• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szyneczki i ...

We wszystkich czterech grupach szyn, są one ułożone od najcięższej do najlżejszej.
No to mnie kolega zastrzelił, n o r m a l n i e szczęka mi opadła ...
..... do głowy by mi nie przyszło, że podane przykłady szyn, mogą być ułożone według jakiejś hierarchii, tym bardziej, że przecież tabelka jest niekompletna... więc jak się widzi niepełny obraz czegoś, to trudno domyśleć się, że kolega ma już "klucz" według którego rozszyfrowuje te szyny!!! Tym bardziej, że podane przykłady z 1949 r. są zapewne tylko małym wycinkiem typów szyn, jakie można było zlokalizować w owym czasie na Lubelszczyźnie. Zapewne kolega ma rację, trzeba by było znaleźć szynę o ciężarze mniejszym (lub równym dodam od siebie) od 45,05 kg/mb i większym od 43,57 (a może równym lub większym od 45,0 ?) bo gdyby to było np. 44,5 to raczej szyny te nie były by w tej grupie, tylko w niższej. Stosując się do przedstawionej przez kolegę zasady, został więc wąski margines od 45,0 do 45,05 :)

Tymczasem byłem dziś na spacerze w okolicach, gdzie z nasypu kolejowego wystaje ciągle intrygująca mnie szyna, KRUPP. 73-74 G.10/12 1/7 74. Przy okazji zabrałem ze sobą miarkę i zmierzyłem jej podstawowe wymiary. Oczywiście należy brać pod uwagę jakiś margines błędu (powiedzmy plus/minus minimetr). Nie znam typów szyn z tak odległego okresu, więc nie mam zielonego pojęcia jaki typ lub jaką grupę typów może ona reprezentować... Może koledze te wymiary coś powiedzą lub nieco przybliżą "ogólny obraz" tej szyny.

Wymiary szyny KRUPP 73-74  G. 10-12  1-7  74..jpg
 

Ceylon

Aktywny użytkownik
Może koledze te wymiary coś powiedzą lub nieco przybliżą "ogólny obraz" tej szyny.
Niestety, na chwilkę obecną nie mogę znaleźć nic co by pomogło zidentyfikować tą szynę. Patrząc na jej wymiary to zarówno wysokość jak i szerokość główki odpowiadają (w przybliżeniu) polskiej szynie typu L, ale szyna L ma znacznie szerszą stopkę. Oczywiście różnica czasowa zdecydowanie wyklucza jakikolwiek związek z szyną polską, ale sugerując się tymi dwoma wymiarami można przypuszczać, że jest to szyna przeznaczona dla prywatnych kolei lokalnych.
ciągle intrygująca mnie szyna,
... która w dalszym ciągu będzie intrygować.
 
Taka szynę znalazłem na ul. Jaworowskiej w Warszawie (niedaleko Warszawianki) daleko od kolejowych terenów ...
Dziś ... może i daleko, :( ale dawniej ... dokładnie pośrodku pomiędzy kolejami grójecką a wilanowską,:) co wcale nie oznacza, że pochodzi z wymienionych kolei. Wygląda na wyprodukowaną w Briańsku - А.Ю.Р.Б.З.О.-sierpień 1909. :)
 
