• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Pytanie Polaryzacja podwójnego połączenia torów

LUKASZdiy

Aktywny użytkownik
#1
Witam, jutro będę kończył elektrykę na module
Do podłączenia jest dosyć skomplikowany rozjazd i teraz moje pytanie.
Na rysunku zaznaczyłem obszary które wg mnie powinny zostać przecięte i dodatkowo spolaryzowane, jednak domyślam się nie można w tym rozjeździe uzyskać drogi na krzyż z obu torów w obu kierunkach bo sa problemy ze spolaryzowaniem zaznaczonego fragmentu?

Czy jeżeli szyny w centrum zwrotnicy zostaną spolaryzowane na stałe zgodnie z przebiegami nie bedzie dochodziło do zwarć miedzy kołami w momencie pokonywanie krzyżownic?

DSC_4813.jpg
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#2
Mało widać na tym zdjęciu, ale pewnie nie obejdzie się bez cięcia szyn, bo chyba brakuje tam przerw izolacyjnych. Dokładnego schematu nie potrafię podać na zawołanie, to jest trochę skomplikowane, a sam tego nie rozpracowywałem. Gwoli ścisłości, to nie jest rozjazd krzyżowy, tylko krzyżowe połączenie torów równoległych. Składa się z czterech rozjazdów zwyczajnych i jednego skrzyżowania (tzw. "głuchego"). Rozjazd krzyżowy to tzw. rozjazd angielski.
 

paziu1000000

Znany użytkownik
MSMK
#3
Kiedyś robiłem powyższe rozwiązanie i trochę się nagimnastykowałem. Nie jestem w stanie podać schematu (nie pamiętam połączeń w krzyżówce i zależności) ale podrzucę miejsca cięcia torów. Całość uruchomiłem metodą prób i błędów. Wpierw uruchomiłem rozjazdy, a później dodałem krzyżówkę. Trzeba zrobić tak aby wszystkie rozjazdy się najlepiej jeden po drugim uruchamiały, bo prąd rozruchu może polecieć mocno w górę przy jednoczesnym rozruchu 4 napędów.
 

Załączniki

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#5
A po co nastawiać wszystkie cztery na raz? W rzeczywistości napędy zwrotnicowe są sprzężone parami, na krzyż (po przekątnej). Położenie zasadnicze to jazda po prostej po obu torach - dwa pociągi mogą jechać niezależnie od siebie po równoległych torach. Przy przebiegu z jednego toru na drugi (przez skrzyżowanie), przestawia się tylko te dwie zwrotnice, po których ma być jazda. I tak żadne inne przebiegi nie mogą się odbywać.

Poza tym wydaje mi się, że trzeba przeciąć również tu, gdzie zaznaczyłem na żółto.

DSC_4813.jpg
 

Dominik

Znany użytkownik
FREMO Polska
#6
Na pewno da sie to zasilić w odpowiedni sposób bez cięcia szyn.W końcu jak rozumiem mamy do czynienia z wyrobem fabrycznym. Można wiedzieć gdzie producent przwiedział punkty zasilania tego ustrojstwa i jaki fragment ukladu szyn każdy z punktów zasila?
 
OP
OP
LUKASZdiy

LUKASZdiy

Aktywny użytkownik
#8
Producent nigdzie nie przewidział miejsc zasilania, cześć szyn jest od siebie izolowana i czerwone miejsca cięcia z rysunku Andrzeja sa wykonane fabrycznie.

Problem jest w połączeniu szyn o przeciwnej polaryzacji które zaznaczyłem w kółko i tutaj w zasadzie od razu powstaje zwara.
Wg mnie rozwiązanai są dwa:
Rysunki objaśnia to lepiej na rysunku drugim reszta torów polaryzowana zgodnie z rys pierwszym

W obu przypadkach obawiam się o zwarcia pomiędzy odcinkami krzyżownic
polaryzacja wersja 2.jpg

polaryzacja wersja 1.jpg
 
Ostatnio modyfikowane przez moderatora:

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
#9
Eeee, tam...
Szkoda czasu tyle ciąć :D

Sposób połączeń, każdy kolor inna sekcja:
ppt0.JPG

...lub tak:
ppt0-1.jpg

Jazda "na krzywo" w obu kierunkach:
ppt3.jpg
ppt2.jpg

Jazda "na prosto", wajchy w położeniu zasadniczym, polaryzacja środków obojętna
ppt1.jpg
;)
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
LUKASZdiy

LUKASZdiy

Aktywny użytkownik
#10
Domyślam się iż nie ma możliwości takiego spolaryzowania by można było przejechać na krzyż w obu kierunkach?
Jak podłączyć to pod conrady trzeba użyć dodatkowej logiki? uzależniającej środek od położenia zwrotnic?
 

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
#11
Przecież Andrzej napisał już wyżej:
Przy przebiegu z jednego toru na drugi (przez skrzyżowanie), przestawia się tylko te dwie zwrotnice, po których ma być jazda. I tak żadne inne przebiegi nie mogą się odbywać.
Po co więc odwzorowywać coś, co w rzeczywistości nie ma miejsca???

