• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

pojazdy trakcyjne przed wojną na naszych ziemiach

OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#63
OLF napisał(a):
CoCu napisał(a):
A czy jakaś firma wyprodukowała taki spalinowy zespół trakcyjny w wykonaniu "Latającego Ślązaka", czy powstały tylko modele "Latającego Hamburczyka" i innych?
Tak, było to VEB Piko. Czasami wypływają jeszcze na allegro (rzadko), lub ebaju (i tu kosztują nieproporcjonalnie drogo do topornego wykonania)
OLF, mam do Ciebie pytanko. Z tego co znam, to Piko oferowało skład dwuwagonowy czerwony i trójwagonowy fioletowy. Rozumiem zatem, że chodzi o ten fioletowy trójwagonowy. Ale może się orientujesz, czy był ten model wykonywany tylko z oznaczeniami "Latającego Ślązaka", czy także innych? Bo nie mam pojęcia, więc nie wiem czy ewentualnie szukając tego modelu mam się skupić tylko na tym by była to wersja trójwagonowa fioletowa, czy istotny jest także konkretny model/numer?
 

OLF

Aktywny użytkownik
#65
CoCu napisał(a):
Rozumiem zatem, że chodzi o ten fioletowy trójwagonowy. Ale może się orientujesz, czy był ten model wykonywany tylko z oznaczeniami "Latającego Ślązaka", czy także innych? Bo nie mam pojęcia, więc nie wiem czy ewentualnie szukając tego modelu mam się skupić tylko na tym by była to wersja trójwagonowa fioletowa, czy istotny jest także konkretny model/numer?
Tak, chodzi o 190/14/6 z oznaczeniami z II epoki.
 

Załączniki

OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#67
Takie pytanko.
Czy model lokomotywy E95-06 firmy Brawa, numer katalogowy 43020, nie posiada "polskiego" przydziału? Bo ta maszyna również była eksploatowana na ziemiach należących obecnie do Polski.
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.modellbau-wiki.de
 

OLF

Aktywny użytkownik
#68
Bw Kornwestheim, Rbd Stuttgart - w 1933 pojechała tam na testy porównawcze z E93

Aktualnie z Brawy z Bw Hirschberg są E95 01, 02 i 05(z glapą)

Uprzedzając - modele z przydziałem do Bw Dittersbach (H0 stałoprądowe):
E91 88 Roco
E91 102 Märklin/Hamo
E91 104 Trix

Jest jeszcze E91 99, ale ma malowanie historyczne (czyli jakby epoka II/V)

A czy masz może E44 044 (Bw Hirschberg)? Niestety wydał ją tylko Märklin (dziwne, bo zwykle jest równolegle z Trixem - może trzeba poczekać).
 
#69
Dzień Dobry Drogi CoCu.