Czy produkowane są obecnie szyny kolejowe bez cechowania? Szyny no name?
Może gdzieś na świecie tak, choć wątpię :). Osobiście nie spotkałem takich szyn, szyn normalnotorowych zachowanych w wymiarze w jakim opuściły stalownię jako produkt gotowy (czyli o długości np 18 m. lub 30 m.), aby nie było na nich cechowania. W warunkach PKP to wręcz wymóg, określony normą (patrz wątki wcześniejsze). Cechowanie widoczne jest po jednej stronie szyny, w zależności jak ją ułożono na torze, albo do wewnątrz albo na zewnątrz toru i powtarza się co kilka metrów, co ok. 4 - 5 m. Ułatwia to odszukanie cechowania, bo jak na odcinku np. ok. 10 metrów nie można nic zauważyć, to należy szukać z drugiej strony szyny. Ta zasada dotyczy także szyn poniemieckich, radzieckich czy czechosłowackich. Jeżeli powiedzmy szyna ma 30 m. (najczęściej spotykana długość) to od jednego łączenia do drugiego, na całym odcinku pojedynczej szyny, tych cechowań może być ok. 6 - 8 albo i więcej (to zależy np. od długości samego cechowania). Tam gdzie łączenia szyn oparte są na łubkach podpartych, 4-otworowych - dobrze widocznych bo zazwyczaj położonych na dwóch drewnianych podkładach leżących obok siebie (nawet na torze zbudowanym na podkładach strunobetonowych) - łatwo wyizolować taką pojedynczą, 30 m. szynę. W przypadku łączeń bezstykowych, szukanie jest nieco utrudnione, bo bywa, że nie widać dobrze gdzie zaczyna się i kończy dana szyna. Tym niemniej jeżeli szyna leży na torze jako całość, i znajdziemy cechowanie na jej szyjce, to kolejnego można szukać dopiero za następnym łączeniem. Tu pojawia się jednak problem różnego sztukowania i wymiany zużytych fragmentów szyn. Takie "wstawki" zazwyczaj łączone są termicznie lub za pomocą łubków wiszących, 6-otworowych. Na jednym odcinku szyny (np. 30 metrowym) może być ich nawet kilka i na każdym fragmencie może być inne cechowanie (i to po różnych stronach szyny) lub może nie być go wcale, jeżeli wykorzystano akurat fragmenty szyn na których brak cechowania. Zdarzyć się więc może, że spory odcinek szyny może nie mieć cechowania, bo jest "zbudowany" z kilku "zlepków" różnych szyn, akurat z odcinków gdzie cechowania nie było. Dodam, z moich obserwacji, że takie „wstawki” fragmentów szyn w jednej „głównej” szynie, mogą być dość egzotyczne, niezwykle ciekawe i nie ma tu żadnej reguły. Na jednym odcinku 30 metrowym można np. spotkać kawałki szyn z różnych lat produkcji, różnych producentów i z różnych krajów. Niekiedy wymieniony fragment szyny ma zaledwie 2 - 3 m., a już jest inaczej cechowany. W przypadku szyn wąskotorowych, zauważyłem, że niekiedy nie ma cechowania (lub czas je zatarł, bo są o wiele delikatniejsze niż na szynach normalnotorowych). Bywa, że cechowania są trudno dostrzegalne, „nadgryzione” zębem czasu lub po prostu niewidoczne pod warstwą wszelkiego rodzaju brudu, nalotu i dopiero np. przetarcie ich uwidacznia napis, np. zerwanymi w pobliżu liśćmi jakiejś byliny rosnącej obok toru (sok roślin lub rosa na liściach, przyciemniają wypukły napis, który dość dobrze uwidocznia się po kilku, delikatnych przetarciach). Dlatego można przejść kilkadziesiąt metrów toru i nie zauważyć cechowań, zwłaszcza jak patrzy się tylko na jedną stronę szyny (cechowanie może być z drugiej). Jeżeli rzuci się w oczy coś, co wygląda na cechowanie, aby potwierdzić obecność napisu, można delikatnie przejechać palcem, bo litery i cyfry są wypukłe i łatwo to wyczuć. Można wówczas oczyścić dane miejsce, przetrzeć je wspomnianymi wyżej liśćmi (napis ciemnieje) lub tylko delikatnie palcem lub chusteczką – wówczas na ciemnym tle pojawia się jaśniejszy napis cechowania. Wiadomo też, że na liniach zamkniętych, nieprzejezdnych, starych bocznicach czy nieużywanych torach bocznych, szyny mogą być zarośnięte, zagłębione po główkę w ziemi lub tak skorodowane, że aby odnaleźć cechowanie trzeba w to włożyć minimum chęci i trochę wysiłku, np. zabrać ze sobą saperkę lub skorzystać z jakiegoś kawałka gałęzi drzewa aby odgrzebać ukrytą szynę. To tyle uwag, które mogą pomóc w odszukaniu ciekawych, rzadkich lub „zagadkowych” cechowań, czego życzę, wszystkim miłośnikom kolei, którzy interesują się m.in. szynami. Mam również nadzieję, że efekty poszukiwań znajdą się na forum w postaci zamieszczonych zdjęć szyn (łubków, podkładów itp), które z rożnych względów mogą coś wnieść do naszej dyskusji, do wiedzy na temat szyn lub które warto zaprezentować (np. rzadko spotykane cechowania, stare roczniki, producenci jeszcze nie prezentowani w temacie lub ciekawostki danej linii kolejowej).
 
