• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Przeróbka parowozu BR 012 - ESU LokSound z 2 głośnikami, oświetlenie kół i kabiny, silnik bezrdzeniowy - relacja

Grg

Użytkownik
#1
Witam,

Moja druga ukończona przeróbka.
Tym razem parowóz BR 012, przed rokiem 1968 mający oznaczenie 01.10, w wersji z tenderem olejowym. Jest to parowóz trzycylindrowy, co trudno zauważyć jak się nie ma świadomości, ponieważ trzeci cylinder był na środku i jego układ nie był tak bardzo widoczny.

Krótki rys historyczny: lokomotywa służyła łącznie 36 lat, początkowo była wersja z otuliną aerodynamiczną. Wersja z kotłem olejowym powstała przez przerobienie 34 parowozów z nowymi kotłami w 1957 roku, i w tych czasach były to najmocniejsze zachodnioniemieckie parowozy. 600-tonowe pociągi ekspresowe z tymi lokomotywami przemierzały dziennie 1000 km z planową prędkością 135 km/h, a miesięczny przebieg dochodził do 28 tysięcy kilometrów - nigdy wcześniej żaden inny zachodnioniemiecki parowóz nie był używany tak intensywnie. Parowozy zostały wycofane dopiero w 1975 roku, czyli dość późno jak na zachodnioniemiecką kolej DB (źródło: Eisenbahn Journal Baureihe 01.10).

Model to Fleischmann 717201 z 2016 roku. Pod koniec sierpnia na stronie Fleischmanna jest zapowiedziana reedycja tego modelu, tym razem ze złączem Next18 o nr 716904, jak również wersja 716974 z dekoderem dźwiękowym Zimo - ale już wcześniej, zanim Fleischmann zapowiedział tę wersję, planowałem udźwiękowić sobie mój model i moim wyborem było od dawna ESU - podobał mi się projekt dźwiękowy 01.10 Oel.

Ostateczna konstrukcja dekoderowo-dźwiękowa to ESU LokSound 5 micro oraz dwa głośniki Zimo 8x12x6 (jeden w tendrze, drugi w kotle - bo z jednym było za cicho jak na taki potężny parowóz).

Oprócz tego, dodałem samemu po trzy światła LED SMD 0402 na stronę jako oświetlenie wiązarów/kół - tego nie ma planowanego nawet w nowym modelu BR 012 Fleischmanna. Dodałem również oświetlenie kabiny.

Poza tym, zawsze miałem problemy w tym modelu z oryginalnym silnikiem Fleischmanna: czasem ruszał zbyt gwałtownie, czasem sam z siebie zmieniał prędkość, nie pomogło wysłanie na gwarancji do serwisu. Fleischmann wciąż używa w tym modelu (w nowych 012 też będzie) swoich "przedpotopowych" silników trójpolowych z otwartym rdzeniem, więc zdecydowałem że wymienię na odpowiedni silnik bezrdzeniowy z tramfabriek.nl

Efekt jak ostatecznie model wyszedł, można zobaczyć na filmiku:


Kolejny raz dziękuję Żonie za nagrywanie :) podczas gdy ja mogłem zajmować się wciskaniem funkcji w apce z21 i kręceniem obrotnicą.

Wkrótce napiszę szczegóły jak to po kolei przerabiałem, udokumentowane zdjęciami.

Pozdrawiam!
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#2
Etap pierwszy. Dekoder dźwiękowy i jeden głośnik.

Postaram się nie pisać już tego wszystkiego co napisałem przy poprzedniej konwersji, więc wkleję tutaj link do niej:
Cyfryzacja BR 288 ex V188 za pomocą ESU LokSound 5 micro
http://forum.modelarstwo.info/threads/cyfryzacja-br-288-ex-v188-za-pomocą-esu-loksound-5-micro-relacja.49892/


Tym razem, zamiast pokazywać linki do konwersji, którymi się inspirowałem, pokażę przede wszystkim link do efektu, jakiego absolutnie nie chciałem uzyskać w tym modelu:
https://www.1zu160.net/digital/einbaubsp/gfn-br012sound.php
ogromny jasny głośnik w kabinie, niczym "nieproszony pasażer". Czar pryska, to już nie jest miniaturowy świat, robi się z tego zabawka.

