• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PIKO - polityka na polskim rynku

J1974H0

Znany użytkownik
Ok, producent robi fikcję a barany to kupują bo niebieski i pisze PKP. Ale gdzie to kupują? W sklepach modelarskich. (...)
Producent robi model, ale jak ktoś go za niego nie sprzeda to on nie zarobi. Więc kto tak naprawdę robi z nas baranów?
Nikt.
Baranem się jest, lub nie. Kwestia osobnika - czy chce się edukować, czy też nie - i wierzy we wszystko co mu wtykają.... (tu wykluczyć można dzieci - one mają prawo nie wiedzieć, bądź tych którzy się uczą ale się nacięli.... też tak bywa).
Ja nie mam więc pretensji do kogoś, że wciska kit (skoro są niedoedukowani, którzy to kupują)...
Edukuj się narodzie, albo obudzisz się z ręką w nocniku (albo radosnym nieświadomym głupo-uśmiechem zrodzonym z sycenia oka w głupo-wierze posiadania kolekcji PKP, a w rzeczywistości posiadania kolekcji przemalowanek PKP-odobnych na półce wartych tyle co czarny, kulawy kruk).

No..... chyba, że ktoś kupuje świadomie to co leci i mając świadomość, że to tylko przypomina wagon PKP dalej się cieszy - wtedy duża szkoda, bo jeśli tacy są - napędzają tylko (świadomie) biznes producentom w produkcji tego "niby PKP". Oby tej opcji było najmniej - bo to terroryzm modelarsko-kolekcjonerski. Mam tu na uwadze modele taboru innych zarządów, które nigdy nie były używane z logiem PKP, ale mają w modelu to logo....
 

Remaj12

Moderator Forum Tabor i Imprezy
Zespół forum
T M M
Remaj jak widać chyba wziąłeś przykład z jednego spotu wyborczego i stałeś się rycerzem Piko.
Czytaj proszę ze zrozumieniem, wzrost ceny połączony z jakością tak ale wzrost ceny szajsu nie!
Powiedziałem Grzesiowi co myślę o nowych cenach siódemek a on na to klasykiem że naród głupi to kupi i tyle w temacie mój drogi krzyżowcu:devil:
Nie wiem o jakim spocie wyborczym mówisz - nie oglądam ich - ale zdecydowanie "rycerzem PIKO" nie jestem - w przeciwnym razie bym ich nie krytykował. Czytam ze zrozumieniem, ale mam wątpliwości drogi Kolego czy Ty też. Ja Cię rozumiem i zgadzam się z Tobą, że wzrost ceny produktu bez podniesienia jego jakości jest dla klienta niezrozumiały i uderza w jego interes, ale tak jak napisałem i tak jak dobrze to wytłumaczył kolega @techno to prosta ekonomia, którą firma się kieruje, aby odnieść jak największy zysk. Ciężko im się dziwić. Z naszej strony są dwie opcje - zaakceptować to i kupować dalej lub nie akceptować i przestać kupować. Zapominasz też o pewnym innym zjawisku powszechnie występującym na świecie - na pewno dobrze je znasz i nie raz się z nim spotkałeś - to inflacja. Dotyczy ona wszystkich produktów, wszystkich dziedzin. W zależności od produktu jest różna, choć ogólnie podaje się jeden wskaźnik inflacji. Nie zrozum mnie źle - nie usprawiedliwiam podnoszenia cen przez PIKO - każdy może to ocenić sam i wyciągnąć z tego wnioski/własne zdanie i przyjąć taką czy inną postawę na przyszłość. Jako jedno z tłumaczeń wzrostu cen producent podaje inflację mówiąc tym samym prawdę, a trochę się z nią mijając, bowiem jak wytłumaczyć różnice we wzrostach cen? Nie da się - gdyby inflacja była powodem to wszystkie modele miałyby podnoszone ceny i wszystkie o ten sam %, a tak nie jest. Dlaczego? To już wie raczej tylko producent - kieruje się własnymi założeniami polityki cenowej.
Mamy tu do czynienia z przykładem jednej z podstawowych zasad kształtowania polityk cenowych, gdzie wielkość popytu pozwala na sterowanie wielkością podaży za pomocą wzrostu ceny przy braku zmian jakościowych produktu. Skoro ludzie to kupują w ilości pozwalającej na osiągnięcie założonego zysku przy nawet mniejszej produkcji, to po co producent (jakikolwiek!) ma cokolwiek zmieniać? Spadek wielkości popytu poniżej prognozy sprzedaży dopiero wywoła reakcję.
Dokładnie! Można się boczyć na politykę cenową producenta, ale ciężko im odmówić tego, że jest prowadzona konsekwentnie i chyba z dobrym dla nich rezultatem, a że klienci trochę ponarzekają... to nie ważne, bo i tak kupią. Jak nie kupią... może coś się zmieni. Od nas zależy czy dany model będzie się sprzedawał czy nie - oczywiście nie w 100%, bo przecież producent ma i innych bardziej zamożnych klientów, mniej zorientowanych, mnie wymagających, którzy modele kupią niezależnie od tego czy będą droższe, tańsze, lepsze czy gorsze. Na ten segment rynku nie mamy większego wpływu - pozostaje edukować i uświadamiać.
 

