• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Plan makiety 2,1 x 1,25

pptasinski

Aktywny użytkownik
#1
Witam Drogich Forumowiczów,

Planuję wykonać dość małą makietę o rozmiarach jak w temacie. Chciałbym, aby poruszały się po niej dwa składy jednocześnie - osobowy z dwoma wagonami (Husarz PKP + 2 wagony osobowe oraz EU45 PKP Cargo + 3 dość krótkie wagony towarowe).

Wzorowałem się na schemacie jednego z Kolegów z tego forum, który "wpadł" mi w oko.
Projekt przed chwilą przerobiłem na tory ROCO, tak więc proszę o wyrozumiałość - nigdy nie miałem ich w ręku.
Wyszło mi coś takiego:

makieta finito.jpg


Jako, że wymiary makiety są dość małe, a układ torów dość rozległy, chciałbym się Was poradzić, czy taki efekt jest realny do osiągnięcia w rzeczywistości. Nachylenia torów sięgają niestety do 6% (wiem że norma mówi do 4), jestem ciekaw czy jest szansa, aby lokomotywa uciągnęła skład. Również proszę o uwagi odnośnie łuków, czy ww. składy przejadą 'bezkolizyjnie'.

W załączniku projekt źródłowy.

Z góry dziękuję szczególnie za krytyczne uwagi :)
 

Załączniki

dany

Aktywny użytkownik
#2
Projekt jest bardzo dobry bo własny.
Napisz najpierw co chcesz pokazać lub osiągnąć. Pytanie po co jest najważniejsze. Na pewno pojawią się inne posty z uwagami ale generalnie bedą to pytania pomocnicze do zasadniczego "po co".
Jeżeli rajcuje Cię jedynie ruch dwu składów to wyrzuć zwrotnice. Ułóż dwa współosiowe koła i puszczaj. Jeżeli chodzi o manewrowanie to wymaga już precyzyjnego opisu , dlaczego te manewry mają być wykonywane. Stacja jest projektowana pod konkretne potrzeby a nie dla fantazji. Wagony coś przywożą i coś zabierają.
Jeżeli makieta to sposób na stworzenie własnej fikcyjnej rzeczywistości to żadnych uwag nie może być bo jakie mogą być uwagi do zawartości Twojej wyobraźni.

Określ chociaż scenerię i epokę i zarząd, jak to ma być makieta kolejowa.

Ja nie układam nawet kółka. Ustawiam tabor na flexie i reszta dzieje się w głowie. Zabawa jest przednia.I za każdym razem inna. Bez ograniczen wymiarowych.
 
OP
OP
pptasinski

pptasinski

Aktywny użytkownik
#3
Pociągi będą z epoki 6, ma być to fikcyjna stacja w Polskich górach. Zostawiłem sobie opcje tym torem przy krawędzi, aby ewentualnie przyłączyć kolejną makietę. Sceneria zimowa :)
 

dany

Aktywny użytkownik
#4
No to już widzę , że nie pomogę bo sceneria zimowa to wyższy stopien wtajemniczenia.
Natomiast podtrzymuje opinie , że usiłujesz możliwie skomplikować dwa koła. Cała masa zwrotnic żeby dwa składy zamieniły koło wewnetrzne na zewnętrzne.
Jak puścisz szybko to na bank nie zdążysz zmieniać ustawien i i tak będą jeździć w kółko tak samo.
Teraz skalkuluj ile bedzie kosztowało pieniędzy. ile czasu, godzin tygodniowo możesz poświęcić.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#5
A mnie się ten plan podoba. Możliwość niezależnej jazdy aż trzech pociągów (prawda, że raczej krótkich) i także trochę możliwości manewrów. Jak na tak małą powierzchnię, całkiem niezły rezultat. Mam jednak jedną uwagę: żeby to działało, to w miejscu skrzyżowania na dole po lewej stronie, musi być rozjazd krzyżowy podwójny (tzw. angielski). Inaczej jadąc zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, nie da się wrócić z zewnętrznego okręgu do wewnątrz. Da to również możliwość wjazdu na tory boczne (ładunkowe) na dole z zewnętrznego okręgu, a nie tylko ze środkowego i wewnętrznego.
 
OP
OP
pptasinski

pptasinski

Aktywny użytkownik
#6
Dzięki za poradę! Co do niwelacji wzniesień, na podstawie wpisów na forum, zdecydowałem się nakleić na sklejkę płytę ze styropianu - wtedy będę mógł lewy tor zewnętrzny łagodniej wznosić, a drugi tor od lewej lekko zagłębić.
 
