• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Reklamacje i problemy z nią związane

Pawel

Aktywny użytkownik
H0e
#1
Nie wiem czy było ale SM z Rybnika reklamuje S200 za brak czerwonego światła. Ciekawe co na to ROCO, może poprawi.
Raczej wątpię, żeby Roco to poprawiło, za dużo roboty, nie jest to dosłanie nowych wózków jak w Res-ie.
Moja S-272 ma już uzupełnione światła czerwone, wlutowanie brakujących Ledów i rezystorów to żaden problem, miejsca wlutowania są już pocynowane.
Koszt materiałów to jakieś 80 groszy, czyli żaden :)
A sam model jest naprawdę doskonały, warto go mieć, choć wolałbym coś z IV epoki w klasycznym zielonym malowaniu, będący powszechnym widokiem na bocznicach kopalnianych obsługiwanych przez rybnicki ZTKiGK czy też będące bezpośrednio na stanie niektórych śląskich kopalń, ja je doskonale pamiętam z nieistniejących już niestety KWK Rozbark i KWK Andaluzja.
 

mikel

Aktywny użytkownik
#2
ROCO nie poprawi to już oficjalne. Dziwne, że tylko SM zareagował na taki błąd. Co do uzupełniania czerwonego światła we własnym zakresie to traci się gwarancje i tu jest problem co dla niektórych,.
 

Jarek

Znany użytkownik
#3
Pan Ryszard z SM też powiedział, że nie będzie drugiego czerwonego światła w ramach naprawy gwarancyjnej, można jedynie zwrócić model.
 

Elvis

Znany użytkownik
SMK Katowice
#5
To jakaś totalna bzdura, że jeśli wlutuję prawidłowo brakujące elementy stracę gwarancję. Jak zabuduję dekoder, to też stracę, jeśli nie będzie to dekoder Roco?
Ostatnio słyszałem od jednego Pana na giełdzie w Katowicach, że miał właśnie taką sytuację w czasie reklamowania modelu. A jeszcze ponoć pani, która nie chciała przyjąć reklamacji stwierdziła, że to musiał być dekoder z tej wadliwej partii dekoderów, która trafiła do Polski. Ciekawe skąd taka wiedza.
 

jafrap

Znany użytkownik
#6
Jedyne wyjście by nie stracić gwarancji to kupić "ślepy" model, czekać aż się skończy gwarancja i wtedy samemu sobie go od-ślepić :) Coraz większy szajs się dzieje...
To jakaś totalna bzdura, że jeśli wlutuję prawidłowo brakujące elementy stracę gwarancję.
Pan Ryszard z SM też powiedział, że nie będzie drugiego czerwonego światła w ramach naprawy gwarancyjnej, można jedynie zwrócić model.
 

RS11

Znany użytkownik
#7
Elvis, ponoć to przykaz odgórny, a nie wymysł sprzedawców. I nie tylko w Polce, ale w całej EU. Co by nie uznawać gwarancji na lokomotywy z montowanymi na własną rękę
dekoderami. Hitem jest też to że np nie można zwrócić w ciągu 14dni lokomotywy z zamontowanymi detalami dołączonymi w woreczku...
 

zuk

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KSK Wrocław
#8
A jak sklep mi zamontuje dekoder to co? Strzelają sobie w stopę bo producent od nich nie przyjmie modelu w ramach gwarancji?
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#9
To jakaś totalna bzdura, że jeśli wlutuję prawidłowo brakujące elementy stracę gwarancję.
Chyba trochę mylimy pojęcia. Jeżeli brakujące elementy (w tym wypadku czerwona dioda) są wynikiem wady produkcyjnej, usterka powinna być usunięta w ramach gwarancji lub rękojmi (przypominam, że gwarancja nie jest obowiązkowa). Jeżeli natomiast jest wynikiem takiego zaprojektowania modelu (niezależnie od tego, czy uważamy to za błąd, czy nie), to producent reklamacji nie uzna (z taką sytuacją mamy, zdaje się, do czynienia w wypadku braku jednego czerwonego światła). Wszelkie modyfikacje dokonywane na własną rękę mogą spowodować utratę praw gwarancyjnych (jeżeli producent udziela gwarancji) lub wynikających z rękojmi. Jest tak ze wszystkimi wyrobami, nie tylko modelami. Jeżeli w samochodzie na gwarancji zamontujemy radio (pomijając fakt, że dziś praktycznie wszystkie auta mają radio fabryczne), ryzykujemy utratę gwarancji. Gwarancja nie zostanie cofnięta, jeżeli radio zamontuje autoryzowany warsztat producenta samochodu. Podobnie może to wyglądać z modelami. Dekodery może np. zakładać autoryzowany dealer producenta, o ile ma na to zgodę producenta. Ale jeżeli założymy sobie dekoder sami, możemy gwarancję stracić.