Remaj12

Moderator Forum Tabor i Imprezy
Zespół forum
T M M
Tym bardziej nie rozumiem Twoich elaboratów w ich obronie.
Nie pisałem elaboratów w ich obronie - to po pierwsze. Po drugie - ich rozwój to też rozwój naszego rynku. Zakładając, że chcą odnieść jak największy zysk na naszym rynku i włączają się w mniejszym czy większym stopniu w działania mające na celu popularyzowanie naszej pasji to tylko z pożytkiem dla nas. Z resztą atakowanie producenta (w zasadzie to hejtowanie) nie jest dobre ani dla nas, ani dla nich, ani dla ich konkurencji - nie służy nikomu - temu chcę się przeciwstawiać - niesłusznej krytyce, hejtowaniu, zniechęcaniu itd. - to nie działa w niczyim interesie - również tych, którzy to robią, myśląc że szkodząc firmie PIKO sobie pomagają. Potrzeba nam konstruktywnej krytyki, odpowiednio wyrażonej i sensownej - wówczas mamy szansę odnieść sukces - wymusić poważne traktowanie naszego rynku i mieć większy wpływ na to co na niego trafia i jak jest wykonywane. "Obrzucanie błotem" nic nie wniesie po za większym zniechęceniem do naszego rynku i większą "olewką" ze strony producenta. Trzeba umieć postawić się też po drugiej stronie, a najlepiej zacząć działać - pisać, rozmawiać, a nie tylko krzyczeć, bo to do niczego nie prowadzi.
 

m_zntk

Znany użytkownik
Co by nie napisał , to producenci mają w dupie wszystkie nasze dyrdymaly, liczy się tylko sprzedaż i realne zyski. Biznes to nie pole do rozczulania się tylko przemyślane działanie nastawione na zysk.
 

piottrw

Aktywny użytkownik
Taa, chińczyczkom płacę minimalną podnieśli, to i ceny poszły. W skali TT jest jest tak samo. Vebtron PKP cargo, jest parę PLN droższy od od nie PKP, a dla chińczyk to bez różnicy, PKP, DB, CD, MAV i prywaciarze, robi co ma robić, a kasę i tak pan dr... zbiera.
 

