• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Projekt 368

OP
OP
Zdrada69

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#22
W oczekiwaniu na rozwiązanie problemów elektrycznych powstał główny motyw modułu Kłosowice. W oryginale wygląda to tak:

IMG_5693.JPG


IMG_5695.JPG

Może nie jest to najbardziej skomplikowany budynek na świecie ale i tak praca nad jego modelem daje satysfakcję. Model wiaty na przystanku wykonany został z ręcznie wycinanego kartonu i cieniutkiej sklejki (dach) z wykorzystaniem jako "papy" papieru ściernego. Tynkowanie przy pomocy mieszaniny kleju typu Wikol, odpowiedniej farby akrylowej i najdrobniejszego pyłu ziemnego Polaka. Trochę pudru Artitec - patyna na tablicy z nazwą miejscowości oraz dodana zieleninka - i ... gotowe:

IMG_0147.JPG

IMG_0148.JPG


IMG_0149.JPG
 

Paweł R

Łowca cech
Donator forum
H0e
Ekspert
#23
Kolego faktura ścian do bani, ten szorstki beton lub tynk w tej wielkości nie będzie widoczny, teraz wygląda to jak cellulit na udach podstarzałych celebrytek.
Nie traktuj tej opinii jako złośliwej.
 
OP
OP
Zdrada69

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#25
Kolego faktura ścian do bani, ten szorstki beton lub tynk w tej wielkości nie będzie widoczny, teraz wygląda to jak cellulit na udach podstarzałych celebrytek.
Nie traktuj tej opinii jako złośliwej.
Cellulit to chyba nie ;) raczej trądzik ...

Z bardzo bliska - jak na fotce - zgadzam się, że wygląda to jakby ktoś rzucał tynk na ścianę i nawet nie próbował czymkolwiek wygładzić. Nieuzbrojonym okiem wygląda to znacznie lepiej - jest nieregularność jak od tynku - wydaje mi się, że to trochę ciekawsze niż zupełnie gładka ściana.

Opinii nie traktuję jako złośliwości ... zawsze staram się spojrzeć krytycznie na własną robotę jak ktoś ma uwagi - to staram się je przemyśleć, zobaczyć czy da się poprawić i jakim kosztem jeśli chodzi o pracę. Ponadto mam świadomość, że nie wszystko da się w mojej skali zrobić w sposób tak dobry jak w większych skalach, a z technikami trzeba eksperymentować i szukać najlepszych.
[DOUBLEPOST=1477863395][/DOUBLEPOST]
Ten papier ścierny to jakiej wielkości? Nie lepiej jakiś bardziej drobniejszy?
Papier 150. Jak brałem bardzo drobny typu 1000 to nie było efektu. Nie miałem pod ręka czegoś pośredniego - muszę zobaczyć gdzie jest właściwe rozwiązanie - bo pewnie warto skorzystać z tej sugestii.
 

Paweł R

Łowca cech
Donator forum
H0e
Ekspert
#29
Z bardzo bliska - jak na fotce - zgadzam się, że wygląda to jakby ktoś rzucał tynk na ścianę i nawet nie próbował czymkolwiek wygładzić. Nieuzbrojonym okiem wygląda to znacznie lepiej - jest nieregularność jak od tynku - wydaje mi się, że to trochę ciekawsze niż zupełnie gładka ściana.
Oczywiście że inaczej się odbiera widok oczkami a inaczej szkiełkiem aparatu.
Ale idźmy w inna stronę gdyby nierówności na Twoim przystanku miały tylko 0,1 mm (choć wyglądaj na większe) to w rzeczywistości miałyby 22 mm, widziałeś tynk o takiej granulacji.
Każdy z przepisów na tynk zewnętrzny klasyczny podaje skład, cement, wapno , woda i PIASEK, jak podają źródła piasek jest to mieszanina ziaren minerału o granulacjo od 0,02 do 2 mm, czyli największe ziarno w Twojej wielkości miałoby 0,009 mm, czyli niewidoczne,oczywiście są to rozważania teoretyczne jak większość w modelarstwie, istnieje potrzeba kompromisu, ale reasumując uważam że ten budyneczek, prosty w budowie, charakterystyczny dla polskich inii kolejowych, bo było takich poczekalni multum, w Twoim wykonaniu stracił dużo przez wygląd ścian i pokrycia dachu, do którego się nie przyczepiałem, bo można jeszcze tę tarkę na dachu zamaskować.
Robimy wspaniale albo wcale, w życiu codziennym dość jest bylejakości.
 