Hitem jest też to że np nie można zwrócić w ciągu 14dni lokomotywy z zamontowanymi detalami dołączonymi w woreczku...
W tym też nie widzę niczego niezwykłego. W ciągu określonego czasu można oddać towar nieużywany, jak nowy, w dwóch wypadkach: jeżeli sklep to dopuszcza (nie musi w stosunku do towaru kupowanego bezpośrednio w sklepie) i przy zakupach korespondencyjnych (zamówienie pocztą, przez telefon, internet itp. - tu jest obowiązek przyjęcia zwrotu). Ale powtarzam, dotyczy to towaru nieużywanego, mającego w 100% cechy produktu nowego. Chyba zgodzicie się, że rozerwanie woreczka z częściami dodatkowymi i ich zamontowanie w modelu powoduje, że model nie jest już nowy, można powiedzieć, że był już używany.
 

RS11

Znany użytkownik
#10
Zgodzę się z Andrzejem - tylko jak wytłumaczyć, że można oddać np nową koszulkę z odciętą już metką (oczywiśćie metkę trzeba przynieść) czy np telefon ze zdjętą folią ochronną ekranu po którym jeździło się palcem...
Z samochodami jest inaczej bo np z radiem montowanym na własną rękę producent może nie uznać nam gwarancji na elektrykę czy elektronikę, ale nie na silnik czy tłumik. Warto by firmy robiące modele też określiły się co do jakich elementów nie ma gwarancji.
 

Juras

Aktywny użytkownik
#11
W tym też nie widzę niczego niezwykłego. W ciągu określonego czasu można oddać towar nieużywany, jak nowy, w dwóch wypadkach: jeżeli sklep to dopuszcza (nie musi w stosunku do towaru kupowanego bezpośrednio w sklepie) i przy zakupach korespondencyjnych (zamówienie pocztą, przez telefon, internet itp. - tu jest obowiązek przyjęcia zwrotu). Ale powtarzam, dotyczy to towaru nieużywanego, mającego w 100% cechy produktu nowego. Chyba zgodzicie się, że rozerwanie woreczka z częściami dodatkowymi i ich zamontowanie w modelu powoduje, że model nie jest już nowy, można powiedzieć, że był już używany.
Tu sprawa nie jest do końca jasna. Jeśli tylko założysz części, potem je schowasz na powrót do woreczka, to jak najbardziej sklep powinien honorować zwrot. Co innego gdy części się przyklei lub model porysuje na przykład. To samo z opakowaniem, można je uszkodzić, czy nawet oddać w nieoryginalnym.[DOUBLEPOST=1403551046][/DOUBLEPOST]W sumie jeśli nawet jest "wypalcowany" czy ma jakieś delikatne ślady, też powinni przyjąć zwrot.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#12
Tu sprawa nie jest do końca jasna. Jeśli tylko założysz części, potem je schowasz na powrót do woreczka, to jak najbardziej sklep powinien honorować zwrot. Co innego gdy części się przyklei lub model porysuje na przykład. To samo z opakowaniem, można je uszkodzić, czy nawet oddać w nieoryginalnym.
Pod warunkiem, że części nie były np. odrywane od wspólnego "drzewka", jak to często jest praktykowane.
W sumie jeśli nawet jest "wypalcowany" czy ma jakieś delikatne ślady, też powinni przyjąć zwrot.
A niby dlaczego? Przypominam, że zwrot towaru kupionego w normalnym sklepie zależy wyłącznie od dobrej woli sklepu i sklep może narzucić swoje warunku takiego zwrotu. Tylko przy sprzedaży korespondencyjnej sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwrot niechcianego towaru w określonym terminie (nie pamiętam, jak długo), ale zawsze pod warunkiem, że nie nosi śladów używania (oryginalne opakowanie oczywiście może być rozpieczętowane).
 

