• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PIKO - modele wagonów standardu Y - typu 111A/112A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#81
Jak już wczoraj napisałem, dopiero teraz mogę wrzucić tu parę swoich zdjęć. Ponieważ sporo fotek zamieścili już inni koledzy, ja ograniczę się do paru, które, jak mi się wydaje, nie będą powtórzeniem.
czyżbyśmy je razem robili? Jeśli tak, to szkoda, że nie wiedziałem, że to właśnie Kolega.
Wygląda na to, że tak. Teraz już wiem, kto tak dokładnie obfotografował gagarina. ;)

A teraz parę moich zdjęć. Najpierw dwa wagony oliwkowe. Jeden to 2 klasa z wczesnej serii, z podwiniętą krawędzią pudła i z dwoma stopniami:

IMG_2549b.JPG


Drugi to wagon 1 klasy, w trochę nowszej wersji, z widoczną krawędzią ostoi. Wagon ma 3 stopnie.

IMG_2550b.JPG


I parę szczegółów: oba wagony obok siebie. Widać różnicę w wykonaniu krawędzi pudła.

IMG_2551b.JPG


Tę różnicę widać też dobrze na zbliżeniach końców dwóch wagonów, oliwkowego i zielonego:

IMG_2575b.JPG

IMG_2576b.JPG


Pozostałe dwa pokazane modele to wersje z widoczną krawędzią ostoi, ale wagon 1 klasy ma 2 stopnie. Warto zwrócić uwagę na imitację dwóch nieotwieranych okien jako wyjść awaryjnych w obu tych modelach.


IMG_2552b.JPG

IMG_2554b.JPG


I na koniec kilka zdjęć podwozi dwóch wagonów:

IMG_2568b.JPG

IMG_2570b.JPG

IMG_2573b.JPG


W tym miejscu chciałbym podziękować przedstawicielom producenta, firmy Piko, za umożliwienie i pomoc w wykonaniu tych fotografii.

Ocenę modeli pozostawię sobie na później, kiedy będę już miał w ręce kompletne modele produkcyjne.
 

Bodek

Aktywny użytkownik
#86
Ogólnie zapowiadają się bardzo ciekawe modele. Widać że ich pudła będą na pewno lepszej jakości niż u Herisa, choćby ze względu na dolne krawędzie pudeł oraz na rozmieszczenie uchwytów promowych.
Ale mam niedosyt jeśli chodzi o dach. Na oryginalnych wagonach widać łączenia blach poszyciowych, a tu tego brak, przez co wygląda on bardzo zabawkowo.
Druga kwestia, to uchwyty do przenośnych "końcówek" na ścianach czołowych. W wagonach starszych typów - a takimi na pewno sa wszystkie z dwoma stopniami wejściowymi, uchwyty powiny być w wersji składanej, czyli ściana czołowa powinna być nieco inna, niż dla modeli nowszych wagonów. W latach 90 i w pierwszych latach obecnego tysiąclecia podczas napraw głównych uchwyty te likwidowano i zastępowano stałymi, niewymagającymi czynności utrzymaniowych.
Na poniższym zdjęciu doskonale widać te rozkładane uchwyty "końcówek" - tu w stanie otwartym / rozłożonym - fotka z archiwum Muzeum Kolejnictwa - https://cyfrowa.stacjamuzeum.pl :

111A - oliwka - czoło.jpg


Co do koloru dachów oryginałów - ta kwestia została na dobre unormowana dopiero w chwili wprowadzenia malowania kremowo zielonego i kremowo czerwonego. Wcześniej, czyli w czasach malowania oliwkowego w zasadzie tylko wagony fabrycznie nowe na 100% posiadały szary dach. Podczas napraw rewizyjnych różne ZNTK różnie je malowały w różnych okresach. I nie było tam żadnej reguły, bo ten sam ZNTK Nowy Sacz albo Opole, w podobnym okresie potrafił jedną partię wagonów wymalować całą na oliwkowo, a kolejną raptem kilka dni później z szarym dachem.
Poza tym rewizje były też wykonywane w niektórych wagonowniach, któreteż malowały chyba tym, co akurat miały w magazynach i nawet oliwka często nie była tam oliwką, tylko ciemną zielenią albo brązem. To były czasy, gdy nikt nie słyszał o takim czymś jak RAL albo CMYK, kolory określano umownie, więc rzadko były one jednakowe.
 
