• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Synteza Sudecka . TKt2 PKP Dracula ....

hamulcowy

Aktywny użytkownik
IG Farben. IG to skrót od słowa Industriegesellschaft, czyli co w rodzaju naszych peerelowskich zjednoczeń. AG to niemiecko-języczne określenie spółki akcyjnej.
 
OP
OP
DRACULA

DRACULA

Znany użytkownik
Zajebiście....:mad:
Pytanie, czy ta Brawa DRG to chociaż wagon (konstrukcja) z II epoki?
Oczywiście !
Przecież wagon z
Eisenbahnmuseum in Bochum-Dahlhausen będący typem jaki wykonała Braw'a ma na sobie opis : Hannover DRG !
I widoczną na ramie wartość długości 9,3m . Tyle ile ma model Braw'y po przeliczniu na HO .


Tak przy okazji patynowania cysterny BASF ... też wpadłem na Wikipedii na te informacje .
BASF ma się bardzo dobrze , chyba jest największym na Świecie koncernem chemicznym !


Poniżej cysterna ... BASF mocno zżarta przez substancje chemiczne ... :obcy:


IMG_0952 - Kopia.JPG
IMG_0954 - Kopia.JPG
 

daromaro

Znany użytkownik
W tej chwili chyba nie ma wiekszej firmy niz BASF. W zeszlym roku kupili Monsanto... Szczeze piszac to myslalem, ze bedzie odwrotnie ;) A tu taka niespodzianka ;). Jakby ktos sie nie orientowal to ziarno siewne GMO, DDT, Roundup i Agent Orange to 'flagowe' produkty firmy z USA.
 
Ostatnio edytowane:

hamulcowy

Aktywny użytkownik
Tak przy okazji patynowania cysterny BASF ... też wpadłem na Wikipedii na te informacje .
BASF ma się bardzo dobrze , chyba jest największym na Świecie koncernem chemicznym !

BASF ma się świetnie i ma dziś spory park wagonów. Pracowałem na terenie BASFU przez rok i mniej więcej w maju tego roku miałem okazję porozmawiać z człowiekiem, który pracuje w spółce BASFU, będącej operatorem jego taboru. W tej chwili mniej więcej 70% cystern, to wagony czteroosiowe. Sporo jest też wagonów do przewozu zbiorników-kontenerów.
Przy sporej lokomotywowni jest kawałek toru, na którym stoi dwuosiowa cysterna, kwasiarka i bezogniowy parowóz.
Zrobiłem im kilka zdjęć. Jeśli tylko uda mi się je odnaleźć, to wrzucę na forum.
 

hamulcowy

Aktywny użytkownik
A moje posty o CYKLON-ie B znanym z historii produkowanym przez IG Farben w tym Basf zostały usunięte , czemu ?
To tylko historia , którą powinniśmy pamiętać, szczególnie my Polacy.
A jego twórcom włos po wojnie z łowy nie spadł. Zarząd IG Farben stanął za Cyklon przed trybunałem norymberskim i nic im nie można było zarzucić, ponieważ na opakowania gazu była informacja, że to do tępienia szczurów, więc zarząd nie odpowiada za to, że ktoś go używał niezgodnie z przeznaczeniem.
 

avecez

Aktywny użytkownik
A moje posty o CYKLON-ie B znanym z historii produkowanym przez IG Farben w tym Basf zostały usunięte , czemu ?
To tylko historia , którą powinniśmy pamiętać, szczególnie my Polacy.
Produkowany był ok 1 km od miejsca mojego zamieszkania ;-( . Nie wiedziałem że to BASF maczał w tym palce.
Jakby co to mój post można usunąć jako nie wnoszący nic do wątku.
Niemniej zbieram wszystkie wagony jakie są z terenu Kędzierzyna, Zakładów Chemicznych "Blachownia" (byłych) i innych.
Tej kwasiarki od Fleischmanna z Zakładów Azotowych chyba nie widziałem.
 

hamulcowy

Aktywny użytkownik
Tak dla ciekawości. Na szkoleniu BHP w Ludwigshafen podawano nam takie różne dane, które świadczyły o wielkości tej firmy.
40.000 zatrudnionych, 15.000 z obcych firm codziennie na terenie. dwadzieścia pełnych składów cystern i wagonów kontenerowych, i 3,5 tysiąca tirów odprawianych na dobę. Na terenie firmy są trzy przystanki kolejowe dla lokalnej kolei.
 
