• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Posypki gąbkowe - zrób to sam.

oko21

Aktywny użytkownik
#1
Nie wiem, czy kogoś to zainteresuje, ale chciałbym Wam pokazać, jak łatwo i tanio zrobić sobie posypkę gąbkową.
Materiały i narzędzia potrzebne do pracy:
- grunt, ok 5zł/1l
- pigment malarski w potrzebnym kolorze, ok 5zł
- pędzelek,
- pojemnik na miksturę,
- gąbka, 3-5zł/szt
- rękawiczki gumowe,
- elektryczny młynek do kawy.

Zabieramy się do pracy.
Do pojemnika wlewamy trochę gruntu (grunt może być najtańszy. pełni rolę nośnika koloru). Dodajemy pigment, w ilości potrzebnej do uzyskania właściwego odcienia potrzebnego nam koloru. Uwaga! Jeśli kolor wymaga mieszania dwóch lub więcej pigmentów, najlepiej najpierw wymieszać pigmenty a dopiero później dolać grunt. Robimy to w rękawiczkach gumowych i najlepiej na zabezpieczonym podłożu, ponieważ pigment w połączeniu z gruntem jest dość upierdliwy i ciężko go doczyścić. Szczególnie po wyschnięciu.
DSC_0027.JPG
Odstawiamy na chwilę naszą miksturę i bierzemy się za gąbkę.
DSC_0031.JPG
Gąbka, najlepiej biała do nabycia w marketach budowlanych, na dziale narzędzi. Cena ok 3-5 zł. Urywamy kilka kawałków i namaczamy w naszej farbie.
DSC_0028.JPG
Po dokładnym namoczeniu, można delikatnie wycisnąć, ale nie za mocno, żeby trochę farby zostało w gąbce. Ma to również tę zaletę, że po wyschnięciu, gąbka ma ma różne odcienie danego koloru.
DSC_0038.JPG
Namoczone kawałki odkładamy na kartkę papieru i pozostawiamy do wyschnięcia. Ja kładę na kaloryfer.
DSC_0030.JPG
Po dokładnym wyschnięciu gąbki, z reguły po 24h, możemy wziąć się za produkcję właściwej posypki. W tym celu potrzebny nam jest elektryczny młynek do kawy. Tak, wiem, nikt nie będzie nowym młynkiem mielił gąbki. Ja wykorzystuję młynek produkcji CCCP, rocznik 1992, który do niczego innego się nie nadaje. Taki stary, używany młynek można czasem kupić na jakimś targu staroci za kilka złotych.
DSC_0032.JPG
Do młynka wrzucamy nasze wyschnięte kawałki gąbki. Można je porwać na jeszcze mniejsze, młynek będzie miał lżej. Nie za dużo, powiedzmy do krawędzi młynka.
DSC_0033.JPG
Zamykamy wieczko i mielimy. Co chwilę można sprawdzać postęp i przerwać mielenie kiedy mamy interesującą nas "granulację"
DSC_0034.JPG
DSC_0035.JPG
DSC_0036.JPG
Z reguły w młynku "robi się" od razu kilka frakcji i po przesianiu mamy różne wielkości posypki

Zaletą tej metody jest to, że w każdej chwili, możemy mieć dowolną ilość posypki w dowolnym kolorze.
 

BorekT

Aktywny użytkownik
KSK Wrocław
#2
Mielenie gąbki... Niby dobrze, niby fajnie, ale nie na dłuższą metę z małym młynkiem. Kiedyś się w to bawiłem, swoje wszystkie pierwsze drzewka zrobiłem przy użyciu gąbki z młynka. Możecie zobaczyć na Głuszycy, każde z drzewek jest obsypane gąbką mojej "produkcji". Nie różni się ona zbytnio od tej kupowanej w sklepie. Jednak po pewnym czasie stwierdziłem, że dużo lepiej kupić za drobne pieniądze gąbkę np. auhagena (8 zł za opakowanie) z odpowiednio dobranym kolorem niż męczyć się godzinami i zajeżdżać młynki.
 