Na zdjęciach poniżej, dla lepszego zobrazowania tego o czym napisałem wyżej, zamieszczam kilka przykładów szyn - od jednego łączenia łubkowego (podpartego, 4-otworowego) do drugiego - złożonych z kilku fragmentów innych szyn. Anon oznacza fragment szyny anonimowej – bez cechowania. Położenie niebieskiej kreski oznacza stronę, po której, na szynie można znaleźć cechowania.

Zdjęcie nr 1. Linia nr 221 Gutkowo – Braniewo, odcinek Rogiedle – Lubomino, początek kilometrażu 34.7, fragment szlaku położony na niewielkim moście nad bezimiennym potokiem, widok w kierunku Ornety. Szyna lewa (według wzrastającego kilometrażu linii) składa się z 4 połączonych termicznie (przy pomocy spawów), kawałków poniemieckich szyn: BURBACH 1930, GHH 1934, anonimowa i THYSSEN 1933. Szyna prawa to leżąca w całości szyna S49 Huty Pokój z października 1963 r. Na zdjęciu widać także prawy, wewnętrzny łubek, Huty Kościuszko (HK) Ł49 z 1977 (na tym odcinku większość łubków jest takiego typu)

Linia nr 221 Gutkowo – Braniewo, odcinek Rogiedle – Lubomino, początek kilometrażu 34.7.jpg


Zdjęcie nr 2. Cofając się 90 metrów do tyłu, na początek kilometrażu 34.6, (na zdjęciu widok w kierunku Ornety) można natomiast zobaczyć taki zestaw szyn, tym razem lewa leżąca w całości, S49 Huty Pokój z maja 1962 r., a prawa złożona z 4 połączonych spawami szyn, przy czym ostatnie dwa fragmenty noszą to samo cechowanie, S49 Huty Pokój z maja 1947 r. (na pierwszym cechowania są na zewnątrz toru, na drugim do wewnątrz), pozostałe kawałki to Azowstal (A) IX 70 S49 oraz S49 Huty Pokój z października 1967 r. Tu zlokalizowane są też dwa ciekawe łubki, które zapewne zalegały w magazynie zanim zostały ponownie użyte, są to KRUPP 1941 i GHH 33.

Linia nr 221 Gutkowo – Braniewo, odcinek Rogiedle – Lubomino, początek kilometrażu 34.6.jpg


Zdjęcie nr 3. Linia nr 221 Gutkowo – Braniewo, odcinek Swobodna – Dobre Miasto, koniec kilometrażu 18.3, fragment szlaku za przystankiem osobowym Swobodna, widok w kierunku Olsztyna. Tu szyna prawa szlaku (po lewej na zdjęciu) składa się z 3 fragmentów różnych szyn, połączonych tym razem dwoma łubkami wiszącymi, 6-otworowymi, Ł 49W HK 05. Bardzo rzadkiej, S41 – BELVAL – 1943 (jedynej tego producenta, dotychczas zlokalizowanej przeze mnie na linii nr 221, od Gutkowa do Ornety), S. Huty Kościuszko (HK) z czerwca 1952 r. i interesującej Huty Pokój SA z 1936, chyba ze stycznia (symbol miesiąca w powiększeniu, Г ale tylko z jedną kropką, stąd prawdopodobnie styczeń). Szyna prawa to S.42 Huty Kościuszko z października 1955.

Linia nr 221 Gutkowo – Braniewo, odcinek Swobodna – Dobre Miasto, koniec kilometrażu 18.3.jpg


Zdjęcie nr 4. Ok. 500 metrów dalej, w kierunku wiaduktu drogowego w Knopinie, w kilometrażu 18.8, można zaobserwować taki zestaw. Szyna prawa szlaku (lewa na zdjęciu) to leżąca w całości S.42 Huty Kościuszko (HK) z maja 1959 r., szyna lewa szlaku (prawa na zdjęciu) to ciekawe połączenie (spawami) 4 kawałków szyn, FH (Huty Pokój) ze stycznia 1933 (tym razem symbol I z jedną kropką), KONIGSHUTTE 1941 S, „S” Huty Częstochowa z XI 1931 (na zdjęciu fragment cechowania) i S. Huty Kościuszko z maja 1947.