OP
OP
Zdrada69

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#30
Oczywiście że inaczej się odbiera widok oczkami a inaczej szkiełkiem aparatu.
Ale idźmy w inna stronę gdyby nierówności na Twoim przystanku miały tylko 0,1 mm (choć wyglądaj na większe) to w rzeczywistości miałyby 22 mm, widziałeś tynk o takiej granulacji.
Każdy z przepisów na tynk zewnętrzny klasyczny podaje skład, cement, wapno , woda i PIASEK, jak podają źródła piasek jest to mieszanina ziaren minerału o granulacjo od 0,02 do 2 mm, czyli największe ziarno w Twojej wielkości miałoby 0,009 mm, czyli niewidoczne,oczywiście są to rozważania teoretyczne jak większość w modelarstwie, istnieje potrzeba kompromisu, ale reasumując uważam że ten budyneczek, prosty w budowie, charakterystyczny dla polskich inii kolejowych, bo było takich poczekalni multum, w Twoim wykonaniu stracił dużo przez wygląd ścian i pokrycia dachu, do którego się nie przyczepiałem, bo można jeszcze tę tarkę na dachu zamaskować.
Robimy wspaniale albo wcale, w życiu codziennym dość jest bylejakości.
No to kolega (imiennik zresztą) pozytywnie mnie tutaj motywuje...:)
Ale do rzeczy:
1. Wyliczenie w 100% się zgadza. Nominalnie to dosypany pył i tak ma granulację większą bo 0,25mm. To dałoby monstrualny tynk o nierównościach rzędu 55mm.
2. Wniosek powinien być taki - w tej skali praktycznie pozostaje malowanie - no może techniką "wklepywania".
3. Problem który się pojawi to niestety widoczne łączenia kartonu. Spróbuję techniki nasączenia jakimś usztywniaczem i szlifowania - zobaczymy co wyjdzie.
4. Inny pomysł - tynkowanie szpachlówką akrylową - pewnie też ziarno wyjdzie zbyt duże ale faktura powinna być ciekawsza.
5. Będzie eksperyment - będzie można zobaczyć co wychodzi najciekawiej i porównać 3 techniki. No chyba że ktoś jeszcze da jakiś ciekawy pomysł alternatywny.
6. Dach na 100% będzie poprawiony - "papa" będzie bardziej "drobnoziarnista". Sam też widzę, że powinno być więcej pasków papy (szerokość rolki 1 m czyli 4,5 mm w skali) - powinny więc być 4 paski (no jeden może trochę węższy) a nie tylko 3.

A na koniec trochę filozoficznie... zgoda, że za dużo bylejakości ale ja bym jednak trochę zmienił podejście do perfekcjonizmu w modelarstwie. Robimy na tyle na ile nas stać (czasem finansowo a głównie jeśli chodzi o umiejętności). Jak się zaczyna - to idealnie nie jest i jest to normalne. Warto słuchać i wyciągać wnioski, doskonalić technikę - na miarę dzisiejszych możliwości - pewnie jutro i pojutrze, wraz z doświadczeniem i odkrywaniem technik i własnych talentów te możliwości będą większe i efekty lepsze. Nie odbierajmy sobie czasu na rozwój i akceptujmy kompromis - szczególnie ten na jaki świadomie się decydujemy bo inaczej pozostanie w hobby kilku mistrzów i ... tyle. To nie głos za bylejakością, żeby nie było wątpliwości. To też pełne docenienie tych którzy tu na forum sięgają ideału niedostępnego wielu z nas
 
#31
'3. Problem który się pojawi to niestety widoczne łączenia kartonu. Spróbuję techniki nasączenia jakimś usztywniaczem i szlifowania - zobaczymy co wyjdzie.'
Paraloid B72 w acetonie:
http://forum.modelarstwo.info/threads/moje-prace-kartonowe-skala-h0-1-87.31294/
Mozna tez uzywac szelaku rozpuszczonego w spirytusie. Aczkolwiek ze wzgledu na 'wodny' charakter rozpuszczlnika polecam jednak to pierwsze rozwiazanie z acetonem. Tektura nie znieksztalca sie w zaden sposob.
Bardzo dobrym materialem jest tez preszpan.