OP
OP
DRACULA

DRACULA

Znany użytkownik
GiGi pogardza tatułażem bo wg. niej to moda cechująca niewolników , podobnie jak ogolone albo króciutkie włosy mężczyzn i kobiet ... - patrz prawo dla niewolników we wczesnym Średniowieczu .
GiGi pochodzi z Egiptu z czasów królowej Hatszepsut z kasty białych kapłanek-wampirzyc ... a to jest ponad 3500 lat !
Jej kolejne wcielenie to Nefertiti ...
Ja jeszcze nie przekroczyłem pierwszego tysiąca ...
Więc sprostać mocy i urokowi takiej Wampirzycy to nie lada sztuka - wszystkie moje sztuczki dosłownie zgniatała i kwitowała głośnym śmiechem ...
Dopiero z czasem zorientowałem się jak niebezpieczną jest ta filigranowa 55 na 165 Wampirzycą ...

Ale już było zapóźno rzuciła na mnie swoje egipskie moce ...



P1480952 - Kopia.JPG




Poniżej dramatycznie przewymiarowany Gmrs30 SAAR ex Oppeln ... Exact train

IMG_0409 - Kopia.JPG
IMG_0412 - Kopia.JPG
IMG_0414 - Kopia.JPG
IMG_0416 - Kopia.JPG
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
DRACULA

DRACULA

Znany użytkownik
Wszyscy kolekcjonerzy i modelarze tego Forum są arystokratami !
W tym wyjałowionym z zainteresowań społeczeństwie ...


Poniżej zdegradowany już technologicznie przez wykonanie Braw'y - Tdgs-z 930 DB / QUARZSAND - Roco .

Ktmmvs 69 / Tdgs 930 / Tdgs( -z)930 produkowany od 1962r w liczbie ponad 3500szt .
Końcem 1988r na stanie DB było nadal 3524 wagony .



IMG_9385 - Kopia.JPG
IMG_9381 - Kopia.JPG
IMG_9375 - Kopia.JPG
IMG_9371 - Kopia.JPG
 

Adam66

Znany użytkownik
:eek:Nazareński Królu Żydowski... :eek:Jezus Maria Józef Piłsudski... :eek:O Królowo Nieba...

Żeby nie link z innego wątku, nigdy bym tu być może nie trafił.
I co? Umarłbym i nie zobaczył takich patynowanych frykasów. Ludzie, ja bardzo przepraszam, ale muszę iść sobie kupić poduszkę dmuchaną, bo z urwanym tyłkiem strasznie niewygodnie się siedzi nawet na miękkiej kanapie.

Napiszę krótko - nie znam się na wagonach, rewizjach, przydziałach, ale potrafię rozpoznać dobre modelarstwo. Patyna w tym wątku to dla mnie wzorzec do naśladowania dla wszystkich - żółtodziobów i modelarskich wyjadaczy. Nie chodzi mi o techniki, bo na forum sporo jest judzi, którzy to potrafią robić. Chodzi mi o podejście do tematu. O stosowanie różnych środków wyrazu. Ile wagonów - tyle RÓŻNYCH opowieści. Nie widzę sztampy. Kopiowania samego siebie w nieskończoność, lecenia utartą ścieżką "produkcyjną". Ostatnią uwagę kieruję także pod swoim adresem, bo łatwo się wpada w sidła własnej rutyny, lub przekonania o modelarskiej nieomylności. W efekcie człowiek staje się przewidywalny i nudny jak flaki z olejem.

Mości @DRACULA , pełen szacun. Czegoś się dziś nauczyłem. Jak dla mnie fantastyczny wątek "do porannej kawy", choć po takiej patynie ciśnienie i bez kawy się podnosi.
 