Linia nr 221 Gutkowo – Braniewo, odcinek Swobodna – Dobre Miasto, koniec kilometrażu 18.8.jpg


Zdjęcie nr 5. Wspomniane wyżej szyny Huty Pokój z 1933 i 1936, warto chyba zaprezentowac na większej fotografii.
Według mnie polskie cechowania z 20-lecia międzywojennego były niezwykle ciekawie zaprojektowane i wyróżniały się dużą ilością informacji w nich zawartych, na tle np. cechowań szyn niemieckich z tamtego okresu, w których dominowały tylko nazwa producenta i rok produkcji. Cechowanie szyn zaprezentowanych niżej zawiera takie informacje jak nazwa producenta, rok i miesiąc produkcji, typ szyny, nr fabryczny producenta (dla Huty Pokój 22), nazwa przewoźnika (P.K.P.) oraz kierunek walcowania szyny (strzałka).

Szyny Huty Pokój z 1933 i 1936. odcinek Swobodna - Knopin, linia nr 221 Gutkowo - Braniewo.jpg
 

Kempol

Znany użytkownik
Donator forum
MSMK
GGM
Kolego @Stanisław1972 pozwolisz, że doprecyzuję Twój bardzo dobry materiał o kilka informacji technicznych dotyczących znakowania szyn.

Czy produkowane są obecnie szyny kolejowe bez cechowania? Szyny no name?
Wszystkie szyny, które opuszczają hutę/walcownię muszą być oznakowane. Jest to bezwzględnie wymagane przez obowiązujące normy oraz warunki techniczne.

Osobiście nie spotkałem takich szyn, szyn normalnotorowych zachowanych w wymiarze w jakim opuściły stalownię jako produkt gotowy (czyli o długości np 18 m. lub 30 m.)
Szyny nie są produkowane w stalowni tylko w walcowni, w stalowni produkuje się stal jak sama nazwa wskazuje.
Co do długości szyn normalnotorowych z tym też bywa różnie, wszystko zależy od konkretnego zamówienia, pamiętam jedno zamówienie, gdzie klient (koleje szwajcarskie) zamówił szyny 6m, które zostały zamontowane w tunelu Świętego Gotarda. Ogólnie przyjętym standardem były długości: 12m, 18m, 25m, 27,5m, 30m, dzisiejszy standard to: 30m, 60m, 90m, 120m.

Teraz przejdźmy do samego znakowania, zgodnie z normami (które wcześniej opisywałem w tym wątku) każda szyna, która opuszcza walcownie jest oznakowana - podwójnie.
Znakowaniem wypukłym na szyjce szyny, to jest to co "Łowcy Szyn" lubią najbardziej oraz znakowaniem wklęsłym.

Znakowanie wypukłe, odwalcowane na gorąco, tak zwana "walcmarka".

Cechowanie widoczne jest po jednej stronie szyny, w zależności jak ją ułożono na torze, albo do wewnątrz albo na zewnątrz toru i powtarza się co kilka metrów, co ok. 4 - 5 m.
Znakowanie to jest nadawane (wywalcowywane) już w trakcie procesu, odległości między cechami, o których pisze @Stanisław1972 zależą od średnicy walca w danej walcowni. Co jeden pełny obrót walca jedna cecha jest nanoszona na szyjkę szyny. Co powinno być zawarte w takim znakowaniu i jak to się zmieniało na przestrzeni lat można zobaczyć tutaj.

Przykładowe "walcmarki" na walcu :
v25.jpg

IMG_20181012_124504.jpg
IMG_20181012_124442.jpg
IMG_20181012_124353.jpg


Drugi rodzaj to znakowanie wklęsłe, nanoszone po procesie walcowania (na gorącą jeszcze szynę) na szyjce po przeciwnej stronie znakowania wypukłego, przy szynach dłuższych niż 30m, oznaczenie te musi być nanoszone nie rzadziej niż co 20m, natomiast przy szynach standardowych rozmiarów czyli 25m, 27,5m i 30m zastosowane muszą być minimum dwa komplety znaków, znakowanie to informuje o numerze wytopy, numerze żyły, o położenie w żyle.