A teraz popraw się w fotelu bo będzie bolało. Dzisiaj tylko na temat lokomotyw E95. Firma "BRAWA", kiedy jeszcze dbała o jakość swoich modeli, wypuściła dwa modele tej największej niemieckiej lokomotywy elektrycznej dedykowanej specjalnie dla Schlesische Elektrische Berg-Bahnen. Bo trzeba ci wiedzieć drogi CoCu, że na tych liniach kolejowych lokomotywy elektryczne dedykowane były specjalnie dla określonych ich odcinków. Otóż; w połowie lat dwudziestych Zarząd Deutsche Reichsbahn Gesselschaft poszukiwał szybkiej i silnej lokomotywy elektrycznej elektrycznej dla zelektryfikowanej właśnie linii kolejowej Breslau-Bockau (Wrocław) – Dresden-Arnsdorf (Drezno). Lokomotywy elektryczne dostępnych typów okazały się za słabe lub zbyt wolne dla obsługi tej linii. Konieczne okazało się zatem zbudowanie nowego typu lokomotywy, tym bardziej że linia ta łączyła się z właśnie zelektryfikowanymi liniami prowadzącymi z górno- i dolnośląskiego zagłębia węglowego. W latach 1927-28 w zakładach koncernu AEG powstała w ten sposób niezwykle nowoczesna, jak na owe czasy, lokomotywa elektryczna. Klasyczny układ przekazania napędu za pomocą wałów napędowych zastąpiono układem bezpośredniego napędu osi głównych. Powstała w ten sposób krótka seria sześciu, a później dwunastu ciężkich dwuczłonowych elektrowozów przeznaczonych do prowadzenia ciężkich pociągów towarowych. Lokomotywy elektryczne serii E 95 obsługiwały głównie wahadłowe pociągi złożone z wagonów samowyładowczych typu OOt transportujące węgiel z kopalń Górnego Śląska do zakładów energetycznych rejonu Berlina. Wszystkie lokomotywy tego typu wchodziły w skład zarządu Schleschische Elektrische Bergbahnen (Śląskich Elektrycznych Kolei Górskich) i były stacjonowane w lokomotywowni Hirschberg (Jelenia Góra). Pierwszy model który powinien cię zainteresować chyba najbardziej, a jednocześnie ten który chyba najbardziej cię zaboli (podobnie jak większość tych którzy o nim śnią po nocach), to model pochodzący ze specjalnej edycji (Premium Edition) oferowany w specjalnym opakowaniu wraz z reprintem podręcznika maszynisty z roku 1929. Lokomotywa w malowaniu ciemnogranatowym, typowym dla elektrowozów towarowych DRG, czyli jeszcze sprzed nacjonalizacji z roku 1937. Piękna zabawka, a "BRAWA" wypuściła do niej komplementarne (czyli dopasowane) trzy zestawy nitowanych wagonów samowyładowczych OOt Gattungsbezirku "Oldenburg". Ten model w katalogu "BRAWA" miał numer: 211. Był dostępny na rynku do roku 2006.
Nieco mniejszy ból stanowić będzie "nieco powszedniejszy" model o numerze katalogowym: 43022. Jest to lokomotywa E95 z okresu po 1937 roku. Deutsche Reichsbahn Gesellschaft zostały rozwiązane i znacjonalizowane w roku 1937 zgodnie z prawem III Rzeszy i jako "majątek specjalnego znaczenia" zostały przydzielone bezpośrednio pod zarząd Ministra Transportu jako członka niemieckiego Rządu, a że był nim poprzedni "naczelny" DRG, to już tylko taki drobny szczegół. Nowa struktura prawna stała się oczywista również w zewnętrznych oznaczeniach lokomotywy, której nadano oznaczenia nowego właściciela; połączenie imperialnego orła i symbolu partyjnego. 6 lokomotyw serii E 95 zostało stopniowo przemalowane i otrzymało odpowiednie oznaczenia nowego właściciela. W owym czasie wszystkie lokomotywy serii E 95 zostały przydzielone do lokomotywowni w Hirschberg (Jelenia Góra) na Śląsku. Co do samego modelu: prototypowa konstrukcja dachu, dwa silniki, zdetalizowane w trzech wymiarach podwozie, dodatkowe poręcze i stopnie. Ale nie ma lekko; tu, Drogi Cocu, ból stanowić będą z kolei komplementarne wagony do tej lokomotywy. Są to te same wagony, tyle że już w oznaczeniach znacjonalizowanych dekretem "Wujka Adiego" DR, już w Gattungsbezirku "Saarbrucken". Niestety były one produkowane (czytaj; przetamponowywane) wyłącznie przez nieistniejącą już niemiecką firmę "M + D". Być może dostępne są jeszcze gdzieś kalkomanie firmy "Gassner" umożliwiające doprowadzenie ich do tej właśnie wersji, ale tu musisz uważać na wersję kalkomanii, bo możesz nadziać się na wersję niemiecką z "kwadracikiem" zamiast właściwego godła partyjego w wieńcu spoczywającym w szponach orła. Niestety żaden z modeli lokomotyw E95 nie jest dostępny w cenie katalogowej, bądź sugerowanej, tylko ZNACZNIE wyższych. Będzie bolało.
Na pocieszenie; powinieneś poszukać także czterech kilkuwagonowych zestawów wagonów towarowych firmy "Maerklin" i "TRIX", (2 x 2) z dworcami i stacjami macierzystymi z rejonu Dolnego- i Górnego Śląska. Lokomotywy E95 prowadziły do Hirschbergu (i dalej) także i "zwykłe" składy towarowe.

Pozdrawiam

Jeż Jerzy

P.S. Nie daj się zwieść trzeciej E95, tej zielonej - to współczesna muzealna lokomotywa i sierotka po DDR-ówku", możesz też napotkać krótkoseryjną E95 z metalu z "byczymi" czerwonymi gwiazdami, ta z kolei to "uciekinierka" po styczniowej ofensywie Armii Czerwonej, "przytulona" przez braci Czechów.
 
OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#70
OLF, wiedziałem, że można na Ciebie liczyć. :D Dziękuję za odpowiedź.

Brawowskie E95-01 i 02 już mam, zaś 05 jakoś chyba nie kupię, właśnie przez tę glapę.

Co do modeli E91. Rocowską już mam. Märklin/Hamo do kupienia w przyszłości. Trixowa 104 kupiona. Zaś Trixowa 99 jeszcze nie kupiona, ale między innymi właśnie z powodu o którym wspomniałeś.

E44 nie mam z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego że czekam właśnie aż ją Trix wypuści. Ale w to wątpię, skoro Märklin zrobił już to jakiś czas temu, a Trix nie wygląda by miał to zrobić. Drugi powód to cena nie mała. Do tego po zakupie kombinowałbym nad jej przerobieniem na DC (teraz zakupiłem inny model Märklina z kategorii tego wątku by też przerobić), a to jeszcze dodatkowo zwiększa cenę. No i tak dodatkowo, to nie podoba mi się jej sylwetka aż tak, jak innych, wcześniej wspominanych maszyn.
 

