• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PIKO - modele wagonów standardu Y - typu 104A/110A/111A/112A/113A

Moim zdaniem wykonanie okien Piko nie jest prawidlowe, po prostu wali mnie to po oczach bawiąc się wieczorami/nocą. Ale niech każdy uważa co chce i tyle.

A co do kuszetki z sypialnym, owszem razem śliczne (z sypialnym Tilliga dodatkowo pasuje przydział), bardzo podobają mi się takie zestawienia - jak kiedys były np w TLK Karpaty, TLK Regle, czy TLK Wydmy. Można je powoli odtwarzać dzięki Piko.

Żeby nie było tutaj zaś rzuca mi się w oczy, że przy marniutkiej przemalowance Roco, wnętrze Piko wygląda, jak wygląda ;)
 

DieselPower

Aktywny użytkownik
Tak, wnętrze Tilliga/Roco jest lepsze. Szkoda, że reszta wagonu ma mało wspólnego z oryginalnym wagonem. To jest wg. profesora @DRACULA tzw. "idiot model". Ale niech każdy woli co chce :D

Swoją droga, gdyby tak PIKO wykonało swój model wagonów sypialnych Gorlitz/Bautzen....W końcu one w całej Europie jeździły więc raczej mało ryzykowny model. Ludmiłe wykonali pomimo tego, że od wielu lat kilka firm robi już ten model.
 
Ostatnio edytowane:
Aprpos wnętrza. Rzadko się wzbudzam do działań na taborze, ale znalazłszy takie jakieś leżanki ( chyba pochodzą od wagonów LSM) wmontowałem je do wnętrza Pikolca za pomocą super glue. Oczywiście wiem że ani liczba, ani ich umiejscowienie nie jest prawidłowe, ale mi to zupełnie nie przeszkadza, a zawsze będzie bardziej "leżąco"..
 

Załączniki

old_jawa

Aktywny użytkownik
Odjechanie totalne z tym "rzucaniem cienia przez ramki okien" o_O Do swojego wagonu będę "strugał" leżanki z polistyrenu i malował wnętrze i już będzie lepiej wyglądać.
 

jaco

Znany użytkownik
Hm, to forum modelarskie, więc zaprezentuję swoje rozwiązanie. Dla mnie wagony Y to najbardziej wyczekiwany model h0. Zarówno w modelu Robo jak i Piko coś mi tam nie pasowało.
Dlatego zaprojektowałem trwaione ramy okien. Nadają się za równo do wagonu Robo jak i Piko. W Piko aby był efekt, należało zeszlifować ramy wystające na pudle. Aktualnie nie ma mnie w domu ale wieczorem postaram się wrzucić fotkę jak prezentują się na wagonie Piko. Tutaj Robo.
IMG_20191104_054404.jpg
 

jaco

Znany użytkownik
Przepraszam za post pod postem, ale nie mam już opcji "Edit". Zdjęcia słabe, bo nie dysponuję dobrym aparatem. W wagonie piko, poprzednie ramy nie zostały zeszlifowane kompletnie do zera. W kolejnym (który właśnie się robi) będzie już tak jak trzeba. Porównanie Robo i Piko. IMG_20191116_095342.jpg IMG_20191116_095407.jpg IMG_20191116_095425.jpg
 

CoCu

Znany użytkownik
A ja jestem ciekaw pewnego zagadnienia związanego z błędami w opisach najnowszych modeli wagonów produkcji Piko.
Otóż w "Świecie kolei" ukazują się testy modeli. Ponieważ wydanie tych modeli jest pewnym wydarzeniem na naszym rynku, to pewnie i ich test się pojawi. Ciekaw jestem, czy wobec faktu jaki wyszedł na światło dzienne związanym z celowym fałszowaniem treści opisów, pojawi się chociaż wzmianka na ten temat w artykule, czy też zostanie to z premedytacją pominięte. Parę lat temu testy modeli zaczęła wykonywać inna osoba niż wcześniej, jaka w mojej ocenie była nierzetelna i stronnicza, celowo pomijająca wady w pewnych modelach, oraz pisząca o większych zaletach niż to w rzeczywistości było. Chociaż sytuacja się zmieniła, bo teraz modele Piko nie są już dystrybuowane przez SK-Model, więc...
 