Ostatnio edytowane:

Bodek

Aktywny użytkownik
#87
Macieju to nie jest frustracja, tylko jak ktoś mówi, że chce w współpracować to tworzy modele do kolekcji, a nie kopiuje modele już zrobione, tak żeby maksymalnie na nich zarobić. .
Można by stworzyć wagony innego rodzaju tak aby kolekcjoner mógł uzbierać pełnowartościowy skład tak jak ma to miejsce w rzeczywistości. Czekasz na peronie i podjeżdża pociąg złożony z tych samych wagonów... Takiego pociągu jeszcze nie widziałem poza wyjątkami.
Dla mnie to nawet lepiej , że skpiowali te sam model, ponieważ będę w stanie stworzyć całkiem inne Y ki, które występują w naszych pociągach.
Robert - nie gniewaj się, ale uważam, że przespałeś swoją ogromną szansę i jednoczesnie nie wykorzystałeś potencjału tkwiącego w 112Ag Twojego autorstwa. Teraz to już płacz nad rozlanym mlekiem.

Myślę, że od początku należało to inaczej zaplanować - np. dwa - trzy numery w malowaniu IC, dwa trzy w kremowo-czerwonym PKP i ze dwa lub trzy oliwkowe. Gdyby tak wyglądał plan produkcji i dystrybucja by za tym nadążała, dziś rynek dla 112Ag byłby nasycony na tyle, że Piko nie "kopiowałoby" Twojego produktu, tylko od razu zaczęliby od wagonów z ryflowanymi dachami, albo w ogóle by sobie jedynki odpuścili.

Poza tym w Poznaniu pokazali prototypy dwójek 111Ac i 111Ap. Tymczasem do dziś światła dziennego nie ujrzała żadna Twoja "dwójka", więc nie możesz mówić, że skopiowali Twój model i że skład zetawiony jest z takich samych wagonów, bo to nie prawda.

Osobiście ubolewam, że tak to wyszło z "jedynkami", bo Twoje modele, choć niepozbawione drobnych błędów, były zdecydowanie precyzyjniejsze od konkurencji, co widać już na pierwszy rzut oka. Wystarczy spojrzeć na wózki tych Pikolców, które tylko nieco przypominają nasze 4AN, a nie są ich pomniejszoną kopią, jak w przypadku Twoich modeli.
Sądzę, że jedynkami możesz jeszcze o rynek powalczyć z Piko, ale w kolejne modele wagonów z segmentu Y bym się już nie pchał (o ile nie masz jeszcze gotowych form do nich), bo biznes z tego będzie co najwyżej połowiczny.

Przypomnę natomiast, że masz monopol na bardzo dobrej jakości ryflaki, a modeli tych wagonów w barwach oliwkowych dotychczas wyszło bardzo mało, więc tu bym szukał kontynuacji i rozwoju.
Poza tym od 101A i 102A w sumie dość niedaleka droga do 43A, więc ...
 
Ostatnio edytowane:
#88
Fajnie gdybyśmy doczekali się ostatnich kursujących na PKP ryflaków które jeździły do października 2002. Wiele pikowskich lokomotyw czeka na podpięcie się pod taki skład. Niestety ale mnie rozczarowały ryflaki Chabówka, KD czy KM. Ludzie są głodni porządnych modeli a tu w pewnym sensie marnuje się świetna baza na coś konkretnego.
 

SantaFe

Aktywny użytkownik
#89
Poza tym w Poznaniu pokazali prototypy dwójek 111Ac i 111Ap. Tymczasem do dziś światła dziennego nie ujrzała żadna Twoja "dwójka", więc nie możesz mówić, że skopiowali Twój model i że skład zetawiony jest z takich samych wagonów, bo to nie prawda.
Chodziło chyba o kopię 1 klasy...
po za tym Piko zapowiadało wagon z ryflami na dachu.


