• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PIKO - modele wagonów standardu Y - typu 104A/110A/111A/112A/113A

Kriz8

Aktywny użytkownik
#22
Nie można w zasadzie przyjąć, chociaż nie można tego wykluczyć. Bez dostępu do odpowiednich źródeł wręcz niemożliwe jest jednoznaczne stwierdzenie. Oczywiście z uwzględnieniem tego, co wcześniej pisał @OLF, odnośnie występowania tego typu wagonów w składach pociągów lokalnych czy regionalnych.
Bezsprzeczne jest, że w ostatnich latach wagon przydzielony był do stacji Wrocław, ale nie to jest motywem przewodnim wątku.
 
#23
no i dzięki pomocy pewnych osób udało się ustalić poprzednie numery tego wagonu :
50 51 19-08 183-2 to ex 51 51 19-10 129-0, ex 51 51 19-80 290-5
no i ten ostatni numer to ten co jest poszukiwany :)
tylko nie ma gwarancji że wtedy też należał do stacji Wrocław Gł.
Niestety, ale wagon typu 112Ag nr 51 51 19-80 290-5, przyjęty został na stan PKP dnia 22 sierpnia 1980 r. i przydzielony został pierwotnie do DOKP Warszawa. Stacji macierzystej nie udało mi się ustalić...

W lipcu 2000 r. wagon ten należał do ówczesnego PZ Białystok (prawdopodobnie st. mac. Białystok).
 
Ostatnio edytowane:

mikl

Znany użytkownik
#24
Może będzie na temat a może nie (trudno się połapać jaki jest główny nurt tego wątku ) ale chciałbym się dowiedzieć czy dostępne kalki Allegratki do wagonów Adu i Adnu do roku 1994 moga być nałożone na wagon klasy 1 tyle 112Ag od Robo? Czy np potrzebne są dodatkowo zmiany w konstrukcji modelu bądź malowaniu.
 

Kriz8

Aktywny użytkownik
#25
Dobry zwyczaj nakazywałby, żeby przynajmniej podać linki do produktów o które się pyta (już nie mówiąc nawet o grafikach konkretnych).

Adnu na pewno na modelach Robo nie można umieścić, gdyż model przedstawia mutację 112Ag, w której fabrycznie nie zabudowywano urządzeń ogrzewania nawiewnego (charakterystyczna kratka wlotu na boku pudła).

Adu - jak najbardziej, tylko dla stanu do roku 1994 na 99% nie można przypasować żadnego z umieszczonych na grafikach numerów inwentarzowych. Nie wspominając o datach napraw i niektórych przydziałach.
Ogólnie kalkomanie w tym zakresie to fikcja - zlepek mniej lub bardziej poprawnych oznaczeń, szczególnie "dwudziestosześciometrowy" 51 51 19 70 251-9.

Pytanie jest zasadnicze, jaki stopień realizmu chcesz uzyskać. Jeżeli zgodność nie ma znaczenia, ,to w zasadzie do "Adu" cokolwiek można z tego złożyć.
 

mikl

Znany użytkownik
#26
Dziękuję koledze @Kriz8. Następnym razem podam linki. Zakładałem najwyraźniej niesłusznie że informacja o tym że jest to wagon 112Ag była wystarczająca. Rym bardziej dziękuję że rozwianie wątpliwości
 

OLF

Aktywny użytkownik
#27
szczególnie "dwudziestosześciometrowy" 51 51 19 70 251-9.
Ale wagon 139A o tym numerze akurat miał długość 26,4 m...

Niemniej kalkomania Adnu się na 112Ag nie przyda (jak wytłumaczył Kriz8, drugi numerek to na mój gust 112Am), jednak Adu ma duże szanse: 50 51 19-10 060 oraz 50 51 19-10 129 były wagonami 112Ag, idąc drogą dedukcji (brak innych typów które dałoby się zdegradować do 19-10 xxx), wykorzystane na kalkomaniach 19-10 068 i 19-10 123 też raczej były 112Ag. Jedyny problem, że tak nisko wagony te upadły dopiero po około 2000 roku...
 