OP
OP
pptasinski

pptasinski

Aktywny użytkownik
#7
Będzie mała modyfikacja, w związku ze sposobem umieszczenia makiety w mieszkaniu, mianowicie:

- makieta będzie podwieszona do sufitu przy użyciu systemu Thule,
- wymiary się zmienią na 2,5m na 1,25m,
- makieta będzie wykonana ze sklejki 8 mm opartej na aluminiowej ramie (całość ma docelowo ważyć 30kg, tak wyliczyłem z majstrem który będzie ramę mi robić) - wyciąg wytrzymuje do 100 kg - więc jest zapas na formowanie terenu (pianka),
- na makiecie kwadracikami oznaczyłem dziurki, przez które będą wchodzić linki podwieszające,
- dzięki zwiększeniu długości, pozbyłem się rozjazdu angielskiego zaproponowanego wyżej - zmniejszy to dość sporo koszt torowiska ;)
- na górze makiety zrobiłem rozjazd z myślą może o jakimś małym dworcu towarowym.

Generalnie sprawa już fizycznie rusza - w przyszłym tygodniu zaczną się prace nad ramą i zostanie zamówiony ten produkt Thule.

Skompletowany już jest jeden skład z VI epoki :).

makieta2d.jpg
makieta3d.jpg
 
OP
OP
pptasinski

pptasinski

Aktywny użytkownik
#10
Prace idą dalej, przyklejony styropian, korek i pierwsza jazda próbna odbyta. Myślę że można przenieść wątek z "planuje" do "relacje".

Plan na przyszły tydzień - podwieszenie pod sufit.

2014-08-23 16.56.39.jpg 2014-08-23 17.36.56.jpg 2014-08-23 19.02.45.jpg
 

Adam Okuń

Znany użytkownik
#11
...pewnie głupie pytanie ale jak do jasnej anielki wstawiać domki w Scarmie?

BTW bardzo fajnie wykonany planik. Różnica w wymiarze niewiele większa od mojej, a jakże więcej można dzięki kilkunastu centymetrom zyskać...
 
OP
OP
pptasinski

pptasinski

Aktywny użytkownik
#12
Drodzy Koledzy
Przymierzam się do kompletowania torów i sterowania cyfrowego. Mam pytanie, bo nigdy nie miałem doświadczenia z DCC, mój układ torów będzie miał łącznie ok 20 metrów, wydaje mi się że jedna centrala z21 tego nie uciągnie ? Mam rację? Jeśli tak to jak rozwiązać ten problem.
 

Zaqu

Znany użytkownik
#13
Problemem nie jest długość torów a ilość lokomotyw i oświetlonych wagonów na raz na makiecie.
Tory i tak POWINIENEŚ na makiecie zasilać z magistrali - grubego na około 1mm^2 kabla i każdy tor powinien być do niego dolutowany, A przynajmniej doprowadzić zasilanie do torów w kilku newralgicznych miejscach. Absolutnie nie z jednego miejsca zasilać.
 

BORUCH

Aktywny użytkownik
#14
Problemem nie jest długość torów a ilość lokomotyw i oświetlonych wagonów na raz na makiecie.
Tory i tak POWINIENEŚ na makiecie zasilać z magistrali - grubego na około 1mm^2 kabla i każdy tor powinien być do niego dolutowany, A przynajmniej doprowadzić zasilanie do torów w kilku newralgicznych miejscach. Absolutnie nie z jednego miejsca zasilać.
Mam zasilanie w jednym miejscu. Na makiecie jeździ 2-3 lokomotywy. Do tego stoi 2-3. Oświetlenie w co najmniej w 4-8 wagonach. Daje to razem 8-14 dekoderów. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale używam dwóch myszy. Nic złego się nie dzieje. Wielkość makiety porównywalna. Przewód zasilający - standardowy (z zestawu) podłączony do centralki. Jest kwestia zasilacza. Roco 10723 będzie za słaby. Ja mam większy coś około 3A, niestety nie pamiętam typu - taki był w najstarszych zestawach. Można też zastosować zasilacz od laptopa z odpowiednim napięciem na wyjściu.
 

Kylogram

Aktywny użytkownik
#15
...pewnie głupie pytanie ale jak do jasnej anielki wstawiać domki w Scarmie?
Domek to prostopadłościan. Wybierasz taki element z dostępnych figur, definiujesz wymiary oraz położenie "spodu" względem płaszczyzny makiety. W ten sam sposób możesz dodać np. balkon, czy okna - będą to odpowiednio "cienkie", że tak to nazwę, prostopadłościany umieszczone w odpowiednich miejscach. Oczywiście domek możesz przykryć dachem - masz kilka typów do wyboru.
 