DieselPower

Aktywny użytkownik
Recenzje ŚK zawsze były dla mnie mocno stronnicze. Nie wiem jak teraz bo parę numerów ominąłem, ale nie wierzę, że coś się mogło zmienić. Pamiętam, jak bardzo chłodny był artykuł o modelach EU07 od SM. A jak wiadomo jest to model petarda, wyznaczający nowy standard i kierunek.
 

SP45-166

Aktywny użytkownik
Panie i Panowie, to tylko modelarstwo, a widzę że po przykładzie ramek okien, niektórzy od masowego modelu z firmy robiącej produkty w przedziale korzystnym cenowo do jakości (czyli nie oferującym wyżyn jakości wykonania), ażeby miniatura wagonu rodziny 111A przypominała w 99,9% oryginał. Odpowiadam- TO NIEWYKONALNE a na pewno nie w tej cenie.
Dla purystów: https://wrphoto.eu/details.php?image_id=12054&mode=search
Sam kiedyś wykonałem podobne... Czy na modelu PIKO lub ROBO pod światło są wypukłe literki? NIE! Więc do kosza z tym badziewiem:X3:

To że Piko dało TOTALNIE ciała z oznaczeniami Ygreków w epoce szóstej, to nie podlega dyskusji i TO nie powinno mieć miejsca. Na pewno nie na wagonach będących miniaturami współczesnego taboru co do którego jest masa zdjęć na setkach galerii i łatwo dostępnej dokumentacji. Można pokusić się o naprawdę fotograficzną dokładność odtworzenia opisu modelu.
Ale teraz dorzucę mały kamyczek który pewnie niektórym nie da spokojnie spać w nocy...

A co jeżeli wagony z epoki czwartej czy piątej nie są identyczne z pierwowzorami?
Nie ulega wątpliwości że opis modeli przygotowywał znany i ceniony autorytet w dziedzinie taboru wagonowego, Pan Krzysztof Koj, więc jakiekolwiek błędy jeżeli w ogóle występują są ograniczone do absolutnego minimum. Ale, na Boga, nawet Pan Koj, nie byłby (i nikt nie byłby) w stanie widzieć i mieć zdjęcia każdego jednego wagonu z każdej serii z tych czasów w Polsce. Przypuszczam że część wagonów jest robiona na podstawie statystyk, roczników, ilostanów i wzorów oznaczeń z tych czasów oraz instrukcji co do miejsc ich nanoszenia, czcionek i kroju oraz wymiaru liter. Ale jak zawsze mogły zdarzyć się jakieś odstępstwa, niedoróbki na oryginalnym wagonie, np w wagonowni akurat na tym jednym pomylono cyfrę samokontroli, czy też zamiast nanieść czarnym napisem na białym tle stację macierzystą, to pryśnięto aby szybciej od szablonu białą, bezpośrednio na pudle. Nie mając zdjęcia danego wagonu z danego roku który odtwarzamy, zawsze w jakiś sposób ocieramy się o fikcję. A wątpię szczerze by tworzone składy PIKO mające jak w przypadku wrocławskich bonanz, czy łódzkich przedziałowców, miały dokumentację foto każdego wagonu ze składu... I albo trzeba się z tym pogodzić (że jest pewien margines błędu), albo walnąć modelarstwo w kąt albo NAJLEPIEJ zrobić model samemu, lepiej dokładniej i nie marudzić za dużo. A odnoszę wrażenie że od pierwszego wypustu SM42 z PIKO/SK model, zbyt mocno urosły apetyty co do jakości. Modele których sobie niektórzy życzą niestety musiałyby kosztować nie kilkaset ale kilka tysięcy za sztukę, z odpowiednio filigranowymi ramami okien, poręczami itd. Można model bazowy modyfikować przecież, dodawać mu fototrawione detale. A więc do dzieła koledzy! Może Piko czy Robo czy Roco czy ACME zainspiruje się waszymi udoskonaleniami i wprowadzi to w serię ;) Krytyka (konstruktywna) jest potrzebna, ale IMHO przybiera coraz częściej formę mieszania z błotem.
 

Podobne wątki