• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Stacja POPOWÓW FABRYCZNY

Bronco_Billy

Znany użytkownik
może trza spojrzeć prawdzie w oczy, pójść z duchem czasu, postępu i przedsiębiorczości i rozszerzyć koledze Gawrylukowi zakres czynności o funkcje ochronne?
 
OP
OP
bstok70

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
może trza spojrzeć prawdzie w oczy, pójść z duchem czasu, postępu i przedsiębiorczości i rozszerzyć koledze Gawrylukowi zakres czynności o funkcje ochronne?
Oj nie, to jednak człowiek-niedźwiedź. Jak padła mi Stonka, to sam przetaczał wagony. "Pacnie" łobuza w nocha za mocno, krzywdę zrobi i w sądzie powiedzą, że nadużył obrony koniecznej. Nie, nie, lepiej nie.
 
OP
OP
bstok70

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
Fakt, utracić takiego pracownika z powodu naduzycia przez niego obrony koniecznej - to nie godzi się wręcz. Lepiej Go na na taką ewentualność nie narazać :)
To niech wali mocno, ale trzeba mu dać szpadel, żeby po sobie posprzątał :devil::cenzura:
Zrzutka na adwokata dla Gawryluka, a on sam niech zrobi, co konieczne ;)
(y)
:) Skoro tak, to muszę Wam zdradzić pewną tajemnicę. Kolega Gawryluk ma kompletnie gołębie serce. Jakby tu to opisać. No weźmy choćby zwykłą muchę. Gdy Gawryluk je kanapkę i przyłączy się do tej kanapki mucha, to dzieli się - daje jej zrobić dziesięć ruchów ssawko-trąbką (na ludzki to wychodzi jakieś dziesięć "gryzów") i delikatnie ją przepędza. Ponieważ ma w sobie trochę asertywności, jeżeli mucha ponownie przylatuje - przepędza ją szybkim ruchem ręki. Jeżeli przy okazji przepędzania muchy nie strąci kanapki i talerza (a czasem nie przewróci stołu) i mucha znów przylatuje - łapie ją i wypuszcza dopiero poza pomieszczeniem, w którym je. Wiem, że taki jest, bo już straciłem w stołówce kilka jajecznic, gdy "moja mucha" - na wyraźne żądanie Gawryluka - spożywała ze mną mój posiłek i zrobiła więcej niż dziesięć "gryzów".
Dla ludzi ma ogromny szacunek. Jak się zezłości, to później obwinia siebie i tak dalej, i tak dalej. Nie widziałem by na kogoś podniósł rękę :)
 
OP
OP
bstok70

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
Opóźnienia w budowie pociągu do oprysków powodują, że linia zarasta. A tymczasem nie można wykluczyć, że ruch zostanie wznowiony. Będzie wtedy tak, jak podczas przejazdu z Czerwonki do Górowa Iławieckiego podczas niezwykłej przygody w jakiej uczestniczyłem chyba w 2003r : wtedy Ganz (183) taranował drzewka wyrastające między podkładami, aż zgubiliśmy "dwójkę" z burty wagonu. M
PS Mimo zakupienia już zazielenionej komosy efekt niestety nie powala. Trzeba po prostu umieć zrobić samemu. Ten "Miłorząb japoński" na prawie pierwszym planie chyba trzeba wykarczować.
Zarastanie.jpg
 
Jak pięknie:)... Małe krzaczorki rosnące w zarośniętym torze, można zrobić z drobno-gąbczastej siateczki Heki - rozciągamy malutkie kawałeczki tak, aby powstał spory ażur między gąbeczkami i potem delikatnie spryskujemy je lakierem i od razu bliziutko posypujemy drobnym pyłkiem pozostałym z osypywania się z siateczki tak aby wypełnić co większe szczelinki w krzaczku:) . Następnie pensetką nanosimy w odpowiednie miejsce i przyklejamy na ciupinkę kleju polimerowego lub kropelkę...
 
OP
OP
bstok70

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
A ta siateczka, to ta która jest na tych dużych krzakach? No i pytanie drugie: rozciągnąć bez żadnych patyczków i podpórek, nałożyć na kropelkę i podłoże? Czy na kropelkę i komosę?
 
