1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.
  2. Rozpoczynając temat w dziale Tabor prosimy o dołączenie prefixu z wielkością o której traktuje temat.
  3. Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
    Wyłącz powiadomienie

PIKO - modele lokomotyw serii SU42/SM42/SP42 - wybrane wpisy

Dyskusja w 'Tabor' rozpoczęta przez użytkownika Krzysztof Koj, 20 Stycznia 2008.

Status tematu:
Zamknięty, nie możesz umieszczać w nim kolejnych wpisów.
  1. maxeus

    maxeus Znany użytkownik

    Żeby niepotrzebnie nie pisać, to wyjątkowo sam się zacytuję:

    Dodam tylko, że na chwilę obecną jest poprawiony jeden wózek, zmatowione pomosty i odrobinę zamalowne poręcze u podstawy.
    oprawiłem lekko sygnały, ale pewnie jeszcze przy nich pogrzebię jak i dorobię poręcze pod buforami.
    Na chwilę obecną nie mam czasu grzebać przy swojej, więc tyle mozna zobaczyć po mojej zabawie w weekend, dla porównania z fabrycznie czystym modelem.
     

    Załączniki:

    • Doceniam Doceniam x 4

  2. Bynio

    Bynio Znany użytkownik

    Witam. Bardzo miło widzieć tyle pochlebnych jak i krytycznych uwag na temat modeli lokomotywy SM/SP42. Nakład każdej lokomotywy zakładany jest na 500 sztuk, z czego należy odliczyć ilości na promocję i zobowiązania wynikające z możliwości wykorzystania wzoru malowania. Czyli pozostaje około 495 sztuk. Modelu 59460 trafiło do sprzedaży 487 sztuk i nie ma już żadnej w magazynie u dystrybutora. Kolejny model 59461 - SP42 planowana jest w ilości 498 sztuk a zamówień na ten model na dzień dzisiejszy jest 572. Z kolei niektóre firmy zaczęły składać już zamówienia na kolejny model 59462 - SM42 i obecnie zamówień jest na 510 sztuk. Jeżeli uważacie Panowie te informacje za chwyt marketingowy to życzę Wam "Miłego wieczoru". Jest ogromny problem w zaspokojeniu zamówień w stosunku do zapotrzebowania. Mam nadzieję, że Panowie macie dobre "źródło zaopatrzenia" i następne modele będą dostępne dla Was wszystkich. Plan produkcyjny na 2013 zostanie zaprezentowany w styczniu 2013.
     
  3. CoCu

    CoCu Znany użytkownik

    Koledzy i koleżanki. Co do silnika.

    Póki co, Wasze wpisy wskazują iż silnik zastosowany w modelu źle współpracuje z dekoderami, nawet mimo zmiany ustawień wartości poszczególnych CV. Może ktoś znajdzie odpowiedni dekoder, bądź odpowiednie ustawienia gwarantujące bezproblemowe działanie silnika przy niższych prędkościach.

    W każdym razie, zapewne część z nabywców modeli będzie rozpatrywało wymianę silnika na inny, znaczy lepszy. Niestety, silnik znajduje się w gnieździe w stalowej ramie modelu. "Niestety", gdyż przy chęci zastosowania innego silnika, jeśli miałby być większy, konieczne byłoby powiększenie gniazda poprzez frezowanie ramy, a to już jest większa robota. Zatem złotym środkiem byłoby znaleźć silnik o wymiarach jak najbliższych oryginalnemu. Wymiary nie mogą być większe, a jeśli będą mniejsze, to pomiędzy silnik a ścianki gniazda można wsadzić płytki plastikowe, by usadowić silnik w prawidłowym położeniu.

    Pozwoliłem sobie narysować schemat z wymiarami silnika zastosowanego w modelu SM42 firmy Piko. Może uda się komuś dzięki temu znaleźć inny zamienny silnik, o zdecydowanie lepszych parametrach.
    Zaznaczam, że pomiary wykonałem dokładnie na wyjętym z modelu silniku, a nie na oko.
    Oczywiście z obu stron silnika wychodzi wał.
    silnik zastosowany w modelu SM42 firmy Piko.jpg
     
    • Doceniam Doceniam x 2
  4. CoCu

    CoCu Znany użytkownik

    Spośród silników firmy Mashima, wraz z kolegą sądzimy że ten powinien pasować idealnie. :)

    MH-1624D.jpg
     
    • Doceniam Doceniam x 3
  5. brian-82

    brian-82 Moderator Grupy KSK Wrocław Staff Member FREMO Polska KSK Wrocław

    Pojawiła się recenzja modelu SM42 w Świecie Kolei.
    Według niej niestety seryjny silnik tak ma. ŚK testuje właściwości jezdne w analogu, więc nikła szansa, że cyfra coś pomoże. Model podobno startuje od 2,2 V szarpiąc.
    Prędkość maksymalna też jest mocno zawyżona (w przeliczeniu 139km/h).
     
