• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PIKO - polityka na polskim rynku

piottrw

Aktywny użytkownik
Nie pisałem że tillig, tylko piko i to na jesień ma pokazać BR55. Będzie to pierwszy czajniczek piko w tej skali. Niecałe 800 PLN w sklepie, ale jeszcze go fizycznie nie ma. A porównam z innymi parowozami tilliga i roco jak br 80, 01, 50, Tr6, TKt3, TKh1 Ok1. Jakość wykonania, detale, napęd itp itd,
 
mam nadzieję że nikt nie jest na tyle naiwnym żeby uważać że Heris czy Piko robi coś bo tak chce dogodzić tylko mam. Klasy były produkowane na eksport i było pewnym że będą w barwach MAV czy OSE. Piko zrobi gagariny nie tylko dla nas ale z pewnością dla całego dawnego Bloku Wschodniego. Tego typu spraw można mnożyć.
Gagariny może tak, ale jak wytłumaczysz produkcję typowo polskich spalinowozów i elektryków? To też robią dla całego bloku wschodniego? Chyba wolę być trochę naiwnym i wierzyć w to, że PIKO po prostu zdaje sobie sprawę z tego, że na PKP można dobrze zarobić i dogodzić MK z Polski.
 

J1974H0

Znany użytkownik
Fajnie, tylko jak czytam wyżej (cytat), że ktoś znowu ma jakąś "nadzieję że nikt nie jest na tyle naiwnym żeby uważać że Heris czy Piko robi coś bo tak chce dogodzić tylko mam" to zastanawiam się - po co to drążyć? W ogóle jest coś takiego jak jakieś oczekiwanie, że PIKO czyt inny Heris robi tylko nam? Wtedy będziemy spełnieni? Zamiast cieszyć się modelami to znowu wiercicie dziurę w temacie teorii spisku i idei. To chyba dobrze, że wychodzi Gagarin z logiem PKP, prawda? A, że przy okazji ktoś chce zarobić to chyba wiadomo, że nie produkuje tego dla spełnienia ducha przyjaźni polsko-niemieckiej... ale by zaspokoić lokalny rynek (przy okazji własnego zarobku). Nie widzę tu czegoś nie takiego, co można by ganić.
 
Ostatnio edytowane:

DieselPower

Aktywny użytkownik
Ależ oczywiście. Są przecież Polacy mieszkający w Niemczech, są Niemcy polskiego pochodzenia którzy zakupią z sentymentu lokomotywe pochodząca z kraju dziadka czy babci.
 

SP45-166

Aktywny użytkownik
Ależ oczywiście. Są przecież Polacy mieszkający w Niemczech, są Niemcy polskiego pochodzenia którzy zakupią z sentymentu lokomotywe pochodząca z kraju dziadka czy babci.

Nie tylko. Znam kilku "rdzennych" Niemców którzy w ostatnich latach przyjeżdżali do nas na fiaty, kociołki, stonki. Ja już o tym mówiłem kiedyś- SU46 jako często jeżdżąca w kilku miejscach przez granicę PL-DE, SU45 tak samo. Ol49 jako parowóz znany z Wolsztyna szerokim masom gości z najdalszych zakątków świata- to murowane hity sprzedaży. Kto pierwszy złapie tą okazję ten zarobi nieźle.
 
Ol49 to będzie hit , dla wszystkich nacji którzy kolekcjonują tabor H0 i mają trochę wiedzy o trakcji parowej. Ol49 to najdłużej utrzymana seria parowozów w ruchu planowym dla pociągów osobowych . Popyt będzie z różnych stron świata - Niemcy , Anglicy i Japończycy to są nacje które czesto widać w wolsztynie a wiec jakaś firma powinna wziąść się do roboty i wykorzystać popyt a jeśli ktoś wypuści to kupuję ;):):cool:
 

CoCu

Znany użytkownik
Kilka zdjęć z naszej imprezy. Dziękujemy wszystkim, którzy mieli swój udział w jej organizacji i do zobaczenia za rok :)

[...]