OLF

Aktywny użytkownik
#71
ST44-613 napisał(a):
będzie bolało.
Boli, boli... Flaki się wywracają przy czytaniu :devil:


ST44-613 napisał(a):
Bo trzeba ci wiedzieć
Post mógł być narawdę wartościowy, można pominąć wycieczki osobiste, ale poziom merytoryczny nestety odwrotnie proporcjonalny pewności siebie. Do rzeczy

ST44-613 napisał(a):
Schlesische Elektrische Berg-Bahnen.
Czyli po niemiecku Schlesische Gebirgsbahn, a po polsku Śląska Kolej Górska.

ST44-613 napisał(a):
tych liniach kolejowych lokomotywy elektryczne dedykowane były specjalnie dla określonych ich odcinków.
Nie bardzo - wywód na dłuższą dyskusję, bo trzebaby przewałkować każdą serię. E95 w każdym razie jeździła na całej długości trasy od Mochbern do Schlauroth

ST44-613 napisał(a):
w połowie lat dwudziestych Zarząd Deutsche Reichsbahn Gesselschaft poszukiwał szybkiej i silnej lokomotywy elektrycznej elektrycznej dla zelektryfikowanej właśnie linii kolejowej Breslau-Bockau (Wrocław) – Dresden-Arnsdorf (Drezno).
Brockau (Brochów), Arnsdorf (Miłkowice, koło Legnicy nie Drezna) i nie zelektryfikowana a planowana do elektryfikacji. Poza tym depesza radia Erewań się zgadza. Dla niedostrojonych do właściwej fali obrazek(na stronie tej zresztą można przeczytać o temacie Schlesische Gebirgsbahn)

ST44-613 napisał(a):
Powstała w ten sposób krótka seria sześciu, a później dwunastu ciężkich dwuczłonowych elektrowozów przeznaczonych do prowadzenia ciężkich pociągów towarowych.
E95 było sześć, a skąd liczba dwanaście? Żadna inna lokomotywa dwuczłonowa nie była serią o 6 sztukach

ST44-613 napisał(a):
Serii. Serię tę nosiło kilka typów.

ST44-613 napisał(a):
transportujące węgiel z kopalń Górnego Śląska do zakładów energetycznych rejonu Berlina.
Oraz z kopalń Zagłębia Wałbrzyskiego. To jeśli chodzi o typ odwzorowany przez Brawę, bo inne wagony noszące serię OOt kursowały z koksem z Wałbrzycha do Saksonii.

ST44-613 napisał(a):
Wszystkie lokomotywy tego typu wchodziły w skład zarządu Schleschische Elektrische Bergbahnen (Śląskich Elektrycznych Kolei Górskich)
Schlesische Gebirgsbahn to tylko nazwa trasy Görlitz-Hirschberg-Waldenburg-Glatz, z resztą nie stosowana już pod zarządzającą ją w istocie DRG

ST44-613 napisał(a):
Lokomotywa w malowaniu ciemnogranatowym, typowym dla elektrowozów towarowych DRG
Blaugrau = niebiesko-szary, używany dla wszystkich elektrowozów

ST44-613 napisał(a):
ból stanowić będą z kolei komplementarne wagony do tej lokomotywy. Są to te same wagony, tyle że już w oznaczeniach znacjonalizowanych dekretem "Wujka Adiego" DR, już w Gattungsbezirku "Saarbrucken".
Oznacznia DR wprowadzono w 1941, pasujące do E95 05 mają ciągle Deutsche Reichsbahn i jedyny ból stanowi oczekiwanie na ich ukazanie się
ST44-613 napisał(a):
Niestety żaden z modeli lokomotyw E95 nie jest dostępny w cenie katalogowej, bądź sugerowanej, tylko ZNACZNIE wyższych.
Brednie: UVP=299,90€, Lippe:284,91€

ST44-613 napisał(a):
Nie daj się zwieść trzeciej E95
Ta trzecia (którą ja wymieniłem, E95 02) jest poprawna.

To tyle z prostowania, a z niusów w temacie to w końcu ukazały się wagony motorowe serii elt1011-1021,
 
OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#72
No patrz, a dopiero co wczoraj szukałem ich na eBay. :D Ale ich brak dał mi do zrozumienia, że jeszcze ich nie ma.
No to dzięki za info OLF.
Tylko kurka, skąd kasę na to wszystko wziąć? :p

EDIT:
OLF, a masz pewność, że modele wagonów ET 89 mają "polskie" przydziały? Bardzo mnie to w tej chwili interesuje.
 
#73
quote="OLF"]
ST44-613 napisał(a):
będzie bolało.
Boli, boli... Flaki się wywracają przy czytaniu :devil:

No to po kolei, o kolei...

ST44-613 napisał(a):
Bo trzeba ci wiedzieć
Post mógł być narawdę wartościowy, można pominąć wycieczki osobiste, ale poziom merytoryczny nestety odwrotnie proporcjonalny pewności siebie. Do rzeczy.