  6. Uriel

    Uriel Znany użytkownik

    Też miałem zamiar zamontować silnik Buhlera... jednak okazało się, że on również jest trójpolowy ;) Pasował idealnie w miejsce fabrycznego silnika... No ale trudno ;)
    Jednak zamontowałem pięciopolową Mashime. Trochę roboty było ale się udało ;)
    Wygląda jakby był zamontowany fabrycznie:
    [​IMG]



    Tak natomiast wygląda fabryczny silnik PIKO:
    [​IMG]


    Filmik ukazujący (po kolei) jazdę z pięciopolówką na dekoderze:
    Roco ---> Lenz ---> a na końcu zasilanie analogowe.

    Z Roco się coś jednak gryzie... Lenz i analog - jazda jest perfekcyjna :)



    Nawet z wymianą silnika i elektroniki wyniesie mnie to dużo taniej niż zakup SM42 z EFC czy UMF :) ;)
     
    • Optymistyczny Optymistyczny x 1
  7. karol_mar

    karol_mar Znany użytkownik

    A u mnie po wywaleniu kondensatorów i dławików na zimo chodzi bardzo dobrze. Jak dla mnie jest ok.

    Jazda z minimalną prędkością, tzw. liczenie podkładów...
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  8. Elvis

    Elvis Znany użytkownik

    Jak już tak do mnie pijecie, to na dekoderze Zimo MX630 czy na MX645:
    CV2 = 20
    CV9 = 95
    bez dławików i kondziorków, w prosty sposób można je wyeliminować, odlutowywując przewód szary i pomarańczowy z płytki i podlutować je wprost do dekodera.
    Ale leciutkie szarpanie i tak będzie, bo coś mi się wydaje, że się za bardzo czepiacie. Nie zapomnijcie ile ten model kosztuje, z czegoś to musi wynikać.
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  9. Grzes

    Grzes Moderator forum Sterowanie oraz Mikro-producenci. Staff Member BGM

    Cytuję samego siebie......

    Jakoś się zmogłem jeszcze dzisiaj i zrobiłem testy - dekoder LENZ STANDART+,ustawienie j/w , żadnych przeróbek w "elektronice" PIKO
    Tak jak przypuszczałem - silnik pracuje praktycznie bezgłośnie i bez szarpania :)
    Nie jestem w stanie określić pracy pod obciążeniem na tych ustawieniach dekodera - dla tego prosiłem o info od osób , które mogą podpiąć LENZ-a do swojej SM-ki.
     
  10. pepej

    pepej Znany użytkownik

    Cholera jakiś horror, wstawiam do postu zdjęcie płytki z zaznaczonymi na czerwono elementami, które należy usunąć, zaznaczyłem również gdzie należy przelutować kabelki od silnika (pomarańczowy i szary) oraz który można wyrzucić - brązowy z końcówką oczkową przykręcany przy silniku. Tak jak pisałem wcześniej nie ma sensu usuwać elementów RC wystarczy usunąć te dwie czarne cewki (100) i przelutować kabelki od silnika (pomarańczowy i szary) we wskazane na załączniku miejsca

    plytka.jpg
    mam nadzieje, że PiotrK nie obrazi się za wykorzystanie kawałka zdjęcia :)
     
    • Doceniam Doceniam x 1
  11. corwin

    corwin Administrator Staff Member

    Niestety na stronie sk-model nie da się powiększyć zdjęć. Dlatego wrzucam tutaj pełne wersje do łatwiejszego obejrzenia.
    DSC_6569.jpg DSC_6629.jpg DSC_6630.jpg DSC_6642.jpg DSC_6646.jpg DSC_6647.jpg DSC_6648.jpg DSC_6649.jpg DSC_6650.jpg DSC_6651.jpg DSC_6652.jpg DSC_6653.jpg DSC_6654.jpg DSC_6657.jpg

