• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PZInż 222 z działkiem Bofors 37mm

stare tory

Znany użytkownik
KKMK
#4
Fajna diorama,fajny transporter,fajne działko,tyle że zestawienie działka z ciągnikiem całkowicie od czapy.
Kolejny zgrzyt,być może nie dało się inaczej,to opuszczone w czasie jazdy dolne części tarczy pancernej Boforsa.
I zeby nie było każdy pojazd oddzielnie bardzo mi się podoba,diorama zresztą też.
 

p11c

Znany użytkownik
#5
Witam, jestem tu całkiem nowy. Faktycznie zastaw troszkę nie pasujący choć całość fajnie wygląda
Może pomyśl aby dodać mu taki sprzęt, Armataka też jest dostępna, wystarczy ją troszkę przerobić

[DOUBLEPOST=1460098451][/DOUBLEPOST]PS. A jak robisz te drzewka ?
 
OP
OP
(mariusz)

(mariusz)

Znany użytkownik
H0e
#6
Witaj p11c obecnie nie mam żadnego cięższej armaty prócz Schneidera - też będzie pasował .Co do drzewek to 2 są kupione a 1 zrobiłem sam z drutu który posmarowałem wikolem potem posypałem zmieloną korą z sosny w młynku do kawy,pożniej siateczki klejona i zielona gąbka modelarska , ale już będe zmieniał technologie robienia listowia.
 

p11c

Znany użytkownik
#7
Bardzo ciekawie, ja zawsze mam problem z infrastruktura zieloną. Schneider fajny ale musiałbyś przerobić koła na gumowe, też o tym myślałem.
Na razie jednak dorobiłem do sznajderki przodek i koniki .
Troszkę zabawy było ale warto, polecam
 

piotr66

Znany użytkownik
#9
Fajna diorama,fajny transporter,fajne działko,tyle że zestawienie działka z ciągnikiem całkowicie od czapy.
Kolejny zgrzyt,być może nie dało się inaczej,to opuszczone w czasie jazdy dolne części tarczy pancernej Boforsa.
I zeby nie było każdy pojazd oddzielnie bardzo mi się podoba,diorama zresztą też.
Bez przesady z tymi zgrzytami. Chociaż ten transporter nie był przeznaczony do holowania boforsa to na wojnie rózne rzeczy się zdarzają. Jedynie opuszczone klapy trochę rażą. Ogólnie bardzo dobre wrażenie robi ten zestaw.
 

stare tory

Znany użytkownik
KKMK
#10
Fakt że na wojnie zdarzają się nietypowe rzeczy niemniej prawdopodobienstwo zaistnienia takiego zestawu jest minimalne.
Z różnych żródeł wiadomo że wyprodukowano kilka sztuk prototypów i miały być testowane w 10BK ale była to wersja
nadwozia do przewożenia 12 żólnierzy z wyposarzeniem i w związku z tym,jak czytałem,nie były przystosowane do ciągnięcia czegokolwiek.
Nie zmienia to faktu że cały zestaw wraz z diorama,jesli się przymknie oko na to o czym napisałem,wygląda całkiem ładnie.
 

dmvip

Aktywny użytkownik
#11
nie były przystosowane do ciągnięcia czegokolwiek.
Co do tego to nie mogę się zgodzić.PzInż 222 jako transporter piechoty ( jako prototyp ) posiadał hak do holowania, nie powiedziane że miał ciągnąć armatę czy przyczepę, ani czy cokolwiek miał ciągać. Jednak konstrukcja była rozwijana i jedną z tych wersji miał być wykorzystywany jako ciągnik artyleryjski. Wybuchła wojna i jedyne co wiemy na jego temat, to to że zbudowano 12 szt. Tak więc tak samo jak cała konstrukcja wzbudza wiele kontrowersji, czy było to tak czy tak, tak samo czy coś ciągną czy nie ciągną. Patrząc na realia wojny akurat wtedy nie przejmowano się chyba zbytnio czy taki czy inny pojazd, może czy nie może ciągnąć cokolwiek.