No właśnie, do rzeczy... Ponieważ jeszcze dzisiaj rano chciałem pomóc twojemu niezbyt rozgaraniętemu kolesiowi, to sięgnąłem do danych sprzed lat, niech sprawdzę..., siedmiu. Mój błąd, chciałem pomóc "koledze" tak na szybko. Komuś mądremu może by wystarczyło, ale nie musi być na gotowe, najlepiej ze ściągą. Ale nie mam czasu na zbytnie przeżywanie tego co właściwie na razie uznałem za temat zamknięty po zgromadzeniu dostępnej, i niedostępnej, literatury na temat, oraz informacji od osób związanych z całą sprawą.

ST44-613 napisał(a):
Schlesische Elektrische Berg-Bahnen.
Czyli po niemiecku Schlesische Gebirgsbahn, a po polsku Śląska Kolej Górska.

No dobra kolego, to w końcu jak? "Schlesische Gebirgsbahn", czy "Schlesische Elektrische Berg-Bahnen", może zajrzałbyś do wyżej wzmiankowanej literatury i wybrał jedno z dwojga. I czy aby na pewno "Schlesische Gebirgsbahn", jako całość, czy tylko jako kawałek, jak piszesz poniżej. Myśl, szukaj, kombinuj...

ST44-613 napisał(a):
tych liniach kolejowych lokomotywy elektryczne dedykowane były specjalnie dla określonych ich odcinków.
Nie bardzo - wywód na dłuższą dyskusję, bo trzebaby przewałkować każdą serię. E95 w każdym razie jeździła na całej długości trasy od Mochbern do Schlauroth

Owszem bardzo! Myśl, szukaj, kombinuj... może sięgnij do początków tej kolei? A serie (jakie serie!?), aaaa... o lokomotywy ci chodzi, i o niemieckie "Baureiche"!!! Ciekawe, ciekawe... Ale może faktycznie "przewałkuj serie". E95 owszem jeździła na całej trasie, owszem, ale zadaj sobie kilka pytań: "Kiedy?" a właściwie "Od kiedy?", "Po co?", "Dlaczego?" i w końcu "Gdzie, dokąd i z jakimi bruttami?"

ST44-613 napisał(a):
w połowie lat dwudziestych Zarząd Deutsche Reichsbahn Gesselschaft poszukiwał szybkiej i silnej lokomotywy elektrycznej elektrycznej dla zelektryfikowanej właśnie linii kolejowej Breslau-Bockau (Wrocław) – Dresden-Arnsdorf (Drezno).
Brockau (Brochów), Arnsdorf (Miłkowice, koło Legnicy nie Drezna) i nie zelektryfikowana a planowana do elektryfikacji. Poza tym depesza radia Erewań się zgadza. Dla niedostrojonych do właściwej fali obrazek(na stronie tej zresztą można przeczytać o temacie Schlesische Gebirgsbahn)

No dziękuję, koledze, ale kto tu jest niedostrojony? A może raczej dostrojony na próby kąsania po kostkach. Dobrze, błąd komputera, powinno być Breslau-Brockau - Dresden-Arnsdorf. To teraz pytanie drogi misiu: ile znasz Arnsdorfów? Hę...? Pamiętaj zanim rzucisz się gryźć w czyjeś obronie zastanów się czy warto i czy masz za co! I przede wszystkim czy się nie wygłupisz! To tyle na temat Arnsdorfu, no może jeszcze tylko jedno pytanie: "A mapę okolic Drezna w domciu masz?" Bo jak nie to babcię na motocykl i na STATOIL! Co do elektryfikacji linii to sprawdź daty, tylko z odpowiednimi (czytaj rzetelnymi) źródłami. Tyle komunikatu radia Erewań. No może tylko jedna prośba, dostrój się raczej na odbiór a nie na nadawanie, przynajmniej jeśli chodzi o geografię Niemiec. I tych nieco większych, że się tak wyrażę i tych nieco mniejszych.

ST44-613 napisał(a):
Powstała w ten sposób krótka seria sześciu, a później dwunastu ciężkich dwuczłonowych elektrowozów przeznaczonych do prowadzenia ciężkich pociągów towarowych.
E95 było sześć, a skąd liczba dwanaście? Żadna inna lokomotywa dwuczłonowa nie była serią o 6 sztukach

Błąd, mój!!! Przyznaję się. Miało być dwanaście, a skończyło się na sześciu! A dlaczego? Dlaczego, tylko sześć? Poszukaj odpowiedzi, kolego... I może tego sąd się wzięło to dwanaście?

ST44-613 napisał(a):
Serii. Serię tę nosiło kilka typów.

Sprawdź czym w języku niemieckim jest "seria" (i jak się to pisze), a co to jest "typ" i czy OOt to seria, typ, czy może coś zupełnie innego...?

ST44-613 napisał(a):
transportujące węgiel z kopalń Górnego Śląska do zakładów energetycznych rejonu Berlina.
Oraz z kopalń Zagłębia Wałbrzyskiego. To jeśli chodzi o typ odwzorowany przez Brawę, bo inne wagony noszące serię OOt kursowały z koksem z Wałbrzycha do Saksonii.