    Zdjęcia są w dużej rozdzielczości. Naciskając strzałkę w górnym rogu można obejrzeć szczegóły na zdjeciach.
    Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony www.sk-model.pl
     
    • Doceniam Doceniam x 8
  12. Jarek

    Jarek Znany użytkownik

  13. Jarek

    Jarek Znany użytkownik

    Może będzie łatwiej.

    sp42a.jpg

    sp42b.jpg
     
  14. Bynio

    Bynio Znany użytkownik

    Witam. Przepraszam, że tak długo nie odpowiadałem, ale musiałem zgromadzić odpowiednią dokumentację jak i zgode poszczególnych Panów na wykorzystanie korespondencji.
    Przedstawiam opinię Pana Krzysztofa Koja i Pana Pawła Terczyńskiego w sprawie oznaczenia lokomotywy SP42:

    Witam !

    Niestety, ja też się spodziewałem, że kiedy już ukażą się modele tych lokomotyw, szczególnie w oznakowaniu z dawniejszych lat, zacznie się polowanie na tzw. "błędy"...
    Ponieważ jednak jestem już człowiekiem doświadczonym i zaprawionym w "bojach" o prawdę historyczną, przygotowałem się za wczasu do odpierania takich ataków jak ten :).
    W warunkach PKP (ale przecież nie tylko !) rzeczywistość odbiegała na ogół od teorii zawartej w przepisach i normach.
    Z rozdźwiękiem pomiędzy tym co "powinno być", a tym co "rzeczywiście było" miałem do czynienia na codzień, pracując przez 11 lat w jednej z wielu jednostek liniowych PKP.
    Właśnie z tych powodów, opracowując dziś dokumentację do oznakowania modeli, nie ufam bezkrytycznie swojej pamięci, ani też (broń boże !) nie sugeruję się wyłącznie obowiązującymi przepisami i w przypadku jakichkolwiek wątpliwości konsultuję swoje ustalenia z osobami posiadającymi praktyczne doświadczenie w kwestiach eksploatacji i oznakowania taboru PKP, a szczególnie taboru trakcyjnego.
    Tak było również w przypadku opracowywania dokumentacji do oznakowania modelu lokomotywy SP42-064, w przypadku której miałem kilka wątpliwości.
    Moje wątpliwości dotyczyły m.in. właśnie formy wykonania napisów określających macierzystą lokomotywownię i DOKP, ponieważ pamiętałem, że w tamtych latach bywało z tym bardzo różnie, a brakowało mi zdjęcia jakiejkolwiek lokomotywy z MD Choszczno z tamtego okresu.
    Napisałem
    więc w tej sprawie do swojego kolegi, pana Pawła Terczyńskiego, autora licznych publikacji na ten temat i niekwestionowanego autorytetu w sprawach historii polskich lokomotyw spalinowych i elektrycznych.
    Poniżej odpowiedź, a w załączeniu zdjęcie jakie wówczas otrzymałem:


    ----- Original Message ----- -----Oryginalna wiadomość-----
    From: Pawel Terczynski
    Sent: Wednesday, July 27, 2011 7:21 PM
    To:
    biuro@pmr-modele.pl

    Subject: SP42-266

    Witam,
    w załączniku jedyne moje zdjęcie z SP42 z Choszczna "tamtych" lat. Jest to
    SP42-266 sfotografowana w Pile Gł. w dniu 11 lipca 1991 r. Nie widać danych
    naprawy okresowej, ale za to są dobrze widoczne napisy dot. DOKP i MD.
    Spojrzałem tez na kilkanaście innych zdjęć z tego okresu (1986 - 1990) i na
    żadnym lokomotywy SP42 nie mają jeszcze białego prostokąta, choć w przypadku
    elektrowozów były one już malowane na wszystkich pojazdach.
    Pozdrawiam-
    PT


    Jak Pan widzi, sposób oznakowania lokomotyw SP42 z MD Choszczno w roku 1988 (a nawet później, bo jeszcze w roku 1991!) odbiega od tego, co wynika z "ogólnie" znanej historii i pozostaje się tylko cieszyć, że kupując model lokomotywy SP42-064 można dowiedzieć się jak było w rzeczywistości czyli, że nie stosowano jeszcze wówczas na tych lokomotywach białego tła pod nazwą macierzystej jednostki, a "Pomorska DOKP" istniała wtedy (na ogół) tylko "na papierze" :).
    W sumie bardzo dobrze się stało, bo człowiek powinien uczyć się całe życie i ma prawo popełniać "ewidentny błąd", ponieważ moim zdaniem, najważniejszą funkcją modeli kolejowych jest ich rola edukacyjna.


