• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PIKO - polityka na polskim rynku

CoCu

Znany użytkownik
Uważam, że to forum jest wystarczająco znane i cieszy się wyrobioną renomą, żeby uznać je za statystycznie reprezentatywne.
Znane - tak. Bo wielu tu było albo o nim słyszało i ma świadomość ilu oszołomów tu się udziela i wygłasza swoje eksperckie opinie nic nie znaczące.
Renoma - brak. A raczej mocno negatywna. Wystarczy pogadać z ludźmi by się o tym przekonać.
Statystycznie reprezentatywne - nie. Bo kilka osób co im się wydaje że coś wiedzą i się produkują, nie są żadnym wyznacznikiem rynku. Wyznacznikiem jest sprzedaż. I to nie podlega dyskusji, wiem to z własnego doświadczenia związanego z seryjną produkcją modeli i tym co się tu o nich pisze.

A Ty wygłaszając powyższe stwierdzenie właśnie sam udowodniłeś ile warte są Twoje opinie.
 

techno

Aktywny użytkownik
Skoro się już udzielałem w tym wątku, to nic się nie stanie, jak udzielę się jeszcze raz, tym bardziej, że PIKO również produkuje w N ;)

Jeden z fajniejszych N-kowych portali publikuje co roku statystyki odnośnie wypustów nowych fabrycznych modeli (jako osoby z zewnątrz możemy tylko to zrobić, bo statystykami żadna firma się nie pochwali) producentów dostępnych w Europie:


źródło: spurweite-n.de

Jeżeli ktoś zna takie dla H0, to mogłoby to pokazać, jakie jest parcie na kolejne epoki w H0. Co ciekawe, najbardziej zauważalny spadek nowości w N dotyczy V epoki. Ostre tąpnięcie w IV i zauważalne w III było w 2017 i generalnie można było uznać, że ustabilizowało się to w zeszłym roku. Następny miesiąc pokaże, czy ta stabilizacja się utrzyma czy nie. Ciekawa sytuacja nastąpiła w I i II epoce, gdzie widać niewielki, acz systematyczny wzrost nowości. Zauważlny jest również globalny spadek ilości nowości. Wnioski można wyciągnąć samemu.

Osobiście jako aktualnie jeszcze kolekcjoner VI-epokowiec (bo tego jest po prostu w N najwięcej, a ilość pracy i małej dzieciarni w domu po prostu nie pozwala na żadne modelarskie dłubanie) z ogromną sympatią patrzę na wszystko, co jeździło po torach na początku ubiegłego stulecia. Poza tym, na małym torcie i ostrych łukach o wiele lepiej wygląda mały parowóz z trzema dwuosiowymi wagonikami, niż długi elektrowóz z dwoma jeszcze dłuższymi wagonami :D

Tymczasem wszystkim życzę spełnienia kolekcjonerskich i modelarskich marzeń w 2019 roku!
 

DRACULA

Aktywny użytkownik
Ja bym to tak przetłumaczył ...
555 łączna ilość nowości w 2016r . Epoki III i IV dominują... ale zawodzi popyt ! w tych epokach a także zawodzi w epoce V.
W następny roku firmy ograniczają podaż w epoce III ,IV i V . Szukając możliwości produkcji w epoce VI gdzie radykalnie podnoszą podaż.
484 to łaczna ilość nowości w 2017r a to daje globalny spadek o 13% . Niestety dalej zawodzi popyt w epoce V i po zwiększeniu podaży o 60% także w epoce VI.
W kolejnym roku 2018 firmy redukują produkcję w epoce V i VI . 412 to łączna ilość nowości w 2018r i kolejny spadek globalny o 15%
W ciągu 2 lat istotny spadek globalny o 26% .
Kryzys sprzedaży odnotuje epoka V - 52% i epoka IV - 44% natomiast istotnym spadkiem można określić spadek w epoce III 28% .
Mały wzrost w epoce VI - 11% Oraz wzrost sprzedaży w epoce I i II duży procentowo ale mały jednostkowo, ale wzrost.

Pozwolę sobie wtrącić moje spostrzeżenia odnośnie sprzedaży modeli w oznaczeniu DB/DRG/DR w Niemczech.
Na pierwszy miejscu bezdyskusyjnie jest epoka III . Na drugim IV . Na trzecim VI .
Widoczny odwrót rynku czyli istotny spadek sprzedaży jest w epoce II , natomiast w V można mówić o poważnym kryzysie.
To nie jakieś co prawda dane statystyczne , ale intensywna obserwacja tamtejszych sklepów internetowych , eBay.de i wnioski z szybkości sprzedaży nowości w 2018r. Z pośród firm ogromnym powodzeniem cieszą się modele firmy Brawa . Roco słabym , w porównaniu do lat 2000-2005 wręcz dramatycznie słabym.
 