Kriz8

Aktywny użytkownik
#28
Ale wagon 139A o tym numerze akurat miał długość 26,4 m...
Oczywiście, ale przecinek się nie zmieścił w cudzysłowie ;). W sumie dla jasności mogłem napisać "ponaddwudziestosześciometrowy".

Niemniej kalkomania Adnu się na 112Ag nie przyda (jak wytłumaczył Kriz8, drugi numerek to na mój gust 112Am), jednak Adu ma duże szanse: 50 51 19-10 060 oraz 50 51 19-10 129 były wagonami 112Ag, idąc drogą dedukcji (brak innych typów które dałoby się zdegradować do 19-10 xxx), wykorzystane na kalkomaniach 19-10 068 i 19-10 123 też raczej były 112Ag. Jedyny problem, że tak nisko wagony te upadły dopiero po około 2000 roku...
Do grupy 19-10 w zasadzie nie mogło trafić nic innego niż 112Ag. Poza pojedynczymi 112Ap, ale to i tak już z serią Adnu. Zresztą tak jak wspomniałeś, to dopiero po 2000 roku.
 

Kriz8

Aktywny użytkownik
#30
Po roku 2000 (masowo w 2001) w celu obniżenia kosztów eksploatacji, w postaci wydłużenia cyklów międzynaprawczych, ograniczono prędkość dopuszczalną liczonej w tysiącach populacji wagonów rodziny Y.
Dla wagonów o prędkości dopuszczalnej powyżej 120 km/h cykl między naprawami rewizyjnymi wynosił 18 miesięcy.
Dla wagonów o prędkości dopuszczalnej do 120 km/h cykl zamykał się na 24 miesiącach (pomijając potencjalną możliwość odroczenia rewizji o 3 miesiące).
Jako że w numerze inwentarzowym wagonu w czwartej grupie cyfr zakodowana jest prędkość dopuszczalna, przy jej zmianie konieczna była zmiana numeru inwentarzowego wagonu, tj. przenumerowanie do nowych grup wraz z nadawaniem kolejnych numerów w grupie.
Wagony z grup 30/38/40/48/70/78/80/81/88 przenoszono do grup 00/08/10/18. Potencjalnie również poza degradacją "prędkościową" w niektórych egzemplarzach unieczynniano ogrzewanie parowe i/lub zniesiono możliwość zasilania wielonapięciowego. To również zakodowane jest w czwartej grupie cyfr numeru.
Proceder ten dotyczył wszystkich wręcz typów taboru: wagonów 2. klasy (111A/141A i pochodne + budowy NRD), 1. klasy (112A/140A i pochodne), kuszetek (110A i pochodne), barowych (113A), sypialnych (budowy NRD), bagażowych (209C i pochodne), bagażowych z przedziałami 2. klasy (609A i pochodne) i bezprzedziałowych 2. klasy (120A).

Po przejęciu pociągów pospiesznych od Przewozów Regionalnych przez PKP Intercity w ramach porządkowania posiadanego taboru również zachodzą tego typu zjawiska, oczywiście w zdecydowanie mniejszym zakresie.