Wszystkie w/w materialy (karton, tektura, preszpan) mozna tez przesaczac klejem cyjanoakrylowym - rzadkim (na rynku sa trzy gradacje CA: zadki, sredni, gesty).

A najlepiej przejsc na tworzywo sztuczne np. miekkie PCV:
http://wiki.gbbkolejka.pl/tiki-index.php?page=Modele+z+PCW

Przy klejeniu miekkiego pcv cyjanoakrylem, klej tez moze posluzyc jako zalewka niewielkich szpar, dziur itp. zastepujac szpachlowke (szlifowanie papierem 360 lub 400 - mozna tez na mokro). Wybierajac polistyren trzeba zastosowac klej specjalistyczny - CA slabo klei PS.
No i oczywiscie pozostaje PMMA (Plexi) cieta laserem - obrobka nozem raczej nie wchodzi w gre ze wzgledu na jej twardosc i kruchosc. Ale jest to jedno z najlepszych tworzyw dla modelarstwa (lepsze jest tylko twarde PCV). Kleic mozna CA lub klejem na bazie chloroformu (pmma/chloroform).
 
Ostatnio edytowane:

misza1

Aktywny użytkownik
#32
A na koniec trochę filozoficznie... zgoda, że za dużo bylejakości ale ja bym jednak trochę zmienił podejście do perfekcjonizmu w modelarstwie. Robimy na tyle na ile nas stać (czasem finansowo a głównie jeśli chodzi o umiejętności). Jak się zaczyna - to idealnie nie jest i jest to normalne. Warto słuchać i wyciągać wnioski, doskonalić technikę - na miarę dzisiejszych możliwości - pewnie jutro i pojutrze, wraz z doświadczeniem i odkrywaniem technik i własnych talentów te możliwości będą większe i efekty lepsze. Nie odbierajmy sobie czasu na rozwój i akceptujmy kompromis - szczególnie ten na jaki świadomie się decydujemy bo inaczej pozostanie w hobby kilku mistrzów i ... tyle. To nie głos za bylejakością, żeby nie było wątpliwości. To też pełne docenienie tych którzy tu na forum sięgają ideału niedostępnego wielu z nas
I jak mawiają prawnicy - w całej rozciągłości wniosek ten popieram.
Życzę powodzenia w dalszej pracy. Ja jestem pod wielkim wrażeniem Twojej pracy.
 

oko21

Aktywny użytkownik
#33
3. Problem który się pojawi to niestety widoczne łączenia kartonu. Spróbuję techniki nasączenia jakimś usztywniaczem i szlifowania - zobaczymy co wyjdzie.
4. Inny pomysł - tynkowanie szpachlówką akrylową - pewnie też ziarno wyjdzie zbyt duże ale faktura powinna być ciekawsza.
Ja impregnuję klejem CA, co w Twojej skali powinno być jeszcze prostsze i wydajniejsze. Po sklejeniu zaciągam wszystko zwykłą, gotową gładzią a potem, po wyschnięciu szlifuję drobnym papierem. Wtedy nie widać łączeń, bo się ładnie zaszpachlują. Widać to tutaj: http://forum.modelarstwo.info/threads/dioramy-gołym-okiem.29121/page-2#post-567560 Malowanie tzw. tepowaniem, czyli uderzaniem pędzlem.

A na koniec trochę filozoficznie... zgoda, że za dużo bylejakości ale ja bym jednak trochę zmienił podejście do perfekcjonizmu w modelarstwie. Robimy na tyle na ile nas stać (czasem finansowo a głównie jeśli chodzi o umiejętności). Jak się zaczyna - to idealnie nie jest i jest to normalne. Warto słuchać i wyciągać wnioski, doskonalić technikę - na miarę dzisiejszych możliwości - pewnie jutro i pojutrze, wraz z doświadczeniem i odkrywaniem technik i własnych talentów te możliwości będą większe i efekty lepsze. Nie odbierajmy sobie czasu na rozwój i akceptujmy kompromis - szczególnie ten na jaki świadomie się decydujemy bo inaczej pozostanie w hobby kilku mistrzów i ... tyle. To nie głos za bylejakością, żeby nie było wątpliwości. To też pełne docenienie tych którzy tu na forum sięgają ideału niedostępnego wielu z nas
Święte słowa.
 