BoGneR

Aktywny użytkownik
IIIc-IVa, to dość znaczny rozrzut nie pozwalający ograniczyć schematu malowania. Wczesne lata eksploatacji, po "różowe lata 70-te"... Zabawne, że człowiek zachowuje się, jak moje dzieci w oczekiwaniu na podarek od Świętego Mikołaja... niech już to zdjęcie lokomotywy, która będzie odwzorowana ujrzy światło dzienne! :D

GiGi pogardza tatułażem bo wg. niej to moda cechująca niewolników...
GiGi pochodzi z Egiptu z czasów królowej Hatszepsut ...
Ojej! Nie tak miało to zabrzmieć! Choć wydaje mi się, że w Egipcie funkcjonowały tatuaże religijne.. od kapłanki do niewolnika daleka droga. Niemniej nie jestem nawet początkującym amatorem nauki sięgającej od Kairu po Luxor i dalej, więc nie śmie o niej dyskutować ;)

W tym wyjałowionym z zainteresowań społeczeństwie ...
Czasami człowiek ma wrażenie, że nie pasuje do otaczającego go świata i czyta tak mądre stwierdzenie! Podpisuję się pod tym oburącz i nie chodzi tu o samą pasję w jakiejkolwiek formie, ale i postrzegania tego co nas otacza. Zaszufladkowanie i żywienie się tą beznadzieją paką, którą jesteśmy karmieni... a jakże niektórym ona smakuje! :eek:
 

hamulcowy

Aktywny użytkownik
Czytuję kilka różnych forów zagranicznych, które są tam tym samym dla swoich krajów, czym u nas Modelarstwo Info. W żadnym z nich nie spotkałem się z przypadkami, aby jedni się wymądrzali a inni rzucali drugim do gardła pod byle pretekstem. Piszą o konkretach i o tym, czego dany wątek dotyczy. Oczywiście są różne wtręty i dodatkowe informacje, ale zasadniczo nikt nie siada do czytania forum z założeniem, że ktoś inny chce mu wbić szpilę.
A z tą arystokracją to bym nie przesadzał. Wystarczy popatrzeć na pisownię niektórych ( coraz większej ilości) postów na Forum. Brak polskich znaków na klawiaturze u niektórych nie jest żadnym argumentem, aby pisać na poziomie półinteligentów. Jest jeszcze funkcja "Wstaw".
Henry Ford ( ten od aut) powiedział kiedyś, że jak człowiek sobie powie, że czegoś się nie da, to się nie da,
 
OP
OP
DRACULA

DRACULA

Znany użytkownik
ROCO ... SILNIKI DEFILADOWE ?! *

* Autor nazwy Tomasz Sz. gdańszczanin.

To stara sprawa z końca lat 90 ...
Jeszcze ze świata analogu ale wejdźmy na razie w ten ...


ANLOG
-
owy świat dla zrozumienia istoty problemu.
Już wtedy u znajomego ś.p Cezary Czyżewski seniora modelarzy kolejowych który dość intensywnie eksploatował parowozy m.in Roco na maleńkiej makiecie występował ten co prawda - serwisowalny - problem .
Mam tu na myśli niestety oba modele silnikow Roco. - "duży" czyli taki jaki występuje w Ludmile i np. BR01,BR50,BR250 i "mały" jaki występuje np. w Ty2/BR52 ... Zjawisko dotyczy lokomotyw Roco które mają te silniki .
A mają je od ca. połowy lat 90 już wszystkie produkowane i opracowane lokomotywy przez Roco .


Otóż silnikami tymi , zwłaszcza tym większym Roco się przechwalało , konkretnie silnikiem 5-cio polowym i ich
bezgłośnością podczas pracy.
Efekt ten uzyskano stosując "miękkie" szczotki i "miękkie" blaszki sekcji ( 5 sekcji ) komutatora .
Jak się okazało, z biegiem kolejnych godzin pracy silników , na szczotkach na sekcjach i w przerwach między sekcjami zbiera się nagar .
Tu Uwaga : zasadniczo nagar zbiera się na każdych silnikach ale w przypadku silników Roco jest to specyficzny nagar z dużą ilością mikropyłu metalowego i to w niezwykle szybkim tempie !
Powodujący narastające pogorszenie styczności - moc silnika w analogu słabnie i eksloatujacy lokomotywę odruchowo dodaje volt !
Jest to już moment krytyczny wymagający natychmiastowego umycia szczotek i sekcji komutatora - czyli uciążliwego serwisowania : wydostanie silnika z lokomotywy i wyjęcia szczotek oraz precyzyjnego mycia np. denaturatem .
Następny etap - w przypadku nie wykonania czyszczenia serwisowego - to zawalenia się nagarem przerw między poszczególnymi sekcjami komutatora - zwarcie - i trwałe uszkodzenie silnika w postaci spuchnięcia krążka ( od temperatury która w momecie zwarcia rośnie błyskawicznie ! ) na którym osadzone są sekcje komutatora ( blaszki ).
I trwałe nie naprawialne odkształcenie blaszek uniemożliwijace pracę silnika.
Ile godzin potrzeba do krytycznego momentu ?
W sumie niewiele , 3-4 tygodnie po 4-5 godz. jazdy = ca. 150 godz.*

