• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

pojazdy trakcyjne przed wojną na naszych ziemiach

#81
Dzień Dobry

Lucjanku, daj spokój, nie trzeba... A do wiedzy tego człowieka faktycznie niczego nie wniosłem, bo nawet nie wiem jaką i czy w ogóle posiada. Ale skoro chłonie jak gąbka, to przynajmniej tyle dobrego. Oby tylko była to gąbka z filtrem

Pozdrawiam

Jeż Jerzy
 

OLF

Aktywny użytkownik
#82
CoCu napisał(a):
OLF, a masz pewność, że modele wagonów ET 89 mają "polskie" przydziały? Bardzo mnie to w tej chwili interesuje.
Absolutnie: Heimatbahnhof Hirschberg

ST44-613 napisał(a):
Tym których temat zaciekawił naprawdę, życzę dobrej zabawy
Również polecam! Jedynie nie starajcie się opierać na wywodach docenta Jeża...
 

Mirek555k

Ostrzeżony
PGM
#83
Smiem twierdziś, iż wywody prof. Jeża delikatnie śmierdzą interpretacją przekładów w j. niemieckim, do którego Asan ma szczególne sentymenty...
 
#84
[/quote]Również polecam! Jedynie nie starajcie się opierać na wywodach docenta Jeża...[/quote]

Dzień Dobry OLF-ie. Ciotka Zuzanna przesyła pozdrowienia z Arnsdorfu. Tego Arnsdorfu... :D A docentem nie byłem i nie jestem, ale dziękuję, że tak wysoko mnie cenisz. To naprawdę miłe z twojej strony. Będę o tym pamiętał. :LOL:

Mirek555k napisał(a):
Smiem twierdziś, iż wywody prof. Jeża delikatnie śmierdzą interpretacją przekładów w j. niemieckim, do którego Asan ma szczególne sentymenty...
Po pierwsze to nie śmierdzą, ale pachną, śmierdzieć to mogą brednie i kalumnie. I owszem, a jakże, "a czym mają woniać, fiołkami?" (Gustaw Jeleń). No czym... Mandaryńskim? A może kantońskim? Niestety, drogi Misiu, jak się chce czegoś dowiedzieć to niestety trzeba o tym najlepiej poczytać w oryginale i na przykład zrobić z tego prościutki i króciutki opis modelu do własnych celów. A szczególne sentymenty to mam do rosyjskiego, choć faktycznie, angielskim i niemieckim nie gardzę. Przykro mi, że taki to dla ciebie powód do zmartwienia. Mam nadzieję że jakoś to przeżyjesz...

Pozdrawiam

Jeż Jerzy
 

Mirek555k

Ostrzeżony
PGM
#86
Również polecam! Jedynie nie starajcie się opierać na wywodach docenta Jeża...[/quote]

Dzień Dobry OLF-ie. Ciotka Zuzanna przesyła pozdrowienia z Arnsdorfu. Tego Arnsdorfu... :D A docentem nie byłem i nie jestem, ale dziękuję, że tak wysoko mnie cenisz. To naprawdę miłe z twojej strony. Będę o tym pamiętał. :LOL:

Mirek555k napisał(a):
Smiem twierdziś, iż wywody prof. Jeża delikatnie śmierdzą interpretacją przekładów w j. niemieckim, do którego Asan ma szczególne sentymenty...
Po pierwsze to nie śmierdzą, ale pachną, śmierdzieć to mogą brednie i kalumnie. I owszem, a jakże, "a czym mają woniać, fiołkami?" (Gustaw Jeleń). No czym... Mandaryńskim? A może kantońskim? Niestety, drogi Misiu, jak się chce czegoś dowiedzieć to niestety trzeba o tym najlepiej poczytać w oryginale i na przykład zrobić z tego prościutki i króciutki opis modelu do własnych celów. A szczególne sentymenty to mam do rosyjskiego, choć faktycznie, angielskim i niemieckim nie gardzę. Przykro mi, że taki to dla ciebie powód do zmartwienia. Mam nadzieję że jakoś to przeżyjesz...