Tak czy inaczej bardzo fajny zestaw, udana improwizacja i całkiem realna na polu bitwy według mnie.
 

piotr66

Znany użytkownik
#12
Ja bym raczej powiedział, że prawdopodobieństwo wystąpienia tego zestawu było całkiem duże. To że plany nie przewidywały tego nie znaczy że nie mógł czegoś ciągnąć, a dobre własności terenowe szczególnie predysponowały pojazd do improwizowanego wykorzystania jako ciągnik armatki ppanc gdzie wjechanie na trudno dostepne stanowisko ogniowe było bardzo dużą zaletą. Wiadomo też, że we wrześniu często porzucano pojazdy z braku paliwa, a gdy taka sytuacja nastąpiła na pewno w pierwszej kolejności porzuconoby kołowe fiaty 621 a zachowano ciągniki gąsienicowe.
 

stare tory

Znany użytkownik
KKMK
#13
No to popatrzcie Panowie na to(ilustracje pochodzą z ksiażki "Wrzesień 1939 Pojazdy Wojska Polskiego"
autorami są:A.Jońca,R.Szubański i J.Tarczyński
302(508-518),222.jpg

Od góry:rysunek ciągnika PZInż 302,rysunek transporteraPZInż 222,zdjęcie podwozia transportera PZInż 222,zdjęcie transportera PZInż 222.
Zwróćcie proszę uwagę na umieszczenie haków.W ciągniku hak jest wysunięty dość daleko za tylną ścianę nadwozia,a w transporterze
jest on umieszczony praktycznie na równi z tylną ścianą nadwozia .I dlatego do transportera dość trudno byłoby podpiąć działko,
zawadzałyby jego lemiesze ,tego problemu nie było w ciagniku.A co do porzucenia sprzętu z braku paliwa to chyba prędzej pozbytoby sie transportera
zużywającego 34-42 l/100km niż niż np Polskiego FIATa 621 zużywającego 24-25l/100km
 
Ostatnio edytowane:

dmvip

Aktywny użytkownik
#14
No i znowu mamy temat na parę stron :). Wątpię aby ktoś liczył ile pali silnik podczas wojny, bo chyba nie to jest wtedy najważniejsze a pożytek z pojazdu. Co do porównania to mało trafne porównując "jeepa" do ciągnika, czy ciężarówki. Jak już wcześniej wspominaliśmy 222 był prototypem, a fotki przedstawiają prace nad prototypem a nie seryjny pojazd. Tak więc kwestia 222 czy ciągał, czy nie, czy miał hak czy nie jest nadal otwarta :). Pozostaję jednak przy stwierdzeniu że taki pojazd, na pewno musiał być przystosowany do holowania czegokolwiek, chociażby patrząc na jego napęd gąsienicowy. Takim napędem można ciągnąć różne rzeczy po różnym terenie.
 

piotr66

Znany użytkownik
#15
Lemiesz na pewno nie przeszkadzał w podczepieniu do haka nawet ciężarówki. Jeżeli do czołgu sieędało to i do transportera też. A co do porzucania sprzętu to ja bym raczej zachował półgąsienicowy transporter niż ciężarowe fiaty, które jak pisał pewien żołnierz we wrześniu nadawały się do jazdy po autostradach a w terenie nie radziły sobie zupełnie. Autostradą nazywano wówczas również dobrą szosę asfaltową czy betonową.
1939.jpg
 
Ostatnio modyfikowane przez moderatora:

stare tory

Znany użytkownik
KKMK
#16
Prowizorycznie to pewnie dałoby się podczepić działko nawet do malucha,ale nie znaczy to że takie prowizorki dobrze radziłyby sobie
przy normalnym przemarszu.Wyjasnię może mój tok myślenia;PZInż 222 miał prześwit 28cm a PZInż302 32cm więc podobne i prawdopodobnie
haki były na podobnej wysokości,a jak wiadomo żeby PZInż 302 przystosować do holowania Boforsa trzeba było podnieść hak o ponad 10cm
właśnie ze względu na lemiesze działka.Takich samych przeróbek wymagałby PZInż222 w wersji ciągnika,a pamietajmy że do testów
poszły transportery z nadwoziem do przewozu piechoty więc pewnie z "normalnym"hakiem.Teraz rozpatrzmy kwestię przydatności sprzetu.
PZInż 222 wiadomo nie był transporterem opancerzonym tylko półgąsienicową ciężarówka z nadwoziem przystosowanym do przewożenia
piechoty,i mógł zabrać 12 żołnierzy lub 10+rkm lub 8 +ckm analogicznie do PF618 którego pochodną był 222.I jak tu porównywać przydatność
PZInż 222 i PF621?Do przewozu żolnierzy bardziej przydatny był raczej PF(16+ckm) do przewozu ładunków tez(PF 2,5t a 222 tyko1,2t).
Dodatkowo PZInż był dopiero testowany a więc nie było do niego odpowiedniej ilości cześci zamiennych (tych nietypowych),podczas gdy
PF był pojazdem etatowym z pełnym zestawem cześci zamiennych i dodatkowo już dobrze poznanym.I dalej właściwości terenowe PZInz222
miał na pewno lepsze niż PF621 ale nie aż tak bardzo jak wykazał przykład pólgasienicowego samochodu pancernego wz28 dość szybko
przerobionego na kołowy wz34 czy tez ciągnika C4P(wz34).Tak więc "minusów" miał PZInż 222 dużo więcej ( możliwości przewozowe,
dostępnosć części,nieznajomość sprzętu)niż "plusów"(lepsze własnosci terenowe,co przy poruszaniu się po drogach nie miało wielkiego
znaczenia).Wydaje mi się też że PZInże222 jako pojazdy testowe nie zostałyby przydzielone do bojowych odziałów 10BK a raczej do którejś
formacji tyłowej.Łatwiej i szybciej,w wypadku uszkodzenia etatowego ciągnika,podpiąć działko pod będace w pobliżu pojazdy niż
szukać w kolumnach niesprawdzonego do końca prototypu.
 