SP9XUR

Znany użytkownik
#13
Nie podlega dyskusji co do zwrotów towaru "zgodnego z umową" ... w zwykłym sklepie wyłącznie jeśli sprzedawca określi taką możliwość w momencie sprzedaży.

Za to kupując na odległość ... jeśli towar nie mieści się w wyłączeniach a jest ich wiele (!!) ... to cytując
http://prokonsumencki.pl/blog/co-oz...nie-go-odeslac-w-ramach-odstapienia-od-umowy/
(...)
konsument przed odstąpieniem od umowy ma prawo używać rzecz w granicach zwykłego zarządu które obejmuje następujące czynności:
  1. rozpakowanie rzeczy z oryginalnego opakowania,
  2. przymierzenie rzeczy,
  3. sprawdzenie jakości rzeczy poprzez jego dotyk, sprawdzenie wytrzymałości,
  4. stwierdzenie braku istnienia mechanicznego uszkodzenia czy usterki rzeczy.(...)
ale ... cytując
http://nieuczciwepraktykirynkowe.pl/?p=545
(...)
konsument badając przydatność świadczenia w okresie prawa do namysłu, chcąc wyłączyć swoją ewentualną odpowiedzialność za zmianę jego przedmiotu, jest ograniczony w następujący sposób:
-po pierwsze, musi postępować z towarem mając na uwadze możliwą konieczność późniejszego zwrotu;
-po drugie, korzystanie to nie może czynić towaru całkowicie nieprzydatnym(...)

Zatem interpretacje tego czy czy montowanie akcesoriów z woreczka jest konieczne ... pozostawmy prawnikom :podstepny:.

Przy czym u każdego sprzedawcy deklarującego że S200 ma dwa czerwone światła z tyłu można byłoby zwrócić towar z tytułu niezgodności z umową,
a jeśli sprzedawca uprzedza że model ma jedno światło ... to zgodnie z literą prawa model nie ma wady :rolleyes:.
 

RS11

Znany użytkownik
#14
A to nie obowiązuje w Polsce -zwrot towaru do 14 dni bez podania przyczyny, objętnie czy wysyłkowo czy sklep stacjonarny ? Jest to przepis unijny.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#15
A to nie obowiązuje w Polsce -zwrot towaru do 14 dni bez podania przyczyny, objętnie czy wysyłkowo czy sklep stacjonarny ? Jest to przepis unijny.
Nie znam takiego przepisu. Może Kolega podać jakieś szczegóły?

Jeśli chodzi o wypowiedź kolegi sp9xur, to chyba nie napisałem niczego z tym sprzecznego? Też mówiłem, że przy sprzedaży na odległość (nazwałem to sprzedażą korespondencyjną) jest obowiązek przyjęcia zwrotu (choć nie wchodziłem w szczegóły wyjątków, bo ich z pamięci nie wymienię).
 

SP9XUR

Znany użytkownik
#16
W interpretacjach jakie wyczytuję (prowadząc sprzedaż) przerażam się,
bo wychodzi że jednak przy sprzedaży na odległość te "umowne" ślady używania mogą być bardzo różnie interpretowane (niestety :confused:).

Jeszcze co do zwrotów w zwykłym sklepie ... unia nie unia w Polsce obowiązuje ustawa z 2002r o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i tylko towar niezgodny z umową można zwracać :cool: a i to dopiero po wyczerpaniu wcześniejszych opcji: doprowadzenia do stanu zgodnego z umową lub wymiany.
 
Ostatnio edytowane:

Juras

Aktywny użytkownik
#17
Pod warunkiem, że części nie były np. odrywane od wspólnego "drzewka", jak to często jest praktykowane.

A niby dlaczego? Przypominam, że zwrot towaru kupionego w normalnym sklepie zależy wyłącznie od dobrej woli sklepu i sklep może narzucić swoje warunku takiego zwrotu. Tylko przy sprzedaży korespondencyjnej sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwrot niechcianego towaru w określonym terminie (nie pamiętam, jak długo), ale zawsze pod warunkiem, że nie nosi śladów używania (oryginalne opakowanie oczywiście może być rozpieczętowane).
Dlatego Andrzeju, że to reguluję prawo a nie "widzi mi się sklepów" wysyłkowych. W Polsce na wielką skale próbuję się łamać prawa konsumenta.

