1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.
  2. Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
    Wyłącz powiadomienie

Strażaki Kozaa - podejście drugie

Dyskusja w 'Pojazdy specjalistyczne' rozpoczęta przez użytkownika kozaa, 18 Listopada 2013.

  1. Foto998

    Foto998 Aktywny użytkownik

    Prezentowane modele robią wrażenie :) Szczególnie podoba mi się Vario, gdyż takie same służyły we wrocławskiej straży i są mi bliskie.
     
    • Doceniam Doceniam x 1

  2. Brodagaz

    Brodagaz Znany użytkownik

    Wszystkie 3 wozy klasycznie bardzo mi się podobają , jednak największe wrażenie robi drabina (y)
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  3. Mafo

    Mafo Moderator Forum Samochodowego Staff Member

    U Ciebie to jak już coś się ruszy to aż miło oglądać. Kapitalnie przerobiłeś te modele. Wyglądają jak realne samochody. Gratuluję. (y)
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  4. Lec Go (Bartek)

    Lec Go (Bartek) Znany użytkownik

    Twoje prezentacje to klasa sama w sobie . Pięknie przerobione modele i świetny opis ich pierwowzorów .
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  5. Irokez46

    Irokez46 Znany użytkownik

    Piękne modele, trudno wybrać faworyta. Chyba Man mi się podoba najbardziej, ale i MB piękny.
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  6. lotus102

    lotus102 Znany użytkownik

    Cała trójka bardzo ładnie wykonana ale ja bym wybrał Mana na nr1(y)
     
  7. kozaa

    kozaa Aktywny użytkownik

    Bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Cieszę się, że moje modele podobają się kolegą i koleżanką modelarzom,

    Dziś chciałbym wam pokazać nieco prostszą pracę - nazwijmy to upodobnieniem modelu Herpy do oryginału.
    Niestety większość z nas wie, że Herpa bardzo swobodnie traktuje poprawność merytoryczną modeli.
    Na warsztat trafił MANa LE straży pożarnej niemieckiej Norymbergi.
    Poniżej zdjęcie oryginału i modelu Herpy.

    1035609--42-pristine.jpg tlf1.jpg
    Jak widać producent "pomylił się" używając krótkiej dziennej kabiny. Linie zabudowy też w kilku miejscach są fantastyczne.
    Ponieważ model nie wpisuje się w główny nurt mojej kolekcji założenie było takie żeby uzdatnić go przy minimalnym nakładzie pracy.
    Wydłużyłem więc kabinę i usunąłem zbędne skosy zabudowy. Model wciąż nie jest idealny ale chyba o wiele bardziej podobny do oryginału.
    DSC_4134.JPG DSC_4131.JPG DSC_4132.JPG DSC_4133.JPG
     
    • Super! Super! x 7
    • Doceniam Doceniam x 2
  8. Marino

    Marino Użytkownik

    Bardzo profesjonalnie wykonana modernizacja. Zawsze z zainteresowaniem oglądam Twoje prace i podziwiam talent.
     
  9. Lec Go (Bartek)

    Lec Go (Bartek) Znany użytkownik

    Parę drobiazgów zrobionych i model się dużo fajniej prezentuje .
     
