• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Problem z wagonem Tillig'a

pkp

Nowy użytkownik
#1
Mam pytanie. A w zasadzie dwa: DLACZEGO i CO Z TYM ZROBIĆ?
Kupiłem wagon Tillig'a nowy, nieuszkodzony i nie używany. W sklepie. To jest model polskiego wagonu dzielonego 1/2 kl. (z V ep. ten czerwono/zielony). Wiecie o jaki mi chodzi. Podpiąłem go pod mój pozostały tabor (PIKO: lokomotywa Taurus oraz wagony). I pojawiły się dwa problemy. Po pierwsze wagon się odczepiał podczas jazdy. Niezależnie od tego w jakiej kombinacji z pozostałymi wagonami był połączony. Czy jechał na końcu składu, czy w środku, czy jako jedyny za lokomotywą, po prostu się odczepiał. O ile dobrze pamiętam zawsze był to sprzęg od strony lokomotywy. I drugi problem, na zakrętach wagon niebezpiecznie się wychylał na zewnątrz, a przy większych prędkościach po prostu wylatywał na zewnątrz (tory PIKO A-gleis, średnica łuku to 90 cm).
I tu wracam do pytań zadanych na wstępie, DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE i CO Z TYM ZROBIĆ?
O ile domyślam się, czemu się wykoleja na zakrętach (ma zbyt luźno połączone wózki z pudłem wagonu, tak że wózek nie tylko kręci się wokół osi, ale też na boki (tak było już od samego początku)), o tyle nie bardzo wiem co począć z całą resztą opisanych przeze mnie problemów.
 

pepej

Znany użytkownik
#3
pkp napisał(a):
Mam pytanie. A w zasadzie dwa: DLACZEGO i CO Z TYM ZROBIĆ?
Kupiłem wagon Tillig'a nowy, nieuszkodzony i nie używany. W sklepie. To jest model polskiego wagonu dzielonego 1/2 kl. (z V ep. ten czerwono/zielony). Wiecie o jaki mi chodzi. Podpiąłem go pod mój pozostały tabor (PIKO: lokomotywa Taurus oraz wagony). I pojawiły się dwa problemy. Po pierwsze wagon się odczepiał podczas jazdy. Niezależnie od tego w jakiej kombinacji z pozostałymi wagonami był połączony. Czy jechał na końcu składu, czy w środku, czy jako jedyny za lokomotywą, po prostu się odczepiał. O ile dobrze pamiętam zawsze był to sprzęg od strony lokomotywy. I drugi problem, na zakrętach wagon niebezpiecznie się wychylał na zewnątrz, a przy większych prędkościach po prostu wylatywał na zewnątrz (tory PIKO A-gleis, średnica łuku to 90 cm).
I tu wracam do pytań zadanych na wstępie, DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE i CO Z TYM ZROBIĆ?
O ile domyślam się, czemu się wykoleja na zakrętach (ma zbyt luźno połączone wózki z pudłem wagonu, tak że wózek nie tylko kręci się wokół osi, ale też na boki (tak było już od samego początku)), o tyle nie bardzo wiem co począć z całą resztą opisanych przeze mnie problemów.
Z tego co zauważyłem to skręt wózków w wagonach Tillig'a jest zależny od wychylenia gniazda kinematyki, trzeba też zwrócić uwagę na położenie wózka, może wózek odwrócił się o 180 stopni i blokuje gniazdo KKS ???

Wspomniane wagony Tillig'a lubią krótkie sprzęgi np śledzie Roco . Sztywny sprzęg w łukach nie blokuje skrętu wózka. Problem pojawia tylko w ostatnim wagonie gdzie skręcający wózek musi przesunąć też gniazdo KKS.
Problem można rozwiązać luzując naciąg sprężyn pozycjonujących gniazdo KKS

Używam śledzi ROCO i z rozpinaniem nie mam żadnych problemów - tory masz ułożone w jednej płaszczyźnie czy zaszalałeś z ostrymi podjazdami ?
 

karol_mar

Znany użytkownik
#4
Również miałem taki problem przy standardowych sprzęgach, na "śledziach" Roco wagony zachowują się dużo lepiej.
Zauważyłem natomiast inny problem: starsze wagony Sachsenmodelle, np WARS-y lub pocztowiec, wykonane w skali 1:100 mają za nisko zamontowane gniazda KKS i podczas przejeżdżania przez rozjazdy sprzęgi Roco haczą o szyny. Mimo tego jednak wagony się nie rozprzęgają.