Oj, oj...!? Zaraz, zaraz... Od kiedy te "inne" wagony kursowały z koksem do Saksonii? A może inaczej, jak i gdzie kierowane były nitowane wagony OOt, od kiedy i dlaczego? Gdzie używano ich później i w jakich składach? A gdzie przedtem?

ST44-613 napisał(a):
Wszystkie lokomotywy tego typu wchodziły w skład zarządu Schleschische Elektrische Bergbahnen (Śląskich Elektrycznych Kolei Górskich)
Schlesische Gebirgsbahn to tylko nazwa trasy Görlitz-Hirschberg-Waldenburg-Glatz, z resztą nie stosowana już pod zarządzającą ją w istocie DRG

No to o co ci właściwie chodzi? A może patrz powyżej?

ST44-613 napisał(a):
Lokomotywa w malowaniu ciemnogranatowym, typowym dla elektrowozów towarowych DRG
Blaugrau = niebiesko-szary, używany dla wszystkich elektrowozów

No ładnie, ładnie... Tyle tylko, że te dziesięć lat temu to nie interesowały mnie żadne inne lokomotywy - tylko TOWAROWE (no może z paroma wyjątkami, ale to później) - elektrowozy też, a jeśli się nie mylę, miały i mają różne, różniste kolory. A co do nazwy koloru, owszem to "Blaugrau", numer RAL też ci podać? Tylko który?

ST44-613 napisał(a):
ból stanowić będą z kolei komplementarne wagony do tej lokomotywy. Są to te same wagony, tyle że już w oznaczeniach znacjonalizowanych dekretem "Wujka Adiego" DR, już w Gattungsbezirku "Saarbrucken".
A kto ci powiedział misiu pluszysty, że tu chodziło o litery "DR" wymalowywane na wagonach? Trzeba mniej myśleć (jeśli to jeszcze mozliwe) a więcej czytać ze zrozumieniem! DR, jakbyś nie wiedział to skrót literowy Deutsche Reichsbahn i nie trzeba byc geniuszem żeby to zrozumieć, no chyba, że za wszelką cene chce się komuś przykopać. I patrz, znowu się nie udało. A co do oznaczeń literowych to masz kolego rację, chociaż też nie do końca, ale to nie nie temat na ten post. Poza tym dobrze! Bardzo dobrze! Trzy plus! Oznacznia DR wprowadzono w 1941, pasujące do E95 05 mają ciągle Deutsche Reichsbahn i jedyny ból stanowi oczekiwanie na ich ukazanie się

Jak wyżej!

ST44-613 napisał(a):
Niestety żaden z modeli lokomotyw E95 nie jest dostępny w cenie katalogowej, bądź sugerowanej, tylko ZNACZNIE wyższych.
Brednie: UVP=299,90€, Lippe:284,91€

Brednie to ty misiu piszesz, i to wierutne!!! Przy okazji robiąc wodę z mózgu tym, którzy będą jeszcze chcieli te lokomotywy nabyć. Rozwodzić się nad tym nie będę, zrobisz co następuje: znajdziesz katalogi i cenniki BRAWA z lat 2000-2011 i sprawdzisz ceny katalogowe i "ceny sugerowane" obu modeli i jeśli podane przez ciebie powyżej ceny to te ceny, to możesz mnie ugryźć! Sam ci podstawię odpowiednią część ciała!

ST44-613 napisał(a):
Nie daj się zwieść trzeciej E95
Ta trzecia (którą ja wymieniłem, E95 02) jest poprawna.

Brawo!!! (nie mylić z BRAWA), chcesz za to medal? No to może tak trochę o tej czwartej, bo ta jakoś ci "umkła"? Co... nie było jej na stronie BRAWA? Oj, przykro... znowu trzeba będzie poszukać! A warto, ładna bestyja!

To tyle z prostowania, a z niusów w temacie to w końcu ukazały się wagony motorowe serii elt1011-1021,[/quote]

A co do prostowania: wybacz kolego, ale wziąłeś się za obronę kogoś kogo bronić raczej nie powinieneś, wszak głupota broni się sama. Wybacz mi także bardzo osobisty ton wypowiedzi, ale nauczony doświadczeniem z Forum, zauważyłem, że taka forma najlepiej trafia do większości forumowiczów. Życzę ci dużo zabawy i frajdy z poznawania tej niezwykłej Kolei i całego szeregu niezwykle interesujących zagadnień związanych z nią i to nie tylko związanych z taborem, poza nim w przypadku Elektrische Schlesische Berg-Bahnen jest jeszcze cały kawał świata.

Kreśląc się z szacunkiem

Jeż Jerzy

P.S. Mam nadzieję że nasza następna wymiana postów będzie przebiegała już w sposób nie wymuszający na mnie tak ostrych reakcji.
 
OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#74
Mnie już ręce opadły.
Poddaję się. On rozpieprza tu atmosferę, zabija tematykę kolejnictwa, na rzecz chorej psychologii.