Zaqu

Znany użytkownik
#16
Mam zasilanie w jednym miejscu. Na makiecie jeździ 2-3 lokomotywy. Do tego stoi 2-3. Oświetlenie w co najmniej w 4-8 wagonach. Daje to razem 8-14 dekoderów. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale używam dwóch myszy. Nic złego się nie dzieje. Wielkość makiety porównywalna. Przewód zasilający - standardowy (z zestawu) podłączony do centralki. Jest kwestia zasilacza. Roco 10723 będzie za słaby. Ja mam większy coś około 3A, niestety nie pamiętam typu - taki był w najstarszych zestawach. Można też zastosować zasilacz od laptopa z odpowiednim napięciem na wyjściu.
- Lokomotywy jak stoją to nie pobierają dużego prądu. Najwięcej przy przyśpieszaniu/ ruszaniu i samej jeździe
- zasilenie torowiska w kilku miejscach w szczególności na makiecie gdzie tory są przytwierdzone na stałe spowodowane jest 2 zjawiskami:
1. Żeby uniknąć spadku napięcia na torach - jeżeli lokomotywa jest oddalona od punktu zasilania o powiedzmy 2-3 metry to spadek napięcia może sięgać około 2 V - niktórzy lutują kable zasilania do każdego odcinka torów - na modułach jest wymagane aby każdy odcinek był zasilany w 2 miejscach!
2. Żeby uniknąć wyrywania torów z makiety jak któraś ze złączek lub lutów pomiędzy torami (tak lutuje się poszczególne odcinki torów) przestanie kontaktować.
 

BORUCH

Aktywny użytkownik
#17
Nie będę się wdawał w spór, bo tutaj chodzi o to, żeby pptasinski był zadowolony. Przedstawiłem tylko "swój" stan faktyczny i 7-letnie doświadczenie. Moja makieta funkcjonuje od 2007 roku na pojedynczym zasileniu i NIE MAM polutowanych torów. Poza tym nie rozmawiamy o makiecie modułowej tylko o torciku. Największy pobór prądu jest przy włączonych wytwornicach dymu. Mam 3 i jeżdżą razem. Jest OK. Pozdrawiam.
 
Ostatnio edytowane:

Zaqu

Znany użytkownik
#18
Gorzej będzie jak ten jedyny kabelek ci się oderwie lub odlutuje.
Ja też nie mam polutowanych torów i nie mam każdego toru zasilanego osobno, i na jednym połączeniu też jeździło dobrze, ale mam podłączone zasilanie w 6 newralgicznych miejscach i mogę spać spokojnie.

A perspektywa zrywania torów w tunelu nie wydaje mi się różowa.
 

stare tory

Znany użytkownik
KKMK
#19
Nie będę się wdawał w spór, bo tutaj chodzi o to, żeby pptasinski był zadowolony. Przedstawiłem tylko "swój" stan faktyczny i 7-letnie doświadczenie. Moja makieta funkcjonuje od 2007 roku na pojedynczym zasileniu i NIE MAM polutowanych torów. Poza tym nie rozmawiamy o makiecie modułowej tylko o torciku. Największy pobór prądu jest przy włączonych wytwornicach dymu. Mam 3 i jeżdżą razem. Jest OK. Pozdrawiam.
Pewien facet kiedyś stwierdził że "jeżeli coś może się zepsuć to na pewno się zepsuje"i"to czego jesteśmy najbardziej pewni jest najcześciej żródłem błędu"
 

BORUCH

Aktywny użytkownik
#20
Pewien facet kiedyś stwierdził że "jeżeli coś może się zepsuć to na pewno się zepsuje"i"to czego jesteśmy najbardziej pewni jest najcześciej żródłem błędu"
No to może pptasinski niech nic nie robi, bo i tak wszystko się zepsuje ;)
Ja, jak mi się coś zepsuje to naprawiam lub wymieniam. Przedtem staram się robić wszystko najstaranniej jak tylko się da, żeby prawdopodobieństwo awarii było jak najmniejsze. Dlaczego miałyby mi się urywać lub rozlutowywać kabelki (do tego jeszcze w tunelu)? Myszy nie hoduję, a w krasnoludki przestałem wierzyć wiele lat temu ;)
Przepraszam pptasinskiego za te dygresje.
Już więcej nie będę zaśmiecał tego wątku.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości w budowie :)
Dodam jeszcze że nie likwidowałem złącza do zasilania analogowego. Czasem może się przydać.
 

Podobne wątki