Pozdr,
 

paziu1000000

Znany użytkownik
MSMK
#8
... i nie są, mam ten sam problem, troszeczkę zmniejszyłem tą blaszkę co jest najbliżej toru, aby nie zahaczała o zwrotnice i jakoś problem zniknął, a mam te same tory co napisałeś 90cm-R3 Piko.
 
OP
OP
P

pkp

Nowy użytkownik
#9
Byłem i rozmawiałem z człowiekiem, który prowadzi "klub" modelarzy w moim mieście. Wyjaśnił mi w czym rzecz.
Po pierwsze wagon się wykoleja nie tyle z powodu wychylnego wózka, ale dlatego że pudło jest zbyt długie i wagon nie mieści się w tych 90cm. Piko ma skrócone pudła, by wagony łatwiej się mieściły w ciasnych zakrętach. Zaś wg niego Tilligi przeznaczone są na zakręty o średnicy ok. 130-140cm.
Zwrócił mi też uwagę, na to że sprzęgi w Tilligu i Piko są na różnych wysokościach. Zasugerował wymianę na "śledzie" Marklina lub odgięcie sprzęgu w Tilligu i jego wyrównanie z Piko'wskimi.
 
#10
pkp napisał(a):
Po pierwsze wagon się wykoleja nie tyle z powodu wychylnego wózka, ale dlatego że pudło jest zbyt długie i wagon nie mieści się w tych 90cm. Piko ma skrócone pudła, by wagony łatwiej się mieściły w ciasnych zakrętach. Zaś wg niego Tilligi przeznaczone są na zakręty o średnicy ok. 130-140cm.
Akurat nie jest to prawdą. Tilligi mają długość 28 cm i spokojnie mieszczą się w ciasnych łukach. Faktycznie konieczna jest wymiana sprzęgów na śledzie Roco, przy standradowych rozpinaja się.
 
#11
pkp napisał(a):
I drugi problem, na zakrętach wagon niebezpiecznie się wychylał na zewnątrz, a przy większych prędkościach po prostu wylatywał na zewnątrz (tory PIKO A-gleis, średnica łuku to 90 cm).
Tutaj musi być uszkodzone mocowanie wózka do pudła wagonu. Mam kilka takich Tilligów i przy dużych prędkościach nie wykolejają się nawet na tych najostrzejszych łukach.
 

pepej

Znany użytkownik
#12
Mandylion napisał(a):
pkp napisał(a):
I drugi problem, na zakrętach wagon niebezpiecznie się wychylał na zewnątrz, a przy większych prędkościach po prostu wylatywał na zewnątrz (tory PIKO A-gleis, średnica łuku to 90 cm).
Tutaj musi być uszkodzone mocowanie wózka do pudła wagonu. Mam kilka takich Tilligów i przy dużych prędkościach nie wykolejają się nawet na tych najostrzejszych łukach.
potwierdzam - po R2 Piko śmigają bez problemów :)
 
#13
ja mam bonanze i na łuku poniżej r=70cm sprzęg zawadza o ramę wózka i wyskakuje z toru, wagon nie wychyla się mi na łukach oraz nie mam problemów z połączenie z piętrusami Piko
 

lokfuhrer233

Nowy użytkownik
#15
Posiadam trzy wagony Tilliga o których mowa. Rzeczywiście, pod względem jazdy w ciasnych łukach (wykolejanie się i rozczepianie) to największa porażka. Mam także wagony BWE z ACME, które są znacznie dłuższe niż wspomniane wagony Tilliga, mimo to pokonują ciasne łuki bez najmniejszych przeszkód. Moim zdaniem nie w długości lecz w konstrukcji wagonu (czopy skrętów i mechanizm kinematyki sprzęgów) tkwi problem.
 

Podobne wątki