  10. kozaa

    kozaa Aktywny użytkownik

    Dzisiaj chciałbym wam pokazać samochód dość unikalny - Mercedesa SK z zabudową angielskiej firmy Carmichael. Prezentowany Mercedes to pierwszy samochód lotniskowej straży pożarnej w Łodzi. Przez długie lata samotnie strzegł łódzkiego lotniska Lublinek (obecnie noszącego nazwę Reymonta). Ponieważ były to czasy pionierskie to samochód nie miał nawet garażu. Zwykle stał w krzakach przy wieży kontrolnej. Dopiero w połowie lat 2000 ilość operacji lotniczych wzrosła na tyle, że samotny Mercedes zyskał wsparcie. Na początku miało ono formę prowizorki np. na czas lotów przyjeżdżała PSP ze swoją Scanią, czasem lotniskowa straż korzystała z wypożyczonych Jelczy 004 (co już było zupełnym archaizmem) aż w końcu na lotnisko trafił samochód docelowy, większy brat opisywanego SKcza - Actros z polską zabudową firmy Moto Truck. Wtedy też oba samochody otrzymały ciekawe kryptonimy radiowe; SKacz - "RED DOG" a Actros - "DRAGON ONE". Kryptonimy były wypisane na górnych częściach przednich szyb obu samochodów. Wyglądało to na prawdę ciekawie. Mój model miał przedstawiać Mercedesa z okresu samotnej służby na lotnisku stąd kalkomanii z kryptonimem nie zrobiłem ale cały czas bije się z myślami czy jednak jej nie zrobić.
    Kilka słów o wyposażeniu Czerwonego Psa. Samochód zabierał 2400 l. wody, 360 l. specjalnego środka pianotwórczego do gaszenia pożarów paliw, miał pompę o wydajności 1600 l/min i agregat proszkowy ze 125 kg proszku. Miał też na wyposażeniu sprzęt techniczny i maszt oświetleniowy widoczny na dachu. Ze swoimi 340 KM potrafił się też jak na samochód lotniskowy przystało nieźle bujnąć. Kiedyś spotkałem go na mieście i na prawdę moja Skoda Felicja długo czuła wstyd, że uciekła jej ciężarówka.
    Obecnie samochód jest już w rękach ochotników z OSP Nieborów.
    Podsumowując RED DOG to w mojej subiektywnej opinii jeden z najbardziej "kozackich" samochodów strażackich jakie były używane w Łodzi.
    Sam model oceniam na jeden z bardziej udanych w mojej kolekcji. Jak większość to składak kabiny Herpy i zabudowy własnego przemysłu. Trochę musiałem też popracować nad kołami ale wydaje mi się, że z dobrym skutkiem.

    DSC_4137.JPG DSC_4140.JPG DSC_4142.JPG DSC_4144.JPG
     
    • Super! Super! x 14
    • Doceniam Doceniam x 2
  11. koyot

    koyot Aktywny użytkownik

    Z kalkomanią się wstrzymaj bo losy lotniska nieznane, obecnie mocno pikuje w dół niestety. Model wyszedł bardzo ciekawy.
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  12. Mafo

    Mafo Moderator Forum Samochodowego Staff Member

    Pięknie zrobiona miniaturka tego SK-acza. Podoba mi się. Jak ma odwzorowywać model z początku służby to zostawiłbym go bez logo "RED DOG".
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  13. Matix998x998

    Matix998x998 Użytkownik

    Model bardzo ciekawie wygląda;)
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  14. Lec Go (Bartek)

    Lec Go (Bartek) Znany użytkownik

    Jak dla mnie jeden z ciekawszych wozów straży pożarnych jakie były w naszym kraju . Jeśli chodzi o jego wykonanie to jest ono prawdziwie Kozaa-ckie :D
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  15. Brodagaz

    Brodagaz Znany użytkownik

    Kapitalne ostatnie prezentacje (y)
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  16. kosmo83

    kosmo83 Znany użytkownik

    Bardzo fajnie prezentuje się ten Mercedesik(y)Gratulację za tak świetnie wykonany model:)
     
  17. kacper1224

    kacper1224 Aktywny użytkownik

    Wszystkie strażackie Poloniki, które ostatnio pokazałeś świetne. Aż się z przyjemnością oglądy nasze rodzime wozy. :D
     
  18. kozaa

    kozaa Aktywny użytkownik

    Bardzo dziękuję za wszystkie dobre słowa. Cieszę się, że moje prace się podobają.
    W uzupełnieniu poprzedniego wpisu pokaże jeszcze fotki oryginałów RED DOGa i DRAGON ONE.
    Zdjęcie RED DOGa zrobione już u ochotników w OSP Nieborów. DSC09958.JPG DSC09506.JPG
     