Pozdrawiam
Jeż Jerzy[/quote]

Świetnie Ci idzie manipulowanie wszystkim i niczym. Powinieneś bez wahania uderzyć z całą swą przenikliwą inteligencją w światek naszej polityki, doskonale tam właśnie spełniłbyś swoje ambicje.
Tu natomiast, wróżę Ci szybką i marną przyszłość ;)
 
D

Dariusz

Gość
#87
Mirek555k napisał(a):
Świetnie Ci idzie manipulowanie wszystkim i niczym. Powinieneś bez wahania uderzyć z całą swą przenikliwą inteligencją w światek naszej polityki, doskonale tam właśnie spełniłbyś swoje ambicje.
Tu natomiast, wróżę Ci szybką i marną przyszłość ;)
Ten Pan Jerzy pisal, ze bywal w Jeleniej Gorze w czasach gdy nie bylo elektryfikacji. Nie wiedzialem ze ma juz tyle lat.
 

Mirek555k

Ostrzeżony
PGM
#88
Dariusz napisał(a):
Mirek555k napisał(a):
Świetnie Ci idzie manipulowanie wszystkim i niczym. Powinieneś bez wahania uderzyć z całą swą przenikliwą inteligencją w światek naszej polityki, doskonale tam właśnie spełniłbyś swoje ambicje.
Tu natomiast, wróżę Ci szybką i marną przyszłość ;)
Ten Pan Jerzy pisal, ze bywal w Jeleniej Gorze w czasach gdy nie bylo elektryfikacji. Nie wiedzialem ze ma juz tyle lat.
Z szacunkiem dla wieku prof.Jeża, ale traci czas na pisanie wydłużonych przekładów nie podając źródeł. Może zamiast tracić na to energię, pewnie sędziwą - tego nie wiem, powinien dzielić się po ludzku swoimi doświadczeniami :?:
 

piotr66

Znany użytkownik
#89
ST44-613 napisał(a):
Tu drobna uwaga i do CoCu i do OLF-a, rejon geograficzny na którym rozwinięta została sieć Śląskich Elektrycznych Kolei Górskich, był "Naszymi Ziemiami", ale raczej dość dawno temu i raczej bardziej ciążył ku Czechom niż Polsce...
Jerzy, jeśli już tak bardzo lubisz poprawiać innych, może zwróć uwagę też na własne posty. Chodzi mi o stosowaną przez ciebie odmianę nicków z myślnikiem np. OLF-a. W języku polskim w odmianie nie stosuje się myślnika, z wyjątkiem niektórych skrótowców. Podobnie nienaturalnie i denerwująco wygląda nadużywanie przez ciebie pisowni z wielkiej litery.
A mówiąc o "naszych ziemiach" CoCu i Olf wyraźnie piszą, że chodzi o ziemie obecnie należące do naszego kraju, to że ziemie te zostały nam przydzielone nie z racji wieloletniej przynależności do naszego państwa nie jest już od dawna żadną tajemnicą.
 
#90
piotr66 napisał(a):
ST44-613 napisał(a):
Tu drobna uwaga i do CoCu i do OLF-a, rejon geograficzny na którym rozwinięta została sieć Śląskich Elektrycznych Kolei Górskich, był "Naszymi Ziemiami", ale raczej dość dawno temu i raczej bardziej ciążył ku Czechom niż Polsce...
Jerzy, jeśli już tak bardzo lubisz poprawiać innych, może zwróć uwagę też na własne posty. Chodzi mi o stosowaną przez ciebie odmianę nicków z myślnikiem np. OLF-a. W języku polskim w odmianie nie stosuje się myślnika, z wyjątkiem niektórych skrótowców. Podobnie nienaturalnie i denerwująco wygląda nadużywanie przez ciebie pisowni z wielkiej litery.
A mówiąc o "naszych ziemiach" CoCu i Olf wyraźnie piszą, że chodzi o ziemie obecnie należące do naszego kraju, to że ziemie te zostały nam przydzielone nie z racji wieloletniej przynależności do naszego państwa nie jest już od dawna żadną tajemnicą.
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Postaram się zwalczyć tę istotnie niezbyt poprawną "zaszłość". A co do nienaturalnego i denerwującego cię nadużywania pisowni z wielkiej litery, to choć to trochę już, przyznaję, naprawdę staroświeckie, to traktuję to (tak jak traktowano to niegdyś w polskiej korespondencji), jako formę wyrażenia szacunku dla osoby z którą koresponduję. Mam nadzieję, że mi to wybaczysz.