Widzę niestety, że w obecnie właśnie dopiero co dostępnym BR 012 z dźwiękiem Fleischmann też się nie postarał - widać w galerii zdjęć 716974
W kabinie tym razem wielki czarny klocek przesłaniający widok przez boczne okna. Będzie to bardzo widoczne bo ten model domyślnie ma dość duży dystans między kabiną a tendrem.
A przecież to jest długi model z dużą ilością pustej przestrzeni w środku i naprawdę można było zrobić to inaczej, bardziej realistycznie. Tym bardziej cieszę się, że zrobiłem konwersję samemu i to z modelu 717201.

Jeszcze przed zakupem dekodera dźwiękowego ESU, zrobiłem przymiarki, czy w tendrze bez frezowania zmieściłby się jakiś głośnik. Po sprawdzeniu suwmiarką, że powinien się zmieścić głośnik 8x12x6 mm, zakupiłem takowy, czyli konkretnie Zimo LS8x12. Jak już go miałem, to włożyłem go do tendra bez podłączania, aby sprawdzić w praktyce - trochę trzeba go sprytnie ułożyć aby wszystko się zamknęło (albo przykleić taśmą dwustronną do sufitu aby się nie przesuwał), ale wyszło że idealnie na styk zajmował pustą przestrzeń tuż za prowadnicami tylnych świateł na górze.

Sama instalacja dekodera przebiegła całkiem szybko, pomogło również to, że model miał już seryjnie zamontowany interfejs NEM651, więc jedyne na tym etapie prace lutownicą to przelutowanie głośnika.

Dekoder ten sam co poprzednio przy spalinowozie BR 288, czyli ESU LokSound 5 micro 58816, przy zakupie poprosiłem o wgranie programu BR "01.10 Oel", czyli tego stąd http://projects.esu.eu/projectoverviews/search?q=01.10+oel dla wersji 5.0, a dla V4.0 można tam posłuchać jak dźwięczą poszczególne funkcje, w projekcie 5.0 jest tak samo.

Tak wygląda porównanie wielkości membran oryginalnego i mniejszego głośnika:
20200412_195300.jpg


Zanim zacząłem lutować, sprawdziłem czy dekoder daje dźwięk z istniejącym głośnikiem, żeby było pewne że to ja coś zepsułem/niedolutowałem jeśli z nowym głośnikiem nie będzie dźwięczał. Wyszło, że grał, oczywiście cicho bez pudła rezonansowego, ale działał.

Przy lutowaniu i odlutowaniu przekonałem się, że warto pamiętać, aby dobrze unieruchomić jakoś te membrany do lutowania bo inaczej membrana przyciąga się do metalowego grotu lutownicy.
Odlutowany oryginalny głośnik:
20200412_202631.jpg


w trakcie lutowania nowego:
20200412_203446.jpg


Do tak przygotowanego dekodera z nowym głośnikiem podpiąłem gniazdo NEM651, jakie mi zostało z poprzedniego modelu, odizolowałem końcówki kabli z dwóch środkowych pinów i sprawdziłem "na sucho bez modelu", przytykając te kabelki do torów, że nowy głośnik działał.
Na zdjęciu niżej model razem z dekoderem, nowym głośnikiem oraz wspomnianym interfejsem testowym. Z rozmiaru tendra wygląda jakby dekoder i głośnik miały szansę się zmieścić tam w środku.
20200412_212557.jpg


Aby otworzyć część przednią modelu (oddzielić kocioł i kabinę od kół) wystarczy odkręcić jedną krzyżakową śrubę widoczną na poniższym zdjęciu, ale na tym etapie nie było to konieczne, na razie wszystko robiłem w tendrze. Aby otworzyć tender wystarczy rozchylić plastik od dołu z lewej i prawej.
20200412_212644.jpg