Tak to ta na dużych krzaczkach - chyba to Heki?...tak rozciągnąć bez żadnych patyczków ponieważ i tak przez listowie w większości ich nie widać - no chyba że są to małe "dziczki"...:) Czasem miedzy podkładami rosną małe chojaczki , ale to już trudniejsza sztuka, by je wykonać - je można uformować z drucików pomalowanych na czarny matt, a potem czubeczki drucików umoczyć w rozcieńczonym wikolu z wodą , złapać na koniuszek pieńka od spodu żabką od elektrosadzarki i trawką 2mm lub 1mm w kolorze ciemnozielonym obsadzić czubki gałązek - powinny wyjść z tego małe chojaczki:). Każdy krzaczek można "posadzić" na naniesioną w dane miejsce kapinkę kleju kropelka;).
 

Hoart

Znany użytkownik
-prawda jest taka ,że krzaki rosną obok toru, a ów tor jest co jakis czas używany co widać po blikach na główkach szyn , krzaki nie tak łatwo dadzą za wygraną ,- z innej bajki ;- byłem niedawno w tamtej okolicy w poszukiwaniu ostatniego krokodyla kolei przemysłowej , a właściwie kabiny po nim , która gdzieś ponoć się ostała i widziałem jak tym szlakiem akurat wtedy jak byłem jechał pociąg myślę ,że turystyczny ,ciągął gagarin, wagonów było ze cztery, pięć , może sześć pulmanów na pewno obcego zarządu koloru ciemno zielonego szczegółów nie dostrzegłem ponieważ była pewna odległość i te krzaki -chyba był to pociąg nostalgii - nie wiem ..tylko co rzuciło mi sie w oczy mimo ,że to daleko dosyć było ,- nie widziałem otwartych okien w tych wagonach a upał był niemiłosierny i chyba jak się nie mylę na początku składu był wagon bagażowy z charakterystyczną dobudówką po środku dachu , i tak dużo widziałem mimo ,że szlak tonie w bujnej roślinności a ja byłem dość daleko..
- niestety do Popopwa już nie miałem sił dotrzeć ,żeby sie wypytać co to za skład przemierzał tym nieczynnym torem , -może Ktos wie?
 
OP
OP
bstok70

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
Hoarcie :). Jak się cieszę :). Czyli to Ciebie obserwowali SOK-ści. No mało brakowało.... jak może wiesz na stacji w Arturowie doszło do wielu dewastacji (np ta tarcza, której maszt widać na powyższym zdjęciu ma już rozbite soczewki i wykradziną drabinkę) i wszyscy są gotowi do spuszczenia manta każdemu kto przedziera się przez krzaki. Bardzo się stęskniłem i wypatrywałem Twoich wpisów, już miałem pisać na PW co się dzieje, ale zobaczyłem że w Parowozowym Hyde Parku działasz i się uspokoiłem. A cieszę się, bo poznałem wiele ciekawych szczegółów na temat Arturowa (między innymi, kto był tym Artystą, który ściągał innych na plenery ;)) . Zbieram dokumentację i przedstawię ją w wątku o Arturowie. Chętnie poznam Twoją opinię na temat tego, co udało mi sie ustalić. Ale to dopiero pod koniec sierpnia kiedy skończę modernizację Arturowa (czekam na realizację zamówień od podwykonawców).
PS I co namierzyłeś tego krokodyla?
PS 2 Co do pociągu o którym piszesz, to nic nie udało mi się ustalić. Masz jakieś podejrzenia? (Cholera, Gawryluk znowu podrobił mój podpis i za mnie wyraził zgodę na wjazd - niech no tylko wróci z wakacji)
 

Hoart

Znany użytkownik
-miło czytać o uciesze-dzięki , - sokistów nie było , a faktycznie przy Arturowie krecili się jacyś ludzie - miejscowi , zatrudnieni przy robotach w obrębie tego przystanku , buszując w poszukiwaniach po sporej okolicy akurat trafiłem na nich podczas przerwy w pracy , -a nie znajdując nigdzie śladu po tym loku musiałem się od nich w końcu dowiedzić gdzie ten krokodyl się znajduje jeżeli w ogóle gdzieś jest i to dzięki nim znalazlem tylko.. samą budę , która "robi" za szatnię przy boisku miejscowego LKS-u w Michałowie,wszędzie bym szukał ale nie tam..to spory kawałek od szlaku - stan tej budy jest nienajgorszy jedynie w jednym boku jest wyciety otwór od dachu do ziemi na półtora centy/metra i to było to znalezisko którym się za niedługo fotopochwalę ( jeśli pozwolisz Bstoku70 w Twoim watku) a ten krokodyl to był były enerdowski E44 z łącznicy przemysłowej CPN-owskiej , których było ponoć na stanie trzy sztuki i to co sie dowiedzialem od miejscowych (jednego z nich dziadek pracował na tej lokomotywie w latach pięćdziesiatych , że pracowały te lokomotywy dość krótko) dobrze ,że do dziś chociaż pozostało to pudło po tym krokodylu i dalej służy..
- o tym pociągu na razie nic nie wiem - pociąg widmo ale się dowiem -myślałem ,że Ty coś wiesz no bo kto jak kto , gdyby mnie wtedy tam nie było -to nic nikt by nie wi(e)dział..
-
 