Zobacz załącznik 605063
Czy firma Piko była sponsorem i tej imprezy, że na zdjęciu grupowym jest jej wielkie logo?
Od wielu lat w Polsce organizowane są różne imprezy kolejowe i w większości przypadków są tworzone zdjęcia grupowe. Na wielu imprezach wystawiają się różni producenci modeli bądź ich przedstawiciele, a nawet inne firmy i sklepy. Ale jakoś nie kojarzę, by wszyscy oni na zdjęciach grupowych zawsze stali z wielkim banerem reklamowym swojej firmy. Zaś od kilku lat baner Piko jest widoczny na chyba wszystkich zdjęciach grupowych z imprez w jakich wystawiało się Piko.
Na pewno szef tej firmy się cieszy z takich działań przedstawiciela w Polsce, ale czy zdjęcie grupowe to jest pamiątka z twarzami uczestników, czy reklama firmy Piko?
 

Artur

Moderator Grupy MSMK
Zespół forum
FREMO Polska
MSMK
Zaraz będzie że ich bronię, ale ile innych producentów podczas imprez wystawia tabor do zabawy dla dzieci w skali G i H0? Ja wiem że to promowanie firmy ale zastanówcie się z punktu widzenia organizatora. To jest gratis, który się sprawdza. Owszem można kupić sobie tabor w G (kilka tyś zł) i zrobić kółko z geoline i dać swój tabor w H0. Do tego postawić dwie osoby (minimum) żeby tego pilnowały i pouczały dzieci jak sterować lokomotywami ale to są koszty, koszty które w tym momencie bierze na siebie PIKO, z punktu widzenia organizatora środki, które można przeznaczyć na inne ważne rzeczy, jak noclegi, wyżywienie zwrot kosztów transportu dla wystawców ....

Jeżeli inni producenci też będą się podobnie wystawiać to nie widzę problemu żeby ich baner był widoczny na zdjęciu grupowym. Chociaż akurat na naszej imprezie po mimo że byli w ten sposób wystawieni to baneru nie było. Co więcej nawet jak przyjadą się tylko wystawić i promować to dalej nie widzę problemu.
 
Zaraz będzie że ich bronię, ale ile innych producentów podczas imprez wystawia tabor do zabawy dla dzieci w skali G i H0? Ja wiem że to promowanie firmy ale zastanówcie się z punktu widzenia organizatora. To jest gratis, który się sprawdza. Owszem można kupić sobie tabor w G (kilka tyś zł) i zrobić kółko z geoline i dać swój tabor w H0. Do tego postawić dwie osoby (minimum) żeby tego pilnowały i pouczały dzieci jak sterować lokomotywami ale to są koszty, koszty które w tym momencie bierze na siebie PIKO, z punktu widzenia organizatora środki, które można przeznaczyć na inne ważne rzeczy, jak noclegi, wyżywienie zwrot kosztów transportu dla wystawców ....

Jeżeli inni producenci też będą się podobnie wystawiać to nie widzę problemu żeby ich baner był widoczny na zdjęciu grupowym. Chociaż akurat na naszej imprezie po mimo że byli w ten sposób wystawieni to baneru nie było. Co więcej nawet jak przyjadą się tylko wystawić i promować to dalej nie widzę problemu.
Kilka postów wyżej ...
Firma PIKO nie była sponsorem ...
Kolej w miniaturze - Łapy 2018, fot. Joanna Szubzda

b24e6192c064ab273dce2d97f873856d.jpg

Od ośmiu lat w Łapach dzieci mają taką możliwość sterowania pociągiem :)
 

Artur

Moderator Grupy MSMK
Zespół forum
FREMO Polska
MSMK
Nie bardzo rozumiem, my daliśmy jeździć ponad 4000 dzieciakom po makiecie modułowej i oraz około 2500 było na dwóch tortach podczas naszego pobytu z Makietą City oraz w Blue City. Co nie zmienia faktu że na większości imprez nie ma takiej możliwości oraz że organizacja takiej możliwości to są koszty. Wskażesz inne imprezy w PL gdzie była taka możliwość? Ja kojarzę jeszcze Szczecin o ile mówimy o makiecie modułowej.