Kreśląc się z szacunkiem

Jeż Jerzy

P.S. A co ponownej elektryfikacji stacji Jelenia Góra (dawniej Hirschberg), to szereg źródeł podaje datę 1966, jednak albo źródła się mylą, albo dworzec w Jeleniej Górze został zelektryfikowany nieco później, albo pierwotnie częściowo, albo, czego także nie wykluczam, moja pamięć może płatać mi figle i może tu chodzić na przykład o Mirsk (dawniej Friedeberg, w 1945 roku "Spokojna Góra", a następnie już ostatecznie "Mirsk"), miasteczko o niezwykle interesującej historii (tej z okresu 1945-1946, szczególnie), które odwiedzałem na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych jako kilkuletnie dziecko. Linia kolejowa przebiegająca przez Mirsk nie została zelektryfikowana. Tak czy inaczej elektryfikację dworca w Jeleniej Górze kojarzę raczej z rokiem 1968 lub 1969, pamiętam stojący wtedy na torach peronowych pociąg sieciowy i nowe, błyszczące przewody trakcyjne. Może chodziło o ich wymianę? Niezwykły był też klimat nie tylko samych budynków dworcowych, ale chociażby tak fascynujących dla małego dziecka niezwykłych "zamków", czyli nastawni: Całe ich wyposażenie w niemal niezmienionym stanie pochodziło w wielu przypadkach z epoki DRG, z napisami Szwabachą na emaliowanych tabliczkach dźwigni nastawniczych, oryginalnymi tabliczkami na drzwiach, albo nie ruszanymi, albo zasłoniętymi kartkami z opatrunkowym przylepcem, znajdowane jeszcze niemieckie dokumenty, księgi, formularze. Dzisiaj wspominam to jako coś niesamowitego. Pamiętam w jednym z kolejowych pomieszczeń duży stojący zegar szafkowy, na którego dużej, emaliowanej tarczy pod każdą liczbą oznaczającą godziny znajdował się rysunek lokomotywy elektrycznej, każda była inna i każda była niezwykła. I oczywiście każda była niemiecka. A zegar musiał powstać na pewno jeszcze przed rokiem 1933, bo nie było na nim żadnych symboli III Rzeszy. Był też ogromny, chyba jubileuszowy, album w skórzanej oprawie, z masą zdjęć z budowy linii Kolei Górskiej i zdjęć dworców, architektury kolejowej i taboru Elektrische Schlesische Berg-Bachnen.

Pozdrawiam

Jeż Jerzy
 
D

Dariusz

Gość
#91
Doskonale pamietam rok 68 i wowczas dworzec w Jeleniej Gorze juz byl w calosci zelektryfikowany. Na pewno bylo to wczesniej. Chyba w 1966. W kazdym razie elektryfikacja dochodzila tylko do dworca glownego. Nie bylo wtedy trakcji elektrycznej do Szklarskiej, Lwowka czy Kamiennej Gory.
 