Sądzę, że jedynkami możesz jeszcze o rynek powalczyć z Piko, ale w kolejne modele wagonów z segmentu Y bym się już nie pchał (o ile nie masz jeszcze gotowych form do nich), bo biznes z tego będzie co najwyżej połowiczny.
Ja sądzę, że Rynek sam zdecyduje czy woli trochę tańszy produkt z mniejszymi detalami od Niemieckiej firmy, czy model z lepszym wykonaniem od Polskiej:).
 

Kamil1989

Nowy użytkownik
#90
Czy te wagony mają przy wózkach zamontowane prądnice ? Nie wiem czy to fachowa nazwa ale chodzi o taki wał na jednej stronie wózka, występuje on w wagonach Robo
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#91
Prawdziwe wagony mają. Modele prezentowane na targach chyba nie, ale z pewnością wersja produkcyjna będzie prądnicę miała (jedna na wagon), Wózki w modelu są takie same, jak w wagonie 120A, więc sądzę, że prądnica będzie na swoim miejscu.
 

dariuszz94

Znany użytkownik
#93
Ja sądzę, że Rynek sam zdecyduje czy woli trochę tańszy produkt z mniejszymi detalami od Niemieckiej firmy, czy model z lepszym wykonaniem od Polskiej:).
Gdyby lepsze wykonanie pojawiło się w takim malowaniu i oznaczeniach, jakie mnie interesują - w moim przypadku kremowo-czerwone jedynki z trumienką bądź wcześniejszym logiem PKP - to bym kupił produkt Robo. Ale że pojawia się alternatywa i to wcześniej - zapewne wybiorę PIKO. I cenowo tutaj akurat nawet nie ma jakiejś wielkiej przepaści.
Analogia jest z cysternami - malowanie i oznaczenia z ep. V, z logiem DEC. Na takie czekałem. Pierwsze pojawiły się od Robo i takie zakupiłem. Czy kupię podobne od PIKO? Nie wiem, może tak, żeby powiększyć skład towarowy.
Pojawia się tu kwestia trafienia w gusta szerokiego wachlarza klientów, a nie zawężenia do osób zainteresowanych jedną epoką.
 

J1974H0

Znany użytkownik
#96
Może ktoś mnie oświecić? Na tym zdjęciu KLIK widać w jednym wagonie (tym po lewej stronie) potrójne stopnie wejściowe, a na drugim dwa.
Na tym co PIKO pokazało (pomalowane) widzę na "jedynce" też dwa. O co tu biega?
Chyba że źle widzę albo to są stopnie wymienne? (dwa dla picu na duże łuki na modelu, a trzy - jak ma być zgodnie z oryginałem w pudełku do podmiany)?

Zapytam też - wiadomo jakie to będą przydziały i daty rewizji?
Na eShop PIKO piszą, że te zielone to epoka V, a wygląda na IV.
 
Ostatnio edytowane:

OLF

Aktywny użytkownik
#98
Chyba że źle widzę albo to są stopnie wymienne? (dwa dla picu na duże łuki na modelu, a trzy - jak ma być zgodnie z oryginałem w pudełku do podmiany)?
Stopnie są wymienne, w oryginale wagony 112Ag miały 2 lub 3 stopnie wejściowe w zależności od serii produkcyjnej/numeru więc jest to porawne odzworowanie. Zaprezentowane modele nie odpowiadają natomiast zdjęciom z zapowiedzi, więc tym nie ma się co sugerować.
 

Bernard Sobczyk

Aktywny użytkownik
SKMK
Dachy dachami, ale widzę w ramach walki z konkurencją wagony Piko pasują jak pięść do nosa, epokowo, do Herisów... Jak dobrze widzę epoka IVc. A cicho liczyłem na przyzwoity skład...
 

Podobne wątki