Paweł R

Łowca cech
Donator forum
H0e
Ekspert
#34
A na koniec trochę filozoficznie... zgoda, że za dużo bylejakości ale ja bym jednak trochę zmienił podejście do perfekcjonizmu w modelarstwie. Robimy na tyle na ile nas stać (czasem finansowo a głównie jeśli chodzi o umiejętności). Jak się zaczyna - to idealnie nie jest i jest to normalne. Warto słuchać i wyciągać wnioski, doskonalić technikę - na miarę dzisiejszych możliwości - pewnie jutro i pojutrze, wraz z doświadczeniem i odkrywaniem technik i własnych talentów te możliwości będą większe i efekty lepsze. Nie odbierajmy sobie czasu na rozwój i akceptujmy kompromis - szczególnie ten na jaki świadomie się decydujemy bo inaczej pozostanie w hobby kilku mistrzów i ... tyle. To nie głos za bylejakością, żeby nie było wątpliwości. To też pełne docenienie tych którzy tu na forum sięgają ideału niedostępnego wielu z nas


Każdy może sięgnąć szczytów, to tylko kwestia włożonej pracy.
To Twoja makieta, ja tylko napisałem co mi się nie podoba, zawsze tak robiłem i nie zamierzam na starość się zmieniać.
Zawsze znajdziesz grupę klakierów którzy zagłuszą chęć rozwoju klaką, ale czy tego chcesz.
 

misza1

Aktywny użytkownik
#35
Przepraszam, że zaśmiecam wątek.
Ja Panie Pawle na starość też się nie zmienię i też prosto z mostu mówię co i jak. Każdy z nas chce sięgnąć szczytów – jedni robią to szybciej inni wolniej, jedni to osiągają inni nie. Komuś coś się podoba lub nie - to są subiektywne odczucia i nie można mówić, że ktoś chce zagłuszyć klaką czyjś rozwój.Życzymy sobie wzajemnie jak najlepiej, a każdy z nas wyraża tutaj tylko swoją opinię na temat wykonanej przez kolegę pracy.
Z poważaniem. Marek L
 
OP
OP
Zdrada69

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#36
Każdy może sięgnąć szczytów, to tylko kwestia włożonej pracy.
To Twoja makieta, ja tylko napisałem co mi się nie podoba, zawsze tak robiłem i nie zamierzam na starość się zmieniać.
Zawsze znajdziesz grupę klakierów którzy zagłuszą chęć rozwoju klaką, ale czy tego chcesz.
Myślę, że nie do końca zrozumiałeś cały mój wpis, a szczególnie jego początkową część i w efekcie całą intencję. Żeby nie było wątpliwości - uzasadniona krytyka - to coś po co pokazuję swoje prace na Forum choć oczywiście jak komuś się podobają to mam satysfakcję, a jak się nie zgadzam to polemizuję. Twoja krytyka merytoryczna sposobu wykonania muru moim zdaniem jest uzasadniona i jako taką wziąłem ją "na warsztat".

Merytorycznie - poniżej wynik testu na różne sposoby wykonania tych ścian:

IMG_0160.JPG

Po prawej - pierwotne wykonanie tynku jako mieszaniny farby, kleju typu wikol i pyłu 0,25mm Polaka
W środku - karton surowy, zaimpregnowany, podszlifowany papierem ściernym 150 i pomalowany farbą metodą wklepania
Po lewej - karton pociągnięty cieniutką warstwą szpachlówki akrylowej - bardzo rzadkiej wręcz płynnej i potem odparowanej i wysuszonej - bez malowania.

Jak Wasze opinie ?
 
OP
OP
Zdrada69

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#40
Środkowa ściana jest najbardziej zbliżona do oryginału, tylko kolor jest be.
Oczywiście że kolor jest nie taki. To na ten moment tylko próba jeśli chodzi o technologię "tynkowania".
Kłosowice powstaną więc "od nowa", chyba że nowy pomysł się jeszcze pozytywnie sprawdzi - potraktowanie tego co jest papierem ściernym - ale to raczej znowu "dla nauki".