Po zdjęciu górnego plastiku tendra widać coś takiego:
20200412_213014.jpg


a po tymczasowym wyjęciu balastu wygląda to tak:
20200412_212932.jpg


Płytka dołączona do gniazda NEM651 to oryginalna z tego modelu płytka Fleischmanna, z którą model działa jak analogowy. Tak więc w to miejsce podłączyłem dekoder (gdzie jest pin 1 było zaznaczone na tej płytce Fleichmanna cyfrą 1)
20200412_213546.jpg


Następnie kolejny test czy dźwięczy oraz czy jeździ - dźwięczało i coś jeździło (ale nie dodałem jeszcze balastu więc sprawdziłem tylko czy silnik się obraca i coś tam działa)
20200412_213807.jpg


Co do balastu, to jest on podłączony do zasilania jednego z torów (jak to we Fleischmannach) i trzeba uważać, aby nie dotknąć połączeniami głośnika do niego - prawdopodobnie głośnik mógłby się spalić - więc zdecydowałem, że dla bezpieczeństwa membrana głośnika będzie zwrócona u mnie ku górze, aby połączenia nie były w pobliżu balastu.

Przystąpiłem więc do układania wszystkich nowych elementów, aby się zmieściły. Miałem pomysł, aby dekoder był nad płytką i złączem NEM651, pozaginałem więc odpowiednio taśmę dekodera i dodałem niewielką ilość taśmy samoprzylepnej (niewielką aby nie było zablokowane odprowadzanie ciepła z dekodera) żeby wszystko się w miarę trzymało przy zakładaniu z powrotem obudowy tendra. Wyglądało to tak:
20200412_220534.jpg


Następnie złożyłem cały tender - troszkę było z tym gimanstyki, ale jak w końcu głośnik trafił na miejsce i nie blokował balastu, to się udało. Trzeba było też uważać aby obudowa nie przycięła żadnych kabli i żeby żaden kabel nie właził do otwartej konstrukcji silnika. Nieużywane póki co kable AUX1 (zielony), AUX2 (fioletowy) oraz Common+ (niebieski) zaizolowałem tymczasowo taśmą malarską i wyprowadziłem przodem tendra (tak jak idą inne kable do lokomotywy), aby póki co leżały sobie w kabinie.
20200413_034850.jpg


Złożony model wyglądał tak:
20200413_034843.jpg



Zostało w tym etapie jeszcze tylko troszkę programowania CV, póki co tylko ustawienia silnika (które i tak później zrobiłem inaczej jak zmieniłem silnik na bezrdzeniowy).
Domyślnie w instrukcji ustawienia silnika były:
CV51 10
CV52 10
CV53 130
CV54 50
CV55 100

ale we wgranym projekcie 01.10 Oel były lekkie różnice:
CV51 10
CV52 15
CV53 140
CV54 50
CV55 100

Po dwóch próbach automatycznego ustawienia parametrów na prostym odcinku torów (CV54=0 + F1, tak samo jak przy poprzednim modelu), udało mi się znaleźć całkiem przyzwoite ustawienia jak poniżej, choć wciąż ten silnik miał swoje humory, czasem zmieniał nagle prędkość, a czasem szarpał przy ruszaniu (zwłaszcza po przerwie w używaniu) - więc był do wymiany.
Ustawienia ESU auto CV54=0 + F1
CV51 21
CV52 7
CV53 58
CV54 69
CV55 29

Dla tych ustawień zmieniłem prędkość maksymalną, aby była na oko trochę większa niż jak ta lokomotywa w rzeczywistości jechała na filmie z 1975 roku (przejazd na samym początku filmu):

wyszło:
CV5= 150

oraz trochę większa prędkość minimalna aby mniej ten stary silnik szarpał:
CV2= 5


Dla świateł przednich i tylnych ustawiłem również LED mode. Jak to zrobić rozpisywałem się już kiedyś TUTAJ.
headlight
Cv31=16 Cv32=0 CV263 = 128 (domyślnie 0) - Special function CV1 / LED mode
rearlight
Cv31=16 Cv32=0 CV271 = 128 (domyślnie 0) - Special function CV1 / LED mode