    Tak więc, oczywiście należy zareagować, wklejając na forum fragment zdjęcia lokomotywy SP42 z widocznymi napisami MD Choszczno i DOKP Szczecin, podając równocześnie datę jego wykonania t.j. 11 lipca 1991 roku.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Koj
    Zgodę na ujawnienie tej korespondencji jak i zamieszczenie zdjęć otrzymałem od obu Panów i wyrażam swoje gorące podziękowanie
     

    Załączniki:

    • Doceniam Doceniam x 7
    • Super! Super! x 1
  15. Andrzej Harassek

    Andrzej Harassek Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów Staff Member Donator forum

    Ponieważ to ja wywołałem całą tę dyskusję, czuję się w obowiązku zabrać głos i teraz. Rzeczywiście, nazwa DOKP i macierzystej lokomotywowni częsta była malowana bez białego tła, szczególnie na lokomotywach manewrowych. Takie białe tło stosowano natomiast dość powszechnie już w połowie lat 1970-tych na dużych lokomotywach, co widać m.in. na zdjęciach w galerii Flickr, do których link był wcześniej podany. Moja wątpliwość dotyczyła jednak przede wszystkim nazwy DOKP. Jak widać na zamieszczonym przez Kolegę Bynia zdjęciu, okazuje się, że nie zawsze była to pełna nazwa (w tym wypadku Pomorska DOKP). Jednak na fotce widać też, że przed skrótem DOKP jest litera "P", będąca skrótem od słowa "Pomorska". I właśnie tej literki zabrakło na modelu, co spowodowało całe zamieszanie. Na zdjęciu cały napis wygląda tak:
    PDOKP Szczecin
    MD Choszczno
    Ciekaw jestem, jakie jest oznaczenie SP42-064 na zdjęciu zamieszczonym na stronie SK-Model, na którym wyraźnie widać biały prostokąt? Przypuszczam, że na oryginalnej fotce dałoby się napisy odczytać.

    Jednocześnie pragnę wyrazić nadzieję, że Krzysztof Koj nie odbiera całej tej dyskusji jako personalny atak na siebie.

    Pozdrawiam Krzysztofa i wszystkich Kolegów

    P.S. W tzw. międzyczasie koledzy też zauważyli tę literkę P, ale gdy wstawiałem post, tego nie widziałem.
     
  16. Bynio

    Bynio Znany użytkownik

    Witam. Zdjęcie całej lokomotywy zrobione 11 lipca 1991.
     

    Załączniki:

    • Doceniam Doceniam x 2
  17. Bynio

    Bynio Znany użytkownik

    Witam. Takiej treści mail otrzymały dzisiaj wszystkie sklepy:

    W dniu 2012-10-02 17:20, Sk Model pisze:
    Witam !!!!!!!!

    Nie mamy już w sprzedaży lokomotyw SM/SP42. Wszystkie zostały sprzedane !!!!!

    Następna lokomotywa 59462 będzie w sprzedaży od 05-11-2012.

    Pozdrawiam
    Zbigniew Kownacki
    -------------------------------
    SK-Model
    80-299 Gdańsk
    ul. Jednorożca 1A
    tel. (0048 58) 520 90 33
    fax (0048 58) 558 30 56
    www.sk-model.pl
     
  18. RafałM

    RafałM Znany użytkownik

    Witam

    Chciałbym napisać parę słów odnośnie lokomotyw PIKO SM42 SP42.Jestem szczęśliwym posiadaczem obydwóch modeli i mam nadzieje ze następnych także. Cieszę się ze firma SK Model po wielu latach perturbacji dopięła swego i jako pierwsza wprowadziła do sprzedaży seryjny model Polskiej lokomotywy. Jasne ze można by było się przyczepiać do kilku niedociągnięć lub braków w tym modelu, ale jak już wielu napisało za taką cenę nie można żądać jakości modeli za kilka tysięcy Euro,(choć i tam one występują)