piotr66

Znany użytkownik
#17
Cytat z WWW.do broni o tymże PZinżu: Latem 1939 roku przekazano je (choć chyba nie wszystkie) do 10 Brygady Kawalerii celem ostatecznych prób terenowych. Tam tez zastała je wojna i w ramach 10BK wzięły udział w walkach. Nie wiadomo praktycznie nic o ich wojennej przydatności i udziale w walce. Zapewne używano ich do ciągnięcia działek p-panc, lub przewozu cięższego sprzętu.
Nie twierdzę oczywiście, że kest to w 100% wiarygodne żródło.
 

p11c

Znany użytkownik
#18
Jedna sprawa to czy dało się podpiąć to działko pod ciągnik PZinż 222 i czy taki zestaw byłby możliwy na polu walki a druga sprawa czy ten ciągnik był przewidywany jako etatowy do dział 37 mm.
Jak wiadomo Pzinż 222 przewidywany nie był do tych działek ale to nie znaczy, że w toku działań nie można było takiego zestawu spotkać. Myślę że mogło się to zdarzyć.
Tyle tylko, że skoro nie ma dokumentacji fotograficznej takiego zestawu a sam pojazd nie był planowany na taki zestaw to całość jest tylko spekulacją stąd naturalne zastrzeżenia.

PS. Może się mylę ale wydaje mi się, że bardziej niż o możliwości techniczne samego pojazdu chodzi w tym przypadku o coś zupełnie innego. Mianowicie o samą koncepcję używania tych działek. To były działka lekkie przewidywane do lekkich ciągników mogących szybko i w miarę dyskretnie dostarczyć takie działko bezpośrednio na linię frontu. Stąd ciągniki Pzinż 302 a docelowo Pzinż 303. Ciągnik Pzinż 222 nie pasował wielkościowo, był po prostu za duży. Nie miał on sensu jako ciągnik dział przeciwpancernych. To tak jakby za dużym traktorem ciągnąć jednoskibowy pług, wiadomo że można ale po co?
 

dmvip

Aktywny użytkownik
#19
Co do 222-stki to można książkę napisać, po co, do czego i jak był wykorzystywany. Wiadomo jednak że miał to być pojazd w wielu wersjach, o ile ukończono by nad nim prace. Na drodze stanęła wojna i teraz można się domyślać, tworzyć i przeinaczać, każda teoria mogła i nie mogła mieć miejsca. Wydaje mi się że przy tak szczątkowych informacjach, można tworzyć różne zestawy z tym pojazdem, z działami, przyczepami czy czymkolwiek.
 

p11c

Znany użytkownik
#20
Tyle tylko, że jedne zestawy są bardziej prawdopodobne a inne mniej. Chyba nie było nawet takich struktur wojskowych aby do jednego działka potrzeba było 12 ludzi obsługi plus kierowca i mechanik w środku kabiny? Co to miała by być za jednostka, bo działon miał max. 7 os. a do samej obsługi potrzeba było 4-5 ludzi, więc co by mieli robić pozostali ? oddział szturmowy?
Bardziej to pasuje do 75-tki albo do 40-stki plot. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie gdzie np. w toku walk uległ zniszczeniu ciągnik Pzinż 302 i aby nie zostawiać armaty, podpięto ją pod nasz ciągnik, tak jak na tej dioramce. Czyli jakaś okazjonalna scenka?
A co do wersji samego ciągnika to czytałem kiedyś, że planowano nawet stworzyć z niego platformę pod działko, prawdopodobnie 20-mm. Tylko nie mylić z tym zdjęciem w sieci gdzie w zrobiono fotomontaż z takim działkiem bo to czyste sf. Ja piszę o artykule Pana Tarczyńskiego, który ukazał się w latach 80-tych w prasie.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Skala 1:72 10

Podobne wątki