klauzula niedozwolona: „zwracany w tym trybie towar zostanie przyjęty tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany w oryginalnym, nieuszkodzonym pudełku (...)” lub „zwrot towaru może być zrealizowany tylko wówczas, gdy towar nie był zamawiany na zamówienie, nie był użytkowany, jest oryginalnie zapakowany, a opakowanie nie jest zniszczone, zmoknięte, itp. W przypadku stwierdzenia uszkodzenia opakowania, nieoryginalnego opakowania lub śladów użytkowania towaru Sprzedający rości sobie prawo do odmowy przyjęcia towaru”[DOUBLEPOST=1403665517,1403664814][/DOUBLEPOST]
W interpretacjach jakie wyczytuję (prowadząc sprzedaż) przerażam się,
bo wychodzi że jednak przy sprzedaży na odległość te "umowne" ślady używania mogą być bardzo różnie interpretowane (niestety :confused:).

Jeszcze co do zwrotów w zwykłym sklepie ... unia nie unia w Polsce obowiązuje ustawa z 2002r o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i tylko towar niezgodny z umową można zwracać :cool: a i to dopiero po wyczerpaniu wcześniejszych opcji: doprowadzenia do stanu zgodnego z umową lub wymiany.
Też nie sposób nie przyznać Ci racji, że klienci próbują pewnie czasem naciągać te przepisy ze stratą dla sprzedającego. Jednak w większości to sklepy usiłują "naginać prawo". Osobiście sprzedałem przez portale aukcyjne sporo rzeczy i nie spotkałem się ze strony kupujących z "cudowaniem", natomiast sklepy internetowe robią to notorycznie wymyślając bajki typu "towar musisz sprawdzić przy kurierze" "nie odpowiadamy za wysłany towar, bo już jest własnością kupującego", "nie odpowiadamy za towar wysłany zwykłą nie poleconą przesyłką" i tym podobne.
 
Ostatnio edytowane:

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#18
A niby dlaczego? Przypominam, że zwrot towaru kupionego w normalnym sklepie zależy wyłącznie od dobrej woli sklepu i sklep może narzucić swoje warunku takiego zwrotu. Tylko przy sprzedaży korespondencyjnej sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwrot niechcianego towaru w określonym terminie (nie pamiętam, jak długo), ale zawsze pod warunkiem, że nie nosi śladów używania (oryginalne opakowanie oczywiście może być rozpieczętowane).
Dlatego Andrzeju, że to reguluję prawo a nie "widzi mi się sklepów" wysyłkowych. W Polsce na wielką skale próbuję się łamać prawa konsumenta.
Ale ja mówiłem o sprzedaży bezpośrednio w sklepie, gdzie klient może obejrzeć towar przed zakupem. Wszelkie problemy z klauzalmi niedozwolonymi i inne problemy, o których Kolega Juras pisze, dotyczą sprzedaży wysyłkowej, a ja pisalem o normalnym zakupie w sklepie i tego dotyczą moje uwagi co do warunków, jakie może narzucić sklep. Co do kwestii "palcowania" itp. przy zwrocie towaru kupionego wysyłkowo, to jest to kwestia interpretacji i nie chcę się tu wdawać w dyskusję.

Jeżeli chcemy jeszcze ciągnąć tę dyskusję, to proponuję przenieść ją do osobnego wątku, bo trochę tu naśmieciliśmy.
 

Juras

Aktywny użytkownik
#20
Tylko przy sprzedaży korespondencyjnej sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwrot niechcianego towaru w określonym terminie (nie pamiętam, jak długo), ale zawsze pod warunkiem, że nie nosi śladów używania (oryginalne opakowanie oczywiście może być rozpieczętowane).
Ale ja mówiłem o sprzedaży bezpośrednio w sklepie, gdzie klient może obejrzeć towar przed zakupem.
Odnosiłem się do tej części Twojej wypowiedzi.[DOUBLEPOST=1403718169][/DOUBLEPOST]
Jeżeli chcemy jeszcze ciągnąć tę dyskusję, to proponuję przenieść ją do osobnego wątku, bo trochę tu naśmieciliśmy.
[DOUBLEPOST=1403718395][/DOUBLEPOST]
Panowie a może nowy wątek o reklamacjach ?
Zgadzam się z wami Panowie, to są wpisy do oddzielnego wątku. Tylko dobrze by temat nie był głęboko schowany w czeluściach forum, tylko gdzieś na wierzchu, ogólnie dostępny. Bo dotyczy nas wszystkich.
Każdemu mogą się przydać takie informację ;)
 

Podobne wątki