OLF

Aktywny użytkownik
#92
ST44-613 napisał(a):
Elektrische Schlesische Berg-Bachnen
Ponieważ pomimo megalomanii Jureczek ma dobre zamiary, a do tego każda głupota wrzucona do internetu jakimś paradoksem klonuje się w postępie geometrycznym, gdy stwierdzenia sensowne do najwyżej liniowym, więc przełamię się i skomentuję:

Uparcie stosowana przez Jureczka forma jest niepoprawna, ponieważ nigdy nie istniała. I istnieć nie mogła! Wygląda to na 'tłumaczenie' wsteczne określenia użytego albo u Hauta, albo KDiD (lub innego polskiego). Wyjaśnię od końca:
Bahnen (bez c, ale to oczywiście literówka) to liczba mnoga, naturalna w j. polskim (Polskie Koleje Państwowe), jednak w Niemczech w nazwach zarządów stosuje się wyłącznie liczbę pojedyńczą: Bahn

Góry=Gebirge góra=Berg (prawie czyni różnicę, choć może nie kreślącemu się łaciną modelarstwa)

Oczywiście - szczególnie w j. niemieckim - myślnika pomiędzy nimi być nie powinno.

"Elektryczna Śląska Kolej Górska" to tytuł artykułu w KDiD (warto poczytać), jednak jest to parafraza, a nie faktycznie stosowane określenie. W czasie elektryfikacji nikt już nie używał nazwy Schlesische Gebirgsbahn, bo od dawna była to linia państwowa.


ST44-613 napisał(a):
A co ponownej elektryfikacji stacji Jelenia Góra (dawniej Hirschberg), to szereg źródeł podaje datę 1966, jednak albo źródła się mylą, albo dworzec w Jeleniej Górze został zelektryfikowany nieco później, albo pierwotnie częściowo, albo, czego także nie wykluczam, moja pamięć może płatać mi figle i może tu chodzić na przykład o Mirsk (...). Linia kolejowa przebiegająca przez Mirsk nie została zelektryfikowana.
Niestety z alternatywy "jednak albo źródła się mylą" i "moja pamięć może płatać mi figle" tradycyjnie prawdziwe okazuje się to drugie (choć dużym zaskoczeniem jest dopuszczenie omylności ego, wobec którego nawet źródła są omylne).

Uroczysta inauguracja elektryfikacji odcinka Wałbrzych-Jelenia Góra miała miejsce 17.12.1966, a było to tak:
 

Załączniki

#93
OLF napisał(a):
ST44-613 napisał(a):
Elektrische Schlesische Berg-Bachnen
Ponieważ pomimo megalomanii Jureczek ma dobre zamiary, a do tego każda głupota wrzucona do internetu jakimś paradoksem klonuje się w postępie geometrycznym, gdy stwierdzenia sensowne do najwyżej liniowym, więc przełamię się i skomentuję:

Uparcie stosowana przez Jureczka forma jest niepoprawna, ponieważ nigdy nie istniała. I istnieć nie mogła! Wygląda to na 'tłumaczenie' wsteczne określenia użytego albo u Hauta, albo KDiD (lub innego polskiego). Wyjaśnię od końca:
Bahnen (bez c, ale to oczywiście literówka) to liczba mnoga, naturalna w j. polskim (Polskie Koleje Państwowe), jednak w Niemczech w nazwach zarządów stosuje się wyłącznie liczbę pojedyńczą: Bahn

Góry=Gebirge góra=Berg (prawie czyni różnicę, choć może nie kreślącemu się łaciną modelarstwa)

Oczywiście - szczególnie w j. niemieckim - myślnika pomiędzy nimi być nie powinno.

"Elektryczna Śląska Kolej Górska" to tytuł artykułu w KDiD (warto poczytać), jednak jest to parafraza, a nie faktycznie stosowane określenie. W czasie elektryfikacji nikt już nie używał nazwy Schlesische Gebirgsbahn, bo od dawna była to linia państwowa.


