• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Sprzęgi - rodzaje, montaż i opis

Witam

Rozwiązałem problem sprzęgu w lokomotywie w banalny ,lecz może nie bardzo elegancki sposób. Wygiąłem lekko oczko sprzęgu w lokomotywie w dół, tak aby trafiało pod oczko wagonu. Działa. Wiem, że to półśrodek, ale z rozwiązaniem docelowym poczekam do czasu uzyskania przejezdności makiety.

pozdrawiam - Juras
 

Zbigniew Gałczyński

Moderator Działu Tabor
Zespół forum
Ze zdjęć pokazanych na w/w stronie można wywnioskować , że wagony będą spięte blisko i że te sprzęgi można prawdopodobnie wpiąć w gniazdo sprzęgów.
Tak ja to odebrałem po obejrzeniu zdjęć - choć przydałby się lepsze fotki np. samych sprzęgów.
 
Ostatnio ciężko dostać krótkie sprzęgi Fleischmann-a. Czy w związku z tym że firma ta "wychodzi" że skali H0 należy się spodziewać również zakończenia produkcji ich krótkich sprzęgów, ktoś może coś wie na ten temat?
 
Dzięki. Faktycznie ma sporo na stanie. Tylko bardziej mi chodziło o to czy w dalszym ciągu zaopatrzyć się w sprzęgi fleischmanna czy z uwagi na odejście tej firmy z H0 również te sprzęgi znikną z rynku i należało by już przestawić się na Roco lub inne?
 

inax

Nowy użytkownik
ja mam pytanie czy w lokomotywach PIKO serii Hobby np BR218 czy Taurus które nie posiadają kinematyki krótkiego sprzęgu da się wymienić cały zaczep sprzęgu aby podłączyć krótkie sprzęgi? 2 lata bawiliśmy się z dzieckiem na standardowych oczkowych ale myślimy w końcu o zmianie na krótkie.
 

inax

Nowy użytkownik
Nie do końca zrozumiałem odpowiedź "jedynie KKS nie ma". Widać pod lokomotywą że sam sprzęg nie jest wyjmowany, trzeba chyba cały zaczep wyjąć, pytanie czy da się włożyć taki dzięki któremu uzyskam możliwość wpięcia sprzęgów krótkich? W opisie lokomotyw które mam (BR218, taurus) pisze ewidentnie "Lokomotywy nie posiadają KKS dlatego nie mogą być wyposażone w sprzęgi do krótkiego łącznia" Czyli ich ogólna konstrukcja to uniemożliwia czy da się to "obejść"?
 

and444

Nowy użytkownik
Nie do końca zrozumiałem odpowiedź "jedynie KKS nie ma". Widać pod lokomotywą że sam sprzęg nie jest wyjmowany, trzeba chyba cały zaczep wyjąć, pytanie czy da się włożyć taki dzięki któremu uzyskam możliwość wpięcia sprzęgów krótkich? W opisie lokomotyw które mam (BR218, taurus) pisze ewidentnie "Lokomotywy nie posiadają KKS dlatego nie mogą być wyposażone w sprzęgi do krótkiego łącznia" Czyli ich ogólna konstrukcja to uniemożliwia czy da się to "obejść"?
Da się w Taurusie. Trzeba wyjąć cały zespół ze zgarniaczem i bezproblemowo można wymienić standardowe sprzęgi na krótkie "śledzie" Roco. Tylko te cienkie plastikowe wąsy centrujące sprzęg wyglądają licho. Można spróbować ugiąć sprężynkę z drutu lub pokombinować z tym https://makieta.pl/sprzegi/3989-roco-40344-1-gniazdo-kinematyki-sprzegu-h0.html

A przede wszystkim chciałbym się przywitać z szanownymi forumowiczami. Czytam forum dłuższy czas, ale to mój pierwszy post. Niedawno kupiłem analogowy zestaw startowy aby się trochę pobawić z wnukiem, jak przyleci. Jako dzieciak bawiłem się H0, potem TT. Później z synem znowu była H0. Wszystko rozdałem. Teraz będę robił kolej podłogową, bo z uwagi na metraż makieta odpada.
 