Przykładowe wybijaki do nanoszenia znaków wklęsłych:

20140905_110400.jpg
 
Kolego @Stanisław1972 pozwolisz, że doprecyzuję
Ja, jak wspominałem już wcześniej jestem "totalnym laikiem" w zagadnieniach technicznych :LOL: stąd ta stalownia, która powinna być oczywiście walcownią. Fajnie, że można liczyć na wiedzę i techniczną perfekcję kolegi. Bardzo przejrzyście i obrazowo kolega to wyłożył, super, a takich zdjęć z Huty Królewskiej to tylko pozazdrościć... eh!!! Wiem, że kolega przepracował tam kilka lat, więc liczę na to, że jakieś "smaczki" pokazujące "od kuchni" produkcję szyn kolejowych, dzięki koledze, jeszcze ukażą się w temacie (y)

Co do znakowania wklęsłego, spotkałem kilka szyn, na których było ono po tej samej stronie co cechowanie wypukłe, a nawet te wypukłe było na tym wklęsłym, to oczywiście zapewne jakieś błędy w procesie produkcji - ale ciekawie to wygląda, jak znajdę zdjęcia takich szyn, to któreś zamieszczę, bo obecnie mam spory bałagan na dysku :X3: i ciągły brak czasu aby go uporządkować...

A tym, że w tunelu Świętego Gotarda leżą nasze szyny to kolega mnie zastrzelił !!!!!!!!! Spytam się nieśmiało, może kolega ma zdjęcie takiej szyny ?

A ponieważ Hucie Królewskiej blisko do Huty Kościuszko :), zamieszczam poniżej taką ciekawostkę stacji Orneta. Szyny (lewa i prawa, tak samo cechowane) leżące pomiędzy rozjazdami nr 36 i 39, mają dość specyficzne cechowanie. W poście #430 zamieściłem już zdjęcie szyny tej huty, wyprodukowanej na zamówienie Kolei Bułgarskich, była to HUTA KOŚCIUSZKO. I. 1948. БДЖ. M. 49.70. → która jakimś zrządzeniem losu znalazła się pod Gutkowem (na linii nr 221 Gutkowo - Braniewo), tym razem zapewne też produkt eksportowy (brak cechowania P.K.P.), ciekawe dla jakiego zarządu kolejowego, może te -M- to skrót przewoźnika ? bo typ szyny, to jak widać S45, niespotykany wśród szyn produkowanych dla PKP. Po za tym, po S45 widać jakiś symbol (pisany cyrylicą ?). Może koledzy mogą coś więcej powiedzieć na temat tej szyny ?

Zdjęcie nr 1. HUTA KOŚCIUSZKO. XII. 1948. -M- S45 . >>--->

Orneta - szyna Huta Kościuszko XII. 1948. -M- S45.jpg
 

Kempol

Znany użytkownik
Donator forum
MSMK
GGM
A ponieważ Hucie Królewskiej blisko do Huty Kościuszko
Nawet bliżej niż myślisz, chyba już o tym pisałem.
Königshütte, Huta Piłsudzki, Huta Kościuszko, Huta Królewska, a obecnie ArcelorMittal oddział Huta Królewska to jedna i ta sama Walcownia, jedna i ta sama Brać Hutnicza.

A tym, że w tunelu Świętego Gotarda leżą nasze szyny to kolega mnie zastrzelił !!!!!!!!! Spytam się nieśmiało, może kolega ma zdjęcie takiej szyny ?
Na przesztrzeni ponad 200 lat produkcji, produkty z walcowni Huty Królewskiej wyjechały na wszystkie kontynenty Świata oprócz Antarktydy.
Jak znajdę coś w czeluściach dysku to zamieszczę.

Wiem, że kolega przepracował tam kilka lat, więc liczę na to, że jakieś "smaczki" pokazujące "od kuchni" produkcję szyn kolejowych, dzięki koledze, jeszcze ukażą się w temacie (y)
Myśle, że da się coś zrobić.
 