ST44-613 napisał(a):
A co ponownej elektryfikacji stacji Jelenia Góra (dawniej Hirschberg), to szereg źródeł podaje datę 1966, jednak albo źródła się mylą, albo dworzec w Jeleniej Górze został zelektryfikowany nieco później, albo pierwotnie częściowo, albo, czego także nie wykluczam, moja pamięć może płatać mi figle i może tu chodzić na przykład o Mirsk (...). Linia kolejowa przebiegająca przez Mirsk nie została zelektryfikowana.
Niestety z alternatywy "jednak albo źródła się mylą" i "moja pamięć może płatać mi figle" tradycyjnie prawdziwe okazuje się to drugie (choć dużym zaskoczeniem jest dopuszczenie omylności ego, wobec którego nawet źródła są omylne).

Uroczysta inauguracja elektryfikacji odcinka Wałbrzych-Jelenia Góra miała miejsce 17.12.1966, a było to tak:
OLF napisał(a):
ST44-613 napisał(a):
Elektrische Schlesische Berg-Bachnen

Widzę że Arnsdorf boli... Ale dobrze. To miło, że tak pilnie śledzisz ten wątek, sądząc po szybkości reakcji. Dziękuję ci, że się przełamałeś, mam tylko nadzieję, że nie w kilku miejscach i nie z przemieszczeniami, doceniam to łaskawco, naprawdę. Po pierwsze, to Jureczek jest Jureczkiem dla przyjaciół, a nie dla każdego, czyli także i dla ciebie, gdybyś tego jeszcze do tej pory nie zrozumiał. To, jak mówią młodsi koledzy "nie napis na dropsach" kolego i nawet bezpośredniość forum internetowego ma tu swoje granice. Po drugie, kto tu jest większy megaloman i czy tak naprawdę znasz znaczenie tego słowa? Komu zarzucasz megalomanię? Może więc nie używaj słów, których znaczenia nie znasz, a jeśli już to raczej w odniesieniu do siebie. Tak jak ciebie muszę, niestety, znowu przywołać do porządku, tak Dariuszowi mogę tylko podziękować. "Ucz się młody, ucz!"
Co do tłumaczenia wstecznego: termin "Elektrische Schlesische Bergbahn" (istotnie mój błąd z pomnożeniem "kolei" w języku niemieckim występującej w liczbie pojedynczej, np. takie sobie "Die Bahn"), występujący także w formie "Elektrische Schlesische Berg-Bahn" lub skrótowej "ESBB" pojawia się w literaturze na temat. I dziękuję, drogi i szanowny łaskawco, że przyznajesz się (oczywiście opłotkami, bo a jakże ambicja nie pozwala inaczej), tym razem do swojego błędu, dotyczącego nazwy "Schlesische Gebirgsbahn". Co do twojego sformułowania: ""Elektryczna Śląska Kolej Górska" to tytuł artykułu w KDiD (warto poczytać)" to bardzo ci dziękujemy i autor tego artykułu i ja, i wszyscy którzy go przeczytali (CoCu chyba nie przeczytał, ale pewnie mu przeczytasz - powoli i wyraźnie - tak że nic straconego). Tylko byłoby dobrze gdybyś naprawdę docenił ten materiał i wspomniał, na przykład, o zamieszczonych w nim zdjęciach, wymienił autora, podał numer KDiD w którym został zamieszczony (tak żeby i inni mogli przeczytać i abyś nie tylko ty mógł "błyskać" wiedzą zeń hojnie zaczerpniętą), ale to pewnie za dużo dla kogoś, kto z taką nonszalancją podchodzi do tej publikacji. Swoją drogą, może byś sprawdził która to z kolei publikacja na ten temat w polskiej prasie. A tak na marginesie marginesu, byłoby też dobrze gdybyś zajrzał do innych publikacji na ten temat. A co do mego Ego i przypadłości jego, to wybacz, ale nie są i nie będą one przedmiotem twoich dociekań, bo i do tego kwalifikacji nie masz, przykro mi. Ale...! Wbrew twoim złośliwym sugestiom naprawdę dopuszczam nie tylko możliwość błędów źródłowych (gdybyś wiedział nieco więcej na temat ich tworzenia i klasyfikacji może nie pozwalałbyś sobie na uwagi demaskujące poziom warsztatu badawczego). A teraz przyjmij do wiadomości że: mogę się mylić, co więcej, mylę się. Tak, tak... jak każdy, no może oprócz ciebie i twojego kolegi. I nie robię z tego wielkiego halo, a czepianie się słów przez kogoś takiego jak ty, kiedy, wybacz, argumentów brak, to jednak pewien brak.
Jeśli mogę cię prosić uważaj na siebie i nie przełamuj się więcej. A za wycinek z gazety bardzo ci dziękujemy, myślimy jednak, że on sam wystarczyłby za wszelkie perły twego słowotwórstwa.