A jak się uprzesz i jednak zrobisz oba przejścia, i na imprezie zderzą się dwie lokomotywy np. suki z EFC i od Wawrica, to kto będzie płacił za możliwe zniszczenia i naprawy? Ty?

Jakby się kto uparł, to można zrobić połączenia do przejazdu na krzyż :cool: Trzeba zrobić nieco więcej odcinków i przerobić krzyżownice, tzn. same dzioby wykonać z plastyku, tak jak to mają piko-wajchy :confused:

Przełączanie polaryzacji mogłoby się odbywać za pomocą dwóch kilku-sekcyjnych przełączników np. tak połaczonych jak na obrazku, oba przełączniki do jazdy na prosto:
ppt-sterowanie.jpg
Czerwony i niebieski to bieguny zasilania.
To tak na szybko, bez zabezpieczeń i blokad, gdyż w razie przełączenia obu na raz zwarcie murowane!
No i są jeszcze procki :)
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
LUKASZdiy

LUKASZdiy

Aktywny użytkownik
#12
Tego sie w sumie obawiałem iż prosto nie bedzie!!

Pomysł jest taki:
Zamiast przełączników zastosuję przekaźniki NC/NO jednokanałowe 6 sztuk sterowane obwodami NC/NO z conradów i nap 12 V
Dodatkowo każdy tor dojazdowy otrzyma swój przekaźnik tak by można było zabezpieczyć trasę przejazdu przed wtargnięciem oczywiście połączone będą z obwodami polaryzującymi


Alternatywą jest jakis prosty sterownik PLC 6 kanałowy ale zacznę najpierw od analoga ;)
 

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
#15
Dominik wcześniej napisał o jakości styków :confused: A ja ze swojej praktyki (+obserwacji) a także z opinii innych, mam nienajlepsze wrażenia :confused:

Wracając do podwójnego połączenia torów, tj. do jego sterowania, mogę zaproponować taki analogowy układ :)
Cztery przekaźniki bistabilne +kilka diodek, włączanie pojedynczymi przyciskami. Redukuje się w ten sposób ilość połączeń pomiędzy makietą a pulpitem, bez sensu jest kazać prądowi pływać tam i z powrotem :D
Poza tym nie wierzę, aby ktoś kupował do tego celu porządne przełączniki po 20 zł, wszyscy stosują chińskie badziewie po 20 zł... ale za kilo :D Po jednej imprezie do wymiany...

I oczywiście wersja bez sprzecznych przebiegów, ale po dobudowaniu blokady :p

Włączanie: na prosto - na krzywo 1 - na prosto - na krzywo 2 - na prosto - na krzywo 1 -... itd.

Oznaczenia:
ppt-sterowanie-1.jpg
N... to napęd, jednocześnie działają N1+N4 oraz N2+N3.

Schemat połączeń przekaźników:
ppt-sterowanie-2.jpg
W prawym dolnym rogu pomocnicza tabelka polaryzacji segmentów ABCD.
W położeniu "na prosto" polaryzacja CD jest obojętna, ale z analizy kolorków w tabelce wyszło mi, że powinny być niebieskie :) Drugie pary styków w przekaźnikach od CD sterują napędami.

Rozbudowując układ o dwa identyczne przekaźniki w pulpicie, można popodłączać lampeczki pokazujące aktualny stan przełożenia wajch +prostą zabezpieczenie przed naciśnięciem obu przycisków "na krzywo" ;)
Taka "wizualizacja" może jest trochę oszukiwana, ale i tak jeszcze nie widziałem, aby ktokolwiek łączył położenie iglic ze wskazaniem na pulpicie :D i tak wszyscy zakładają, że jak zostanie podane napięcie na napęd wajchy, to wajcha zadziała, co w pewnych przypadkach nie do końca może być prawdziwe :p
Proste: napięcie podane na wajchę, odpowiednia lampeczka się świeci, operator przekonany, że wajcha przełożona a tu niespodzianka, kamyczek albo mucha między iglicą a opornicą :D I wypadek gotowy :D A światełka i przełączniki były przecież OK...
 
Ostatnio edytowane:
#18
Dominik wcześniej napisał o jakości styków :confused: A ja ze swojej praktyki (+obserwacji) a także z opinii innych, mam nienajlepsze wrażenia :confused:
CONRADY nie są złe, pod warunkiem, że nie wykorzystuje się ich styków. Mam sterowanie z ograniczeniem czasowym oraz ograniczeniem prądowym. W wielu CONRADACH pozwierałem styki "kontrolne", bo działało to jako tako. W moim rozwiązaniu wystarczy zewrzeć diody. Gdy napęd osiągnie skrajne położenie, a nie ma styków "kontrolnych", to i tak zadziała zabezpieczenie. Silnik napędu przeciążony przez 500ms nie uszkodzi się, nawet gdy jest przełączany co kilka sekund.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Elektryka 2
Elektryka 8

Podobne wątki