Nawet bliżej niż myślisz, chyba już o tym pisałem.
Wiem, wiem, to wręcz abecadło w temacie szyn, dodam więcej, dzięki koledze Jarząbkowi, można rozszerzyć ten ciąg nazw o Alvenslebenhütte (cechowanie na szynie: AH), która była częścią Königshütte, a szyny cechowane AH były prawdopodobnie pierwszymi szynami kolejowymi systemu Vignolesa (czyli w postaci znanej do dziś), jakie wychodziły z walcowni Königshütte. Z dostępnych zdjęć w internecie, szyny z cechowaniem AH są już w latach 70-tych XIX w., a cechowanie pełną nazwą KÖNIGSHÜTTE to dopiero połowa lat 90-tych XIX w., choć oczywiście może to być wynikiem braku zdjęć, tak cechowanych szyn, z lat wcześniejszych - wszak wydział walcowni szyn w Hucie Królewskiej otwarto w 1862, a pierwsze szyny (w swej pierwotnej postaci) walcowane były już od 1843. Tak więc wielce zasłużona, najstarsza walcownia szyn kolejowych w Polsce .... temu tak zazdroszczę koledze tego, że kiedyś wisiała nad kolegi głową reprodukcja obrazu Adolpha von Menzela "Walcownia żelaza" ;).

Myśle, że da się coś zrobić.
To z góry dziękuję !!!
 

Szwed1978

Znany użytkownik
Stacja Rypin 13 X 2018 r.
Takie cechy znalazłem
KRÓL. HUTA 1928
IMG_20181013_092550.jpg



Jedyny rodzynek na rampie z klinkierem (w wątku chyba nie było)
ROMBACH 1912 jak by ktoś mógł coś więcej o tych szynach powiedzieć. Z góry dziękuję
IMG_20181013_093247.jpg
IMG_20181013_093308.jpg

Całości nie dało się sfotografować bo słońce waliło prosto w obiektyw
IMG_20181013_093321.jpg


Pozostałe szyny są polskie. Znalazłem jeszcze kilka innych cech ale były bardzo nieczytelne. Tyle co rozczytałem ze to szyny polskie z lat 50 XX w.
IMG_20181013_093812.jpg
IMG_20181013_093820.jpg
 
Na terenie Zakładu Wielkopiecowego w Starachowicach produkowano szyny kolejowe. Czy moglibyście przybliżyć ten temat. Czy gdziekolwiek w Polsce zachowały się szyny ze Starachowic? Obecnie Wielki Piec to muzeum. Na zdjęciu: Wielki Piec widziany z linii 25

piec_1.jpg
 

Jarząbek

Znany użytkownik
Do chwili obecnej ani nic nie wiedziałem o produkcji szyn kolejowych, ani takich nie spotkałem na swojej drodze.
Niemieckie czasopismo fachowe z roku 1884 podaje tylko dwa zakłady zajmujące się ówcześnie produkcją szyn w Polsce (tak, tak napisane jest w Polsce). A te dwa zakłady to: Bankowa i Praga. Huty Bankowej nie muszę dodatkowo opisywać, natomiast Praga to Stalownia Warszawska.
 

Stanisław1972

Aktywny użytkownik
torowy napisał: Na terenie Zakładu Wielkopiecowego w Starachowicach produkowano szyny kolejowe.