Życząc szybkiego powrotu do zdrowia

Jeż Jerzy
 

speedylelek

Aktywny użytkownik
#94
Ponownie zwracam uwagę Jerzy Jeżu, że jesteś nadętym bufonem i megalomanem.
W dodatku bezczelnie kłamiesz i oszukujesz.
I co ciekawe sam siebie wkopujesz.
Nie wiesz, że im więcej słów, tym łatwiej popełnić błąd?
Muszę przyznać, że takiego przypadku w życiu jeszcze nie spotkałem.

To tyle mojego krasomówstwa.
I konkretnie:

- przyznajesz, że popełniłeś błąd w nazwie podanej w języku niemieckim - Ty, wielki fan niemieckiego języka, udowadniający wszystkim, że powinni znać niemiecki, popełniasz tak ewidentny błąd?
- co do megalomanii ( Megalomania - skupienie na własnej doskonałości, samozadowoleniu oraz świadomości własnej wartości, znaczenia i możliwości. Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze psychotycznym ) - to przypisywanie tego koledze OLF jest kłamstwem, bo w jego tekstach nigdzie nie widzę cech megalomana, ale za to Twoje odpowiedzi aż kipią megalomanią
- wypowiedź bufona Jerzego Jeża cyt.: "Tylko byłoby dobrze gdybyś naprawdę docenił ten materiał i wspomniał, na przykład, o zamieszczonych w nim zdjęciach, wymienił autora, podał numer KDiD w którym został zamieszczony (tak żeby i inni mogli przeczytać i abyś nie tylko ty mógł "błyskać" wiedzą zeń hojnie zaczerpniętą), ale to pewnie za dużo dla kogoś, kto z taką nonszalancją podchodzi do tej publikacji." - to już powinno się leczyć.
Wypowiedź sfrustrowanego człowieka, który instruuje kogoś jak powinien podawać informacje, a sam nie podaje żadnych informacji, instruuje gdzie i co trzeba zrobić?
A jeśli nawet poda jakąś informację, to w dodatku jest fałszywa.
- wypowiedź bufona Jerzego Jeża , cyt,: "A teraz przyjmij do wiadomości że: mogę się mylić, co więcej, mylę się. Tak, tak... jak każdy, no może oprócz ciebie i twojego kolegi. I nie robię z tego wielkiego halo, a czepianie się słów przez kogoś takiego jak ty, kiedy, wybacz, argumentów brak, to jednak pewien brak."
Idź człowieku do psychiatry - bo normalny człowiek nie jest w stanie gadać takich bredni. Tak, to właśnie Ty robisz wielkie halo, czepiasz się kolegi OLF, kolegi CoCu. A argumentów to zabrakło Tobie, nie koledze OLF.
- nadal używasz wypowiedzi "
cyt,: "może byś sprawdził "
cyt.: " gdybyś zajrzał"
cyt.: " gdybyś naprawdę docenił"
a może sam byś to zrobił?
nie mówiąc o tym, że bardzo nieładnie jest komuś rozkazywać
a to są objawy megalomanii
- cyt,: "A za wycinek z gazety bardzo ci dziękujemy, myślimy jednak, że on sam wystarczyłby za wszelkie perły twego słowotwórstwa."
To koniecznie leczyć, u okulisty tym razem.
Odpowiedź kolegi OLF : jedno krótkie zdanie i załącznik. Gdzie tutaj słowotwórstwo?

