• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Pomoc przy układzie 'mrygające diody'

Rorter

Nowy użytkownik
#1
Witajcie!


Jak widac jestem nowy na tym forum więc witam wszystkich!


Mój kumpel robi makietę kolejki, ale nie bardzo bawi się w elektronikę, więc ja z racji tego, że troszkę się nią interesuję chciałbym mu zrobić układ do świateł ostrzegawczych na przejazdach kolejowych (nie pamiętam nazwy, takie 2 czerwone światła obok siebie mrygające naprzemiennie).

Ale znowu ja nie bardzo interesuję się kolejką (może kiedyś się zarażę :smile: ) i nie wiem jakie jest napięcie w zasilaczu, a może nie podłączać tego do zasilacza...

Może powiem o co mi chodzi :razz:

Więc chcę mu zrobić ten układ które będzie odpowiadał za mruganie tych dwóch światełek, ale nie wiem gdzie to będzie podłączone i jakie napięcie...
Dlatego mam pierwsze pytanie gdzie najlepiej taki układ podłączyć?
Myślałem o zasilaczu ale tam jest zmienny i musiałbym się bawić w takie diody aby napięcie szło w 1 kierunku...

Oraz jakie napięcie...
W tym zasilaczu jest chyba około 14V o ile dobrze pamiętam....

Układ jaki znalazłem i jaki chciałbym zrealizować znajduje się TUTAJ

Oczywiście prowadzę poprawki co do potencjometru...
I tamten układ z tego co wyczytałem jednak jest na napięcie 7-9V bo pod 12V gość mówił, że źle pracuje...
I nie wiem, bo nie jestem wybitnie zaawansowany z elektroniki, i nie bardzo umiałbym wybrać inne części na większe napięcie, dlatego skoro to jest forum kolejowe a jest nawet dział z elektroniką to proszę o pomoc :smile:

Dzięki za pomoc :)
 
OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#3
no dobra, w sumie o napięcie mogłem się go spytać.

A co do tego układu to co o nim sądzicie, i gdzie go najlepiej podłączyć?

Bo nie zajmowałem sie jeszcze elektroniką w kolejce i chyba będzie sporo elementów (zwrotnice, semafory, światło w domach) i to wszystko ma być w 1 gnieździe w zasilaczu?
Dlatego nie wiem gdzie podłączyć ten układ i pozostałe...

Może wziąć jakiś zasilacz 12V i tam podłączać, a do zasilacza od kolejki wsadzić same zwrotnice bo w końcu tam przy tym gnieździe jest rysunek zwrotnicy :smile:
 
OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#5
no w sumie żaden problem :)



A może ktoś powiedzieć czy ten układ w linku to tak na oko dobry jest czy tak średnio?

I ten układ najlepiej podłączyć do tego zasilacza od ciuchci czy do gniazdka od razu(przez zasilacz oczywiście)

Bo nie wiem czy będzie dobrze wszystkie układy wsadzać do zasilacza...
 

xendx

Nowy użytkownik
#6
Rorter napisał(a):
bo w końcu tam przy tym gnieździe jest rysunek zwrotnicy
Rysunek lokomotywy oznacza zasilanie torowiska a tym samym lokomotyw i ewentualnego oświetlenia w wagonach (=12v)
Rysunek rozjazdu oznacza zasilanie akcesorii (~16V):
rozjazdy,semafory,oświetlenie domków itp.

Jak spojrzysz na spód zasilacza to przeczytasz ze jego wydajność jest 1,2 A (amper)
a więc suma prądów pobieranych przez urządzenia nie może być większa niż 1,2 A
(1,2A-1200mA) Coraz częściej zamiast żaróweczek stosowane są diody który mają pobór prądu około 20mA.
Nawet duża ilość urządzeń elektrycznych na makiecie nie oznacza że wszystkie będą pracować równocześnie
-Rozjazdy pobierają zasilanie w momencie przełączania.
- domki nie muszą być podświetlane wszystkie na raz
- dla przykładu- 10 semaforów 5-cio komorowych posiada 50 diod a w danym momencie będzie świeciło 10 koloru czerwonego wyświetlając sygnał "stój"

Rorter napisał(a):
układ z tego co wyczytałem jednak jest na napięcie 7-9V
Jak tylko działają to można połączyć dwa układy szeregowo
Rorter napisał(a):
takie 2 czerwone światła obok siebie mrygające naprzemiennie
z tego wynika że potrzebujesz dwa takie sygnalizatory przejazdowe (po jednej i drugiej stronie przejazdu)
 

Załączniki

OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#7
czyli mogę wszystko podłączać do zasilacza :grin:

Na razie kumpel robi 1 moduł więc nie ma tam zbytnio dużo rzeczy :razz:

No to sprawy podłączenia mam załatwione



A co do układu to nie da rady podłączyć 2 diod w miejsce tej 1? Tzn pewnie da, ale trzeba będzie znów zmieniać części... To jak można to uwzględnić przy pomocy w wyborze wartości elementów.

A ten układ, jak myślicie? Dobry jest czy taki średni?