Cześć, czy ktoś ma do czynienia z takimi śmiesznymi sprzęgami od Roco i mógłby coś o nich powiedzieć?
40244:

40397:


Czy są to sprzęgi krótkie? Czy łączą się ze sprzęgami oczkowymi? Jak z wysokością? Zaczepiają się o zderzaki?
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Ten pierwszy to stary sprzęg typu Fleischmanna. Fleischmann od bardzo dawna go już nie stosuje, a Roco go produkuje ze standardowym mocowaniem według NEM (pasuje do standardowego gniazda) dla modelarzy mających dużo starego taboru Fleischmanna. Zasadniczo nie łączy się ze zwykłym oczkowym, choć można próbować. Nie warto w to wchodzić.

Ten drugi to tzw. uniwersalny sprzęg pomysłu Roco. Pełni rolę krótkiego sprzęgu (choć zostawia minimalnie dłuższy odstęp między zderzakami niż tzw. "śledzie"). W niektórych modelach, zwłaszcza innych niż Roco, na ciasnych łukach potrafi zaczepić górą o dół tarczy zderzaka (w sytuacji, gdy wagon jest długi i na ciasnym łuku sprzęg musi wychylić się tak bardzo, że wchodzi pod zderzak). Teoretycznie powinien łączyć się ze sprzęgami oczkowymi, ale na ciasnych łukach potrafi się wypiąć, bo nie ma zamkniętego oczka, a tylko hak poziomy. Jest kompatybilny ze sprzęgiem Märklina/Trixa. Przy łukach o dużych promieniach, rzędu 600-700 mm i więcej nie ma problemów.
 
Ok, sam właśnie korzystam obecnie ze sprzęgów Märklina, jestem z nich bardzo zadowolony, ale nie działają dobrze właśnie w wagonach pasażerskich, bo oczka zaczepiają o zderzaki, dokładnie tak, jak opisałeś.
Regulowany sprzęg powinien chyba rozwiązać sprawę?
40396:
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Regulowany sprzęg powinien chyba rozwiązać sprawę?
Raczej nie. Głowica sprzęgu musi być na określonej wysokości, bo inaczej nie będzie się sprzęgał z innymi wagonami. Chyba, że we wszystkich swoich wagonach obniżymy sprzęgi, ale wtedy nie będą się łączyły z "obcymi" wagonami. Poza tym trzeba sprawdzić, czy obniżony sprzęg nie będzie zahaczał np. o elementy rozjazdu. Najniższa część musi być powyżej główki szyny. Regulowane sprzęgi są zrobione do modeli, które z jakichś powodów mają gniazdo na złej wysokości, poza tym są dość drogie. Wagony Märklina/Trixa mają zderzaki tak zrobione, że sprzęgi o nie nie zaczepiają, ale bywa to kosztem wierności odwzorowania - czasami zderzaki są troszkę wyżej, niż powinny być, czasem mają podcięte od dołu tarcze.
 
Kupiłem i na szybko przetestowałem te "żabki" w "Y-ach" Piko i mam już kilka wniosków:

1. Sprzęg rzeczywiście łatwo się spina ze sprzęgami Märklina. Nie testowałem na zwykłych oczkowych.

2. Najniższe ustawienia sprawia, że dźwignia rozprzęgania zaczepia o szyny na zakrętach albo odbija się od szyn na rozjazdach.

3. W środkowym ustawieniu sprzęg ładnie się łączył z innymi wagonami i lokomotywami, a jednocześnie się nie zaczepiał o główki szyn. "Żabka" też nie zaczepiała o zderzaki nawet na najciaśniejszych zakrętach, ale to wynika z tego, że...

4. To NIE JEST sprzęg krótki. Nic więc dziwnego, że 112A tak pięknie śmigał na zakrętach 422 mm. Przerwa w porównaniu z Märklinami jest wyraźnie większa, niemal identyczna, jak na zwykłych oczkach.

Podsumowując - wydaje mi się, że "żabki" są świetną opcją dla kogoś, kto szuka sprzęgów o normalnej długości do zabawy taborem na bardzo ciasnych zakrętach. Budowa sprzęgu jest oparta na zatrzaskach, a to znaczy (tak samo, jak w Märklinie), że sprzęg nie rozłączy się sam z siebie. Na pewno sobie je zatrzymam i wykorzystam w S200 od Piko, bo w nim zderzaki są za szerokie i wypychają każdy wagon na sprzęgu krótki+krótki.
Niestety, by pikowskie "Y-ki" jeździły porządnie to chyba muszę sobie nakupować jakiś "śledzi". Myślę nad Fleschmannami, bo nie będą się tak zużywać, jak te Roco.
A propos, czy da się "przerobić śledzia" na długiego montując przedłużkę Piko 56036, jak na zdjęciu poniżej?
 

Podobne wątki