Ostatnio edytowane:

Sklejacz

Aktywny użytkownik
A co do "świątecznych kupowaczy", to w życiu miałem aż dwa razy okazję postawić się w tej roli.
Jest to tak zwany dowód anegdotyczny. Nie posiada on wartości statystycznej jeśli jest oderwany od całego spectrum. Nie chcę nikogo obrażać, ale na podstawie tego typu "logicznych przemysleń" działają proepidemicy czy wyznawcy Wielkiej Lechii. W obu wypadkach są to sądy cokolwiek dalekie od rzeczywistości, więc radziłbym jednak pewną taką ostrożność w kwestii ferowania wyroków.
 

SP45-166

Aktywny użytkownik
Mam szczerą nadzieję że kolega Andrzej Piotrowski się myli co do końca nowych modeli Piko... Parowóz serii Ol49 lub TKt48 od Piko bedzie sie sprzedawał świetnie bo popyt na niego będzie także za granicą... EN57 to samo, to murowany hit sprzedaży no chyba że cena za niego będzie oscylować mocno powyżej 1000 pln... Dla nas w Polsce to chyba cena z gatunku granicy psychologicznej za model masowy. Co do epoki IV i jej nikłej popularności... Proszę sobie przypomnieć sprzedaż SP42-064 czy EU07-161 czy bipe rivarossi Gdyńską... wyszło na pniu i jest nie do dostania! Wypuszczanie SU46 w malowaniu fabrycznym na pierwszą edycję czy projekt ET21 (notabene maszyny schyłkowej juz w 5 epoce, w 6 praktycznie już nieistniejącej, ale za to do końca 4 epoki równie powszechnej jak dziś ET22) jest jakby kompletnym zaprzeczeniem twierdzenia że 4 epoki nie opłaca się robić. Na rynku polskim jest popyt tyle że Piko walneło byka strategicznego z produkcją. SK Model produkował dużo krótkich serii po 500. Piko woli robić serie po 1000, 1500 plus dodruki i dziwić się potem że zapchali rynek... kto ma makietę na której zmieści w peronach skład 8 wrocławskich bonanz 120A? Kto ma taką gablotę? Z lokiem w gablocie to ponad 2,5 metra na nudny skład identycznych co do joty wagonów różniących się kilkoma cyframi nr inwentarzowego... SK miało krótsze fajne serie większą różnorodność, wiem, czasem rodziło to handel spekulacyjny w przypadku bardziej pożądanych edycji ale w przypadku kiepskiego zbytu innych np SM42 CTL, mniej kasy było zamrożone.. Zobaczymy sprzedaż tej korpo EU07 "captrain"... wtedy wyjdzie pan z Piko i powie że co? Że sie 6 epoka nie sprzedaje? Szczególnie jak walną edycję 1000 sztuk. Takie niszowe malowania powinny być domeną moim zdaniem przeróbek w stylu Mariusza TV11 a nie modeli seryjnych... pozostawiam do przemyśleń :) i pozdrawiam was wszystkich w nowym roku
 

DieselPower

Aktywny użytkownik
Nie sądzę, że właściciel PIKO nie wie co robi. Na polski rynek w tym roku wypuści aż dwie lokomotywy w barwach prywatnych przewoźników. Sądzę mimo wszystko, że jest to dowód na to, że polski rynek stał się bezpieczny.
Co do EU07 Captrain znowu powołany tą samą, błędną tezę, że w Polsce się nie sprzeda. Tyle tylko, że siódemka Captrain jest skierowana do kolekcjonerów taboru tej firmy również w Niemczech jak i we Francji.
Pan dr ma umysł jak brzytwa i sądzę, że jeśli ktoś mu tłumaczy teorie z tego forum to ma niezły obaw.
 