Przeczytaj jego odpowiedz i swoje i sprawdź, kto podawał informacje, jakie.
Jeśli zrozumiesz gdzie popełniłeś błąd, to jest jeszcze szansa.
Jeśli nie zrozumiesz, to musisz iść do psychiatry - zabierz wydruki postów z Twoim udziałem i diagnoza będzie pewnie szybka.

PS. słowo Ciebie - piszemy z wielkiej litery - zanim zaczniesz przysrywać innym, że nie znają niemieckiego, naucz się najpierw prawidłowo pisać w języku polskim.
 
#96
Mirek555k napisał(a):
Dariusz napisał(a):
Mirek555k napisał(a):
Świetnie Ci idzie manipulowanie wszystkim i niczym. Powinieneś bez wahania uderzyć z całą swą przenikliwą inteligencją w światek naszej polityki, doskonale tam właśnie spełniłbyś swoje ambicje.
Tu natomiast, wróżę Ci szybką i marną przyszłość ;)
Ten Pan Jerzy pisal, ze bywal w Jeleniej Gorze w czasach gdy nie bylo elektryfikacji. Nie wiedzialem ze ma juz tyle lat.
Z szacunkiem dla wieku prof.Jeża, ale traci czas na pisanie wydłużonych przekładów nie podając źródeł. Może zamiast tracić na to energię, pewnie sędziwą - tego nie wiem, powinien dzielić się po ludzku swoimi doświadczeniami :?:
Oj, Mirek, Mirek... Tak wszystko wszystkim na talerzu? I dlaczego tylko ja? Za wróżby co do przyszłości dziękuję, ale nie skorzystam. Skrót "prof." też raczej mi się nie należy, choć kiedyś już tak do mnie mówiono i to z szacunkiem, ale grzecznościowo i to już dość dawno temu. Zdążyłem się odzwyczaić, naprawdę! A co do wieku, to aż taki sędziwy to ja jeszcze nie jestem. Co do dzielenia się po ludzku doświadczeniami, proszę bardzo, ale z ludźmi których uznam tego wartymi, jakby to nie brzmiało. Niestety muszą to przyjąć do wiadomości choć wiem, że będą tym z pewnością oburzeni i zbulwersowani. Jednemu z tych ludzi napisałem to zresztą czarno na białym i wyraźnie, stąd chyba jego wrzaskliwa frustracja. Kilka razy, także na tym Forum próbowałem pomóc innym ludziom, niestety, poza sporadycznymi wyjątkami raczej wychodziło mi to bokiem, co widać także i tutaj. Nikt nie może liczyć na to, że będzie przeze mnie traktowany lepiej niż próbuje traktować mnie, i niech nikt nie póbuje mi wmawiać że on sam kieruje się wobec bliźnich innymi zasadami. Szczerze mówiąc zaczyna mnie to coraz mniej bawić i coraz mniejsze mam ku temu chęci (pomaganiu znaczy). A co do wiedzy: Drogi "Olfie", jak tam zadana "praca domowa"? A komentarza a propos Arnsdorfu także jakoś nie przeczytaliśmy... może ci się gdzieś zapodział? Zawsze możesz napisać go od nowa, tylko zastanów się co i jak będziesz chciał napisać.

Pozdrawiam

Jeż Jerzy
 

Mirek555k

Ostrzeżony
PGM
#97
Odtwórzmy więc genezę Twojego zaangażowania w modelarstwo kolejowe. Bądź uczciwy i w końcu się przedstaw ST44-coś tam. Aspirujesz swoimi tekstami do rangi profesora, dlatego śmiałem używać tego przedrostka. Czekamy PROFESORZE :!:
 