Z całą miłością do tego forum, proszę jeszcze tylko, niech ktoś, ktokolwiek, zrobi coś z tym człowiekiem. Ostrzegałem Was przed nim i widzicie co się dzieje. Wciąż wszędzie jego długie wpisy, udowadnianie innym niewiedzy, obrażanie innych. To coś gorszego niż troll.
Proszę, niech ktoś się opanuje i coś zrobi, zanim będzie za późno. Mnie się już odechciewa czytania forum. Sam sobie się dziwię, że to piszę. Może tylko ja mam takie przemyślenia. Ale proszę, niech ktoś z nim coś zrobi. To mój prywatny apel, Nie wiem do kogo...

Ja mam dość. Niech gość robi co chce.
 

WITKOIM

Znany użytkownik
#75
CoCu napisał(a):
Ja mam dość. Niech gość robi co chce.
nie poddawaj się, walcz do końca ........... Albo to taka technika walki, poddajesz się, gość myśli, że już nie dajesz rady i już czuje zwycięstwo nad przeciwnikiem, a Ty nagle dostajesz pary i do ataku .......... ST44 to silna bestia wbrew pozorom, ale dasz radę Cocu ;)
 

speedylelek

Aktywny użytkownik
#76
Szanowny Panie Jeżu, czy ... jak Pan się zwie.
Jestem tu nowy, czytam to forum, bo chłonę wiedzy jak gąbka.
I tej historycznej i tej modelarskiej.
Bo wszystkiego nie wyguglam, a jeśli będę guglał, bo mi nie starczy czasu na budowę makiety.
Muszę przyznać, że na tym forum zauważyłem więcej uszczypliwości , walki jednych z drugimi, bronienia swoich interesików ( bo to nie są interesy ) , walki handlarzyków, producencików i innych małych rzemieślników.
Szczerze mówiąc, to już się z tym pogodziłem, że na forum jest kilku udzielających się modelarzy, bo reszta zajmuje się tylko swoimi interesami ( typowy przykład gbb, który bije wszystkich swoimi beznadziejnymi postami, których czytanie marnuje mój czas ), ale czytam te posty licząc, że coś merytorycznego z nich wyczytam.
I postanowiłem olać te typowo polskie p....lenie o "Szopenie", ale czytając Pańskie wypociny to się zagotowałem.
Jest Pan wielkim bufonem , który nic nie wnosi merytorycznego do mojej wiedzy, za wyjątkiem idee fix walki z CoCu ( why? ) i obrażania mnie.

Dlatego Panie Jeżu - walnij se jabłko na kolce i spadaj bufonie.
I pomyśl przez chwilę, że czytają to mali chłopcy, którzy od małego są karmieni stekami bzdur.
I moje dwie ulubione frazy
- dopóki nie było internetu , nie wiedziałem , że jest tylu idiotów
- spróbuj walnąć swoim łbem w klawiaturę, i zobacz co napisałeś - właśnie taki jest Twój poziom

PS. nie jestem niczyim obrońcą, ani poplecznikiem - moim hobby jest modelarstwo
 

WITKOIM

Znany użytkownik
#77
chyba nie zasnę :D już nie mogę się doczekać poranka w pracy pijąc kawę i zajadając się ciastkiem jak przeczytam odpowiedź w tym wątku ST44 i znów będę miał dobry humor na cały piątek i weekend :D
 
#78
WITKOIM napisał(a):
chyba nie zasnę :D już nie mogę się doczekać poranka w pracy pijąc kawę i zajadając się ciastkiem jak przeczytam odpowiedź w tym wątku ST44 i znów będę miał dobry humor na cały piątek i weekend :D
Dzień Dobry Szanownemu Koledze i Dzień Dobry Wszystkim