OP
OP
bstok70

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
Ten Gawryluk to jakaś "V" (piąta) kolumna czy cuś ?!!! Oj żeby się do Ciebie CBŚ z CBA (co nie daj Boże) nie dobrali:cry:;)
Okazało się, że Kolega Gawryluk ratował mój honor. Rzeczywiście na śmierć zapomniałem o depeszy od Mikoli z Niemiec, którzy chcieli odwiedzić stare szlaki przemysłowe. Początkowo odrzuciłem wniosek z uwagi na za duży nacisk na oś i zaproponowałem aby wjechać albo wynajętą stonką (SU) lub jakąś lokomotywą sześciosiową (inną niż zgłaszana BR232) mając na myśli wynajęcie Fiata (wagony klimatyzowane wymagały sprzęgu elektrycznego). Oni zaś wysłali nowy wniosek, ja podpisałem go nieuważnie :oops: więc wpakowali się Gagarinem i wyłupali mi kawałek szyny (okazało się, że mieli własny agregat prądotwórczy, także się nawet nie spocili, czego nie można powiedzieć o mnie i Gawryluku, którzyśmy to musieli w upale zabezpieczać wyłupaną szynę). Trzeba przyznać, że Gawryluk zrobił wszystko, w tym inspekcję całego szlaku. No i "tylko" w moim imieniu podpisał rozkaz szczególny. To już moja druga duża wpadka jako naczelnik stacji Popowów Fabryczny. Mam nadzieję, że forum nie jest publiczne i ta ionformacja nie pójdzie w świat, uff dopiero by było.
( jeśli pozwolisz Bstoku70 w Twoim watku) -
Ba! Nie mogę się doczekać, aczkolwiek podkreślam, że już w najbliższych dniach powrócę do wątku o Arturowie (który częściowo przejąłem od czasu kiedy Arturów wpadł w moje ręce). Może więc i tu i tu?
Dziś wjazd od strony zachodniej (od strony wschodniej - za miedzą)
Sieć K1.jpg
Sieć K2.jpg
Sieć K3.jpg
 

Tomek K

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Oj Michał, Michał !!! Już dwie wpadki:confused: Idź Ty na urlop!!! Wiesz jak się mówi: do trzech razy sztuka. A potem co, Gawryluk na naczelnika a Ty na robotnika stacyjnego:cry: Tego byśmy chyba nie przeżyli!
 

Kris

Znany użytkownik
Trochę przeskalowane te niektóre drzewka, ale generalnie...no jak mogłobyby mię się nie podobywać :)

Napisz książkę dla dzieci o przygodach Gawryluka. Masz talent literacki i wyobraźnię :) (y)
 
OP
OP
bstok70

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
Trochę przeskalowane te niektóre drzewka, ale generalnie...no jak mogłobyby mię się nie podobywać :)

Napisz książkę dla dzieci o przygodach Gawryluka. Masz talent literacki i wyobraźnię :) (y)
:) Z Kolegą Gawrylukiem, jak i innymi moimi opowieściami to chwilowo sonduję na jak wiele mogę sobie pozwolić. Mój psychiatra trochę się o mnie martwi. No bo chyba zbliżam się do granicy kiedy zaczniecie na mój widok pukać się w głowę. Z drugiej strony, to taka jakby zabawa dużych chłopców - sam nie wiem. Ratuje mnie trochę Hoart, który z pewnością jest normalny (osobiście poznałem) i też lubi puszczać wodze wyobraźni. Na szczęście pojawiły się nowe ikonki i jak dostanę "słabe" lub "anty-docent" to się wycofam. Staram się być czujny. No jeszcze się pocieszam, że Kolega Gawryluk ma pewne zaczepienia w rzeczywistości. Tak, masz rację (y) Obwołam siebie teraz pisarzem :)i będę mógł dalej pisać, bez stwarzania podejrzeń, że mam niezbyt równo pod kopułką. :) Kris - chyba uratowałeś mój honor (y)
 

Podobne wątki