sledz

Aktywny użytkownik
Ok, producent robi fikcję a barany to kupują bo niebieski i pisze PKP. Ale gdzie to kupują? W sklepach modelarskich. Ciekawe ile jest takich sklepów które nie prowadzą sprzedaży takich modeli. Ilu sprzedawców informuje klienta że model jest fikcyjny?
Producent robi model, ale jak ktoś go za niego nie sprzeda to on nie zarobi. Więc kto tak naprawdę robi z nas baranów?
Kupiłeś ST44 CARGO od Piko? Gdzieś wcześniej napisałeś, że kupisz więc pytam. Jeśli kupiłeś to też jesteś baranem czy wtedy już nie? Na imprezach wszelakich, gdzie podobno wszystkie moduły są perfekcyjne, gdzie widać rose na trawie i ptasią kupę w locie i nie uraczysz kolego gołych dech, i wszystko jest cacy to czy po tych, wypasionych,w 100% odwzorowanych zgodnie z rzeczywistością modułach poruszają się tylko 100% modele? Pytam tylko, gdyż widziałem różne "modele" takie jak falnsy od Roco i nie tylko, a taka impreza to tylko modelarze, a nie zbieracze i barany kolejkowicze prawda? Czy nie?
Ceny Piko hmm chyba nie są takie wygórowane skoro prawdziwi modelarze i barany kupują owe produkty. Specjalnie dla Ciebie, może zaraz w poniedziałek pojadę do Roco do Bergheim, bo mam aż 13 km i cyknę kilka fotek modeli, czy modeli w100% nie wiem, ale będą widoczne ceny nowości nie PKP i wtedy zastanowisz się czy Piko jest drogie.
 

DieselPower

Aktywny użytkownik
Właściwie to ja nie miałem na myśli że kupujący fikcyjne modele to barany. Parę razy spotkałem się tylko z taką konstrukcją iż barany kupią wszystko co ma znaczek PKP.
Natomiast na pewno osoby które świadomie bądź nie kupują takie udawanki jak Falns Roco w mojej ocenie szkodzą. Bo pokazują producentom że można nas nabijać w butelkę i tanim kosztem, bez robienia nowych form zarabiają.
 
Kolego DieselPower, przestań marzyć, zejdż na ziemię. Żadna firma modelarska nie wypuści modelu typowo polskiego wagonu, ponieważ będzie to dla niej nieopłacalne. Nasz rynek zbytu jest po prostu za mały. Jak taki model będzie w 100% zgodny z oryginałem będącym na PKP, to kto z pozostałych modelarzy z innych europejskich krajów zakupi taki wagon, jak to napisałeś udawankę-przemalowankę?, oni też będą pisać że firma nabija ich w butelkę wciskając im taki kit. I takie pytanie, czy wiesz ile kosztuje wykonanie nowych form pod konkretny model?. Tu na forum już była o tym dyskusja.
 

DieselPower

Aktywny użytkownik
Yyyyy, no PIKO zrobiło i dobrze na tym zarabia. Więc nie wiem dlaczego inna firma nie może również zrobić formy pod polski model? Uważasz że PIKO ponosi straty? Co chwilę "walą" typowo polski model czy to lokomotywy czy wagonu. Nie wiem o jakim bujaniu w obłokach mówisz.
 

Pd5

Znany użytkownik
Jedno co jest pewne i bardzo widoczne w tym wątku (... i nie tylko), to gdyby nie było Piko, to wielu forumowiczów nie miałoby chyba szansy zabłysnąć swoją twórczością?
Pamiętajcie, że to hobby ma dawać frajdę i wielu hobbystów często nie rozpoznaje lub nie ma świadomości tych drobnych mankamentów modelu vs prawdziwa kolej. Nie można cały czas tylko narzekać, zacznijmy się cieszyć, bo życie nie jest wieczne.
 

Artur

Moderator Grupy MSMK
Zespół forum
FREMO Polska
MSMK
Kolego DieselPower, przestań marzyć, zejdż na ziemię. Żadna firma modelarska nie wypuści modelu typowo polskiego wagonu, ponieważ będzie to dla niej nieopłacalne. Nasz rynek zbytu jest po prostu za mały. Jak taki model będzie w 100% zgodny z oryginałem będącym na PKP, to kto z pozostałych modelarzy z innych europejskich krajów zakupi taki wagon, jak to napisałeś udawankę-przemalowankę?, oni też będą pisać że firma nabija ich w butelkę wciskając im taki kit. I takie pytanie, czy wiesz ile kosztuje wykonanie nowych form pod konkretny model?. Tu na forum już była o tym dyskusja.
To nie jest do końca prawda. W Niemczech jest spory popyt na nasze modele. Jest czasami większy jak w Polsce. Nie wiem czy wiecie że w Niemczech są modelarze, którzy budują makiety z naszych stron.
 
