacytowałem ponieważ ta Twoja prezentacja fotograficzna jest dla mnie przypomnieniem ciekawego - wręcz kuriozalnego epizodu na naszych kolejach w postaci dziś już nieistniejących ZNTK Lubań - w których to warsztatach były naprawiane ET21 a do Lubania nie było sieci trakcyjnej( istniejącą tam poniemiecką sieć zdemontowali sowieci po wojnie) - PKP zelektryfikowało najdalej do Jeleniej Góry i póżniej już długo nie było sieci dopiero zelektryfikowano powtórnie tamten rejon(Lubań Śląski) kilkadziesiąt lat póżniej ale ZNTK i naprawianie ET21 dobiegało kresu , u Ciebie na stole projektowym , na ktrym prezentujesz budowany model elektrowozu wygląda wlaśnie jak wrak przeznzczony do naprawy stojący na terenie owych ZNTK - fajnie to wyszło
jedna uwaga co do odbieraków czy jak to się potocznie określa pantografów ten rodzaj odbieraka miał wspornik tuż pod ślizgaczem - w Twoim modelu widać tylko ślizgacze a to jest żle musisz dodać tuż pod ślizgiem jeszcze jeden wspornik poziomy i wtedy będzie okej - to jest błąd , który występuje we wszystkich modelach tego typu pantografów naszych kolegów , którzy zamontowali je na swoich elektrowozach PKP
Maciek to imie, chyba przez sie mowi;) Tak, o tych wspornikach wiem, pantograf robilem zwykla pistoletowa lutownica i tak naprawde sam chcialem ta czesc zamontowac, poniewaz daje duzo wiecej prototypowego uroku. Bede ewentualnie chyba musial inaczej zrobic slizgacz, tak zeby juz byl z tym wspornikiem jak sie zalozy gorne ramiona. Problem polega na tym ze czasami przy takim lutowaniu cos innego moze poscic. Akurat te pantografy to byly pierwsze jakie zrobilem jesli chodzi o "diamentowe" czy jak kto woli konwencjonalne. Z tymi ET21 to byly ciekawe sprawy, z Jeleniej Gory byly przyciagane do Lubania przes spalinowoz, raz tez widzialem ST43 ciagnacy EU07 i brankarda na haku w strone Lubania. W Lubaniu to staly co najmniej dwa rzedy sputnikow czekajacych na swoja kolej do warsztatow.
 
Ostatnio edytowane:

Hoart

Znany użytkownik
#5
- okej jak na Twój pierwszy wyrób to jest super ale-zwróć uwagę jeszcze na jeden szczegól konstrukcji ślizgacza mianowicie ślizgacz od spodu patrząc jest lekko rozszerzony ku środkowi- nie jest płaski
 
OP
OP
teigrekty2

teigrekty2

Znany użytkownik
#6
No to to chyba sobie odpuszcze? Wiem o czym mowisz, sa tak jak by trzy plaskie powierzchnie tarcia samego slizgacza polaczone w kilku miejscach i na koncach gdzie slizgacz zakreca na dol. Wiem ze miektorzy robia te detale, ale nie wiem czy to wytrzyma w uzyciu, ja zamierzam brac prad wlasnie z sieci i potrzebuje zeby pantograf byl w miare wytrzymaly. Juz raz wjechalem z podniesionym pantografem w slepo zakonczona siec nad torami, jakos wytrzymal chyba wlasnie dla tego ze poswiecilem detale na rzec wytrzymalosci.
 

Hoart

Znany użytkownik
#7
- ja napisałem o czymś takim - oczywiście celowo to przerysowałem - w oryginale to wygięcie jest subtelniejsze ale jest - a "branie" prądu z sieci to trudna sprawa to to ja bym sobie odpuścił , kształt nie
 
Ostatnio edytowane:

piotr66

Znany użytkownik
#8
Ciekawie się zapowiada, ale mógłbyś napisać coś o samej konstrukcji, z czego i jak robiłeś. pokazuj jaknajwięcej zdjęć, z prac przy modelu bo o to chodzi w modelarstwie.
 
OP
OP
teigrekty2

teigrekty2

Znany użytkownik
#9
Hoarcie cos Ci sie pokickalo, pantograf wyglada inaczej, nigdy takiego czegos nie widzialem. Dolny pret nigdy tak nie jest polaczony, bardziej powinno wygladac tak o.
20140118_075529.jpg
 
OP
OP
teigrekty2

teigrekty2

Znany użytkownik
#10
Ciekawie się zapowiada, ale mógłbyś napisać coś o samej konstrukcji, z czego i jak robiłeś. pokazuj jaknajwięcej zdjęć, z prac przy modelu bo o to chodzi w modelarstwie.
Ostoja byla zlutowana z mosiadzu ok. 1,5mm grubosci, niestety nia posiadam lutownicy transformatorowej, uzywam lutownicy oraz mini "torch" propan/butan. Do wielu czesci buduje szablon tak zeby czesci do lutowania sie nie rozlazly co jest szczegolnie wazne przy lutowaniu butanem. Obydwie ostojnice zlutowalem najpierw razem kawalkiem blaszki na koncach tak zeby przy wierceniu otworow obie wyszly mozliwie jak najbardziej zblizone do siebie.
20140118_132525.jpg
20140118_132611.jpg
 