No cóż... Postaram się poprawić humor WITKOIMOWI i nam wszystkim, no może z małymi wyjątkami.
Po pierwsze ogromnie żałuję, że, z opisywanych już przeze mnie powodów, ten wątek zamienił się w jatkę. Jednak nie mam w zwyczaju pozwalać na to by ktoś bezkarnie, najpierw z czyjegoś poduszczenia, a następnie już z własnej, przymuszonej chorą ambicją woli, próbował robić mi na głowę. Trochę przypomina to sytuację z piosenki W. Młynarskiego o pomniku Prusa (kto lubi i ma ochotę niechaj znajdzie tę uroczą perełkę słowotwórstwa). Ale nie o tym. I nie pomogą tu krzyki i błagania do moderatorów kiedy ktoś dostanie za to po łapach. Co ciekawe ten krzyk podnosi się właśnie wtedy, kiedy temu komus zaczyna brakować argumentów, a zwykłe zatrącające knajactwem chamstwo zaczyna ustępować pod naporem i nadzorem czegoś, co ktoś, całkiem zresztą słusznie, nazwał bufonadą. Owa bufonada to broń straszna i okrutna, bezlitosna jak cięcie samurajskiego miecza, a boją się jej wszyscy ci, którzy potrafią przemienić śmiech wyłącznie w rechot, bo tylko rechot ich bawi, a już najlepiej kiedy ktoś wyłoży się na skórce od banana, wtedy dopiero jest zabawnie.
To dobrze, że mimo wszystko CoCu się rozwija, i nie ma w tym co piszę żadnej złośliwości, nie tym razem. To doskonały i utalentowany modelarz, czego dowody widzimy na stronach tego forum i co nas, wbrew pozorom, bardzo cieszy. Ba, nawet go za to podziwiamy, przynajmniej ja na pewno, trochę zazdroszcząc mu, że jeszcze może bawić się w modelarstwo. Niestety pchany dziecięcą wręcz chęcią pokazania, że to jego będzie na wierzchu, zagalopował się stanowczo za daleko. Już dość. "Są granice których przekraczać nie można!" (ciekawe, czy CoCu wie kto to powiedział?..., nieważne.)
To dobrze, że są na Forum ludzie, którzy starają sie zgłębiać tajemnice tak niezwykłych zjawisk jak Elektryczne Śląskie Koleje Górskie i ich tabor, vide "OLF", choć trochę szkoda, że do tej dyskusji nie włączyli się ludzie, któzy mają na ten temat naprawdę ogromną wiedzę i bynajmniej nie mówię tu osobie, na pewno nie, bo moja wiedza na ten temat wyszła przede wszystkim właśnie od nich. Szkoda, że zabrakło tu ich głosu, ale znając ich opinie na temat Forum niestety mnie to nie dziwi. Tak to już się na Forum, przeważnie, składa, że po kilku postach na temat włączają się do dyskusji ludzie mający tylko jeden cel, "rozruszać dyskusję" i poprowadzić ją właśnie w kierunku jatki. I tu także nie mówię, wbrew pozorom o sobie. Trzeba to kończyć, czasami mniej, czasami bardziej brutalnie. A "chamstwu w życiu należy przeciwstwiać sie siłom i godnościom osobistom", niestety inaczej na tym Forum się nie da. Jeżą włosy na głowie niektóre posty, a już za całkowite kuriozum mozna uznać odpowiedź sfrustrowanego pasera, obrzucającego stekiem wyzwisk i rynsztokowych inwektyw tych, którzy w jego mniemaniu zepsuli mu humor i interesy. Jeśli w tym kierunku mają zmierzać dyskusje na Forum, a z dużym niepokojem obserwuję, że właśnie w tym kierunku niebezpiecznie oscylują, to wolę już bufonadę. Lepiej być błaznem niż chamem.
Jest też pewna zasada którą się kieruję, częściej na tym Forum, niż w życiu, pragnę uspokoić tych, którzy jeszcze mają ochotę to czytać, niczym w tej starej anegdocie o Jasiu i jego opowieści o wojennych wyczynach wujka, spointowanej przez Jasia: "Nie wkurzać wujka Jurka!"
"OLF" dostał pracę domową do odrobienia, z dwu powodów: po pierwsze dlatego, że starając się szybko odpowiedzieć na mój post popełnił ten sam błąd co ja (nikt nie jest doskonały, a chodzi o rzeczywisty ilostan E95) nie sprawdzając pewnych informacji. Ale może wyciągnie z tego wnioski i rozpocznie nieco rzetelniejszą pracę ze źródłami. Tu drobna uwaga i do CoCu i do OLF-a, rejon geograficzny na którym rozwinięta została sieć Śląskich Elektrycznych Kolei Górskich, był "Naszymi Ziemiami", ale raczej dość dawno temu i raczej bardziej ciążył ku Czechom niż Polsce, choć władali na nim książęta z rodu Piastów (vide Bolko Świdnicki), ale historycy, ci bardziej racjonalni znaczy, zastanawiają się chociażby nad tym po jakiemu Nasz Książę mówił; po polsku, po czesku, czy po niemiecku? Ale wtedy kolei jeszcze nie było, przynajmnie na Śląsku.
Elektryfikacja krainy którą my nazywamy Dolnym Śląskiem rozpoczęła się bardzo wcześnie, szczególnie dotyczyło to odcinków tras górskich, była to zresztą tendencja powszechna tam gdzie kolej wkraczała w góry (zadymienie tuneli chociażby). Jednak podobnie jak w innych przypadkach wymagała nie tylko kompromisów dotyczących ułożenia samego szlaku, wobec sztuki i kanonów inżynierii budowy i konstrukcji szlaku, ale także budowy specjalnego taboru. Tak jak specjalnymi konstrukcjami od zawsze były parowozy pracujące na liniach górskich, tak i elektrowozy mające obsługiwać określone odcinki tych kolei były budowane zgodnie z ich wymogami i potrzebami; jak się to mówiło "pod szlak". Stąd, na przykład, konstrukcje elektrycznych lokomotyw wieloczłonowych, czy mocno "kusych" "Kaloryferków". Utrzymywanie tego, niezwykle interesującego z punktu widzenia zastosowanych w nich rozwiązań technicznych, ale przy tym mocno zróżnicowanego, "stadka" lokomotyw, doprowadziło w końcu do prób, początkowo mniej lub bardziej udanych, unifikacji taboru lokomotyw. Odzwierciedla to na przykład ich stacjonowanie w Wałbrzychu, czy chociażby Jeleniej Górze. Sprawy te były zresztą już opisywane nie tylko w niemieckich wydawnictwach i prasie, ale także na łamach prasy polskiej. Myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie odesłanie Forumowiczów zainteresowanych tym tematem właśnie do nich.
Właściwie nigdy nie przepadałem za elektrowozami, bo to takie "tramwaje", tylko że mają mniej okien, ale kiedy po raz pierwszy zobaczyłem model E95, to trzeba przyznać że lekko "mię trafiło". Duże to było, niebieskie (no dobrze, granatowe) i w takim fajnym żółtym pudełku. No i ten obrazek który ukazywał się po jego otwarciu: E95 ze skłądem wagonów samowyładowczych na stacji Hirschberg, no jak? Przecież w Jelenie Górze nie było trakcji elektrycznej kiedy tam przyjeżdżałem? No jak, skąd? A w dodatku ta cała E95 była największa! Dosłownie! Cóż było robić... I tak stopniowo zacząłem na swój skromny sposób i skromne możliwości zbierać informacje o tej lokomotywie i szlakach po których się poruszała. A potem przyszły inne sprawy i trzeba było temat odłożyć "na później".
Tak na marginesie, to w poście "OLF-a" na co nie zwróciłem uwagi wcześniej, zabrakło odniesienia nie tylko do "czwartej lokomotywy", ale także do zestawów wagonów dedykowanych do lokomotywy E95 i tych napomkniętych tylko w moim poście; zestawów wagonów towarowych "Maerklina" i "TRIX-a" dedykowanych do zupełnie innej lokomotywy, a szkoda, bo to ciekawe zestawy. I lokomotywa zresztą tyż!
Uwadze tych uczestników Forum których zainteresował temat Śląskich Elektrycznych Kolei Górskich polecam także, niezwykle ciekawy temat sygnalizacji zastosowanej na jej szlakach, budowli dworcowych i pomocniczych, całej infrastruktury z nią związanej, a w większości już nie istniejącej. Została ona w większości przypadków po prostu "wyzwolona" przez Armię Radziecką, opisów tych rabunkowych działań można znaleźć aż nadto, jak chociażby wypruwania wiązek kablowych przy pomocy "przyprzężonych" do nich T-34, wywożenia oprzyrządowania i osprzętu elektrowni, sieci trakcyjnej, wyposażenia sygnalizacyjnego, taboru, itp., itd. Ciekawą sprawą może być dojście do tego dlaczego tak się działo, bo nie chodziło tu, wbrew pozorom, o prosty i prymitywny, ale zawsze rabunek. Niezwykle interesującą sprawą może także być tkże wyjaśnienie tego, jak to się stało, że na dolnośląskich szlakach kolejowych po 1945 roku zostało tak wielu ich rdzennie niemieckich pracowników. Jak to się stało i dlaczego?
Ktoś zapyta dlaczego tak szeroko? Sam autor tego wątku zatytułował go przecież "pojazdy trakcyjne na naszych ziemiach przed wojną", a bez wyjaśnienia, czy chociażby poznania tych właśnie, opisanych powyżej zagadnień, nie da się zrozumieć ani historii pojazdów trakcyjnych, ani historii "tych, naszych, ziem przed wojną".
A jest to historia niezwykle ciekawa, czasami znacznie ciekawsza niż scenariusz niejednego filmu sensacyjnego.