W zasadzie po tych wszystkich działaniach można by było uznać, że udźwiękowienie lokomotywy jest zrobione - parowóz jeździł i dźwięczał. Z tym że, na mój gust, jeszcze parę poprawek było potrzebnych. Silnik wciąż sprawiał problemy, do tego przy większych prędkościach był dość głośny - do wymiany, i nie na taki sam od Fleischmanna, tylko na lepszy i tańszy. Z kolei dźwięk był moim zdaniem za cichy jak na taki potężny parowóz, zwłaszcza jak obok jechał BR 082 od Piko, to go zagłuszał zupełnie. Może mogło by pomóc zrobienie trochę innej komory rezonansowej, tak aby dźwięk wychodził z tendra jakimś otworem, a membrana by była przyklejona do górnej powierzchni tendra, ale wpadłem na ciekawszy pomysł - dodanie drugiego głośnika w pustej przestrzeni wewnątrz paleniska kotła.

W kolejnym etapie opiszę wymianę silnika na bezrdzeniowy oraz dodanie drugiego głośnika.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#3
Etap drugi. Wymiana silnika na bezrdzeniowy i dodanie drugiego głośnika w palenisku lokomotywy.

Silnik i głośniki robiłem jednocześnie, więc opis się będzie trochę przeplatał.

Najpierw rozłożyłem przednią część parowozu, czyli zdjąłem górne plastiki - kocioł i kabinę. Wystarczy odkręcić jedną śrubę krzyżakową na dole i można podnosić górę. Trzeba było tylko troszkę uważać przy późniejszej manipulacji takim modelem, bo ta śruba trzyma też metalowe połączenie tendra z lokomotywą, zdarzyło mi się że się to wypięło na bok i wtedy trzeba ustawić to z powrotem w linii z resztą.

Po zdjęciu góry:
20200510_234037.jpg


A tak wyglądają górne plastiki od dołu. Niestety nieostre zdjęcie, nie mam teraz chyba innego - ale widać na nim ważną rzecz: że między ścianą paleniska a otworem na śrubę jest pusta przestrzeń, która się nada na dodatkowy głośnik:
20200510_234041.jpg


Miałem już do przymiarki kupiony drugi identyczny głośnik 8x12x6 mm (Zimo LS8x12). Wyszło, że bez modyfikacji brakowało tylko kilku milimetrów, akurat tyle ile zajmuje cały element ściany paleniska. Jak "zbadałem" to plastikowe przedzielenie między kabiną a paleniskiem, to było puste w środku i miało dość cienkie ścianki. Zaryzykowałem więc i ostrożnie wyciąłem w nim ostrym skalpelem otwór, w który idealnie wszedłby głośnik. Udało się i nic nie zepsułem, wyglądało to tak jak poniżej.

W trakcie wycinania (dół jeszcze nie docięty):
20200524_052308.jpg


Całość wycięta:
20200524_052745.jpg


Przymierzyłem głośnik - wszedł i wyglądało że nie będzie zachodził na śrubę. Głośnik przymierzałem membraną do góry bo tak zamierzałem go zainstalować, aby nie zwierał z połączeniami torów które były na dole.
20200524_052805.jpg


Oprócz tego musiałem jeszcze w górnym elemencie (kabina-palenisko-kocioł) odciąć cienką plastikową poprzeczkę, która spajała lewą i prawą ścianę kabiny. Nie mam niestety zdjęcia, ta poprzeczka znajduje się w tej pustej przestrzeni i jest tuż przy ścianie paleniska. Wbrew obawom, po odcięciu tej poprzeczki nie zauważyłem aby ściany kabiny zaczęły bardziej odstawać, wyglądało jak poprzednio.

Celem ostatecznego sprawdzenia, złożyłem model z tym głośnikiem w środku (na razie nie przylutowanym) aby sprawdzić czy nadal wszystko jeździ i działa tak samo. Działało, więc mogłem kontynuować.


Aby połączyć nowy głośnik do poprzedniego, musiałem otworzyć tender i dodać nowe kable, pomyślałem więc że dobrze byłoby w tym momencie zmienić silnik na nowy, aby w tendrze była już ostateczna przeróbka i ułożenie kabli.