A najwięcej zrobił OKMK Piętrusek, gdzie chłopaki wystawiali się z tortami podczas wielu imprez w tym w Krakowie, czy Trójmieście. Dalej to były dla nich koszty.

Co kilka postów wyżej?
 
Skoro udział dzieci w sterowaniu pociągami w trakcie wystawy nie jest jakimś szczególnym wydarzeniem.

Skoro (post Stacji Muzeum) firma PIKO nie była sponsorem, a ich baner chyba znalazł się na zdjęciu przez przypadek.

To jestem skłonny w to uwierzyć, tylko zupełnie nie wiem kogo i za co chcesz bronić ?
 

Artur

Moderator Grupy MSMK
Zespół forum
FREMO Polska
MSMK
To raz jeszcze, można to zorganizować, jest to szczególne wydarzenie i można je zorganizować, ale niesie ze sobą pewne koszty (środki finansowe, zasoby ludzkie, organizację ....).
Nie chcę nikogo bronić tylko dziwi mnie że tak się wielu osobom nie podoba że na zdjęciach jest logo Piko, bo oficjalnie nie są sponsorem, oraz czemu nie ma innych firm modelarskich. Wydawało mi się że wytłumaczyłem to dość jasno. Dla mnie obecność Piko jest formą sponsorowania, ponieważ organizator ma dodatkową atrakcję, która cieszy się dużym powodzeniem, a jednocześnie sam nie musi na własny koszt i swoimi zasobami tego organizować.
Dalej jakoś nie widzę żeby inni producenci się chcieli wystawiać. Wiem bo zapraszaliśmy sporo firm ale nikt się nie zdecydował na przyjazd, po za Piko. Zresztą jeżeli popatrzymy na to pod kątem co Piko daje od siebie, to tutaj też nie ma konkurencji, która podobnie by działała.

Tak więc nie bronię ich tylko dziwi mi że tak to się nie podoba. Może i Muzeum napisało o przypadku, natomiast niezadowolenie z obecności Piko na zdjęciach jest wyrażane od dłuższego czasu.
 
Ostatnio edytowane:
..... niezadowolenie z obecności Piko na zdjęciach jest wyrażane od dłuższego czasu.
Być może dlatego, że (na szybko, „luźne myśli”:cool:):
  • Stoiska (nie tylko w Warszawie) Piko jak na tak dużą firmę są mniej niż skromne (w porównaniu do naszych „firm”)
  • Firma Piko nie partycypuje w kosztach (nie słyszałem, aby było odwrotnie) – zakładam, że jest uczestnikiem wystaw na ogólnych zasadach
  • Nie jest polską firmą, a my "innych" chyba nie lubimy;)
Osobiście nie stanąłbym z banerem Piko do zdjęcia chyba, że otrzymałbym prezent, przynajmniej w postaci lokomotywy. (to moje stanowisko i absolutnie niczego nie sugeruję):cool:
 

Salsa

Moderator Grupy Nostalgia za para
Nostalgia Za Parą
KKMK
Ten baner Piko został po prostu nałożony na zdjęcie w komputerze przez osobę wstawiającą zdjęcie, widać że baner wisi w powietrzu i nikt go nie trzyma.