#98
Mirek555k napisał(a):
Odtwórzmy więc genezę Twojego zaangażowania w modelarstwo kolejowe. Bądź uczciwy i w końcu się przedstaw ST44-coś tam. Aspirujesz swoimi tekstami do rangi profesora, dlatego śmiałem używać tego przedrostka. Czekamy PROFESORZE :!:
Nie Mirku... Tak łatwo to nie będzie! Wiem do czego zmierzasz, ale wolę oszczędzić ci zaskoczenia, jak rozumiem, dla ciebie niezbyt miłego. A teraz bądź łaskaw skupić się i powoli i ze zrozumieniem przeczytać ci to co napiszę jasno i wyraźnie: NA TEMAT MOJEGO ZAANGAŻOWANIA W SPRAWY POLSKIEGO I NIE TYLKO POLSKIEGO MODELARSTWA KOLEJOWEGO MASZ WIEDZIEĆ TYLKO TYLE ILE ZECHCĘ CI POWIEDZIEĆ BĄDŹ NAPISAĆ JA, BĄDŹ OSOBY KTÓRE MNIE DO TEGO UPOWAŻNIĄ. I, jakby to nie brzmiało, ma ci to wystraczyć, chyba, że ja, bądź osoby wymienione powyżej, uznamy inaczej. I proszę bez żadnych podchodów, bo zdaje się, że albo wiesz więcej niż piszesz, albo koniecznie usiłujesz znaleźć potwierdzenie plotek które mają z prawdą bardzo niewiele wspólnego.

A teraz, jeśli pozwolisz, wrócę do pracy, na dzisiaj koniec harców.

Z poważaniem

Jeż Jerzy
 

Mirek555k

Ostrzeżony
PGM
#99
ST44-613 napisał(a):
Mirek555k napisał(a):
Odtwórzmy więc genezę Twojego zaangażowania w modelarstwo kolejowe. Bądź uczciwy i w końcu się przedstaw ST44-coś tam. Aspirujesz swoimi tekstami do rangi profesora, dlatego śmiałem używać tego przedrostka. Czekamy PROFESORZE :!:
Nie Mirku... Tak łatwo to nie będzie! Wiem do czego zmierzasz, ale wolę oszczędzić ci zaskoczenia, jak rozumiem, dla ciebie niezbyt miłego. A teraz bądź łaskaw skupić się i powoli i ze zrozumieniem przeczytać ci to co napiszę jasno i wyraźnie: NA TEMAT MOJEGO ZAANGAŻOWANIA W SPRAWY POLSKIEGO I NIE TYLKO POLSKIEGO MODELARSTWA KOLEJOWEGO MASZ WIEDZIEĆ TYLKO TYLE ILE ZECHCĘ CI POWIEDZIEĆ BĄDŹ NAPISAĆ JA, BĄDŹ OSOBY KTÓRE MNIE DO TEGO UPOWAŻNIĄ. I, jakby to nie brzmiało, ma ci to wystraczyć, chyba, że ja, bądź osoby wymienione powyżej, uznamy inaczej. I proszę bez żadnych podchodów, bo zdaje się, że albo wiesz więcej niż piszesz, albo koniecznie usiłujesz znaleźć potwierdzenie plotek które mają z prawdą bardzo niewiele wspólnego.

A teraz, jeśli pozwolisz, wrócę do pracy, na dzisiaj koniec harców.

Z poważaniem

Jeż Jerzy
Wszystko jasne prof. Jeżu Jerzy, a przynajmniej dla mnie...
To co wiem, to wiem i zachowam dla siebie... Takie tam przyzwyczajenia od dziecka mam :D Ta regułka na czerwono pasuje do Twojego charakteru...Nic nie poradzę na to, że masz to we krwi
Nie będę już Ci więcej przeszkadzać w "zawojowaniu" Twojego kolejnego w życiu celu...
AMEN :!:
Albo raczej: Spier...laj na drzewo :!:
 
speedylelek napisał(a):
PS. słowo Ciebie - piszemy z wielkiej litery - zanim zaczniesz przysrywać innym, że nie znają niemieckiego, naucz się najpierw prawidłowo pisać w języku polskim.
wielu złotoustych z tego forum ma to w D
 

Podobne wątki