    Jak większość z tych którzy kupili model tez miałem problem z szarpaniem na wolnych obrotach czy to w analogu czy to w cyfrze.Drażnił mnie ten fakt i postanowiłem coś zrobić

    Rozebrałem lokomotywy i zacząłem szukać przyczyny.W moim przypadku pomogło rozebranie wózków w drobny mak,wymycie wszystkich zębatek i obudowy alkoholem z
    tego chińskiego smaru, który sprawiał wrażenie starego(kolor żółto –biały)Następnie złożenie całości do kupy i posmarowanie oliwką Fallera. Dogiąłem także mocniej blaszki zbierające prąd z kół. Jak dla mnie to jazda wydaje się teraz bardziej płynna i co ciekawe lokomotywa nie szarpie.
     
    • Doceniam Doceniam x 6
  19. Andrzej Harassek

    Andrzej Harassek Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów Staff Member Donator forum

    Z całą pewnością nie. Kremowo-niebieskie malowanie zniknęło jeszcze przed IV epoką, więc na pewno nie było takich wagonów na przełomie lat 1980-90. Nawet, gdyby zignorować datę rewizji SP42-064, to SP42 nie było przed 1969 rokiem (koniec epoki III). Od wielkiej biedy mogę sobie wyobrazić SM42 w bardzo wczesnej wersji (z prostą ostoją) i w oznaczeniach z III epoki, chociaż nie byłby to typowy skład. Kremowo-niebieskie wagony były w zasadzie przeznaczone do ruchu z wagonami silnikowymi w tych samych barwach.
     
    • Doceniam Doceniam x 3
  20. RafałM

    RafałM Znany użytkownik

    Panowie tylko spokój, bo ludzie czytają te bzdury pewnych „specjalistów” i być może stracą rozeznanie czy chodzi tu o model czy o politykę sprzedaży i dystrybucji a to forum dotyczy marketingu firm produkujących modele.
    Wracam do tematu szarpania lokomotywy na wolnych obrotach. Jak już wspomniałem wcześniej jedną z metod na lepszą jazdę jest wyczyszczenie wózków z chińskiego smaru. Dwa dni temu dostałem do zamontowania w dwóch lokomotywach dekodery ZIMO jeden dźwiękowy drugi tylko jazdy. Obydwa pochodzą od Leszka(ELVIS) także z pewnego źródła. Zacząłem od dekodera dźwiękowego.Standartowo czyszczenie wózków, dogięcie blaszek i na tory. Lokomotywa jeździła w miarę dobrze, kilka przestawień CV i byłoby wszystko w porządku gdyby nie pewien szczegół. Lokomotywa jeździła normalnie, ale w pewnym momencie stawała i wyglądało to tak jakby dekoder się resetował, poczym ruszała i jechała dalej. Działo się to wszystko w różnych miejscach na torowisku i różnym odstępie czasowym. Zacząłem kombinować czyściłem koła styki silnik, zmieniałem adresy CV, ale nic nie pomagało. Dekoder ten włożyłem do innej lokomotywy także PIKO i o dziwo wszystko śmigało pięknie. Po kilku godzinach kombinacji stwierdziłem ze ewidentnie problem leży po stronie elektroniki w modelu. Na pierwszy ogień odlutowałem przewody zasilania silnika i odbioru prądu z kół z płytki drukowanej i dolutowałem przewody bezpośrednio do dekodera. Ten zabieg nic nie zmienił.No to dalej kombinowałem i skończyło się tym ze całkowicie ominąłem płytkę z elektroniką a wszystkie przewody dolutowałem bezpośrednio do dekodera(płytkę usunąłem) Okazało się ze lokomotywa zaczęła pięknie jeździć bez szarpania i zatrzymywania się. Coś musiało boleć elektronikę. W drugiej lokomotywie też było ciężko wysterować płynną jazdę.Wprowadzałem wiele CV między innymi te z forum, ale daleko było do ideału. Dlatego poszedłem na łatwiznę i od razu usunąłem płytkę i lokomotywa jeździ bez zarzutów.
    Płytka, o której mowa to jest ta z gniazdem gdzie wtykamy wtyczkę dekodera.
     
    • Doceniam Doceniam x 5
Status tematu:
Zamknięty, nie możesz umieszczać w nim kolejnych wpisów.

Udostępnij