Kiedyś wspomniałem w tym temacie, w poście #279 o nurtującej mnie zmianie numeru fabrycznego, na szynach cechowanych Huta Częstochowa. Zacytuję mój ówczesny wpis (nieco zmodyfikowany na potrzeby tego wątku):
Problemem jest natomiast cyfra 17 (przed wojną było to 3). Jeżeli zarówno w Hucie Bankowej, Hucie Królewskiej --> Kościuszko jak i FH --> Hucie Pokój po wojnie kontynuowano (do ok. połowy 1970 r.) cechowanie numeru marki fabrycznej (odpowiednio 1, 20 i 22), to logiczne wydawało by się aby Huta Częstochowa cechowała przedwojenną "trójkę". W latach 1920-tych numer 17 był nadany Towarzystwu Starachowickich Zakładów Górniczych Sp. Akc. w Wierzbniku. Po wojnie w Starachowicach-Wierzbniku (historycznie miejscowość wchodziła w skład Staropolskiego Okręgu Przemysłowego), prawdopodobnie do 1968 działał wielki piec i istniały zakłady hutnicze, ale czy stały się one np. filią Huty Częstochowa i walcowały szyny (stąd 17 i nazwa HUTA CZĘSTOCHOWA)? A może zaraz po wojnie Huta Częstochowa korzystała z wytwarzanej w Starachowicach-Wierzbniku surówki hutniczej z której wytwarzała szyny? Dodam tylko, że na stacji Dobre Miasto i w okolicach, oprócz omówionych wyżej szyn cechowanych Huta Częstochowa (z 1937 i 1945) zlokalizowałem także szyny z 1929, 1930, 1931 i 1941 (z nie budzącą wątpliwości "3") i z 1946, na których widnieje, tak jak na roczniku 1945, "niepasująca" "17".
Aby zobrazować temat, zamieszczam poniżej zdjęcia szyn, czterech przedwojennych producentów, obrazujące również zmiany, jakie zachodziły na przestrzeni lat, w cechowaniu szyn danego producenta, w tym "formy" numeru fabrycznego, nadanego przez Ministerstwo Komunikacji. Numer ten pojawił się na szynach w roku ok. 1928 (nie znalazłem, jak dotychczas, szyn z wcześniejszych lat, na których cechowany byłby nr fabryczny oraz zawsze mu towarzyszący skrót P.K.P.) i przetrwał do I połowy lat 1970, kiedy nastąpiła zmiana normy cechowania szyn, eliminująca wspomniany numer fabryczny oraz skrót P.K.P.

Zdjęcie nr 1. Kompilacja zdjęć przykładów szyn Huty Bankowej cechowanych HB i bez akronimu HB (po zmianie nazwy w 1952 na Huta im. Feliksa Dzierżyńskiego) dla P.K.P. z lat 1933, 1937, 1947, 1953 i 1954, wszystkie z nr fabrycznym 1.

Szyny cechowane numerem fabrycznym 1.jpg


Zdjęcie nr 2. Kompilacja zdjęć przykładów szyn Huty Królewskiej (i dalszych, po zmianie nazw) dla P.K.P., cechowanych KRÓL. HUTA/ HUTA KRÓL./ HUTA J. PIŁSUDSKI/ HUTA KOŚCIUSZKO/ HK z 1930, 1934, 1937, 1938, 1939, 1949, 1951, 1952, 1963 i 1964, wszystkie z nr fabrycznym 20.

Szyny cechowane numerem fabrycznym 20.jpg


Zdjęcie nr 3. Kompilacja zdjęć przykładów szyn Huty Pokój dla P.K.P. cechowanych FH/ HUTA POKÓJ SA/ HP z 1930, 1933, 1936, 1937, 1946, 1956, 1964 (marzec), 1964 (maj) i 1969, wszystkie z nr fabrycznym 22.

Szyny cechowane numerem fabrycznym 22.jpg


Zdjęcie nr 4. Kompilacja zdjęć przykładów szyn Huty Częstochowa dla P.K.P. z 1929, 1930, 1931, 1937 (z nr fabrycznym 3) i 1945, 1946 (z niepasującym nr fabrycznym 17).

Szyny cechowane numerem fabrycznym 3 i 17.jpg


Tak więc być może, szyny cechowane "17" pomimo nazwy HUTA CZĘSTOCHOWA, pochodzą ze Starachowic, ale to tylko domysły, wynikające z tego, że nr 17 był przypisany Towarzystwu Starachowickich Zakładów Górniczych Sp. Akc. w Wierzbniku, tylko dlaczego taka nazwa producenta? Może, tak jak wspomniałem wyżej, zakład w Starachowicach był po wojnie tylko filią Huty Częstochowa?. Czyste domysły, bo nic konkretnego nie można znaleźć w sieci, na temat powojennych szyn obu hut (w Starachowicach i w Częstochowie). Można też spekulować, że szyny w Hucie Częstochowa (zresztą, podobnie jak w Hucie Bankowej), produkowano prawdopodobnie tylko w pierwszej dziesięciolatce po II w. św. , a później obie huty przestawiły się na inną produkcję, bo szyn obu hut, cechowanych rocznikami z lat 1960-tych (Huty Częstochowa nawet z lat 50-tych), nie spotkałem i nie widziałem na żadnych fotografiach.