I skoro on jest na około 7-9V z tego co wyczytałem to będę musiał pozmieniać elementy.
Ale to jeszcze zapytam kumpla jakie dokładnie tam jest napięcie i powiem.

I mam gorącą prośbę, jak będę znał napięcie to mogę liczyć na pomoc jakiej mocy elementy tam wsadzić?
Bo moja wiedza na temat elektroniki jest średnia, znam podstawowe zasady, ale nie orientuję się w napięciach i nie wiem na jaką wartość te elementy zmienić :sad:

EDIT:

Dobra, mam

Napięcie w tym zasilaczu to 15V zmienne, więc jaką wartość muszą mieć elementy tego układu z linku (LINK)
Tam jest jeszcze potencjometr, bo są poprawki w dalszych postach.
I mam zamiar podłączyć do 1 układu 2 diody (aby te 2 znaki do 1 układu podłączyć) i nie wiem czy to także będzie wymagało zmiany wartości...

Będę wdzięczny za pomoc :smile:
 
OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#8
Czyli z tego co wyczytałem, układ o który mi chodzi to Multiwibrator dwubiegunowy astabilny.

Albo źle mówię, albo tam źle napisali :???:


Chodzi mi bowiem o najprostszy układ powodujący naprzemienne mruganie 2 diod. (tak jak ten znak na przejazdach kolejowych).
Układ ten ma być na napięcie 15V. jest to co prawda prąd zmienny ale da radę zrobić z tego stały :smile:


Otóż mam taki układ, ale jest to ręczna robota i w dodatku ma on swoje lata i nie da się odczytać oznaczeń. Szukałem długo nazwy takiego układu, pytałem kogo się dało, ale nic z tego. Niedawno znalazłem właśnie taki jak podałem na samym początku ale jeżeli dobrze opisali i on cyklicznie, sam przełącza diody (świeca się naprzemiennie) to i tak muszę kupić elementy o innych wartościach, bo układ ten jest na napięcie 7-9V z tego co wyczytałem, a ja potrzebuję układ na 15V.

Moje pytanie, problem właściwie jest taki, że nie wiem jak ów układ się nazywa, nie mam schematu (bo już nie wiem który jest prawdziwy [może oba]) i jeżeli 1 układ który podałem w 1 poście jest dobry, to jakie wartości muszą mieć elementy aby zrobić z tego układ na 15V.
 
OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#9
Czyli układ z TEGO LINKU uwzględniając poprawki w dalszych postach i zmieniając wartości wskazanych przez ciebie elementów i wszystko powinno być ok?

Jeżeli tak to jestem twoim dłużnikiem bo długo tego szukałem.
Podarowałbym koledze mój prototyp ale darzę go szacunkiem i jest to pamiątka tak jakby i zostanie u mnie :grin:

PS:
Ale jestem nie powiem jaki, te dwa układy to są te same układy. Zawsze czegoś nie dopatrzę :oops:
 
OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#10
Czyli będzie dobrze???


Ale śmiesznie z tym twoim układem :p


Mój 1 układ był 5 lat temu w wieku 10 lat. był to bezprzewodowy mikrofon.

Ale, że wtedy interesowałem się tym na zasadzie aby coś lutować itp. to nie znałem oznaczeń i musiał mi tata pomóc :razz:

Teraz też by pomógł....... nie będę poruszał. Niech spoczywa w spokoju.
 
OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#12
A właśnie, własnoręcznie zrobić płytkę też można. Średnio pamiętam jak to było, więc tak może ktoś mi dokładnie przypomnieć?

Pamiętam, że trzeba wypalać, zabezpieczyć ścieżki... ale nie znam kolejności :sad:


Oraz czy w domowych warunkach dałoby radę zrobić taką płytkę?

Pozdrawiam!
 
OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#13
No tak, ale ja nie wiem jak płytkę zrobić. Przygotować itp.

Wiem, że trzeba się zaopatrzeć w jak na moje doświadczenie 10 wierteł 1mm do dziurek i, że trzeba iść i kupić płytkę. tyle wiem na pewno. ale jak taką płytkę zrobić bo nie wiem.
A także co to wytrasować? :roll:
 

xendx

Nowy użytkownik
#18
Jak już bardzo chcesz kombinować to popytaj w elektronicznym o płytki uniwersalne, a dokładniej o taką płytkę która posiada same punkty lutownicze Starczy na kilka takich układów. Do połączeń między elementami możesz wykorzystać ich nóżki odpowiednio zaginając a następnie lutując.
 
OP
OP
Rorter

Rorter

Nowy użytkownik
#20
Metoda wydaje się prosta, ale muszę jeszcze dalej poszukać o wytrawianiu i tak dalej.

Jednakże będę miał kłopot z żelazkiem bo nie mam starego, lecz philipsa lepszego.... :razz:


Ale w końcu nie jest to wybitnie trudny układ więc mogę wziąć najprostszą płytkę i tam połączyć kilka ścieżek :)

Dzięki za pomoc
 

Podobne wątki