Od jakiegoś czasu widziałem, że istnieje kit z silnikiem bezrdzeniowym do Fleischmannów 011, 01 i podobnych (czyli również i 012), jaki oferuje na swojej stronie tramfabriek.nl
https://tramfabriek.nl/drives-n.html

Tramfabriek to jednoosobowa firma, którą prowadzi Sven van der Hart, mieszkający w UK. Dobry kontakt mailowy, można skontakować się z nim co do istniejących kitów, jak również skonsultować możliwość zastosowania silników bezrdzeniowych w innych modelach.

Silniki bezrdzeniowe są tanie (nie licząc markowych jak Maxon, Faulhaber itp.), małe, nie wymagają serwisowania oraz mają zaletę, że napięcie startu silnika jest mniejsze niż np. w starych trzypolowych silnikach Fleischmanna z rdzeniem (dziwnie pisać "starych silnikach Fleischanna" wiedząc że Fleischmann dalej ich używa do nowych modeli opartych na starszych formach wtryskowych).

Na stronie był również dokładny opis jak ten kit należy zainstalować:
https://tramfabriek.nl/nfl011.html

Po przeczytaniu tego opisu wiedziałem, że mogłoby się przydać narzędzie do zdejmowania ślimaków i kół z osi, jakie oferowane było tu:
https://tramfabriek.nl/tools.html

tym bardziej, że w innym modelu potrzebowałem poprawić ustawienia kół aby wiązary były odpowiednio ułożone i pod kątem 90 stopni po lewej i prawej stronie. Narzędzie jest bardzo dobrze wykonane i fajnie się go używa. Przy okazji kupiłem też z tej strony aplikator oleju i też jest całkiem użyteczny, nie wiem tylko jak olej który oryginalnie jest w tym aplikatorze - od razu przelałem do pojemniczka oryginalny olej Fleischmanna.

Tak doposażony, mogłem przystąpić do wymiany silnika.

Po otwarciu tendra można było zobaczyć jak dekoder i pierwszy głośnik ładnie wypełniają górę tendra:
20200524_235103.jpg


Stary silnik przed wyjęciem:
20200524_235504.jpg


Bardzo ważna sprawa przed zdjęciem silnika - warto popatrzeć jak wysoko znajduje się ślimak względem zębatki (ile jest przestrzeni), poruszyć kołami i zobaczyć ile luzu ma zębatka względem ślimaka. Po instalacji nowego silnika powinno być tak samo.

Aby wyjąć silnik, odkręciłem dwie śruby, które widać po prawej na zdjęciu wyżej, a także odlutowałem drucik do płytki z gniazdem. Po wyjęciu silnika, pod nim był metalowy luźny element, również go wyjąłem.

Następnie mogłem zdjąć ślimak z oryginalnego silnika. Do narzędzia włożyłem końcówkę 1mm i ostrożnie krok po kroku wysunąłem ślimak - ruch do przodu, ruch do tyłu na gwincie urządzenia aby nie uszkodzić ślimaka i aby nie ułamała się końcówka 1mm pod wpływem jakichś nadmiernych sił.

Ładnie się wysunęło i mogłem włożyć ślimak na tulejkę dostarczoną razem z kitem - wsunęło się dość łatwo jak przycisnęło się ostrożnie ciężkimi szczypcami:
20200525_001911.jpg


Teraz przylutowałem nowe kabelki do nowego silnika, w kolorach odpowiadających NEM651:
20200525_003804.jpg


Tak wyglądała sytuacja przed montażem nowego silnika:
20200525_003914.jpg


Przed montażem silnika trzeba było umieścić ślimak na osi nowego silnika. Trzeba go przykleić, o czym przekonałem się w praktyce - początkowo tylko nasunąłem i wyszedł po czasie dziwny efekt - lokomotywa jeździła tylko w jedną stronę, a w drugą silnik dziwnie hałasował. Po otwarciu tendra zagadka się rozwiązała: w jedną stronę rurka ze ślimakiem wysuwała się z osi i nie przesuwała zębatki.
Tak więc trzeba rurkę przykleić, zrobiłem to tak jak w tutorialu Svena - ręcznik papierowy nabity na oś, aby zabezpieczyć silnik, klej cyjanoakrylowy na oś i wsunąłem rurkę ze ślimakiem, pamiętając na jakim miejscu mam go ustawić aby pasował do zębatki (klej szybkowiążący, więc było mało czasu aby ustawić).