* - wypracowałem "metodę"(?) dzięki której odwlekałem moment koniecznego uciążliwego mycia ...
W chwili kiedy lokomotywa zaczynała już minimalnie słabnąć ( wymagało to umiejętności obserwacji ) ... ustawiałem wskaźnik transformatora na max ! ...
Dosłownie paląc jeszcze małe ilości nagaru ! - towarzyszył temu lekki dymek z pod loka. I lokomotywa odzyskiwała moc .

Niestety to dość ryzykowana metoda - 3 spalone w ten sposób silniki na przestrzeni 2 lat skutecznie zniechęciły mnie do jej stosowania .
Wspomniany znajomy uznając że winne są zbyt miękkie szczotki podjął się wymiany szczotek na twardsze.

Początkowo uzyskał pożądany efekt - eliminacji uciążliwego serwisowania ( podkreślam p.Cezary to był emerytowany inż. mający czas ! ).
Niestety ... trwało to do momentu ... wytarcia dziur na sekcjach komutatora ! przez twarde szczotki .



Świat CYFROWY ...
Co prawda nie jest to wynikiem bezpośrednio moich obserwacji .

( do eksploatacji po długiej przerwie dopiero zamierzam wrócić ... do intensywnej eksploatacji )
Ale z obserwacji kolegi Tomasza S. z Gdańska .
W cyfrze ... dekoder wraz ze spadkiem mocy silnika ... dodaje mocy.*
* - tak to można zobrazować .
Krytycznego momentu podobno nie da się zaobserwować .

Poprostu przychodzi NAGŁY moment trwałego uszkodzenia silnika .

KAMUFLARZ ....;)
Ale przecież w sumie nie słyszy się o tego rodzaju masowych usterkach silników Roco ?
Powód jest banalny ...
Dziś praktycznie każdy kolekcjoner/modelarz ma nie 3, 4 czy 6 lokomotyw jak to było 20 lat temu ale kilkanaście/kilkadziesiąt lokomotyw.
I w sumie bardzo mały procent dość intensywnie je eksploatuje.
Tak więc ca.150 godz. bez serwisowej jazdy może starczyć ... na całe życie kolekcjonera czy na całe życie lokomotywy ( konkretnie silnika ) przechodzącej przez kilku właścicieli .

Podobno silniki Roco o których piszę od pewnego czasu (?) zaczęły pracować głośniej ( ? ) - czy świadczy to że producent zastosował inny materiał do sekcji komutatora i szczotek ?


SILNIKI BÜHLER ... FLEISCHMANN i ... PIKO !
Równolegle do produkcji Roco trwała produkcja miniatur lokomotyw przez drugiego potentata firmę Fleischmann.
Fleischmann od połowy lat 90 stosował w swoich lokomotywach silnik Bühler'a ...
Praktycznie bezserwisowy ! choć minimalnie słyszalny ( zaledwie 5-10% w stosunku do Roco ).
Dopiero tuż po 2000r kupując pierwszą lokomotywę nowej produkcji Piko stwierdziłem zastosowanie przez Piko także silnika Bühler'a .


Pod koniec pierwszej dekady XXIw Fleischmann już będąc pod zarządem monachijskiego bankomatu zaprzestał stosowania silników
Bühler w swoich lokomotywach . Podobnie od któregoś momentu Piko ...