    • Doceniam Doceniam x 4
  19. kozaa

    kozaa Aktywny użytkownik

    Dzisiejsza prezentacja przeniesie nas wakacyjne klimaty niemieckiego wybrzeża Bałtyku - pięknego hanzeatyckiego miasta Lubeka.
    Drugim elementem łączącym te modele jest firma karosująca wszystkie trzy samochody - niemiecki Metz.
    Pierwszy MAN to LF-16 - koń roboczy większości niemieckich straży pożarnych tego okresu. Samochód był obsadzany przez grupę gaśniczą złożoną z 9 strażaków. Na pokładzie miał autopompę i 1600 litrów wody. Zabierał też sporo sprzętu ratowniczego np. agregat prądotwórczy i narzędzia hydrauliczne do ratownictwa technicznego.
    Model to znany większości Preiser, tyle, że kabina wydłużona o jeden rząd siedzeń, zabudowa z charakterystycznymi obłymi ścianami bocznymi została zrobiona od podstaw.
    Drugi MAN Hauber to 30 metrowa drabina. Chyba dość unikalny pojazd, w każdym razie ja drugiej takiej nie spotkałem. Model to oczywiście połączenie drabiny Herpy z kabiną Preisera.
    Pierwowzór trzeciego modelu to eksperyment strażaków z Lubeki. W latach 80 poszukiwali kompaktowego terenowego samochodu, głównie dla ochotniczych straży. Zamówiono właśnie dwa takie Unimogi 1300 spełniające niemiecką normę dla pojazdów pożarniczych typu TLF 8/18. Oznaczało to mniej więcej tyle, że samochód miał autopompę o wydajności 800 l/min i zbiornik na 1800 l. wody. Podstawowym problemem okazała się 3 osobowa załoga. Było to zbyt mało do podjęcia większości działań. Wykorzystywano je głównie do pożarów traw i lasów oraz ogrodów działkowych. Z tego powodu trochę złośliwie nazywano je "Gartenbuden-TLF" czyli mniej więcej "gaśniczy do altanek ogrodowych". Na podstawie doświadczeń z eksploatacji tych Unimogów stworzono własną normę na lekki pojazd gaśniczy TLF 8/12. Kosztem nieznacznego zmniejszenia zbiorników na wodę usunięto największy mankament pierwszej generacji - małą obsadę. Nowe Unimogi miały już 6 osobową kabinę.
    Wyglądają zależnie od producenta zabudowy tak:
    https://files.bos-fahrzeuge.info/vehicles/photos/c/8/9/b/5868-large.jpg
    lub tak:
    https://files.bos-fahrzeuge.info/vehicles/photos/7/d/4/c/35892-large.jpg
    lub tak:
    https://files.bos-fahrzeuge.info/vehicles/photos/0/a/b/3/259618-large.jpg
    W sumie firmy Metz, Ziegler i Bachert zabudowały według normy TLF 8/12 19 Unimogów dla jednostek ochotniczych straży pożarnych w Lubece.
    Warto wspomnieć, że pierwsze Unimogi z krótką kabiną służyły zarówno ochotnikom jak i zawodowcom z Lubeki. Unimogi z 6-cio osobową kabiną były budowane już tylko dla ochotników.
    Model Unimoga to model Roco nieco tylko zmodyfikowany w stosunku do oryginału.

    Wszystkie trzy samochody noszą oznaczenia oddziału 1 zawodowej straży pożarnej miasta Lubeka.
    Miłego oglądania.
    DSC_4103.JPG DSC_4101.JPG DSC_4100.JPG DSC_4102.JPG DSC_4093.JPG DSC_4091.JPG DSC_4092.JPG DSC_4095.JPG DSC_4097.JPG DSC_4096.JPG DSC_4098.JPG DSC_4099.JPG
     

    Załączniki:

    • Super! Super! x 9
  20. Mafo

    Mafo Moderator Forum Samochodowego Staff Member

    Kolejne świetne modele okraszone ciekawą dawką historii. Lubię czytać i oglądać Twoje prezentacje. (y) Gratuluję zrobienia kolejnych miniaturek, które jeździły w realnym świecie. Piękne unikaty.
     
    • Popieram Popieram x 1

Udostępnij