Okazało się, że obudowa silnika (druk 3d) wchodzi na tyle ciasno w "gniazdo" po starym silniku, że nie trzeba było przyklejać, tym bardziej że z góry miałem płytki dekodera, które dodatkowo stabilizowały, aby silnik nie wyczepił się do góry.
20200525_005439.jpg


Przylutowałem kabelek czarny i czerwony z nowego silnika do metalowych blaszek, które dostarczały prąd do starego silnika. Te kabelki ułożyłem tak, aby nie zaczepiały się o zębatki i ślimak.
20200525_011544.jpg


Na bieżąco testowałem na analogowym torze testowym czy już działa i dlaczego jeszcze nie. :) W tym celu wpiąłem starą płytkę Fleischmanna do działania analogowego i nie zamykałem tendra, aby obserwować jak działa silnik.
Na początku w ogóle nie ruszył bo zapomniałem dodać połączenie, które oryginalnie z prawego toru przed obudowę silnika drucikiem dostarczało zasilanie prawego toru do płytki NEM651. Dolutowałem więc pomarańczowy kabelek (jeśli w tym miejscu dolutowywać do podstawy tendra, to musiał być w miarę płaski lut aby balast, który tam będzie, wciąż leżał płasko).
20200525_025345.jpg


Inna rzecz, która wyszła podczas testów - przy silniku wciśniętym do końca w gniazdo, ślimak siedział zbyt ciasno w zębatce i silnik "męczył się", nie bardzo to jeździło, postarałem się więc aby wysokość ślimaka i luz na zębatce był podobny jak oryginalnie. Ostatecznie w tym celu podwyższyłem blok silnika o jakieś 0.5mm za pomocą 4 warstw taśmy dwustronnej (taśma dwustronna złożona 2 razy) i pomogło - silnik zaczął jeździć bardzo dobrze na analogowym torze testowym. Tak więc, albo w dużo starszych Fleischmannach 01 i 011 te wysokości były trochę inne, albo z warstwą kleju epoksydowego byłoby trochę wyżej.
20200525_032128.jpg


Dalszy ciąg w kolejnym poście bo limit zdjęć i muszę podzielić.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#4
Ciąg dalszy poprzedniego posta.

Silnik był zainstalowany, więc teraz mogłem zająć się dodatkowym głośnikiem. Tak wyglądał rozłożony model na tym etapie:
20200525_051351_001.jpg


Najpierw dolutowałem nowe czarne cienkie kabelki do głośnika z tendra:
20200525_053729.jpg


Zwłaszcza wtedy warto było jakoś unieruchomić te głośniczki, aby grot lutownicy ich nie przyciągnął magnetycznie. Unieruchomiłem je dużą ilością taśmy malarskiej, ale polecałbym coś pewniejszego.

Aby głośniczki miały taką samą polaryzację i wzajemnie dźwięk się nie znosił (ściszał bo przeciwne fazy), postarałem się aby lewy kabelek pierwszego głośnika szedł do lewego złącza drugiego głośnika. W tym celu zaznaczyłem sobie który z tych czarnych kabelków jest który. Napisy obu głośników na membranach ustawiłem w tym samym kierunku.
Zanim dolutowałem nowe kabelki do drugiego głośnika, przeprowadziłem te kabelki przez tunel jaki jest pod kabiną. Wsuwając tam kabel, można go wyciągnąć wyciętą przeze mnie szczeliną i przylutowac do głośnika - tak jak na zdjęciach niżej.
20200525_074248.jpg


20200525_074156.jpg


Po przylutowaniu głośnika i sprawdzeniu, że oba głośniki działają, mogłem złożyć cały model.