Dla przykładu przywoływany już w tym wątku wagon typu 112Ag o numerze fabrycznym 16985, wyprodukowany w HCP w 1980 roku.
Fabrykę opuścił z numerem 51 51 19 80 290-5 i jak doniósł @Krzysztof Koj, w 2000 roku z tym właśnie numerem należał do PZ Białystok.
Około 2001 roku został przenumerowany na 51 51 19 10 129-1 (obniżenie dopuszczalnej prędkości ze 160 km/h do 120 km/h). Prawdopodobnie wówczas otrzymał barwy zielono-kremowe i serię Azdu (zdeklasowany, jako wagon 2. klasy).
W 2011 roku (papierowo być może w 2010) doszło do kolejnej zmiany numeru, tym razem na 50 51 19 08 183-2 (zamiana zasilania na jednonapięciowe). Prawdopodobnie powrócił do barw czerwono-kremowych, ale na 100% nie jestem tego w stanie potwierdzić. Nie wiem też, czy w trakcie kolejnych napraw rewizyjnych nie otrzymał malowania TLK bądź IC. Internet wykazuje jego udział w ruchu jeszcze w sezonie letnim 2015 roku. A już w styczniu 2016 r. został wystawiony w przetargu na sprzedaż "wraków wagonów". Zapewne jego historia się już zakończyła.
 

michu88

Aktywny użytkownik
#33
Oliwki mają pasować do ET22-259 przydział Łódź. Skład pociągu ma być zestawiony z dwóch bonanz 120A i jednego wagonu 111A oraz jednego wagonu 112A. Z kolei wagony zielono-kremowe i czerwono-kremowe 111A i 112A mają mieć rewizję z roku 2000 oznaczenie PKP w wersji bez tzw. trumienki. Mają pasować pod EU07-345 lub SU45-165 od Piko
 
#34
Tak czytam o tych przydziałach wagonów i czytam... Przecież kiedyś dawali co mieli pod ręką jak było zapotrzebowanie. Nikt nie patrzył że to z st. X a tamto z st. Y. Czekam aż ta mania przejdzie na nr inwentarzowy wagonów... W tedy będą mieli co niektórzy problem o_O
 

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
#35
Tak czytam o tych przydziałach wagonów i czytam... Przecież kiedyś dawali co mieli pod ręką jak było zapotrzebowanie. Nikt nie patrzył że to z st. X a tamto z st. Y. Czekam aż ta mania przejdzie na nr inwentarzowy wagonów... W tedy będą mieli co niektórzy problem o_O
Cześć. Pisząc o obiegach tych wagonów chciałem przede wszystkim pokazać, że spotykano je w wielu częściach Polski. To informacja dla tych, dla których przydziały i dążenie do optymalnego (maksymalnego) realizmu jest czymś ważnym. Inni, którzy potrzebują polskich wagonów ale nie przywiązują takiej wagi do ich obiegów kupią te ślicznoty i tak. :)
 
#36
Michał. Ja to rozumiem. Napisałem jak wyżej po obserwacji części osób, co się dzieje. Modelarza sobie poradzi (zmieni przydział, nr itd)... Najgorsze jednak jest to, że większość osób to kolekcjonerzy-marudy (nie pisze tu o nikim konkretnym). Stale im źle, nie dobrze... Bo przydział nie ten, bo kolor nie ten itd.. Myślę, że rozumiesz o co mi chodzi :) Poza tym jak już wspomniałeś o realizmie... Jaki jest sens kompletowanie "cukierkowatego" składu? Przecież to jest nie realne i to właśnie bardziej bije w oczy niż 1mm napis gdzieś na pudle wagonu. Przepraszam za off top.
 

mikl

Znany użytkownik
#37
@Pantograf. To nie jest wybrzydzanie, tylko kwestia odpowiedniej wiedzy i wyboru produktu który spełnia wymagania klienta. i wątpię żeby kupujący np samochody czy lodówki mieli inne zachowania niż my kupujący "kolejki". Kiedyś też miałeś "wybor" pomiędzy Syrenka a Polonezem a my mieliśmy zestawy PIKO że składnicy harcerskiej. Teraz producenci samochodów nas tak samo zalewają nowościami jak PIKO wersjami wagonów 120A. Dla mnie np to że wagony z Białegostoku się pojawiły w nocnym z Wrocławia jest ważną informacją gdzyz jak większość kolekcjonuje kolejki z które mają wartość sentymentalna bądź wydźwięk lokalny. I tu nie jest kwestia psioczenia tylko świadomego wyboru produktu.