Zdjęcia wyżej zaprezentowanych szyn pochodzą z linii nr 221 Gutkowo - Braniewo, głównie z Dobrego Miasta i okolic oraz pojedyncze zdjęcia z Żabiego Rogu (FH 1930 i Huta Królewska 1930) oraz gdańskiej bocznicy do byłej rzeźni miejskiej (Huta Królewska 1938).
 
Ostatnio edytowane:

Stanisław1972

Aktywny użytkownik
Numer ten pojawił się na szynach w roku ok. 1928 (nie znalazłem, jak dotychczas, szyn z wcześniejszych lat, na których cechowany byłby nr fabryczny oraz zawsze mu towarzyszący skrót P.K.P.) i przetrwał do I połowy lat 1970, kiedy nastąpiła zmiana normy cechowania szyn, eliminująca wspomniany numer fabryczny oraz skrót P.K.P.
Aby nie być źle zrozumianym - oczywiście przetrwał do I połowy roku 1970 (w w/w poście wkradł się lapsus "lat"). Norma zmieniła się w 1970 r. o czym wspominałem w poście #408 prezentując szyny z Kościerzyny, gdzie zamieściłem zdjęcia szyn HP z marca 1970 (według starej normy cechowania z P.K.P. i 22) i z listopada 1970 cechowanej już według nowej normy (bez nr fabrycznego i skrótu P.K.P). A pro po wspomnianego przeze mnie wyżej Żabiego Rogu, na stacji tej można także znaleźć o wiele starsze szyny, od tych zaprezentowanych w poście wyżej (FH i Huty Królewskiej z 1930), wbudowane w krawędź małej rampy, niewielkiego magazynu towarowego przy budynku nastawni, oraz stojące jako słupek, przy rogu rampy. Prezentuję je na zdjęciach poniżej. Dla osób interesujących się infrastrukturą kolejową dodam, może trochę off-topowo, za co z góry przepraszam, że moja wizyta na stacji w Żabim Rogu, miała związek z zobaczeniem i utrwaleniem na fotografiach, jedynej (podobno) w całej Polsce nastawni, z działającymi dwoma urządzeniami nastawczymi o mechanizmie korbowym. Do Żabiego Rogu dotarła właśnie modernizacja linii nr 220 (Olsztyn Gł. - Bogaczewo) i nie wiadomo co stanie się z nastawnią i urządzeniami znajdującymi się w jej wnętrzu. Według sympatycznego nastawniczego, dyżurującego podczas mojej wizyty w nastawni, już za trzy miesiące, w styczniu przyszłego roku, modernizacja zostanie ukończona (obecnie stacja to plac robót), wówczas Żabi Róg na dobre pożegna sygnalizację kształtową, a sterowanie ruchem będzie odbywać się na odległość, co skutkuje definitywnym zamknięciem nastawni. Zastanawiam się co stanie się z urządzeniami korbowymi z nastawni, ze wszech miar zasługującymi na umieszczenie ich w jakimś muzeum kolejnictwa lub muzeum techniki. Moje obawy podzielał nastawniczy, bo podobno budynek dawnego dworca (w którym mieści się także nastawnia) będzie rozebrany, a unikatowe na skalę kraju urządzenia mogą trafić po prostu na złom. Nie wiem na ile jest to wiarygodna informacja, ale takich urządzeń nastawczych, o mechanizmie korbowym, nie ma podobno w całej Polsce.

Zdjęcie nr 1. Ogólny widok niewielkiej rampy w Żabim Rogu.

Żabi Róg - niewielka rampa przy budynku nastawni i byłego dworca.jpg


Zdjęcie nr 2. A.H. 84. E. B. St. VII Żabi Róg - wzmocnienie krawędzi niewielkiej rampy przy budynku nastawni i byłego dworca.

Szyna A.H. 84. E. B. St. VII  Żabi Róg - rampa.jpg


Zdjęcie nr 3. UNION D 1884. Żabi Róg, słupek w rogu rampy.

Szyna UNION D 1884. Żabi Róg - słupek przy rampie.jpg