1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.
  2. Rozpoczynając temat w dziale Tabor prosimy o dołączenie prefixu z wielkością o której traktuje temat.
  3. Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
    Wyłącz powiadomienie

Relacja Pt47-65 metal H0

Dyskusja w 'Tabor' rozpoczęta przez użytkownika krzychu12231, 1 Września 2017.

  1. Ranger

    Ranger Aktywny użytkownik

    W drugiej wersji wózka szczeki beda tam gdzie powinni byc. Ta wersja jest do Pt31 gdzie wózek będzie jak w oryginale otwarty.
     

  2. Meggido

    Meggido Znany użytkownik ŁKMK

    Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Kiedyś myślałem jak Ty, a teraz przylutowanie detali trawionych z blaszki 0.3 mm do blachy 3 mm lub grubszej nie stanowi problemu. Lutuje zwyklym lutem cynowo-olowiowym na chlorek cynku.
     
    • Popieram Popieram x 1
  3. krzychu12231

    krzychu12231 Znany użytkownik

    A mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy jakim sprzętem lutujesz? To mi się przyda zwłaszcza przy konstrukcji kotła która ma być oparta o rurę mosiężną. Ja co do zasady lutuję stacją lutowniczą 48W i transformatorówką 75W, ale zdaje mi się, że przydało by mi się coś koło 150W. Moje umiejętności lutowania niestety nadal pozostawiają sporo do życzenia, zwłaszcza przy grubszych blachach.
     
    Ostatnio edytowane: 11 Listopada 2017
  4. FENIX

    FENIX Znany użytkownik ŁKMK

    olej lutownice , palniczek mały gazowy i szybciej idzie i taniej, z ostrym małym płomieniem ,działa jak laser, punktowo i szybko.
    tylko rok nauki,podobnie jak zawód spawacza ,
    ,,to trza wyumić sie'' ,
    ......................................a za godzinę pracy profi spawacz bierze 150 zeta min.
     
    • Wartościowa informacja Wartościowa informacja x 2
    Ostatnio edytowane: 12 Listopada 2017
  5. Meggido

    Meggido Znany użytkownik ŁKMK

    Oto moje dwa podstawowe narzedzia do lutowania:
    -lutownica transformatorowa ZDZ 100W,
    -palnik Dremel.
    Kombinacja obu narzedzi na raz pozwala na lutowanie cienkich blach z grubymi bez rozlutowywania tych cieniutkich elementow. Do tego lut i chlorek cynku. Do tego trzeba troche wyczucia i doswiadczenia.
    20171114_091326.jpg
     
    • Wartościowa informacja Wartościowa informacja x 5
    • Doceniam Doceniam x 1
  6. michal.guminiak

    michal.guminiak Znany użytkownik H0e

    Kolego Meggido, dzięki za tę informację.
     
  7. krzychu12231

    krzychu12231 Znany użytkownik

    FENIX, Meggido - dzięki za info. W palnik na pewno będę się musiał wyposażyć, niemniej w pełni się zgadzam, że doświadczenie ma przy lutowaniu kluczowe znaczenie, dlatego też przy blachach o grubości do 0,3 mm pozostanę raczej przy swoich technikach opartych o stację lutowniczą, które dają dla mnie efekty satysfakcjonujące. W tym kontekście uważam, że zastosowanie spoiwa o różnej temperaturze topnienia jest więc także uzasadnione. Ale jak przyjdzie mi lutować grubsze elementy (m.in. właśnie wspomniany przeze mnie kocioł z rury mosiężnej o grubości ścianki 0,75 mm) to trzeba będzie technikę zdecydowanie zmienić, dlatego prosiłem o radę. Dzięki raz jeszcze.
     
  8. teigrekty2

    teigrekty2 Znany użytkownik

    Tyle zachodu nad detalami, to nie lepiej już zbudować w zerówce? Tak jak Kolega Konrad, który był na tym forum niestety wyśmiewany zauważył-jest to najbardziej wizualnie naturalna skala. Tak jak robienie zdjęć obiektywem 50mm, najbardziej wizualnie zdjęcia są wtedy podobne do tego, co ludzkie oko widzi w naturze. Niemcy dobrze dobierali skale kiedy wymyślili "0". Sam robiłem w H0, teraz pracuje w jedynce. Jednak musze przyznać, że zerówka widziana gołym okiem na makiecie, daje najlepsze złudzenie "prawdziwości". Petucha w tej skali naprawde pięknie by wyglądała.
     
    • Popieram Popieram x 1
  9. FENIX

    FENIX Znany użytkownik ŁKMK

    to jest jak jazda na nartach na Gubałówce, a ty mówisz jedź w Alpy,
    a okazuje się się ,ze w Alpach jeździ się lepiej i łatwiej
     
    • Śmieszny Śmieszny x 1
  10. krzychu12231

    krzychu12231 Znany użytkownik

    Myślałem o Pt47-65 w jakiejś większej skali (tak nawet koło 1:25) i ostatecznie tego pomysłu nie porzuciłem, aczkolwiek problem jest zasadniczo jeden (pomijając koszty - ale to przy kilku latach budowy jest do opanowania) - na to potrzeba miejsca, którego ja nie mam za dużo. Więc wolę mieć model w H0 i móc sobie nim pojeździć niż zbudować wypasiony w 0 i postawić sobie na półce, czasem ewentualnie się przejechać kawałek do przodu i do tyłu. Jak się kiedyś sytuacja zmieni (czyli nie wcześniej niż za jakieś 10-15 lat) to będziemy dumać nad tematem, ale model w H0 i tak pozostanie u mnie na amen.

    A czy łatwiej zbudować model w 0 - nie wiem, bo nigdy się za to nie zabierałem, ale obstawiam, że ogólny poziom trudności zbliżony. Są rzeczy które na większym modelu robi się łatwiej, ale zapewne pojawiają się i nowe problemy.
     
  11. Walter Rusin

    Walter Rusin Jasnowidz roku Donator forum

    A widzisz... szkoda że 357 rozebrali. Byśmy zrobili zrzutę i by się zbudowało 1:1 i pojeździło w przód do Chwalimia i w tył do Kargowej... :)

    Kwestia tylko decyzji w którą stronę tender...
     

Udostępnij