@SP45-16 Marzenia to jedna z przyjemności naszego życia, ale moim zdaniem szanse, aby PIKO spełniło Twoje marzenia w kwestii polskich parowozów są równe zeru. PIKO od dawna nie wprowadziło na rynek ,nowej konstrukcji jakiegokolwiek parowozu, a takie marki jak Brawa ,ESU są poza zasięgiem PIKO i "pan w okularach "o tym wie i nie wejdzie w ten interes.
 

piottrw

Aktywny użytkownik
Ale w skali TT I N jak najbardziej. Są pięknie zrobione parowozy od PIKO jak BR 55 w TT i BR 82 w skali N.
I myślę że wejdzie w parowozy jak sprzedaż będzie, a stare firmy kolejowe pod zarządem banków długo nie pociągną bo tam rządzą księgowi. Jednak Pan dr jest wśród tej branży oględnie mówiąc ekscentrykiem ale z genialnym nosem do robienia biznesu.
 

SP45-166

Aktywny użytkownik
Jak w latach 2003-2007 mowiłem w warszawskim "towarzystwie" że rynek zakwitnie jak będzie typowo polski tabor a w szczególności lokomotywy to wielu pukało się w czoło że to niemożliwe że nie opłaca się itd. Jakiś czas temu napisałem tu posta że zadziwia mnie tak zażarta walka o rynek gdy dwoch producentów podkłada sobie nogi robiąc model tej samej lokomotywy jednocześnie a tymczasem temat wagonów towarowych leży odłogiem... i co mamy wysyp polskich konstrukcji wagonów towarowych... powoli spokojnie... rynek nie lubi pustki. Bedzie seryjne EN57, będzie parowóz... kwestia czasu
 

Zbyszek

Zajebistość roku
Uwielbiam to forum, wchodzisz po ciężkim dniu iiiiii nie musisz tracić czasu na czytanie książek, czy siłownie.
@CoCu , nie spodziewałem się po Tobie, takiej negatywnej opinii o forum, bądź co bądź po weteranie. Zawsze brałem Cię za twardziela, a wyszedł z Ciebie taki gilun.:( Zobacz jaka garstka Nas została, a reszta? Przychodzi i odchodzi, giną w pomrokach i przepaściach. Zostają po nich tylko mądrości i elaboraty.
@DRACULA też się zestarzał, to już nie te posty, kolorowe, różne wielkości czcionek, obrazek i podkład muzyczny w linku, tzn, to już nie jest to!
A Ty Andrzej to tę rudę w rudziarkach to chciałeś wozić skąd? Z zlewiczałej, neomarsistowskiej Szwecji, czy może od Towarzyszy z ZSRR?:p
Do sedna, nie interesują mnie preferencje i perwresje epokowe kolegów, co kto kupuje i którą epokę. Wypowiedziałem się tylko, że nie rozumiem polityki Piko. A więc w sprawie rzeczonej platformy Ulm, to sprawdziłem. Model ukazał się w 2006 r. i przez lat 12 Piko nie potrafiło wypuścić 1!!!!! modelu rocznie w 4 wersjach wykonania, o epokach już nie wspomnę. Nie przeszkadzało to wypuszczać iluś tam ''modeli'' z segmentu zabawek, ale to dobrze i to też mi nie przeszkadza. Po prostu tych zabaweczek kupiłem kilka, słownie trzy-dwie platformy i brankard.
Druga sprawa tu poruszona, to To, że można coś zrobić z bagażowych i pocztowych, pasujących do Bip i ryflaków, ale zaraz, zaraz. To są modele konkurencji. To, że rynek jest nsycony jak gąbka i już powoli kapie, niech świadczy fakt, że np. SP45, wagony 120A, czy towarowe sobie zalegają a
nowości jak ST44 też nie zniknęły na pniu i Piko to widzi. I więc w nowościach mamy jedną SU46, SP45 i ST44 i to jest słuszna polityka.
@DieselPower no weź mnie nie załamuj, ja żyję przeświadczeniem, że Pan Doktor zaczyna dzień od kawy i lektury forum. Ty mówisz, że tak nie jest?
 

404W

Znany użytkownik
Mam szczerą nadzieję że kolega Andrzej Piotrowski się myli co do końca nowych modeli Piko... Parowóz serii Ol49 lub TKt48 od Piko bedzie sie sprzedawał świetnie bo popyt na niego będzie także za granicą... EN57 to samo, to murowany hit sprzedaży no chyba że cena za niego będzie oscylować mocno powyżej 1000 pln... Dla nas w Polsce to chyba cena z gatunku granicy psychologicznej za model masowy. Co do epoki IV i jej nikłej popularności...
Czyli EN57 na pewno nie będzie hitem. Nieco ponad 1000 zł :ROFL::ROFL:. Porównaj sobie ceny innych EZT.:obcy::obcy:
Druga sprawa tu poruszona, to To, że można coś zrobić z bagażowych i pocztowych, pasujących do Bip i ryflaków, ale zaraz, zaraz. To są modele konkurencji.
Wiesz ja nie rozumiem dróg myślenia szpeniów od planowania i marketingu w tych wielkich firmach. Zresztą może nie ma co rozumieć, bo inni też mają swoje "wizje" takie i owakie.
No ale wydawało mi się, że akurat firmom całkiem pasuje wtrybić się między produkty konkurencji. W końcu Stonki, Fiaty i EU07 są często dedykowane pod piętrusy RR. Zresztą dało by się pewnie i znaleźć pasujące do 120A z lat 70tych.
 