Hoart

Znany użytkownik
#11
Ty2 waż słowa jak czegoś nie wiesz, pytaj , pytaj a nie bądz niekulturalny - kurka wodna
a to moje stare pantografy zrobiłem je dawno
i wszystko widać o czym pisałem wcześniej- jak nie rozumiesz to pytaj ja wytłumacze ..
-świetny rysunek!
- ramiona waloryzowane PIKOlce ( nowa wersja) tylko zeszlifowałem druty i blaszki na"Łokciach" -ślizg mój model +odlew z żywicy , sprężynki moje
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
teigrekty2

teigrekty2

Znany użytkownik
#12
Wiazary zlutowalem podobnie. Uzylem ten sam szablon co do ostojnic, poniewaz dziury byly dokladnie w tym samym miejscu. Dlatego ze czopy wiazarow maja mniejszy promien niz osie zestawow kolowych musialem wymyslec takie tuleje jakie wsadzilem do dziur, po tem pocialem wiertlo odpowiadajace rozmiarom czopow i wsadzilem w tuleje. Wiertlo oczywiscie nie dalo sie przylutowac do wiazarow i nie musialem sie o to martwic. Wiazary zrobilem podobna metoda jak Niemcy robili wiazary do kriegslokow, czyli to glowek wiazarow dolutowalem "szyjki".
20140115_211719.jpg
20140115_212203.jpg
20140116_195023.jpg
20140116_195031.jpg
[DOUBLEPOST=1390073483,1390072770][/DOUBLEPOST]
Ty2 waż słowa jak czegoś nie wiesz, pytaj , pytaj a nie bądz niekulturalny - kurka wodna
a to moje stare pantografy i wszystko widać o czym pisałem wcześniej- jak nie rozumiesz to pytaj ja wytłumacze ..
-świetny rysunek!
- ramiona waloryzowane PIKOlce ( nowa wersja) tylko zeszlifowałem druty i blaszki na"Łokciach" -ślizg mój model +odlew z żywicy , sprężynki moje
Po prostu inna metoda robienia slizgacza, widze ze Zrobiles otwory pod ramiona gorne jako jedna calosc w ksztalcie litery "C", ja przylutowalem otwory pod ramiona gorne bezposrednio do slizgacza.
 
OP
OP
teigrekty2

teigrekty2

Znany użytkownik
#15
Dzisiaj nareszcie ukonczone szliwowanie otworow we wiazarach, trzeba bylo nakladac i sciagac kilkanascie razy tak zeby pracowaly bez oporow. Najpierw nalozylem jedna strone i sprawdzilem opory, potem dolozylem druga strone. Ostoje z kolami i zalozonymi wiazarami porusza sie bez oporow na stole, czyli tam gdzie jest naimniej tarcia pomiedzy kolami i powierzchnia jezdna. Teraz moge sie zabierac do dalszego szlifowania wiazarow tak zeby przypominaly ksztaltem te na uszatku. Uzywam mini pilniczkow oraz do wiekszego zebrania mosiadzu mini obcegow do obcinania szyn.
20140116_201720.jpg
20140116_201747.jpg
Pod spodem osie kol sa zabezpieczone plytka z polistyrenu ktora bede jeszcze musial ozdobic w imitacje sprezyn piorowych. Plytke srobilem tak zeby ciasno wciskala sie pomiedzy ostojnicami, kiedy dojdzie bojler planuje uzyc malych wkretow do trzymania wszystkiego w kupie.
20140118_191836.jpg
20140118_191855.jpg
 

piotr66

Znany użytkownik
#16
Jak na taką ręczną robotę, to osiągasz bardzo duży stopień precyzji, przynajmniej tak wygląda to na oko ze zdjęć. Ja takie rzeczy powierzam raczej obróbce CNC. W każdym razie myślę że masz duży potencjał i czekam niecierpliwie na dalsze efekty twej pracy.
 
OP
OP
teigrekty2

teigrekty2

Znany użytkownik
#17
Dzieki Piotrze, ja nie zainwestowalem w takie maszyny poniewaz lokomotywy w wiekszosci wykonuje w pojedynczych egzemplarzach. Trwaja prace nad podporani skrzyn wodnych, podpory stanowia tez mocowania dla ukladu nawracania oraz rozrzadu pary. Najpierw wycialem podpore pomiedzy oiami 1 i 2, po tem miedzy osiami 2 i 3. Nastepnie skombinowalem szablon do lutowania, szablony to po prostu kawalek deseczki w ktora wciskam gwozdziki do szyn. Jesli potrzebuje zeby szablon byl wytrzymaly np. do ciezkiej roboty, uzywam sklejke, do lekkich robot wole drewno lekkie np. swierk-latwiej jest wcisnac gwozdziki. Gwozdzikom urywam lebki tak zeby podczas lutowania mozna bylo od czasu do czasu wyjac robote i sprawdzac jak idzie.
20140118_223402.jpg
20140118_223556.jpg
20140121_155911.jpg
 
OP
OP
teigrekty2

teigrekty2

Znany użytkownik
#20
Dzisiaj ciag dalszy lutowania ukladu nawrotnicowego oraz mocowania jarzma; belki lorzyskowej.
20140125_173046.jpg
20140125_173059.jpg
20140125_175526.jpg
"Szablon" do lutowania rozbudowany jest w miare dodawania czesci, czasami gwozdziki sa odejmowane i wsadzane w inne miejsce jesli beda przeszkadzaly w lutowaniu. 20140125_181553.jpg 20140125_191443.jpg 20140125_191451.jpg
 

Podobne wątki