(mariusz)

Znany użytkownik
H0e
#4
Po to jest ten temat żeby np. najmłodsi i początkujący modelarze uczyli się, nie wszystkich stać od razu na wszystko.Popieram takie turtoriale (y)
 

BorekT

Aktywny użytkownik
KSK Wrocław
#5
Ok ok, ja tylko mówię o swoich doświadczeniach. Spędziłem wiele godzin nad mieleniem gąbki. Później, jak będę miał chwilę to może też coś podpowiem :)
 
OP
OP
oko21

oko21

Aktywny użytkownik
#7
BorekT, spoko. Myślę jednak, że ten tutorial komuś się przyda.

Dlatego od młynka lepszy jest blender kielichowy;) Taki do szejkow i innych takich.
Starcza na bardzo długo ;)
Nie neguję. Jednak nawet moja żona by nie wytrzymała, gdybym jej skonfiskował blender. Jak napisałem, taki młynek można kupić za kilka złotych.
 

BorekT

Aktywny użytkownik
KSK Wrocław
#9
Dlatego od młynka lepszy jest blender kielichowy;) Taki do szejkow i innych takich.
Starcza na bardzo długo ;)
Używałem blendera, ale tylko raz. Wrzucona do niego gąbka owszem była pocięta, ale co najwyżej na kawałki o wielkości 1-2 cm. A chyba nie takiego efektu oczekujemy? Owszem, może robiłem to niewłaściwie, albo miałem po prostu zbyt duży blender.

Najlepszy do mielenie gąbki jest młynek, który ma stosunkowo małą i ciasną przestrzeń, do której wrzucamy gąbkę. Wtedy jest większa szansa na uzyskanie czegoś drobniejszego. Nie wyobrażam sobie mielenia gąbki bez odpowiednich sitek. W sumie może jedno by wystarczyło, takie, które pozwala na na przesianie gąbki właściwych rozmiarów.

Istotne też jest jaką gąbkę zmielimy. Ta do zmywania naczyń raczej nie wydaje mi się najlepsza. Najlepsze efekty uzyskiwałem z gąbki delikatnej, o bardziej jednolitej strukturze (tak jakbyśmy kupili w sklepie ser - nie ten z wielkimi dziurami, tylko ten bez dziur :D ). Gąbka z babcinej kanapy jak najbardziej się nada.

Zanim wrzucisz gąbkę do młynka, pamiętaj, potnij ją nożyczkami na jak najmniejsze kawałki (tnij do póki nie oszalejesz) ! Zmniejszasz w ten sposób ryzyko spalenia młynka. Co kilka mieleń należy też dać mu ostygnąć. Grzeje się koszmarnie. Zwłaszcza przy dużych, kilkucentymetrowych kawałkach.

Farbowanie? Moim zdaniem raczej po mieleniu niż przed. Farba w gorącym młynku kisi się niesamowicie. Smród to jedna sprawa, brudny młynek to druga, a trzecia to to, że może się trochę odbarwić. Ja wlewałem trochę rozcieńczonej farby do słoika i wrzucałem do tego zmieloną ówcześnie gąbkę, kotłowałem, mieszałem, ubijałem, co by koloru nabrało właściwego... Jak już wszystko wydawało się jednolite to na gazetę. Tylko nie róbcie tego z farbą na bazie alkoholu. Jak się położy taką gąbkę na gazecie i da na kaloryfer to wszyscy w domu mogą chodzić weseli ;). Smród rozchodzi się strasznie.

Szkoda, że jak zacząłem mielić to nie chodziłem już do szkoły. Zmniejszyłbym może ilostan szkolnych gąbek o parę sztuk ;), takie fajne zgniłozielone zawsze były...

Znalazłem zdjęcie sprzed paru lat - pierwsze efekty produkcji gąbki :D
gąbka.JPG
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Techniki modelarskie 12

Podobne wątki