Elementy, jakie mi zostały po tym etapie (oprócz silnika), w lewym dolnym rogu metalowy element, który był pod oryginalnym silnikiem:
20200525_195630.jpg


Złożony model - na zdjęciu niżej widać, że buda tendra nie jest w pełni dociśnięta z przodu - poprawiłem to później odpowiednio układając wszystkie kabelki, aby wychodziły na płasko z tendra.
20200525_182426.jpg


Na tym zdjęciu również widać, że kabelki od przyszłych diód led pozostawiłem tak jak poprzednio w kabinie - wciąż czekały na wykorzystanie do oświetlenia kabiny i wiązarów.


Model dźwięczał dobrze i odpowiednio głośno jak dla mnie, została kwestia żeby dobrze jeździł po makiecie cyfrowej. Aby to się udało, musiałem wpisać odpowiednie ustawienia CV silnika, a zwłaszcza w przypadku dekodera ESU nieco pokombinować również samemu.
Na stronie tramfabriek są wskazówki jak ustawić te silniki dla kilku popularnych producentów dekoderów:
https://tramfabriek.nl/digital.html

Jednak kiedyś było tam napisane, że dla ESU te ustawienia nie zawsze działały użytkownikom. Nie jestem tutaj ekspertem, ale podejrzewam, że ma to być może związek z tym, że te silniki bezrdzeniowe mają inną charakterystykę niż typowe trzypolowe silniki z rdzeniem. Silniki z rdzeniem trzeba nieco inaczej sterować przy mniejszych prędkościach - rozpędzić je na krótką chwilę aby ruszyły, a potem zwolnić. Jeśli takie sterowanie zastosujemy do silnika bezrdzeniowego, który od razu jedzie jak trzeba i rusza od niskich napięć, to będzie szarpał przy ruszaniu. Takie moje wnioski z obserwacji i eksperymentów - ale mogę się mylić.

W związku z tym, parametry CV do niskich prędkości silnika ustawia się na zero. Nie działa też zbyt dobrze w tym przypadku automatyczna procedura ustawiania parametrów silnika ESU (CV54=0 + F1), wychodzą dziwne wartości i lepiej ustawić ręcznie, choć akurat pojedyncze CV54 ustawiłem na 132 zgodnie z tym jak jeden z automatycznych pomiarów mi zasugerował.

Po wielu próbach i eksperymentach, ostatecznie ustawiłem parametry CV silnika dość podobnie jak ze strony tramfabriek:
CV51 = 0
CV52 = 0
CV53 = 132
CV54 = 30
CV55 = 100

Bazując na tabelce z instrukcji ESU LokSound ze strony 64 ( http://www.esu.eu/en/downloads/instruction-manuals/digital-decoders/ ), że dla silników Faulhaber CV 9 zalecają ustawiać na 50, również tak ustawiłem:
CV9 = 50

Ostatecznie najbardziej pomagającą zmianą okazało się zmniejszenie częstotliwości pomiarów EMF. Jak już to ustawienie odkryłem, to zauważyłem że ESU na stronie 65 w instrukcji (punkt 11.1.3.1) sam o tym wspomina, że zmniejszenie tego parametru może pomóc silnikom bezrdzeniowym. Parametr który pomógł:
Measurement period
CV116 = 30 (domyślnie 50) - pomaga na nierowną jazdę!

oraz zmieniłem również górną granicę na nieco niżej, żeby nie było zbyt dużej różnicy (ale nie zauważyłem aby to zmieniło zachowanie lokomotywy)
CV117 = 100 (domyślnie 150)

Przy takich ustawieniach, parametry prędkości minimalnej (aby ładnie ruszał) oraz maksymalnej (aby mi pasowało na makiecie) ustawiłem następująco:
CV2 = 3
CV5= 150

Pojeździłem i porobiłem zdjęcia ze składem wagonów, który przygotowałem dla tej lokomotywy:
20200525_182507.jpg


Lokomotywa dobrze jeździła i dźwięczała. Wypadałoby jeszcze zsynchronizować dźwięki cylindrów z obrotem kół, ale zrobiłem to dopiero na końcu całej przeróbki - ponieważ chciałem jak najszybciej zająć się dodaniem oświetlenia wiązarów i kabiny, co opiszę w kolejnym etapie.
 
Ostatnio edytowane: