• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Problem ze sprzęgami Fleischmanna w ryflakach Robo

Filonxxxl

Aktywny użytkownik
Reakcje
2 0 0
#1
Witam

Dzisiaj próbowałem (to dobre słowo, bo w sumie się nie udało) spiąć 2 ryflaki od ROBO za pomocą sprzęgów Fleischmann profi. Sprzęgi bezproblemowo założyłem, zadowolony stawiam wagony na torowisko i... tu niestety zonk.
Otóż wychodzi na to, że są za... krótkie, bo wagony najpierw opierają się zderzakami a sprzęg nadal nie łapie. Śledzie od Roco działały bezproblemu, ale wyglądają... jak wyglądają. Fleischmanna są zdecydowanie ciekawsze optycznie, no ale...
W innych wagonach sprzęgi Fleischmanna działają bez problemu.

Miał ktoś podobny problem? Przychodzą mi do głowy dwa rozwiązania:
1. nie wsuwać sprzęgu do końca, dać mu jakąś przekładkę, no ale nie będzie zatrzaśnięty w gnieździe...
2. przerobić minimalnie mechanizk KKK założony w ROBO spiłowująć ten "dziobek kierujący" trochę na płasko (kto ma ROBO będzie wiedział o co chodzi...) - da to coś?

Pozdrawiam serdecznie
Darek
 

ffox

Administrator
Zespół forum
Reakcje
2.477 9 0
#2
Miałem taki problem w modelach Mehano Prestige.
Dlatego zrezygnowałem z tych sprzęgów i przeszedłem na Roco.
Aby wagony się sprzęgały, musiałem unosić je lekko do góry stronami, którymi chciałem je sczepić.
O sczepianiu samoczynnym nie było mowy - trzeba było ręcznie i tyle.
Ale również chętnie poczytam rozwiązania kolegów.
 

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
Reakcje
1.320 13 0
#6
Ostatnio edytowane:

Zbigniew Gałczyński

Moderator Działu Tabor
Zespół forum
Reakcje
1.892 21 0
#7
Tak sobie myślę , że koledze Filonxxxl chodzi o bardzo mały odstęp pomiędzy zderzakami;) ?
Ja kiedyś swoje "ryflaki " też miałem na sprzęgach profi Fleischmanna,ale zawsze jest jakiś kompromis. Do gabloty i owszem ale na jazdy po makiecie już nie.
Swoje przy zachowaniu tej właśnie małej odległości spiąłem innymi sprzęgami i wygląda to tak :
ryflaki.jpg

I wcale nie trzeba było nic poprawiać w gniazdach sprzęgu:)
Zastosowałem po prostu sprzęgi firmy Mearklin. Jest to też sprzęg krótki a dodatkowo jest sprzęgiem oczkowym jaki jest stosowany (czyt.polecany) na imprezach modelarskich;)
sprzęg Mearklin.jpg


Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze
Pozdrawiam serdecznie
 

Michał_P

Znany użytkownik
Reakcje
133 19 0
#8
U mnie ryflaki z "krótkimi" Fleischmannami łączą się idealnie. Opisywane kłopoty z omawianymi sprzęgami mam jedynie w przypadku wagonów 23K Rivarossi. Sprzęgi Fleischmann sprawiają niekiedy również problemy przy próbie wciśnięcia dyszla w gniazdo NEM. Dyszel wystarczy wówczas lekko spiłować od górnej i dolnej strony.
 

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
Reakcje
1.320 13 0
#9
Zbigniew Gałczyński napisał(a):
Zastosowałem po prostu sprzęgi firmy Mearklin. Jest to też sprzęg krótki a dodatkowo jest sprzęgiem oczkowym jaki jest stosowany (czyt.polecany) na imprezach modelarskich;)
Akurat te "merkliny" nie nadają się na imprezy modelarskie, ciężko je rozpiąć :confused: Zalecane są oczkowe, ale FLe :D

A to, że Filonxxxl-owi się FLe nie spinają, to pewnie z powodu skurczu chińskiego plastyku :ROFL:
Doraźnym sposobem jest podłożenie czegoś pod pod miejsca, w których końce tego "dyszla" się opierają, wtedy całość z gniazdem wysunie się o grubość podkładki i sprzęgi FLa zaczną "łapać".

Nie miałem problemu ze spinaniem FLów, za to miałem problem z kilkumilimetrowym odstępem podczas jazdy.
Krzywka w fabrycznym ryflaku.
DSC_9144.JPG


A to krzywka poprawiona :)
DSC_9147.JPG


;)
 
OP
OP
Filonxxxl

Filonxxxl

Aktywny użytkownik
Reakcje
2 0 0
#11
Na to, żeby podłożyć coś pod wtyki sprżęgów to już nawet sam wpadłem, ale... wtedy nie zatrzasną się one w gnieździe, no chyba żeby gniazdo też trochę skrócić...
Co do krzywek to widać Robo idzie z "duchem uwag" bo w tych moich są juz krzywki jak po przeróbce.
 

KAROLeski2

Aktywny użytkownik
Reakcje
273 3 1
#13
Przyłączę się i ja.

Wszystkie moje modele mają zamontowane sprzęgi Flaishmann Profi. Również Ryflaki, których w kolekcji mam kilkanaście.
Z żadnym poza jednym jedynym wagonem nie miałem problemów ze sprzęganiem.
Wszystkie ładnie się sprzęgały i nie rozprzęgały podczas jazdy mimo, że część wagonów miała lekko opadające w dół gniazdo (skutek uboczny nadmiernego luzu fabrycznego)

Z jednym ryflakiem miałem dokładnie taki sam problem jak @Filonxxxl.
Nie chciał się zapiąć mimo, że dotykał już zderzaków. Co ciekawe problem dotyczył tylko jednej strony. Z drugiej było ok.
Okazało się po porównaniu suwmiarką z innymi ryflakami, że chinczycy wkleili zderzaki trochę niechlujnie. Tzn nie docisnęli ich do końca i zalali klejem.
Demontaż zderzaków, oczyszczenie ich i ponowny montaż załatwił sprawę.
Być może u Ciebie jest podobnie.
Zmierz suwmiarką na ile masz wysunięte zderzaki i porównaj z innym ryflakiem.

EDIT:
Cofnij się do postu @Zbigniew Gałczyński i zobacz zdjęcie.
Na oko (bez suwmiarki) widać, że w lewym wagonie zderzaki wystają bardziej niż w prawym.
Zobacz u siebie, może tu "leży pies pogrzebany".
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Filonxxxl

Filonxxxl

Aktywny użytkownik
Reakcje
2 0 0
#14
OK, wartościowy trop. Tylko jak je zdemontować bez uszkodzenia, skoro są wklejone? Jakaś podpowiedź?
Porównać to za bardzo nie mam do czego, mam na razie 2 (3-ci w drodze) i oba, przynajmniej na oko mają tak samo...
 

KAROLeski2

Aktywny użytkownik
Reakcje
273 3 1
#16
OK, wartościowy trop. Tylko jak je zdemontować bez uszkodzenia, skoro są wklejone? Jakaś podpowiedź?
Porównać to za bardzo nie mam do czego, mam na razie 2 (3-ci w drodze) i oba, przynajmniej na oko mają tak samo...
Ja zrobiłem to tak:
Oddzieliłem pudło od reszty.
Znalazłem w gratach dzieci ośkę metalową z jakiegoś starego samochodziku tak aby pasowała średnicą do otworu w pudle wagonu. Pudło wagonu w imadełko modelarskie, oczywiście nie muszę przypominać że szczęki porządnie zabezpieczone szmatką aby nie porysować obudowy.
Pod jeden zderzak podłożyłem drewniany klocek (aby zwiększyć dystans pomiędzy wybijanym zderzakiem a stołem) a drugi zderzak tą ośką zacząłem delikatnie wybijać od środka.
Delikatnie, z wyczuciem i daje radę.

Tak na marginesie tą metodą też poprawiłem kilka innych ryflaków które miały krzywo powklejane zderzaki względem płaczczyzny poziomej.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Tabor 1
Tabor 3
Tabor 1
Tabor 6
Tabor 16

Podobne wątki