Ostatnio edytowane:
To jeżeli na tym forum sporo osób czuje się oszukanych, uważa, że zdecydowana większość produktów PKP to fikcja, może warto założyć osobny wątek " Wagony PKP najbliższe rzeczywistym" i podawać tam numery tych godnych wagonów w polskich barwach :)

Druga sprawa to temat bicia kasy. Wiadomo, że każdy pracuje za pieniądze. Nikt nie uprawia wolontariatu ani fundacji charytatywnej. Nie mniej jednak myślę, że Piko akurat myśli o modelarzach, nie tylko o, waszym zdaniem baranach, czy grzeczniej "podłogowcach" ( którym póki co sam jestem). Świadczy o tym miedzy innymi różnorodność taboru polskich przewoźników. Zobaczcie, że wychodzi już czwarta edycja SM42 PKP Cargo, z innymi numerami. Zresztą stonek mamy sporo różnych malowań, przewoźników, numerów itp. To samo Fiaty, Byki czy siódemki. To jest moim zdaniem ukłon właśnie w stronę modelarzy, kolekcjonerów. Zwykłemu , jak to określiliście wcześniej "baranowi", zwisa to, jaki numer ma lokomotywa i jaki przydział, liczy się, że ma napisane PKP. Wagony ? Widać, że z czasem tez wychodzą coraz lepsze, szczególnie pasażerskie. Oliwki w moment się rozeszły, sam nie zdążyłem kupić ale cieszę się, że wznawiają :) Z niecierpliwością czekam na barowy i kuszetkę. A jak było z Gagarinem ? Wszyscy bili pianę a jak tylko wzięli tą lokomotywę do ręki to pełnia szczęścia i same pozytywy na fejsie czy forach :) Sam uważam, że nowy ST44 to jedna z lepszych lokomotyw Piko jakie do tej pory wyszły. Pomijając lampy ale da się je przeżyć :) Podsumowując, prawda moim zdaniem, że Piko, Roco i inni biją kasę. Normalna polityka i kształt biznesu by dążyć do osiągnięcia coraz więcej, budować kapitał. Ale tym samym widzę, że Piko myśli przy tym o nas, poprawia swoje produkty, dba o różnorodność rodzaju taboru, numerów inwentarzowych, przydziału, poprawia szczegóły. Ale i tym samym chce, by produkty się sprzedawały i były konkurencyjne cenowo w stosunku do droższego Roco ( o innych droższych już nie wspominając) i czasem trzeba pójść na kompromis. Także jakość taboru jest w pełni adekwatna do ceny a czasem ja przewyższa jak było w przypadku ST44. Idealny model za cenę 3 razy wyższą ile osób by kupiło ? Żaden zysk dla rozwijającej się firmy. A już najgorzej jak ktoś kupuje produkty, wstawia w gabloty a w internecie smaruje.
P.S. Nie jest to post sponsorowany. Po prostu lubię Piko, ponieważ jestem związany z nimi od dziecka, czyli ponad 30 lat. Wychowałem się na Piko, mam sentyment i w dalszym ciągu szacunek do marki.
 

sledz

Aktywny użytkownik
Specjalnie dla Ciebie, może zaraz w poniedziałek pojadę do Roco do Bergheim, bo mam aż 13 km i cyknę kilka fotek modeli, czy modeli w100% nie wiem, ale będą widoczne ceny nowości nie PKP i wtedy zastanowisz się czy Piko jest drogie.
Jak napisałem tak uczyniłem. Poniżej tylko kilka zdjęć wraz z cenami, taka szybka, dzisiejsza wizyta w Roco. Moderator może to śmiało usunąć jeżeli dojdzie do wniosku, że to mało istotne.