CoCu

Znany użytkownik
Zobacz jaka garstka Nas została, a reszta? Przychodzi i odchodzi, giną w pomrokach i przepaściach.
Co fakt, to fakt. Ty chyba tak jak i ja - nigdy forum nie opuściłem by później wrócić, nigdy nie zostałem wyrzucony by później wrócić pod innym nickiem, od początku wciąż ten sam nick. Tylko u mnie jakby podejście już inne. Już kilkanaście lat czytam zamieszczane tu nie raz mądrości, miałem udział w produkcji modelu seryjnego i widziałem reakcję ludzi na to, niestety w wielu przypadkach bardzo negatywną, oraz nie raz na jakiejś imprezie słyszałem opinie o tym forum. To wszystko wyrobiło u mnie inne niż na początku podejście do niego.

Jest i plus - osobiście poznałem nieco osób co znałem tylko z nicka, a część z nich polubiłem.
 
W ostatnich latach odbyło sie wiele imprez na których szeroka publika zachwycała sie kolejkami wielu wróciło dzieki temu do zabawy jako dorośli czy jako rodzice szukajacy dobrej zabawy z dziećmi ....i oni chca sie bawić tym co widzą za oknem obecnie.
Natomiast ci co profesjonalnie się interesuja realizuja pasje patrza nieco inaczej ....
Ulubione epoki przydziały historia wspomnienie z pracy na kolei czy dzieciństwa .Kto pamięta lokomotywy ET22 CZY EPO8 z przydziałami ni ekorpo kolei a MD .... I DOKP ?..... LUDZIE KTÓRZY DZIŚ MAJA OKOŁO 40 I WIĘCEJ LAT kto świadomie trakcje parową ci sami i starsi ....
Kto pamięta inna kolej ,,mundurową na służbie '' z wieloma czynnymi liniami lokomotywowniami większa iloscia kolejarzy i innymi klimatami? znowu 40-45 +
Młodsi poniżej 35 lat żyją już w epoce bez PKP z różnymi przewoźnikami ..... wchwili gdy powoływano spółki z tzwgrupy PKP rodzili się ci co dziś mają 16-lat więc nie dziwmy sie że VI I VII EPOKA W KATALOGACH ATAKUJE
 
Co do epoki IV i jej nikłej popularności... Proszę sobie przypomnieć sprzedaż SP42-064 czy EU07-161 czy bipe rivarossi Gdyńską... wyszło na pniu i jest nie do dostania!
No, akurat SP42-064 to nie jest najlepszy przykład, bo to chyba była pierwsza prawdziwa lokomotywa PKP wypuszczona przez PIKO, a na pewno pierwsza od wielu dlugich lat, więc zainteresowanie i popyt w tym przypadku nie dziwi. Do tego jeszcze limitowana seria, chyba coś około 500 sztuk... A i ROBO dołożyło do pieca wypuszczając pasujace do niej choszczeńskie ryflaki :)
 

Sklejacz

Aktywny użytkownik
W ostatnich latach odbyło sie wiele imprez na których szeroka publika zachwycała sie kolejkami wielu wróciło dzieki temu do zabawy jako dorośli czy jako rodzice szukajacy dobrej zabawy z dziećmi ....i oni chca sie bawić tym co widzą za oknem obecnie.
Pytałeś wszystkich, że wiesz czego wszyscy chcą? Mnie tam nigdy Gagary, żółte czoła i inne takie sprawy nie bawiły. Owszem chętnie oglądałem wahadła węglarek jadące niedaleko mojego domu, ale kiedy bawiłem się kolejką jako jednostka nieco młodsza niż obecnie to nawet nie zawracałem sobie głowy myśleniem o wagonikach PKP, a już na pewno nie ciągnęło mnie do tego co widziałem "na żywo".

Ludzie są różni i różnymi rzeczami chcą się bawić. Na prawdę ;)
 

Podobne wątki