A mogłem wcisnąć przycisk " jestem na nie":)
 
#38
Nie porównujemy rzeczy użytku codziennego do hobby... Można zbliżyć się do dość cienkiej granicy. Rozumiem doskonale sentyment, czy też lokalny wydźwięk. Sam pragnę mieć tabor z mojej okolicy. Jednak kupuje to co kolorami się do tego zbliża.. A z czasem powoli będę przerabiał na to co ja chce mieć. Wyżej pisałem jednak o osobach, które marudzą bo producent wydał wagon z st. X a nie Y. Albo, że nie połączy sobie w tubie wagony bo tak nie było, a chce mieć "realny" skład. Co to za "realny" skład skoro jest cukierkowaty? Jest pewność, że ten konkretny model (mam na myśli nr inwentarzowy wagonu) był dokładnie w tym składzie? Tak jak Michał napisał. Kiedyś dawali co było w miarę zapotrzebowania i jechało. Różne wyjątki od reguły były. Nawet takie gdzie pociągi EC lokomotywy ET22 prowadziły.
Prośba do moderatora o przesianie wpisów i umieszczenie w odpowiednim dziale ;)
 

Kempol

Administrator
Zespół forum
Donator forum
MSMK
GGM
#39
Panie i Panowie, nie zapominajcie, że w całej tej diatrybie, którą tak zaciekle prowadzicie, chodzi o hobby. Czyli najprościej mówiąc, czynności wykonywanej dla relaksu, dla własnej przyjemności w wolnym czasie, no chyba że akurat to jest Wasze hobby, a nie modelarstwo czy kolekcjonerstwo.
 

techno

Aktywny użytkownik
#40
@Pantograf. To nie jest wybrzydzanie, tylko kwestia odpowiedniej wiedzy i wyboru produktu który spełnia wymagania klienta. i wątpię żeby kupujący np samochody czy lodówki mieli inne zachowania niż my kupujący "kolejki".
Małe OT, ale temat mi dość bliski, dlatego się wypowiem ;) . Statystyczny kupujący samochody czy lodówkę bierze pod uwagę a) podstawowe dane techniczne w rodzaju używanego paliwa, liczby miejsc w samochodzie, czy wymiary zewnętrzne, by lodówka się w kuchni zmieściła, b) przywiązanie do marki ("20 lat miałem X, więc nie kupię nic innego"), jeżeli jest (czyli emocje); c) emocje ("ładne to to"). Różnica w wyposażeniu np. lodówek tych samych wymiarów jest aktualnie prawie żadna i przewagę konkurencyjną (wartość dodaną) robi się marketingiem, czyli w wolnym tłumaczeniu wciskaniu, że jak kupisz lodówkę A, to Messi z niej wyskoczy albo inny Lewandowski, a synek będzie się cieszył, że od miesiąca wcina z nim tą samą sałatę.

Statystyczny klient nie ma wiedzy na temat różnic między wyposażeniem samochodu/lodówki w podzespoły rodzaju/firmy A czy B (i np. późniejszych kosztów bieżącej eksploatacji z tym związanych - przykładowo koszty wymiany żarników ksenowocyh i zwykłych żarówek).

W naszym przypadku (czy to modelarstwa/czy to kolekcjonerstwa) średnia wiedza na temat będących na rynku produktów jest większa, a młodzi adepci szybko tej wiedzy nabywają (rodzi się pasja/hobby i zaczynamy wydawać na nią miliony monet) i zaczynają wybrzydzać;)

W przypadku zakupu lodówki czy samochodu (które kupuje się rzadko, chyba że jest się moim szwagrem, który wymienia auto co 3 miesiące, a lodówkami zajmuje się zawodowo ;) ) mało osób odczuwa potrzebę zdobycia wiedzy o systemie odprowadzania wody, ilości kompresorów, czy różnicy między układem górno- i dolno-zaworowym.
 

Podobne wątki