STAN AKTUALNY ... ZBLIŻAJĄCA SIĘ INTENSYWNA EKSPLOATACJA ... walka z widmem dziadostwa ... !
Należę do wymagających w zakresie exploatacji ...
Kończy się okres modernizacji mojego parku lokomotyw - aktualnie 100% posiada DSS , 52% posiada dekoder zdźwiękowy .
Jeszcze ostre cięcia ilostanu w DRG - nie ukrywam ! :) - w celu pozyskania środków
( Mimo kasacji auta , i 2 aut GiGi , kasacji lata temu odbiornika TV i abonamentu , tel.tylko na kartę dotykowy Samsung używany otrzymany od 79 letniej matki !
Żywność przetwarzana domowo . Brak rezerwowych kapci ! Cały czas otwarte drzwi od łazienki w celu podciągania ciepła do reszty mieszkania, zasłanianie okien grubymi pluszowymi kotarami i wyłączanie grzejnikow na noc ! Brak karty miejskiej - do 10km pieszo ! w ramach walki z bebechem !
Oczywiście nadal dożywotnia koncesja ! na exploatację 3 śmietników przy biurowcach na Al.Armii Krajowej w Krakowie i ...
Gwarntowane ! miejsce pod mostem Św.Anioła w Rzymie - dziadostwo próbuje wejśc drzwiami i oknami ! :eek: )

Jeszcze tylko małe uzupełnienia w DB i udźwiękowienie 4-5 loków PKP.
I Nie zamierzam się cackać nawet z lokomotywami za 400-500 EUR ...
Będzie istny front wschodni ! Piekło exploatacji ! I nie ma zmiłuj !


Z ostatnich danych ! : w zakupionym dźwiekowym BR86 DB - Roco zastosowało jakiś inny trzeci typ silnika - to tyle z na razie z wykazu części serwisowych. Nie wylkuczone że jest to chiński silnik "no name" zastosowany w BR95 ... Fleischmann .
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
DRACULA

DRACULA

Znany użytkownik
:eek:Nazareński Królu Żydowski... :eek:Jezus Maria Józef Piłsudski... :eek:O Królowo Nieba...

Żeby nie link z innego wątku, nigdy bym tu być może nie trafił.
I co? Umarłbym i nie zobaczył takich patynowanych frykasów. Ludzie, ja bardzo przepraszam, ale muszę iść sobie kupić poduszkę dmuchaną, bo z urwanym tyłkiem strasznie niewygodnie się siedzi nawet na miękkiej kanapie.

Napiszę krótko - nie znam się na wagonach, rewizjach, przydziałach, ale potrafię rozpoznać dobre modelarstwo. Patyna w tym wątku to dla mnie wzorzec do naśladowania dla wszystkich - żółtodziobów i modelarskich wyjadaczy. Nie chodzi mi o techniki, bo na forum sporo jest judzi, którzy to potrafią robić. Chodzi mi o podejście do tematu. O stosowanie różnych środków wyrazu. Ile wagonów - tyle RÓŻNYCH opowieści. Nie widzę sztampy. Kopiowania samego siebie w nieskończoność, lecenia utartą ścieżką "produkcyjną". Ostatnią uwagę kieruję także pod swoim adresem, bo łatwo się wpada w sidła własnej rutyny, lub przekonania o modelarskiej nieomylności. W efekcie człowiek staje się przewidywalny i nudny jak flaki z olejem.

Mości @DRACULA , pełen szacun. Czegoś się dziś nauczyłem. Jak dla mnie fantastyczny wątek "do porannej kawy", choć po takiej patynie ciśnienie i bez kawy się podnosi.
Przepraszam że dopiero teraz odpowiadam ale zawalony jestem ...modernizacją posiadanej trakcji ;)
Serdecznie dziekuję Waszmości za tak wysoką :eek: i precyzyjna ocenę !
Mocno wskazującą na aspekt zróżnicowania środków wyrazu ...
To duża satysfakcja z mojej strony że zostało to przez Waszmości dostrzeżone i tak
znakomicie ! opisane .
To fakt że jak zabieram się wreszcie :rolleyes: za patynizację kolejnego wagonu to .. nie wiem od czego zacząć ? :oops:
I to zmusza mnie do podjęcia tematu patynizacji w jakimś stopniu na nowo ... :D


Jakby nie patrzec @DRACULA to ELITA modelarstwa.
A tam ... ! elita ... ;)
Jakby Waszmości pożył w 3 milionowym moto-molochu :sleep:
To też Waszmości miałby od czasu do czasu wenę na nakładanie
katastroficznych kolorów na wagony ... :podstepny:
 
Ostatnio edytowane: