• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

[Roco, 62759] ST44-895

J1974H0

Znany użytkownik
#25
Choinka, trochę drogawo to wyjdzie (40zł na jedną ST44). Mam dwie ST44 więc 80zeta. W takim razie pomyślę chyba nad piłowaniem, o którym wspomniał kolega KAROLeski2.
 

SP45-166

Aktywny użytkownik
#27
Zobacz załącznik 187072

Tutaj prawdopodobnie jedno z pierwszych zdjęć po rewizji / 29.06.2006r. /. Dokładnie 2 miesiące wcześniej miała jeszcze żółte czoło. Swoją drogą czy ktoś wie kto i przede wszystkim dlaczego wpadł na taki schemat malowania?
Przepraszam że odgrzewam takiego kotleta, ale wobec zadanych tu pytań, i braku odpowiedzi na nie, należy się parę słów wyjaśnienia. Otóż na 895 nie ma prawa być w tym malowaniu naniesionej daty rewizji, bowiem powyższe malowanie... nie było efektem naprawy rewizyjnej! W owym czasie w przypływie zwiększonych przewozów, wyciągano pewne maszyny z niebytu, inne poddawano zabiegom kosmetyki. Działo się tak ponieważ przebiegi maszyn towarowych były dużo niższe od pasażerskich, a "wyjeżdżenie kilometrów" do naprawy trwało w przypadku niektórych maszyn nawet kilkanaście lat. Było to przeciwieństwem maszyn pracujących w turnusach pasażerskich mających konkretne przebiegi dobowe. Starczy porównać średnie przebiegi maszyn serii SU45 (ok 2,5 mln km, rekordzistka SU45- 116 w momencie odstawiania jej w 2014 mogła mieć ok 4 mln km),i złomowanych ST44 które nierzadko kasowano z przebiegami nieprzekraczającymi 1 mln km (max 1,5-2 mln, niektóre nawet po ok 500 000). Maszyna SU45 wyjeżdżała przebieg międzynaprawczy w okresie 4-6 lat, gagarinom zajmowało to nieraz lat naście (np ST44-992 rewizja 1998 jeździła do 2012) Odświeżano więc maszyny, bo w tym czasie powłoka malarska zaczynała obłazić. Podobny proces odświerzenia co 895 dostała także 495 oraz 910. Malowanie powyższe ZTCP jak mówili mi Chojniccy pracownicy, było typowym malowaniem bodaj Zajączkowskich czy też Chojnickich gagarinów w latach 70, tak by odróżniały się one w całej masie innych ST44. Zresztą dlatego na zrewidowaną w PESIE 1103 naniesiono wkrótce ten sam wzór zółtego V na czole. Ogółem na ile mi wiadomo, w latach 1999/2000-2007, napraw lokomotyw ST43 i ST44 nie wykonywano ze względu na nadwyżkę maszyn, i zastój w przewozach. Po poprawieniu się koniunktury, wysłano pewną partię maszyn z obu serii do rewizji, ale wkrótce zaprzestano tego już na dobre z powodu podjęcia decyzji o wycofywaniu ST43, oraz modernizacji ST44 do standardu "kołomna". Maszyny wychodzące wtedy z rewziji otrzymywały typowe dla tamtego okresu odcienie zieleni.
Co do daty rewizji na pudle- proces odmalowania bez naprawy rewizyjnej przeszło wiele maszyn, np SU45-010, 023, 074, 136, 168, 187, 115, 089 czy 240. Część z zółtego czoła na zielone z rewizjami pamiętającymi okolice 2000 roku (074, 010, 136), inne jak 115, 168 czy 089 miały rewizje jako ostatnie z serii (2007/2008), a z powodu małych przebiegów oblazły z farby i były ostatnio odmalowywane w ten sam schemat co przy rewizji. Poza jednym takim przypadkiem SU45-090 gdzie przepisano datę rewizji z 2000 roku, nie przypominam sobie, by takie daty nanoszono. Dlatego 895 jest jak najbardziej słusznie bez daty rewizji na pudle :)
 

SP45-166

Aktywny użytkownik
#28
Wczoraj już ledwo pisałem, ale by unaocznić wam jak wielką skalę miało odmalowywanie pudeł niezwiązanych z naprawą rewizyjną (albo jej wykonaniem sposobem warsztatowym zamiast wysłaniem do ZNTK) wystarczy podać, że pojawienie się maszyn w klasycznym zielonym malowaniu w Szczecinku w 2005 roku (615, 815, 717) było odmalowaniem w odpowiedzi na zapotrzebowanie wojska by maszyna nie wyglądała jak szrot (a były wtedy zatrudniane do "Lopka", oraz właśnie eszelonów). Podobna sytuacja miała miejsce w Zamościu. Odmalowane ST44 w czerwone barwy cargo były zasługą szopy Zamość a nie zakładu napraw. Podobnie później już na zielono 358, 1076, 1074, czy 1079- wariacje szopy Zamość (także SU45-173 z czerwoną ostoją). Czeremcha odmalowała 1041 i dodała listwę, kosmetykę czoła przeprowadziła na pewno szopa Rybnik na 1037. Odmalowanie przeszła 966 w Łazach. 1099-w Gdyni (była niebieska jeszcze przed rewizją w barwy Cargo). Jak wyglądały Gagariny bez kosmetyki można było Zobaczyć w Suwałkach w owym czasie- maszyny były niezłymi obrzępałami (choćby też ze względu na to że nie było tam za bardzo warunków na malowanie pudła). Potem wiele z wymienionych trafiło na rewizje, tak w barwy zielone, i ciut potem w barwy Cargo. Zmiana warunków dopuszczenia do eksploatacji (obecnie na ile mi wiadomo, oprócz kryterium przebiegu, jest też kryterium ilości lat od naprawy, więc część maszyn na pewno już nie będzie musiała być odmalowywana- po prostu nie wyjedzie już na szlak mimo nieosiągniętych przebiegów międzynaprawczych. Po dawnemu w praktyce- można było po 10 latach wyciągnąć z krzaków szrota który stanął tam np z przebiegiem 130 000 od ostatniej naprawy na poważny defekt silnika spalinowego, odmalować go, zamienić silnik z inną kasowaną, i tak przygotowana lokomotywa mogła wrócić do ruchu bez rewizji.
 

EC45

Aktywny użytkownik
#29
Reasumując model przedstawia stan lokomotywy z lat 2006-2011 - to pewne. A czy w podanym okresie lokomotywa przechodziła jakieś naprawy ? Czy ewentualnie w trakcie tych napraw zaszły w lokomotywie zmiany które pozwalały by zawęzić ten okres ?