nie ma innych firm modelarskich. Wydawało mi się że wytłumaczyłem to dość jasno. Dla mnie obecność Piko jest formą sponsorowania, ponieważ organizator ma dodatkową atrakcję, która cieszy się dużym powodzeniem, a jednocześnie sam nie musi na własny koszt i swoimi zasobami tego organizować.
I tak i nie. Każda dodatkowa atrakcja zazwyczaj cieszy się dużym powodzeniem. Na przykład symulator lokomotywy OKMK Piętrusek.
Różnica jest zasadnicza - symulator OKMK jest wystawiany wyłącznie po to, aby widzowie mogli spróbować jazdy pociągiem na symulatorze, a stoisko Piko jest wystawiane po to, aby docelowo sprzedało się jak najwięcej modeli Piko i aby nazwa Piko utrwaliła się wśród widzów jako producent modeli, a nie jest celem zabawa dla dzieci, co jest jedynie przy okazji. Przy czym podkreślam - że nie oceniam tego jako coś negatywnego, tylko jako fakt.

Nie bądźmy naiwni, że Piko wystawia swoje stoisko, zatrudnia pracowników do jego obsługi altruistycznie, aby uatrakcyjnić dzieciom zabawę. Podstawowym powodem jest tutaj biznes, promocja marki, utrwalenie wśród widzów skojarzenia modele kolejowe= Piko, skojarzenia słowa model wagonu czy lokomotywy = Piko, jako swoistego synonimu, czyli zastąpienie nazwy rzeczy nazwą marki, podobnie jak buty sportowe to adidasy, a odkurzacz to elektrolux, albo na przykład scotch (skocz) to taśma klejąca itp itd. Temu właśnie służy nałożenie nazwy Piko na zdjęcie. Nieprzypadkowo również został wydany polskojęzyczny katalog, który jest rozdawany właśnie na takich imprezach.

W tych wszystkich działaniach Piko nie ma moim zdaniem absolutnie nic złego, o ile na to godzą się organizatorzy danej imprezy - oni decydują na określone warunki, a w przypadku zdjęcia z logiem - uczestnicy. Można powiedzieć, że jest to wręcz znakomita promocja marki Piko niewielkim kosztem - i inni powinni chylić czoła przed umiejętnością przedstawiciela Piko, który zapewnił sobie stoisko promocyjne na wielu imprezach za darmo lub za bardzo niewielkie dofinansowanie, chociaż mógłby zapłacić jak za normalne stoisko handlowe. Ale to już są tematy promocyjno-marketingowe a nie modelarsko-kolejowe.

Dalej jakoś nie widzę żeby inni producenci się chcieli wystawiać. Wiem bo zapraszaliśmy sporo firm ale nikt się nie zdecydował na przyjazd, po za Piko. Zresztą jeżeli popatrzymy na to pod kątem co Piko daje od siebie, to tutaj też nie ma konkurencji, która podobnie by działała.
Zapewne dlatego, że inni producenci produkują o wiele mniej polskich modeli, niż Piko, nie mają mobilnego przedstawiciela który zajmuje się tylko działaniami promocyjnymi i wreszcie założyli sobie inne (albo żadne) formy promocji i to nie jest żaden argument że jeden producent wręcz powinien promować za darmo swoją markę tylko dlatego, że inni producenci tego nie robią.

Na koniec trzeba zauważyć, że Piko czy inny producent, czy sklep modelarski przy imprezie ma okazję i możliwość promować swoje stoisko (a więc zwiększać sprzedaż) przy makiecie tylko dlatego, że kilkudziesięciu modelarzy przyjedzie, przywiezie swoje makiety, swoje modele i będzie pełnić służbę na makiecie (nie bójmy się tego słowa) jako maszyniści czy dyżurni ruchu, poświęcając swój czas i najczęściej środki finansowe.

No i przy okazji - wymieniając rozlicznych organizatorów którzy udostępniają widzom możliwość jazdy po dużej makiecie, zapomnieliście o Nostalgii Za Parą, która zaczęła to jako jedna z pierwszych, jeśli nie pierwsza na dużą skalę, na dużych makietach w 2013 roku.
pzdr, Piotr
 

Podobne wątki