1.jpg
2.jpg
3.jpg
4.jpg
5.jpg
6.jpg
8.jpg
7.jpg
 

Pd5

Znany użytkownik
Jak napisałem tak uczyniłem. Poniżej tylko kilka zdjęć wraz z cenami, taka szybka, dzisiejsza wizyta w Roco. Moderator może to śmiało usunąć jeżeli dojdzie do wniosku, że to mało istotne.
Zaraz pewnie padnie zarzut, że wśród prezentowanych na zdjęciach modeli nie ma PKP ;). Swoją drogą widzę, że ceny Roco zbliżyły się do cen Maerklina, który niestety też podrożał.
 

sledz

Aktywny użytkownik
Zaraz pewnie padnie zarzut, że wśród prezentowanych na zdjęciach modeli nie ma PKP ;). Swoją drogą widzę, że ceny Roco zbliżyły się do cen Maerklina, który niestety też podrożał.
Myślę, że nie będzie zarzutów, bo zaznaczyłem, że będzie to tabor nie PKP. Ceny jednak nie małe.
Odwiedzam często Roco z tego względu, że można w bardzo dobrych cenach kupić modele tzw. MUSTER ostateczne produkty lub testowe, które przeszły ostatnią kontrolę i zostały " rzucone " na ich sklep w cenach często nie przekraczających 90€. Kolekcjonerzy niemieckiego lub taboru z Austrii mieli by powody do głębszego sięgnięcia do portfeli, aczkolwiek PKP miałem okazję również kupić. Kolejne ciekawostki będą dodane do sklepu w czwartek. Taką informację dostałem od miłej pani na recepcji.

Na zdjęciu przykład MUSTER PKP. Cyfra na czerwonym kółku to cena.

1.jpg
2.jpg
 
Ostatnio edytowane:
Właściwie to ja nie miałem na myśli że kupujący fikcyjne modele to barany. Parę razy spotkałem się tylko z taką konstrukcją iż barany kupią wszystko co ma znaczek PKP.
Natomiast na pewno osoby które świadomie bądź nie kupują takie udawanki jak Falns Roco w mojej ocenie szkodzą. Bo pokazują producentom że można nas nabijać w butelkę i tanim kosztem, bez robienia nowych form zarabiają.
Jako jeden z naj naj najaktywniejszych użytkowników powinieneś wiedzieć, że w struktura produkcji takiego dajmy na to przedsiębiorstwa jak piko jest dobrze przemyślana. Sprzedaż , jak ty to nazywasz, udawanek, ( kierowanych np do dzieci, czy ludzi, którzy po prostu chcą pobawić się "kolejką" pozwala producentowi osiągnąć zyski, które później pozwalają mu na wykonanie bardziej zaawansowanych, ale niestety często mniej opłacalnych modeli !!!!!!! Kumasz???? I tak produktów z segmentu hobby piko sprzedaje wielokrotnie więcej niż tych z segmentu expert i to oni wiedzą, gdzie mają lepszą marżę. Nikt cie tu nie nabija w butelkę, nikt do niczego nie zmusza, to ty jesteś finalnym odbiorcą, ty wybierasz segment, który cie interesuje i to ty podejmujesz decyzję - kupić, lub nie. Ale daj żyć innym. Baranom też. ( Apropos: kupiłeś tego Gagarina, czy nie??????)

Nazwałeś mnie tu, na tym forum baranem. Tym razem odpuszczę. Kupuję, co mi się podoba i nic tobie do tego. Dla twojej informacji, nie interesują mnie przydziały i daty. Mam ochotę pojeździć sobie pomarańczową siódemką z Rzeszowa i podpiąc do niej piętrusy z Suwałk lub cysterny z Żagania - to tak robię. Bo chcę. I nie przeszkadza mi brak znaczka, pipka czy antenki.

.............Co chwilę "walą" typowo polski model czy to lokomotywy czy wagonu.........
To brzmi jak oskarżenie. To złe piko co chwilę WALI typowo polski model. No to weż zaprotestuj, wyjdź na ulicę albo tupaj nogami.
Zamiast wylewać tu ciagle ciągle i ciagle swoje żale na wszystko , co sie tylko pojawi w skali 1:87, ogranicz swoją przesadną aktywnośc na forum i poprostu SE WEŹ i odtajaj. Wiem, że niełatwo się czasem powstrzymać przed klepaniem zupełnie nikogo nieinteresujących postów, ale uwierz mi - to możliwe.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
A ten zestaw wagonów IC/TEE za 194,90 euro to 3 czy 4 wagony? To ma istotne znaczenie dla opinii o cenie. Ale podejrzewam, że trzy, więc wychodzi około 65 euro za wagon.
 

Podobne wątki