Pozdrawiam

Jeż Jerzy

P.S. Jeśli ktoś poczuł się zawiedziony nie otrzymawszy kolejnej "należnej mu" porcji wiedzy niczym na srebrnym pólmisku, to przepraszam... Tym których temat zaciekawił naprawdę, życzę dobrej zabawy.
 
D

Dariusz

Gość
#79
ST44-613 napisał(a):
Przecież w Jelenie Górze nie było trakcji elektrycznej kiedy tam przyjeżdżałem?
a to dziwne bo ja tam sie urodzilem i mieszkalem parenascie lat. Polacy ponownie zelektryfikowali odcinek Jelenia Gora-Wroclaw w latach 60-tych. :shock:
 
#80
speedylelek napisał(a):
Szanowny Panie Jeżu, czy ... jak Pan się zwie.
Jestem tu nowy, czytam to forum, bo chłonę wiedzy jak gąbka.
Jest Pan wielkim bufonem , który nic nie wnosi merytorycznego do mojej wiedzy, za wyjątkiem idee fix walki z CoCu ( why? ) i obrażania mnie.

Dlatego Panie Jeżu - walnij se jabłko na kolce i spadaj bufonie.
1. nie jak tam się zwie tylko tak jak się nazwał (należy się pewien szacunek)
2. jesteś tu nowy a już nakazujesz komuś żeby spadał? (to jakiś perfidny , podejrzany paradoks)
3. bufon? może przydzielmy obraźliwe przydomki każdemu?
 

Podobne wątki